Oceny

Hieronim Bosch (XV wiek), fragment
Hieronim Bosch (XV wiek), fragment

 

Wiele razy już o tym pisałem, że ocena zamyka umysł. Obojętnie czy przyznajesz komuś lub czemuś ocenę negatywną czy pozytywną, ocenione ląduje w bibliotece umysłu na półce oznaczonej odpowiednią kategorią, etykietą i tam już zostaje.  Z jakiego powodu oceniamy? To nawyk, szaleństwo naszej kultury, odpowiedzialność naszych rodziców i wychowawców, sytemu edukacji, organizacji naszego życia społecznego i mediów. Wszystko w szufladce, w kategorii, w ramkach. Jedno z największych oszustw i mitów, że prawo do krytyki to demokratyczny przywilej dzięki, któremu pojawia się jakieś dobro. Tymczasem z psychologii pozytywnej wiemy, że dopóki tak zwanych błędów nie potraktujemy jako informacji – zmiana, ani poprawa,  nie nastąpi. Nastąpi za to opór, złość, odwet, nienawiść. Oceniony poczuje się skrzywdzony i zareaguje odwetem, a potem pojawi się już lawina – od skrzywdzonej ofiary do sprawcy odwetu, który stworzy nową ofiarę. Skala początkowo nie ma znaczenia. Ot ktoś kogoś nazwał głupcem albo Polaczkiem, ciemnotą albo leszczem, albo jego pracę nazwał jakimś epitetem. Zawstydził dziecko, albo anonimowo odreagował się w Internecie.    Ale stopniowo efekt skali daje znać o sobie.  

 

 

 

tablica pamiątkowa
tablica pamiątkowa

To jest piękne, tamto brzydkie, to jest obciach a tamto wioska, to ładne tamto cool, to złe, a to dobre to puste, a tamto mądre.  Szczupła kobieta, grupa kobieta, brzydka, ładna, przystojny, elegancki, niemodny, głupi. Puste słowa, mądre słowa, świetny aktor, bezsensowna wypowiedź. Ten skrót jest potrzebny zarówno systemowi, w którym żyjemy jak i mentalności, która nas kształtuje. Trzeba zabijać bezpańskie psy w lasach, bo zagrażają dzikiej zwierzynie, mówią myśliwi, ale trzeba zabijać dziką zwierzynę, bo zbyt duża jej populacja zagrozi uprawom. Trzeba zmniejszać uprawy, bo są nierentowne i ochraniać dopłatami rolników żeby mniej produkowali, choć kilka godzin lotu na południe ludzie umierają z głodu. Ktoś pisze: co to za sukces, że społeczność tego blogu uratowała jakieś konie, przecież dziesiątki ludzi ratuje zwierzęta i bez tego bloga. Karusi i Siwej to jednak sprawia różnicę. Podobnie jak moim kotom. Żyją. Usłysz to! Przecież to nie takie trudne. A jednak.  O życiu można również dyskutować w kategoriach ocen. Zasłużona śmierć, powinni go zabici, należy mu się kara śmierci, taki młody i umarł, taki stary i jeszcze żyje, szkoda tej śmierci, dobrze mu tak, to przecież tylko mięso coś trzeba jesć. To zasadnicza różnica pomiędzy życiem i śmiercią, ale ją także można zrelatywizować ocenami. Mózg kognitywny uwielbia oceny. Wtedy nie musi się wysilać, czyli wykonać kroku na przód, by poznać, dowiedzieć się, wyjść ze strefy komfortu, w której wszystko jest oczywiste i ponazywane szufladka po szufladce. Polaczek, czarnuch, Żydek, bambus, pastowany, wykształciuch, prawdziwy Polak, marne powielenie, prawdziwa słowa, prawdziwa nauka, nieprawdziwa nauka, bić ciemnotę, Polska biało-czerwoni, niech żyje prawdziwy patriota ….

 

 

Kotlet, kot nauczyciel
Kotlet, kot nauczyciel

 Zmęczony już jestem ocenami i nieustannym tłumaczeniem, że ludzie oceniający wyrządzają najpierw sobie krzywdę, a potem innym. Z tego mechanizmu rodzi się obcość, ksenofobia, i tysiąc następnych fobii. Lecz to równie beznadziejne zadanie jak tłumaczeniem palaczowi, że skraca swoje bezcenne życie i przywołuje chwilę, w której będzie umierał w straszliwych mękach. Zamiast spytać jakie to jest, jaka tam jest intencja, i uzyskać szansę na poszerzenie świadomości, może trochę lepsze, rozumniejsze życie, ktoś mówi: to jest złe a tamto dobre.  Zmęczony jestem wskazywaniem, że poprzez oceny stwarzamy sobie świat na obraz i podobieństwo własnych ocen. Pokonując barierę oceny, na której mózg chętnie się zatrzyma, mam szansę zobaczyć coś więcej. A po co więcej, kiedy ja już wiem, jakie to jest – odpowie zadowolony z siebie krytyk polski. A kogo to obchodzi, jaka korzyść z tego wyniknie, że coś oceniłaś, że oceniłeś i już wiesz, jaki jest drugi człowiek? W jednym miejscu piszę o ofierze i sprawcy, o zbijaniu autorytetów, a w drugim ktoś swoje: tak ale, tak ale, tak ale…Zmęczony jestem.

I wtedy mój kot Kotlet najstarszy i najmądrzejszy uczy mnie jak wyjść z tej pętli. Bo przecież, kiedy mówię: zmęczony, albo beznadziejne zadanie – też stwarzam oceną swój zmęczony stan i oceniam oceniających. Kot śpi pomiędzy klawiaturą, a monitorem.  Jest obecny. Jest. Oddycha. Jest uważny, obecny, a jednocześnie odpoczywa. Mówi do mnie (w dniu kota koty mówią wyjątkowo zrozumiale) cytując Anthonego de Mello: Natura deszczu jest zawsze taka sama, pozwala rosnąć cierniom na bagnach i kwiatom w ogrodach.

Słowa de Mello włączono do ksiąg zakazanych. Jaki oczytany ten kot. Cały w Tao.  

Oceny
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

29 komentarzy

  1. A ocenianie “słuszne-niesłuszne”, “uczciwe-nieuczciwe”, “dobre-zle?
    To takze oceny.
    Przemoc jest zła..To ocena, którą w pełni akceptuję.

    Moniko B, koty są człowiekowi po to, żeby mógł je wielbić:))

  2. Ach, cudowna opowieść, uwielbiam takie. Dziękuję za pokarm o poranku Moniko!
    A w Tao wpadłam, po uszy ;-)
    Panie Macieju, dziękuję, bo to “przez Pana” książkę ;-) Żeby takie rzeczy wypisywać…

  3. Agnieszko odnośnie TAO ( dziś mój znajomy napisał ) …
    “…Jesli chodzi zas o ksiazke Pana Benewicza Tao Coaching ” to doczytalem ja na buddyjskeij wyspie Koh Tao na ktorej przebywalem w styczniu. Czytalem, czytalem-az w pewnym momencie uslyszalem polskie slowa od pary osob przechodzacych na plazy.
    Ci Państwo .. (z Mokotowa) bardzo zainteresowali sie ksiazka- TAO wyspa (oznacza żółwia) i tytuł ksiazki; wymogli na mnie pozyczenie. ….jak się okazało to początek ważnej znajomości ….!
    jak widać nie ma przypadków ( tak tak szamanizm …) warto być uważnym ! samemu dla siebie …jak i Widzieć innych …bo świat przynosi Nam wiele wrażeń …i przygód jak ta o książce …która wyjechała z Warszawy ( ode mnie ) i okrążyła świat i jest gdzieś w świecie ….i dalej …”opowiada ” między innymi o Tao ….
    a tak o TAO ( i o ocenach ) jeden wiersz …z TAO TE KING ( LAO – TSY )
    Tajemnice mocy
    Kto wie
    nie mówi ,
    Kto mówi ,
    nie wie ,
    Zamykając , co otwarte ,
    zatrzaskując drzwi ,

    tępiąc ostrze ,
    rozlużniając więzy ,
    przyćmiewając światło ,
    bądż pyłem tej drogi .
    Tak dotrzesz do głębokiej jedności .

    Wtedy nie będzie tobą rządzić miłość
    ani odrzucenie .
    Nie będzie tobą rządzić zysk
    ani strata
    Nie będzie tobą rządzić pochwała
    ani poniżenie
    Wtedy zyskasz szacunek pod niebem . ( swoim niebem )

    a ocena ..często Jest wołaniem o Pomoc …Jestem !??
    Monika

  4. :):):)

  5. w sprawie męża…no cóż darowałam, targa teraz te kartony, aż mi go żal : )

    a co do twoich słow Sylwestrze to pan Maciej kilka dni temu napisał o łańcuszku złości, o przekazywaniu negatywnych emocji…dziś w sklepie kupiłam dżem bezcukrowy, okazał się zepsuty, a koleżanka na to: “widzisz, mówiłam, bez cukru to będzie nie smaczy i masz, jest zepsuty, ale to nic, idziem i zrobimy awanturę i wyrywa mi ten dżem i już chce pędzić z awanturą”
    DŻEM! ZEPSUTY! co to za sklep! to skandal… a ja jej mówie, Aśka – puknij się w głowę, dżem wart był 6 złotych, a moje nerwy – bezcenne, to niczyja wina, czasem dżemy się psują…Aśka rozgryza ten “problem” do tej pory :)

  6. Słowa Pana Łukasza podziałały jak kamień rzucony w wodę, kręgi rozchodzą się i wpływają na innych, wyzwoliły reakcję, być może emocje, wyzwoliły oceny, ocena wyzwala ocenę.
    Może o innym zabarwieniu, ale jest..
    A gdyby tak spróbować potraktować te słowa tylko jak informację, bez zabarwień
    :):)

  7. to jest lewek taki… puchaty :D Zuzia ma 5 lat więc raczej już nie urośnie ;) i bardzo dobrze, bo fajna jest taka malusia ;)))

  8. wydalo sie – to jest lewek, czy jest bialy? uwazaj bo ja dorosnie to sie okarze niedzwiedziem polarnym i bedzie klopot

  9. Szanowni Państwo… chciałabym wrzucić zdjęcie tu mojego psa, który jest wielkości kota, kica jak królik, bawi się jak dziecko, szczeka jak przez rurę wydechową i do tego jest mądrzejszy niż nie jeden człowiek :) nie wiem tylko jak miałabym to zrobić ;)

    Fakt faktem jest jednak, że Zuzia (bo takie imię nadała pierwsza właścicielka) jest dość nietypowym psem jak na swoją rasę:) w zasadzie to jest taki udomowiony psowy lewek ;))))) kto widział ten wie o czym mówię ;)

  10. A może to wcale nie kot, nie pies, a królik? ;-)

  11. Anito z krainy Cz. to moze ten pies to jest jednak kot?

  12. a moje koty to bezcenne są ( w mojej mapie rzecz jasna) ale jak wycofam własną mapę to już wtedy słyszę głos naszej znajomej: “wy to zakoceni jesteście”. Zakoceni? No tak Feluś właśnie zjada mi ser z kanapki siedząc na pokrywce komputera….

    Krystyno, nie rozstawaja się z z mężem z powodu kartonów, może jakoś ci pomóc je zutylizować? :) :) a może do męża napisz maila? :)

  13. :D biorę sobie tę opowiastkę :))

    a poza tym to ja mam psa… tylko, że jest wielkości małego kota.. ale to zupełnie już co innego ;)

  14. Krystyno S, może w Twojej niedoli pocieszy Cię fakt że psy są znacznie cenniejsze od kotów. Wiem to, bo przy okazji dnia kota natknąłem się na taką relację, raczej prawdziwą:

    Turysta zagaduje do bacy:
    – Baco, ile kosztuje ten pies co to go sprzedajecie?
    – Sto milionów złotych..
    – Zwariowaliście? Przecież nikt go nie kupi..
    Po jakimś czasie turysta widzi bace i pyta:
    – Sprzedaliście baco psa?
    – Tak. Sprzedałem za dwa koty po 50 milionów.

    :)Miłego dnia:)

  15. ego, ego, ego, ego, ego, ego….a może to już echo?

    Miłego dnia, pełnego cudów przejawiających się w tym, co jest.

  16. to ja cie Krystyno zacytuje :0 choc pewnie to nie to samo co Maciej :0

    a serio, to powinnismy sie ciagle obrazac, czuc oszukanymi a najlpiej robic awantury, bo ciagle ktos, cos rozumie inaczej, zapomina albo przekreca…jak ktos sie obraza z takich powodow to chyba nigdy nie pracował w zadnej firmie, wsrod ludzi, normalna sprawa, komunikacja, pomylki, moje pomylki albo kogos, albo sytemu, normale…alle dla niektorych to tragedia…boze

  17. a ja sie czuję oszukana Łukaszu, po prostu straaaaaaaasznie, że nie wylosowałam ksiażki i jeszcze, że pan Maciej innych cytuje a mnie nie, i jeszcze że wszycy lubią koty, a ja mam psa, to już dyskryminacja mojej osoby !!!!!! że jest dzień kota, a nie psa i że 15 stycznia 2007 wysłałam kartkę z Wiednia do Wrocławia do swojej przyjaciółki i ona mi nie odpisała do dziś, w zasadzie powinnam sie z nią rozstać i z mężem też, bo wczoraj nie wyrzucił starych kartonów, a obiecywał, no skandal! po prostu skandal i oszustwo…. :) :)

  18. panie Łukaszu, na “wycofanie mapy” odpowiedziałem; sugestia o kłamstwie to ostre słowa; widać to rzeczywiście dla pana problem z tym wycofaniem własnej mapy – jeśli publicznie wrzuca pan tego rodzaju oskarżenie

    w moim imieniu – odpowiedziami na ogromną ilość maili, zapytań i próśb zarządza spora ilość osób, i niewykluczone, że coś umknęło, coś nie doszło…

    i ja tu piszę o pochopności ocen i pach…. w komentarzach…ocena, oskarżenie …no ręce opadają, robi się słabo i smutno….

    wycofać własną mapę panie Łukaszu, to między innymi najpierw spytać o powody, zanim się oceni drugiego człowieka słowem “kłamstwo”

  19. “Pokonując barierę oceny, na której mózg chętnie się zatrzyma, mam szansę zobaczyć coś więcej”
    Jak Macieju, drodzy blogowicze, jak pokonać barierę?Instynkt podpowiada mi, że może skok nad barierą pomoże.
    Jak Jak jak?

    A i taka refleksja,blog się rozrasta, ludzie dołączają, za chwil parę ktoś może to ocenić jako niebezpieczne, ktoś “iny” się dołączy i powie że to trąci sektą, ktoś jeszcze dorzuci swoje i powie że nawołujemy do rewolucji, ktoś w końcu będzie chciał nam zamknąć usta..

    To człowiek uczynił chwast złym…

  20. Maćku – ja w Międzynarodowym Dniu Kota chciałam Cię powiadomić, że wreszcie sformalizowałam nasze pro-kocie działania ;) Od dawna działająca grupa JoKot przekształciła się właśnie w Fundację JOKOT, co powinno nam ułatwić działania. Jesteśmy jeszcze w fazie “wykańczania formalności”, ale już teraz zapraszamy na naszą, na razie tylko roboczą, stronę: http://www.jokot.pl

  21. …też bym tak sobie chciał poodpoczywać pomiędzy klawiaturą, a monitorem … ale wg mojej niezwykle przemyślanej oceny się nie zmieszczę ;-(

    Pozdrowienia dla wszystkich kotowatych z okazji święta :-)*

  22. Ach jakie to tao sprytne, dziś mnie skusiło aż dwiema książkami! Tu tao i tam tao, a w markecie makaron tao też mi wpadł do koszyka. Przygarniam tao ;-)
    Jak to wszystko się układa… wszystko w moim życiu i poza nim. Tao.

  23. szczególna radość, wolność w ” móc nie oceniać” :)

  24. Najgorsze jest to, że ludzie poddają się ocenom innych i zaczynają być tacy, jakimi zostali ocenieni.

  25. dla mnie bycie w tao to bycie w sobie i poza sobą równocześnie… to spójność, która jest we mnie, a przez to jest też widoczna na zewnątrz… to się czuje :)

    dziś jest tao wszędzie :) u mnie przynajmniej ;)

  26. I dziękuję za wpis o ocenach. Bardzo dziękuję za uważność ;)

  27. A mnie tak ciekawi co znaczy dla autora bloga, dla kota z C., dla Was “bycie w tao” czy “rozpłynięcie się w tao”.

    Ostatnio dużo tao się pojawia w moim życiu, od tego bloga, po filmy, po sos słodko-kwaśny Tao-Tao ;-) więc to znak, coby się przyglądać uważniej, popytać tu i ówdzie. Więc gdzie jak nie tu?

  28. Życie jest piękne każdego dnia ..to My oceniamy , nadajemy mu kształt , barwę , uczucie …
    sprawdż to ..budząc się rano …pomysł że to będzie piękny dzień ( odrzuć zmartwienia , nie zrobione tabelki , nie napisane kartki …) ..nie narzucaj sobie ..otwórz umysł i serce na to co się wydarzy ..kogo spotkasz i zadaj sobie pytanie co Ten dzień ( człowiek ) mi przynosi , czego mnie uczy …, co mi daje …co mi chce pokazać …
    Szczęśliwego dnia Kota ..dla wszystkich kotowatych ….Kotów , Panter , ..i właścicieli kotów …
    dziś jadąc myślałam co koty dają właścielom kotów ..ciekawe !?
    Mocno ścisakam wszystkich …
    Pięknego dnia Pięknych chwil

  29. Wczoraj byłam na spotkaniu, gdzie został poruszony temat oceniania (cóż za przypadek :P :))… Zgodziłyśmy się z moją rozmówczynią, że obie jesteśmy na przełomie świadomej niekompetencji i świadomej kompetencji, w związku z tym kiedy włącza nam się ocenianie pt. “to jest brzydkie”, “to jest ładne” itp, za 3 sekundy mówimy się “nie nie nie, to jest jakie jest” :)

    podoba mi się ten etap w życiu, kiedy łapię się sama na ocenianiu i sama za chwilę doprowadzam się do porządku… zmienia się ta perspektywa… :) niesamowite :)

    Miłego czwartku :)

Komentarze są wyłączone.