co by tu skopiować?

Nauki tao. Odsłona szósta. Plagiat.

– Co czytasz? – spytał Glenn kończąc przygotowywanie śniadania we wspólnej kuchni zaciekawiony polskimi przekleństwami kolegi.

– Jakiś facet napisał reportaż i okazało się, że przepisywał gotowe fragmenty z książek innych autorów i to z powieści.

Dzień był piękny, słoneczny. Wietrzna noc zmieniła się w słoneczny, bezchmurny poranek. Atlantyk cofnął się nie wiedzieć dokąd odsłaniając czarne skały. Wydawał się majestatycznym jeziorem z filmu „The Truman Show”, taflą kończącą się chmurami, które wyłaniały się wprost zza horyzontu.

– Czyli popełnił plagiat – stwierdził Glenn przełykając poranną owsiankę. – Już po gościu. Nie dość, że plagiat to jeszcze reportaż okazał się zmyślony. Już po gościu.

– Raczej nic mu nie będzie, to prawicowy pisarz – odpowiedział uczeń.

– U nas w Ameryce, czy prawicowy czy nie, nie miałby szans. Nawet nagrodę Pulitzera odbieramy za taki numer.

– A u nas, w Polsce nikt się plagiatem nie wzrusza, gdyż kopiowanie jest dość popularnym zjawiskiem – stwierdził uczeń, który nie był uczniem. – Niestety, od prac licencjackich po reportaże plagiaty są u nas powszechne. Nazywamy to “społecznym przyzwoleniem” – westchnął przesuwając kolumnę na tablecie i dodał: – W dodatku cała prawica będzie teraz pismaka bronić, że atakują go nienawistni przeciwnicy, że to zemsta za odsłanianie niewygodnej prawdy i tak dalej…

– Dlaczego tak u was jest? – zdziwił się Glenn.

– No cóż, musiałbym ci opowiedzieć całą współczesną historię Polski.

– A jednym zdaniem się nie da? – Glenn uśmiechnął się szeroko.

– Jednym zdaniem? My Polacy nie potrafimy być w tao, ani w zen, ani w buddyjskiej równowadze, odwołując się do naszej, małej wspólnoty taoistycznej.

– I co z tego konkretnie wynika? – rzeczowo spytał Glenn.

– Jesteśmy bardzo emocjonalni i jednocześnie idealistyczni. Nadwrażliwi na swoim punkcie, w dodatku neurotyczni i skłonni do oceniania. Ta mieszanka wywołuje skrajność poglądów. Mówimy nawet: “Każdy sobie rzepkę skrobie”. Chodzi o egocentryzm – wyjaśnił. – Ponadto brakuje nam poczucia lojalności wobec innych członków narodu a za wspólnotę uznajemy tylko tych, którzy z się z nami zgadzają – stwierdził uczeń i spojrzał na mistrza, który siedział w otwartych drzwiach na patio i popijał kawę z gigantycznego kubka. – A co ty o tym sądzisz mistrzu? – spytał zaczepnie.

– Być może Polacy nie rozumieją, że świat jest tym mniej sprawiedliwym miejscem, im częściej i głośniej o sprawiedliwości krzyczą innych wytykając palcami – mistrz odpowiedział nie odwracając głowy skierowanej w stronę nieba.

– Zaraz, zaraz a co to ma wspólnego z plagiatem? – zdziwił się Glenn. – To przecież zwykłe przestępstwo. Czy u was w Polsce plagiat nie jest przestępstwem?

– W słusznej sprawie, nie – odpowiedział uczeń.

– A kto decyduje, która sprawa jest słuszna a która nie? – zdziwił się Glenn.

– Każdy robi to na swój użytek. Na tym polega nasz problem – powiedział uczeń zamykając pokrywkę tabletu.

– To macie kłopot – zaśmiał się Glenn.

– No właśnie – odpowiedział mistrz – gdyż zawsze ktoś komuś narzuca swoje rozumienie prawdy i dziwi się, że tamten nie chce tego rozumienia przyjąć.

Nauki tao. Odsłona szósta. Plagiat.
5 (100%) 2 votes

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

3 komentarzy

  1. W coachingu bierze się to, co co się chce wziąć dla siebie, w takiej formie, w jakiej jest się w danej chwili przyswoić. Wszystko byle zdążyć przed byciem RIPem, byciem pod Drugiej Stronie Lustra, odpowiedzeniem tak światłu w tunelu i kolektywowi dusz… Czasami dwie, trzy osoby wpadają na świecie na tę samą myśl. Podobne wynalazki, które ktoś inny podchwyca jak Łukasiewicz zawdzięcza swoją sławę sobie, ale i ludziom, pewnemu Żydowi. Myślę, że w całym potoku i nawałnicy różnych nacji: Szwedów, Niemców, Tatarów, dobrze, że w Polsce swoje miejsce zagrzewali Żydzi – że tutaj mieli swoją Ojczyznę. Ślady kultury chasydzkiej widać na szczęście po dziś dzień. Dla mnie to Tora, to jednak coś niezgładzaonego przez Holocaust i mimo niesnasek, homofobicznych postaw niektórych mocno zakochanych z podświadomości w kulturze intelektu, dobrze że widac te wpływy obok wpływów Islamu.

  2. Na stronie 195 KryZysku piszesz:

    W szkole zakazywano Ci ściągania, tymczasem to jeden z najlepszych sposobów pozyskiwania nowej wiedzy. Naśladuj, upraszczaj, dodawaj. Rozwijaj. Przekształcaj. Twórz nowe. Ściągaj od najlepszych i modyfikuj ich rozwiązania.

    Wedle jednej z definicji plagiat to pojęcie z zakresu prawa autorskiego oznaczające skopiowanie cudzego utworu (lub jego części) wraz z przypisaniem sobie prawa do autorstwa poprzez ukrycie pochodzenia splagiatowanego utworu. Może być nim obraz, grafika, fotografia, piosenka, wiersz, praca magisterska, praca doktorska, publikacja
    naukowa jak również gra komputerowa. Źródło: Wikipedia

    Granica jest cienka. Wszystko zależy od intencji. Jednakże dla mnie wprawnych umysłów może to być mylące i wprowadzać w stan dysonansu poznawczego.

    Ot taka ciekawostka.

  3. Po ostatnich ustawieniach przyszła mi taka myśl: “Czy lubiłabyś osobę, która z “dobrego serca” narzucała by ci pewien sposób życia, mimo, że nie miałabyś na niego żadnej ochoty? ” :)

Komentarze są wyłączone.