Nasz trans powszedni

oczy to najbardziej hipnotyczny narząd, drapieżniki potrafią wzrokiem obezwładnić ofiarę
oczy to najbardziej hipnotyzujący narząd,

O co chodzi z tą hipnozą? To umiejętność, lub też technologia pozwalające na wywołanie, utrzymanie i wykorzystanie stanu transu. Trans zaś jest naturalną formą aktywności naszego umysłu. Jednak to szczególna aktywność, pogranicze snu i czuwania, jeden z najbardziej kreatywnych stanów, jakiego doświadcza twój układ nerwowy.  Stan ogromnego potencjału i nieograniczonych możliwości. Niestety większość z nas nie potrafi z niego skorzystać. 

Czy wrzuciłaś kiedyś do koszyka produkt, którego nie zaplanowałaś kupić i dopiero przy kasie okazało się, że znajduje się wśród innych, zaplanowanych zakupów? Czy zdarzyło ci się zasnąć na wykładzie? A jednak miałeś otwarte oczy i w zasadzie nie był to sen. Czy zdarzyło ci się wracać do domu autobusem, tramwajem albo nawet prowadząc własny samochód i przed drzwiami nie pamiętałaś ani jednego fragmentu przebytej drogi? Czy miałaś kiedyś sen, tak realny, że przez chwilę po obudzeniu, nie mogłeś uwierzyć, że jesteś w prawdziwym świecie? Oczywiście, że tak.

Większa część aktywności naszego mózgu odbywa się we śnie. Nasza nieświadomość kryje bogactwo tajemnic, które sprawiają, że w czasie czuwania jesteśmy tym, kim jesteśmy. Ale również stany zbliżone do snu, zdarzają się w czasie czuwania, w ciągu dnia. Poruszamy się wówczas jak z użyciem autopilota. Większość czynności i reakcji jest wówczas zautomatyzowana, nawykowa i brak w czasie ich wykonywania refleksji. Silnie transującym bodźcem jest telewizja. Poznałem wiele rodzin, które funkcjonują całe popołudnia i wieczory przy włączonym telewizorze.

Anatolij wykorzystywał potęgę tewlizji, i "zabójczy" wzrok
Anatolij Kaszpirowski perfekcyjnie wykorzystywał potęgę telewizji, i "zabójczy" wzrok

Kiedyś z Michałem dokonaliśmy skrupulatnej analizy takiego modelu życia rodzinnego. Michał przygotowywał się do wielkiego projektu marketingowego, starając się udowodnić swojemu klientowi, że klasyczny model reklamy w dobie Internetu i masowego bombardowania informacjami jest nieskuteczny. Życie takiej stransowanej rodziny wygląda mniej więcej tak: Padają tylko zdawkowe odpowiedzi, komentarze, urywane komendy. Brak kontaktu wzrokowego między domownikami. Osoby skoncentrowane na ekranie telewizora, zazwyczaj umieszczonego w centralnym miejscu, jedzą coś, krótko rozmawiają, piszą esemesy, odrabiają lekcje, wchodzą lub wychodzą do pomieszczenia. Do tego często pojawia się alkohol, dodatkowy czynniki transujący. Bez przerwy, dość głośno działa telewizor, pozornie nikt nie zwraca na niego uwagi, lecz mniej więcej, co kilka sekund na kilka sekund różne osoby w różnym czasie spoglądają na jakiś obraz aktualnie emitowany na ekranie. Wpatrują się w ekran z tak wielką koncentracją, jakby właśnie dowiedzieli się o wielkiej wygranej, po czym tracą uwagę na kilka minut, czasem krócej, by znów przez moment zastygnąć ze wzrokiem wbitym w jakiś fragment programu.  To wielkie odkrycie! Współczesnych odbiorców przestała hipnotyzować treść. Ona znikła, jest często nierozróżnialna. Poszczególne programy, seriale a zwłaszcza reklamy tak bardzo upodobniły się do siebie, że straciły swoją wyjątkowość, w dodatku doświadczamy ich natłoku. W przeciętnej ofercie telewizji satelitarnej, lub kablowej jest kilkaset programów.  Kolejne zjawisko, które występuje w naszej modelowej rodzinie to stała częściowa uwaga. Jesteśmy nieustannie pobudzani informacjami o różnej sile oddziaływania. Zatracamy zdolność rozróżniania, co jest ważne, a co mniej ważne lub nieistotne. Nakłada się na to kolejny efekt – nadpobudliwości wieczornej, czyli przesadnie zwiększonej aktywności w czasie, gdy nasze rytmy biologiczne zachęcają nas do snu i odpoczynku. Co dziej się z członkami rodziny? Są w transie, zahipnotyzowani nie tylko telewizorem, ale urywanym, a jednak przewidywalnym rytmem życia. Gdzieś w pokoiku dziecko stransowane grą komputerową nie może się oderwać nawet na siusiu, obok tata „przyspawany” do Internetu trzecią godzinę, dalej mama wpatrzona w telewizor.  Gdybyśmy ich przepytali o to, co wydarzyło się w ich życiu rodzinnym tego wieczora, co dostrzegli na ekranie telewizora albo komputera, jakie informacje do nich dotarły, odpowiedź byłaby co najwyżej ogólna. Mówi się o zagrożeniach  wynikających z reklamy podprogowej, czasem kwestionuje się nawet jej istnienie, jednak w opisanym modelu rodziny wszystko jest podprogowe.

Mózg dopełnia figury, nadaje im treść i znaczenie. Co widzisz?
Mózg dopełnia figury, nadaje im treść i znaczenie. Co widzisz?

Tego rodzaju tryb życia warto przerwać, choćby po to żeby świadomie doświadczyć przyjemności, która może pochodzić z refleksji nad codziennością. Konkretniej? Co wolisz: siedzieć na nudnym monotonnym wykładzie, który cię hipnotyzuje, lecz musisz go odbębnić, czy na interesującym seminarium z eksperymentami? Co wolisz, oglądać w telewizji zmagania restauratorów i kucharzy, czy wspólnie z przyjaciółmi ugotować znakomitą kolację? Przyglądać się zabawie, czy bawić się z innymi?Taka jest różnica między byciem w bezmyślnym transie i przebudzeniem.

Warto jednak stany transowe wykorzystywać świadomie dla zwiększenia kreatywności, poprawy zdrowia, usunięcia osobistych barier, nałogów, ograniczających przekonań…. Zastosowań jest wiele. Nad wieloma pracowaliśmy z Michałem. O tym za chwilę…

PS. MB & MB to nasze monogramy, jesteśmy też spod tego samego znaku zodiaku, a nasze symboliczne zwierzęta mocy – no cóż – to koty. O wilku będzie jeszcze mowa.

Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

10 komentarzy

  1. a mógłbyś zamieścić ten obrazek w 3D ?

  2. od drugiego listopada trwa zmasowany trans świąteczny, potrwa jeszcze około dwa tygodnie, wielu poddaje się temu świadomie, wielu, może większość nieświadomie, zewsząd sączy się świąteczna mantra..można by rzec, że każdy wybiera to co dla niego najlepsze, ale aby czy na pewno?

  3. ..widzimy to co chcemy widzieć, jesteśmy autorami obrazów, które docierają do naszego mózgu, tworzymy projekcje, hipnotyzujemy sami siebie..na obrazku z czerwoną kreską widziałem głównie kreskę, dopóki nie przeczytałem komentarza Pana Macieja..

  4. co do snów ..dziś miałam sen o śnie ( w czasie snu opowiadałam sen ) …interesujące jak dla mnie …
    co do obrazka ( oczywiście linie …powodują że widzę twarz ..w tym tą znaną …ale patrząc z innej perspektywy to ja widzę kwiaty …)
    co do transu …nie wiedziałam że to może być trans ale stosuje go jako wizualizacje tego co pragnę , w tym dbania o siebie – zdrowia …kreatywnym szukaniu rozwiązań wielu spraw ..i zachęcam wszystkich ..bo ja absolutnie wierzę że kowalem Naszego życia ( nie losu – bo to trochę negatywne znaczenie ma ) jesteśmy my sami !
    Ja o siebie bezgranicznie dbam ( staram się ) …zaczynając od tego co o sobie myśle i jak myśle ! ( nie bojąc się i nie szukając problemów )
    Dobranoc wszystkim kotom ( i wilkom ) …chodzących własnymi drogami …
    ściskam …

  5. Często dopada mnie refleksja – a jak św Mikołaj leci saniami i zagląda przez okna to co widzi? Głównie ludzi siedzących bez ruchu i patrzących się w jeden punkt przed sobą, punkt, który omiata ich błyskami świateł. Albo przed telewizorem albo przed komputerem. Życzę sobie żeby omiatało mnie światło ludzi których miałam szczęście już poznać lub mam szczęście jeszcze poznać.

  6. widzę co to za postać !!! ale nie będę zdradzać :) kiedyś parę lat temu było kilka takich doniesień w prasie, czy widzenie zjawisk „nadprzyrodzonych” to też hipnoza?

  7. Jaka jest w takim razie różnica pomiędzy hipnozą „telewizyjną” a hipnozą stosowaną świadomie? Nie rozumiem różnicy pomiędzy oglądaniem gotowania w tv, a gotowaniem z przyjaciółmi, to znaczy rozumiem, że tu jestem bierna, a tam aktywna itd. ale czy to oznacza, że kiedy coś robię z przyjaciółmi, albo uczestniczę w zabawie też jestem zahipnotyzowana, tylko inaczej?

  8. Na obrazku z czerwoną kreską, widać zdaniem pewnych wyznawców, charakterystyczną postać, której wizerunku nikt nie zna, ale wszystkim się wydaje, że ją znają. Wystarczy wpatrywać się kilka sekund, zamknąć oczy i już….

  9. jedyny komentarz jaki mi się nasuwa w tym momencie to „prawda jest hipnozą”…

    a w obrazku z czerwoną kreską widzę twarz człowieka… mężczyzny, być może ducha… ciekawe co zobaczę tam za tydzień :)

    miłej niedzieli!

Komentarze są wyłączone.