Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Jenot i kura – koan

Jenot spotkał się z kurą, ot piwko po pracy. Trochę z początku przynudzał. – Mało wiadomo na temat jenotów – stwierdził. – W gruncie rzeczy jenot to ssak rzadki. Mówię ci, rzadki jak diabli, wśród coraz rzadszych dzikich zwierząt na świecie. Lwów żyjących na wolności jest pewnie ze czterysta, nie lepiej z nosorożcami, tygrysami albo […]

Natłok – koan

Muzyka. Zewsząd dochodziła muzyka. W samochodzie, w sklepie, w markecie, w piekarni, w windzie, w przedszkolu, na stacji kolejowej, u fryzjera, u dentysty, w taksówce, w biurze, w administracji, w urzędzie miasta. Na słuchawkach, w przenośnych głośnikach, w megafonach, w komputerach – wszędzie dźwięki. Muzyka sączyła się ze smartfonów, odtwarzaczy, radioodbiorników, gramofonów, telewizorów. Była wszędzie. […]

Śrubka – koan

Pomarańcza poturlała się na drugi koniec kuchni. Schylił się i wtedy pod szafką dojrzał zgubioną, nie wiedzieć jak dawno temu, śrubkę. Pamiętał doskonale, że jest to ważna śrubka, od czegoś bardzo istotnego. Wiedział również, że jakiś czas temu, może tydzień, może miesiąc, może nawet rok temu szukał jej wytrwale przez kilkanaście minut a może nawet […]

Bajka – koan

– Nic, doprawdy nic się nie zmieni. A jednocześnie wszystko cię zaskoczy. Niczego też nie zrozumiałeś. Co było do zrumienia, pytasz? No cóż, twoje sprawy, twoja rzecz. Możesz wykorzystać tę sytuację, możesz z niej się czegoś nauczyć, możesz odmienić swoje życie lub nie. Czy rzeczywiście wybór należy do ciebie, pytasz? Czy życie to wyłącznie przypadek? […]

Odpowiedzi – koan

Usiadł przed parawanem. Dostrzegł cień mistrza pogrążonego w medytacji. Odczekał długą chwilę. Wreszcie usłyszał lekki zgrzyt kołatki. Znak, że można zadawać pytania. – Mistrzu, czy odpowiedzią na wszelkie pytania będzie zgoda, aby nie zadawać pytań? – Wsłuchiwał się w ciszę. Po chwili do jego uszu doszedł stłumiony dźwięk, pojedyncze słowa. – Bum szaka laka, bum. […]

Raz do roku – koan

Średnio raz w roku zastanawiał się jaki to ma wszystko sens. Nie, nie w święta, wtedy towarzyszyło mu poirytowanie połączone z dziecięcym podekscytowaniem. Jakby na coś czekał. Na co? Nie miał pojęcia. Szybko jednak oczekiwanie zmieniało się w znudzenie a potem we frustrację. Sypiąca się choinka, światełka, które trzeba było wytrzeć z kurzu i zwinąć […]

Sen – koan

Spał cały dzień. Dosłownie cały dzień. Muszę odespać stres i zmęczenie – pomyślał i zasnął. Nie pamiętał o czym śnił. Ludzie twierdzili, że pamiętają sny. Niektórzy podobno przeżywają sny jak filmy w kinie. Tak mówili. On nie pamiętał nic. A potem spał kolejny dzień i kolejny tydzień. Budził się, szedł do łazienki za potrzebą, zjadał […]

Maska – koan

Wampir Imanus, miejski patrycjusz, który uchodził za człowieka życzliwego i lubianego z powodu maski, którą nosił na co dzień, był tego dnia wyjątkowo przygnębiony. Maska, świetnie dopasowana do jego czaszki, nosiła ślady troski i cierpienia, a gdy Imanus złościł się lub łaknął krwi, przybierała wyraz empatycznego zrozumienia. Słabość – na tym polegała sztuczka Imanusa. Dzięki […]

Tofu – koan

Wilk jak zawsze podróżował samotnie. Był to samotny wilk. Usiadł w przedziale na wolnym miejscu Kupił bilet bez miejscówki. Pociąg nie należał do bardzo obleganych. Był to stary skład z ośmiomiejscowym przedziałem klasy drugiej, do którego wchodziło się osobnymi drzwiami z korytarza. Żaden tam Pendolino lub inny superekspres. Pociąg dalekobieżny, ale jakby drugorzędny, jadący na […]

Buty – koan

Było już późno, gdy dotarł do domu. Wszedł do przedpokoju. Zdjął zaśnieżone i przemoczone buty. Dobre buty to skarb. Potrzebował lepszych butów. Pasujące do służbowego stroju były zbyt cienkie jak na tę porę roku. Gdy zakładał grubsze, z solidną podeszwą, wyglądał jak drwal w garniturze. – Muszę sobie kupić nowe, porządne buty, babciu. Te, pasujące […]

Więź – koan

– Myślę o tym, czym jest więź? – Eleonora usiadła z gracją. Była wyjątkowo piękna a jej skóra lśniła w słońcu jak alabastrowa rzeźba. Delikatna, przezroczysta, niemal tkliwa. – Ach, więź, moja cudna, to bliskość, to nierozerwalna nić, która sprawia, że przywiązanie staje się trwałe.   – Czy ta nić, nigdy nie pęka Mortimerze? – […]

Antygen – koan

– Tatku, mam napisać rozprawkę o szczepionkach. – No cóż, szczepionka to preparat zawierający antygen. – Antygen? – Antygen, pytasz? Z greckiego to przeciw ród, anty rodzaj albo z angielskiego antibody generator, generator przeciwciał.  Biologicznie to substancja, która wywołuje odpowiedź opornościową organizmu lub też aktywuje produkcję przeciwciał zwalczających drobnoustroje. ­– Powoli tatku. Wiem, że jesteś biologiem, […]