obserwator

koan

Obserwator – koan

Odszukał swój starszy tekst pt. „Memento obserwatora”. Pisał w nim o duchowości. Naśladował Ericha Fromma. Argumentował, że duchowość doprowadza jednostki do stanu, w którym członkowie wspólnoty są samoświadomi zależności, w której żyją. Jednakże uprzytamniają sobie wówczas, że zależność międzyludzka jest wyłącznie zgodą nie zaś przymusem. Wraz z tą świadomością rodzi się taki oto sposób myślenia, memento wolnej jednostki, jednostki w postawie obserwatora.

 

  1. Zarówno ja potrzebuję ciebie, jak i ty potrzebujesz mnie. Wymieniamy się na zasadach dobrowolności. Bez ciebie moje życie byłoby trudniejsze. Podobnie jak beze mnie również twoje życie. W takim samym stopniu ja potrzebuję ciebie, jak ty mnie. Również nasze grupy odniesienia potrzebują nas, a my ich. Dzięki nim żyjemy lepiej niż bez nich. Moglibyśmy, jednakże żyć wśród innych grup odniesienia.

 

  1. Przynależność to akt świadomego wyboru, nie zaś bezrefleksyjnej konieczności. Jesteśmy różni, ale równi. Jednakowoż ja to ja, a ty to ty. Co jest dobre dla ciebie, nie musi być dobre dla mnie, co jest dobre dla mnie, nie musi być dobre dla ciebie. Jeśli spotykamy się na drodze życia w sprawach, które nas łączą – współdziałajmy współzależnie, jeśli nie, niech każdy idzie swoją drogą nie niepokojony.

 

  1. Rzeczy nie są dobre ani złe, ale są takim, jakimi nam się wydają. Zbiorowość pomaga nam ustalić kryteria, które pozwalają jej funkcjonować dla dobra ogółu, tak aby wolność każdego była zagwarantowana i aby nikt nie naruszał niczyjej wolności. Granice mojej wolności kończą się, gdybym miał naruszyć twoje granice. Granice twojej wolności kończą się, gdybyś miał naruszyć moje granice.

 

  1. Rzeczy i sprawy, relacje i wymiana, uczucia i współzależność kończą się wcześniej czy pózniej. Wszystko ma swój koniec, gdyż wszystko w życiu mamy w leasingu. Jeśli coś się skończyło, to koniec. Daj temu odejść. I tak odejdzie. Opór jedynie zwiększy ból. Każdy może odejść bez podania powodów.

*

Zamknął dokument a potem uśpił komputer. Odwrócił się do psa, który leżał obok fotela i zachęcony stuknięciem pokrywy laptopa wyczekiwał zaproszenia na spacer.

­– No cóż Rudolfie – powiedział tarmosząc pupila za uchem ­– byłem naiwny.

Rudolf szczeknął z wyraźną aprobatą w psim głosie.

– Wiem, wiem – westchnął – gorzka lekcja wyniknęła z mylnego przekonania, że ludzie, jeśli zechcą mogą być gotowi.  

Rudolf wstał i szczeknął kolejny raz.

– Pytasz na co gotowi? Na miłość bez przywiązania. Na dawanie bez rachunku – znowu potarmosił psie ucho i dodał – nie są. Ty jesteś gotów Rudolfie a ludzie nie.

__________________________________________________

inne koany

starsze koany

zapraszamy do naszej księgarni

__________________________________________________

niebawem spotkanie we WROCŁAWIU

zapraszamy również na stronę Instytutu Kognitywistyki

Obserwator – koan
5 (100%) 1 vote

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.