Opowieść Wielkanocna i antropologia 1.

Wielkanoc. Absorbuje nas jajeczko, śmigus dyngus, babki drożdżowe i żury, święconki i chrzany. Życzymy sobie nadziei i radości, wesołych świąt i obfitości, odnowy i zdrowia. Słyszymy również, że dla chrześcijanina to najważniejsze święta. Z jakiego powodu? Z powodu Zmartwychwstania – powtarzają księża za świętym Pawłem, który osobiście Jezusa nie znał (nie licząc cudownego objawienia na drodze do Damaszku) lecz zdaniem wielu historyków kościoła w istocie chrześcijaństwo stworzył.

 

W historii Jezusa z Nazaretu jaką znamy najbardziej przejmujące i zarazem niepokojące psychologicznie wydarzenia dotyczą ostatniego tygodnia Jego ziemskiej wędrówki a zwłaszcza Ostatniej Wieczerzy. Dwa z nich budzą zarówno grozę jak i zdziwienie. Nieco umykają naszej uwadze wobec dramatyzmu drogi krzyżowej i męki Chrystusa.

 

Zdrada Judasza

Cytuję za Ewangelią według świętego Jana oraz Mateusza w Biblii Tysiąclecia. (http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=352&slowa=zanim%20trzykro%E6%20zapieje0

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi». 22 Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi. 23 Jeden z uczniów Jego – ten, którego Jezus miłował 9 – spoczywał na Jego piersi. 24 Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: «Kto to jest? O kim mówi?» 25 Ten oparł się zaraz na piersi Jezusa i rzekł do Niego: «Panie, kto to jest?» 26 Jezus odparł: «To ten, dla którego umaczam kawałek [chleba], i podam mu». Umoczywszy więc kawałek [chleba], wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty 27 A po spożyciu kawałka [chleba] wszedł w niego szatan. Jezus zaś rzekł do niego: «Co chcesz czynić, czyń prędzej!». 28 Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. 29 Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: «Zakup, czego nam potrzeba na święto», albo żeby dał coś ubogim. 30 A on po spożyciu kawałka [chleba] zaraz wyszedł. A była noc. ( J 13)

Nie zamierzam zastanawiać się nad aspektami teologicznymi, na których się nie znam, ani też wysnuwać religianckich interpretacji. Interesuje mnie raczej opowiedziana historia i jej psychologiczne tło. Dla socjologa i antropologa to opowieść o kulturze, wciąż żywa, gdyż nieustannie animowana każdego roku w czasie wielkanocnych uroczystości i choć nieco w tle, to jednego w warstwie archetypowej stanowi jeden z fundamentów naszej kultury. Jest bowiem o nielojalności i zdradzie.

Święto Paschy

Z pozoru sytuacja wydaje się niewiarygodna. Święto Paschy, wieczerza, męskie grono wybranych. Żydzi wspominają ucieczkę z Egiptu i wyrwanie się spod jarzma niewoli. Najważniejsze ze świąt – święto wolności. Mojżesz w imieniu Boga Jahwe składa niewolnikom obietnicę wolności, odtąd mają zmierzać do własnej ziemi, w której wreszcie będą u siebie. Wieki później Judea i Galilea, Ziemia Obiecana znów jest zniewolona, tym razem przez wszechpotężnych Rzymian. Każdy Żyd odczuwa jarzmo nowej niewoli. Wówczas Jezus wkracza do Jerozolimy otoczony tłumami zwolenników. Jest Niedziela Palmowa. W czwartkową noc ustanawia sakramenty, tworzy nowe przymierze Boga z ludźmi, obdziela zebranych swym duchowym spadkiem. Jedna z licznych w tym czasie żydowskich sekt stanie się paradoksalnie wielką antysemicką religią.

Narzuca się pytanie – dlaczego żaden z obecnych w czasie wieczerzy nic nie zrobił wobec jawnej zdrady Judasza wskazanego wprost przez Jezusa? Jeszcze chwilę temu apostołowie rozglądają się po sobie, szukają winnego. Jan (wsparty na piersi Nauczyciela) dopytuje się, wręcz domaga ujawnienia zdrajcy. I gdy Jezus wskazuje Judasza nagle nikt nie rozumie co zaszło. Judasz opuszcza wieczernik. Nikt nie próbuje go powstrzymać, choćby dopytać, śledzić. Sam Judasz niczego nie wyjaśnia, nie próbuje nawet wytłumaczyć się z oskarżenia. Wychodzi wprost do pałacu Kajfasza. W relacji ewangelisty Mateusza Judasz dopytuje Jezusa czy aby nie jest zdrajcą i uzyskuje jednoznaczne potwierdzenie (25 Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: «Czy nie ja, Rabbi?» Odpowiedział mu: «Tak jest, ty»). Co zaszło? Z jakiego powodu nikt nie stara się ratować Mistrza, przeciwdziałać zdradzie lub choćby dopytać oskarżanego o tak haniebny zamiar ani oskarżającego o powody, podejrzenia, dowody? Przeciwnie – apostołowie, jeszcze chwilę temu żywo zainteresowani wskazaniem zdrajcy, nagle nie zrozumieli dlaczego Jezus powiedział, to co powiedział.

Zaparcie się Piotra

Pod koniec wieczerzy, zanim apostołowie zasną w ogrodzie oliwnym a samotny Jezus będzie się modli oczekując świtu i aresztowania – wydarzy się coś jeszcze.

31 Wówczas Jezus rzekł do nich: «Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy. Bo jest napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada1332 Lecz gdy powstanę, uprzedzę was do Galilei». Odpowiedział Mu Piotr: «Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię». 34 Jezus mu rzekł: «Zaprawdę, powiadam ci: Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz». 35 Na to Piotr: «Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie». Podobnie zapewniali wszyscy uczniowie. 

Kilka godzin później Szymon Piotr, który jako jedyny z apostołów będzie świadkiem sądu nad Jezusem na dziedzińcu pałacu Piłata w obecności tłumu, trzykrotnie zaprzeczy, że znał Jezusa. Pozostali apostołowie tuż po pojmaniu Chrystusa, w lęku, zabarykadowali się w wieczerniku. Jezus pozostał sam. Dwie zdrady. Dwa zapowiedziane oszustwa

Opowieść poprowadzi nas do Rzymu. Wiele lat później Szymon Piotr, drugi obok Pawła z twórców chrześcijaństwa, zginie śmiercią męczeńską w czasach prześladowań. Jego grób stanie się symboliczną skałą, na której dziś stoi główny ołtarz bazyliki jego imienia. Czy to poczucie winy kazało mu w imię Nauczyciela propagować Jego nauki? Czy chrześcijaństwo jest zbudowane na poczuciu winy pierwszych spadkobierców? Jak można żyć ze zdradą wobec świętej obietnicy lojalności? W istocie nie tylko Judasz zdradził Mistrza lecz wszystkich dwunastu, zaś najdotkliwiej Piotr, od początku przygotowywany przez Jezusa na następcę, pierwszego papieża. Piotr składający uroczystą obietnicę. Piotr najwierniejszy z wiernych. Piotr – Kefas, czyli Skała, na której Jezus zbudował swój kościół. (Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą7. 19 I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie» Mt 16).

Wina

W przypadku Judasza ciężar poczucia winy powiódł go do samobójstwa. Inni apostołowie również zginą śmiercią tragiczną, nierzadką w tamtych czasach, w imię wiary w słowa Mistrza, którego opuścili w dniu próby. Psychologicznym tematem ostatnich chwil życia Jezusa jest zdrada. Nienawiść, agresja, naiwność, oczekiwanie cudów, polityka jaką uprawiali żydowscy kapłani z rzymskimi okupantami – wszystko to było znane ludzkości przed Chrystusem i towarzyszy ludziom do dziś. Jednakże niewinność Jego ofiary, polityczna zbrodnia będąca w istocie spiskiem, którego nie udało się ukryć, jak i zdrada – stały się nieoczekiwanym fundamentem nowej religii. Jezus ginie, gdyż jest zagrożeniem zarówno dla władzy religijnej jak i politycznej. Zostaje jednak wydany i pojmany na skutek zdrady i nielojalności najbliższych uczniów.

W ten sposób zdrada i wina stają się również fundamentem archetypowym kultury judeochrześcijańskiej a szerzej kultury Zachodu. Przesycają naszą wyobraźnię. Śledzimy jej ślady w literaturze i filmie, w pracy i w relacjach rodzinnych. Nie ma bodaj książki, scenariusza, filmu, narracji historycznej, czy opowieści rodzinnej lub towarzyskiej, w których zdrada Judasza i zaparcie się Piotra nie pojawiałaby się jako cień lub jako echo opisywanych wydarzeń. Jak to możliwe, że wskazany zdrajca nie zmitygował się lecz brnął dalej? Jak to możliwe, że najwierniejszy z wiernych wyparł się Mistrza w godzinie próby? Co nimi kierowało? Czy jest to psychologicznie uzasadnione? Jak to wytłumaczyć? Jak wytłumaczyć podobne zdrady w naszym życiu – być może w mniejszej skali lecz niekiedy bardzo bolesne?

Dziś

Współczesny marketing trochę wmawia nam radość i nadzieję wielkanocną. Epatuje zajączkami i kurczaczkami, biesiadą i obżarstwem. Jednakże historia ostatnich dni życia Jezusa nie jest wesoła i jeśli nawet zyskuje dla osób wierzących radosny epilog w postaci Zmartwychwstania i odkupienia win, to przecież o winy właśnie chodzi, one mają być odkupione przez niewinną ofiarę Chrystusa. Nie jest to historia również miła w sensie psychologicznym. Opowiada o naturze ludzkiej przykre rzeczy i w pewien sposób spycha nas w smutne refleksje o naszych własnych doświadczeniach zdrady i nielojalności.

Jak w takim razie i z czego czerpać nadzieję wsłuchując się w historię sprzed dwóch tysięcy lat o żydowskim proroku, który został zdradzony nocą i opuszczony przez najbliższych przyjaciół a potem okrutnie torturowany i zabity? Jaka z tego nauka dla nas, jeśli uświadamiamy sobie, że mit zdrady i nielojalności jest mitem kulturotwórczym?

 

Cdn.

 

Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

4 komentarzy

  1. cała nasza rzeczywistość to Paradoks paradoksu jeżeli spojrzymy na to pod pewnym kontem widzenia

  2. Witam serdecznie! Bardzo dziękuję za te rozważania. Właśnie tego mi brakuje w w Kościele, gdzie naiwne rytuały i zużyte slogany przykrywają prawdziwą istotę Wielkiej Nocy.

  3. Proszę nie kazać nam długo czekać

  4. No to czekam na cdn. ;)

Komentarze są wyłączone.