Nuño Alvares Pereira

Nocą dwóch przyjaciół  taką oto prowadziło rozmowę:

— Zastanawiałem się ostatnio nad tożsamością narodową  — powiedział.

—Nad czym konkretnie? — spytał ten drugi.

—Nad historią, językiem, literaturą.  Zastanawiałem się co sprawia, że współczesny człowiek czuje się Polakiem albo Finem lub Czechem? Kiedyś to było proste. Wróg, powstanie przeciwko najeźdźcy, wioska, religia, tradycja decydowały o przynależności, ale teraz, kiedy drugim językiem jest angielski, łączy na sieć i w ciągu kilku godzin można być w Singapurze albo w San Diego stare kryteria przynależności przestają być aktualne.

— Nie rozumiem na czym polega pytanie? Moim zdaniem nic się nie zmieniło, ludzie nadal czują się patriotami, śpiewają swoje hymny na meczach i kibicują swoim zawodnikom, zobacz choćby teraz, na Olimpiadzie. Ludzie nadal świętują swoje rocznice i tylko oni rozumieją kim był generał Okulicki-Niedżwiadek, Nuño Alvares Pereira albo Emiliano Zapata.

— Ale to ich dzieli zamiast łączyć — powiedział ten pierwszy. — To ich zawsze dzieliło, to nas zawsze dzieliło: język, religia, obyczaje tak zwana kultura, to przekleństwo. Zamiast czuć się po prostu ludźmi, mieszkańcami planety, zasklepiamy się w jakich małych patriotyzmach i kultywujemy rywalizację. Nasi wygrali, tamci przegrali. My i oni. Zawsze są jacyś tamci. Jakieś cholerne dowody, że nasi są lepsi od obcych.

— A mnie to nie dziwi. Jesteśmy zwierzakami stadnymi, więc nawet kiedy stado się rozrosło, to wciąż potrzebujemy wiedzieć jakie jest nasze stado — westchnął ten drugi.

— A w zasadzie kim był ten Nuño? — spytał ten pierwszy.

— No widzisz — uśmiechnął się ten drugi — to fragment tożsamości i powód do narodowej dumy. Każdy Portugalczyk wie kim był Nuño Alvares Pereira, tak jak każdy Polak wie kim był generał Okulicki-Niedżwiadek.

 —Sądzę, że się mylisz— powiedział ten pierwszy. — Mało kto w Polsce wie kim był generał Okulicki, rotmistrz Pilecki czy generał Bór-Komorowski. Chociaż minęło 68 lat i myślę sobie, że może to nawet dobrze.

—Dobrze? — zdziwił się ten drugi — No to na czym, u licha, chciałbyś budować tożsamość narodową?

Rozmawiali jeszcze długo w nocy o patriotyzmie, ojczyźnie, tożsamości narodowej. Dziwne, oldskulowe tematy.

Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

6 komentarzy

  1. … a to tylko kolejne słowa, poglądy, przekonania.. co wnoszą? może nic.
    może są tylko niepotrzebnym zaśmiecaniem przestrzeni.
    kiedyś miałam mocne przekonania & przeświadczenia, teraz przekonań mam coraz mniej (uff, jest lżej).
    ostatnio wiele rzeczy ze mnie odpada. nie wiem co odpadnie jutro. może „ja” sama odpadnę :)

    tymczasem dziękuję za wszystko i spadam (na czas nieokreślony).
    życząc Miłości wewnątrz siebie i dookoła.
    jeśli ktoś chce.

    :)

    I come alive and I get giddy I am taken and globally naturalized
    I am a citizen of the planet
    From simple roots through high vision
    I am guarded by the angels
    My body guides the direction I go in

    Alanis Morissette – Citizen Of The Planet

    http://www.youtube.com/watch?v=7zgyQnLa4oM

  2. kilka razy podchodziłam do pisania tego komentarza i tyle chciałabym napisać, ale jednak słowa nie są w stanie oddać w pełni tego co „czuję”. spróbuję jednak.

    Bo kiedy myślę o granicach, to na myśl przychodzi mi tylko jedna – ta stworzona przez ego. Reszta jest umowna.

    Bo czuję się przede wszystkim istotą która zamieszkuje ciało ludzkie – ok więc, w tym wydaniu – jestem człowiekiem. Zamieszkuję jedną z planet, zajmuję kawałek przestrzeni która wg ustaleń została nazwana Polską.
    Urodziłam się w „Polsce”, ale równie dobrze mogłam się urodzić w zupełnie innym miejscu (na innym kontynencie), wówczas mówiłabym w innym języku i być może byłabym muzułmanką. Być może kazano by mi walczyć za mój kraj przeciwko Polsce?
    Być może w alternatywnej, równoległej rzeczywistości miałabym walczyć przeciwko sobie samej. A więc kim jest wróg, kim są „inni”?
    To tylko gdybanie, ale zmienia perspektywę.

    Na szczęście jestem wolnym człowiekiem i nikt mnie nie może zmusić do walki o coś w co nie wierzę, czego nie czuję.

    Myślę też o piosence Johna Lennona – IMAGINE. Utopia? Być może, ale to coś co czuję.

    Jest też krótki filmik na you tube który kojarzy mi się z tym tematem, choć pozornie nie ma nic wspólnego.
    oglądam go i wiele rzeczy rzekomo ważnych zaczyna tracić na znaczeniu.
    Polecam wpisać :

    All Alone in the Night – Time-lapse footage of the Earth as seen from the ISS

  3. Acha. Jest jeszcze bliska mi werjsa patriotyzmu w wykonaniu Doroty Masłowskiej ‚Między nami dobrze jest’. Każde zdanie tej niewielkiej książeczki to wielowymiarowy komentarz w temacie sprawa polska.

  4. Po rozsmakowaniu się w innej kulturze (patrz – bardziej przyjaznej życiu, ludzkim wartościom, rozwojowi, otwartości, daru ciesznia się życiem, itd), doceniam patriotyzm w postaci:
    niedoścignionej pomidorówki mojej mamy i ruskich pierogów tejże. to jest mój własny patriotyzm w wersji light ;-)

  5. My i Oni. Historia pokazuje, że tak było zawsze. Też sie nad tym zastanawiałem ostatnio, u Mello też był podobny temat. Tożsamość narodową niech każdy buduje najlepiej sam, zamiast narzucanych z góry wartości. Często ludzie czczą kawałek materiału, lub obrazek…świadomość… świadomość.

  6. Bardzo dobry temat Macieju. Niedawno o tym myslalem. I sadze, ze odpowiedz jest podobna jak w przypadku wielu innych kwestii – swiadomosc. Swiadomosc wynikajaca z dojrzalosci.

    Wszyscy rodzimy sie zalezni i zazlezni pozostajemy przez lata.
    Wiekszosc z nas z czasem dojrzeje do niezaleznosci i wiekszosc postrzega to jako kres drogi.
    Niektorzy dojrzeja do wspolzaleznosci – czyli swiadomosci wspolistnienia z innymi.
    Tylko nieliczni odkryja, ze sa dziecmi wszechswiata i ze z innymi ludzmi tworza jeden organizm, ze granice panstw sa niewazne. Ze tak na prawde tych granic nie ma.

    „kochaj blizniego swego jak siebie samego, bo on jest czescia ciebie a ty czescia jego”…

Komentarze są wyłączone.