Oświecenie 2

Oświecenie? Być może chodzi  o nirvanę, samadhi, przebudzenie, olśnienie, ataraksję, apatheię, afazję, epoché, iluminację, sambodhi..określeń jest mnóstwo.

Wiele religii i kosmologii operuje tego rodzaju pojęciami i obietnicami. Czy wasza świątobliwość potrafi lewitować? ­ – dziennikarka pyta młodego lamę, inkarnację (czyli wcielenie) samego mistrza Kyunga Sodpa Gyatso, który zmarł w 1980 roku, a teraz odrodził się w młodym mnichu. Lama niedawno zakończył odosobnienie medytacyjne:  trzy lata trzy miesiące i trzy dni. Ależ nie – śmieje się lama. A czy wasza świątobliwość poznał tajniki bilokacji? – dociekliwie sonduje dziennikarka. Ależ nie –  śmieje się życzliwie lama –  to potrafi tylko mój mistrz. Ma na myśli starego mistrza, który wyemigrował do USA. To Drikung Kjabgon Czetsang Rinpocze  – mistrz buddyzmu tybetańskiego, zwierzchnik tradycji Drikung Kagyu, jednej z czterech szkół Kagyu buddyzmu tybetańskiego. Jest 37 zwierzchnikiem linii Drikung Kagyu i 7 inkarnacją Czetsanga Rinpocze, który jest  manifestacją Buddy Współczucia, czyli po sanskrycku Avalokiteshvary, lub po tybetańsku Czenreziga. Bardzo to skomplikowane, ale po europejsku rzecz biorąc mowa o kimś w rodzaju boga, który w dodatku w postaci duchowej może zmieniać ciała, epoki i wcielać się w kolejnych lamów. Ten wcielony bóg-niebóg ma swego ucznia także wcielonego. Jest niepodważalnym autorytetem, wyrocznią i świętością dla swoich wyznawców. Buddyzm nie zna pojęcia boga? A gdzież tam, bogowie i święci, emanacje buddy i wcielenia mistrzów, którzy byli buddami, bóstwa i demony, święci królowie i magiczne potwory mieszkają w każdej himalajskiej dolinie i wyżynie.

Podobne ślady znajdziemy w mistycyzmie chrześcijańskim, chasydzkim (judaizm) i sufickim (islam) oraz hinduistycznym. Znajdziemy również podobne doznania u Greków i u Azteków, u Tolteków i Irokezów, a nawet w Odnowie w Duchu świętym. Oczywiście nie będzie tam mowy o reinkarnacji, karmie i kole uczynków, ale już rozmowy z bogiem, wizyty w raju, negocjacje z aniołami, wróżby i objawienia, oraz proroctwa – czemu nie. Iluż to autorów, artystów, świętych przeżywało mistyczne objawienia i religijne oświecenia, przepowiednie i wizyty duchów, demonów i bóstw. Niestety bez kontekstu kulturowego i religijnego, bez mantr, maślanych lampek, różańców, pióropuszy, bębnów, rytuałów, sugestii i wiary wyznawców przeżycia tego rodzaju, zgłoszone przez zwykłego śmiertelnika, nazwane zostaną depersonalizacją, derealizacją, psychotyczną dysocjacja, lub nieco łagodniej – depresyjną dekompensacją z urojeniami. O wszystkim decyduje kontekst. Przemożna potrzeba ludzka spotkania się z bóstwem, dotarcia do raju, uzyskania szczególnej władzy, lub opieki – obecna jest we wszystkich kulturach i tradycjach religijnych. Współcześnie natomiast staje się tradycją świecką, czymś w rodzaju potrzeby rozwoju, nieco intelektualną przygodą, a trochę modą, poszukiwaniem nowego znaczenia w starym rytuale, pragnieniem siły i nadzieją.  Nadzieją na co?

A czy wasza świątobliwość poznał przyszłość ­-  niestrudzenie sonduje dziennikarka. Ależ nie, przyszłości nie ma ­- ­ uśmiecha się młody lama. Jak to nie ma? – dziennikarka przygląda się młodemu mnichowi z pewnym zdziwieniem.  Jest tylko tu i  teraz – śmieje się mnich i odwraca głowę.

Oświecenie 2
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

9 komentarzy

  1. W języku grecki sceptyków afazja oznacza zaprzestanie komunikowania sądów i ocen po zawieszeniu wydawania wszystkich sądów, jako osobistej decyzji.Sceptyk może mówić, zabierać głos, jednak nigdy nie wyrokuje co do natury rzeczywistości, co najwyżej wygłasza swoje subiektywne hipotezy i mniemania. Jednocześnie zachowuje pełną jasność co do tego, że to co mówi, jest tylko hipotezą jego umysłu co do rzeczywistości. Jest to swoiste oświecenie umysłu co do sądów o rzeczywistości, czyli wyzwolenie z dyktatu błędnego przekonania o obiektywizmie. [między innymi: Agryppa i Sekstus zwany Empirykiem}

  2. ? afazja = oświecenie ?

  3. ” Kwiat , co dopiero rozkwita , już jest kompostem ,
    A kompost kwiatem .
    Kwiat i kompost nie są dwoma .
    Iluzja i oświecienie wpół – są ..”
    ciekawe ))

  4. Basia, dzięki. Nie masz pojęcia jak pokrzepiły mnie te słowa, akurat takie słowa są mi teraz potrzebne. Jeszcze raz dzięki za dobrą nowinę. Pozdrawiam!

  5. Zosia,”nie troszczcie sie wiec zbytonio o jutro,bo jutrzejszy dzien sam o siebie troszczyc sie bedzie” Ewangelia wg Sw.Mateusza.Pozdrawiam

  6. Basia,
    a który to Największy Mistrz tak fajnie powiedział?

  7. Dawno temu,bedac na kolejnym z zyciowych zakretow udalam sie do znanej wrozki.Stara i na wpol niewidoma rozlozyla karty i powiedziala:poznasz mezczyzne,ktory zabierze cie za wode.Juz sie zobaczylam jak spaceruje po Piatej Alei.I co?Owszem,poznalam mezczyzne i zamieszkalam z nim po drugiej stronie plynacej przez moje miasto rzeki.Ale sie sprawdzilo,co prawda niekoniecznie tak to sobie wyobrazalam.Dlaczego chce znac przyszlosc (czasami)?Bo moze da mi to poczucie wplywu i kontroli i nie bede sie czula “sercem zdziwionym,ktore wiatr kolysze”.Nie,lepiej niech sie jutro martwi samo o siebie jak powiedzial Najwiekszy Mistrz.

  8. oświecenie to czasami wyjście po za schematy, tradycje – doznanie czegoś innego. Wyjście spod opieki swojego nauczyciela, kapłana, mistrza. Wyjście spoza formy w której jesteśmy

  9. No tak, na różnych spotkaniach z oświeconymi ludżmi, mnichami, lamami, etc. słyszy się takie pytania (my im je zadajemy, sami wznosząc mur między “nami”, a “nimi”, zamiast posiedzieć z nimi we wspólnej ciszy), że aż żal się robi tych “oswieconych ludzi”. Może dlatego nie chcą z nami zbyt często przebywać, odwracają głowę jak ten Lama z opowieści Macieja… Pytamy ich o przyszłość, co będzie z nami, czy umrzemy na tę chorobę, a moze na inną za dwa lata, a moze za cztery. To wszystko bardzo ważne dla nas, zapewne i dla nich, są z nami, więc nam współczują, nie robią tego z przymusu. A jednak te wieczne pytania, na które muszą padać wiecznie te same odpowiedzi mogą zmęczyć najświętszego człowieka. Jest cierpienie, starość, choroba, umieranie. Jest też droga, która prowadzi do porzucenia cierpienia, raz na zawsze. To nie jest łatwa droga, bo to królewski trakt, choć zawsze chodzili nim zwykli ludzie, nie bogowie.

Komentarze są wyłączone.