Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Wąż i małpa – koan

Pewnego dnia bardzo jadowity wąż o imieniu Isman Ramsin podkradł się blisko ptasiego gniazda na szczycie mangowca. Drzewo było dość wysokie, rozłożyste. Już, już miał wstrzyknąć jad i połknąć jedno z piskląt, lecz zza gałęzi wychylił się makak. Zawinął długi ogon wokół gałęzi i przez chwilę na nimi zawisł. Nazywał się Ragan. ­– Nie radziłbym […]

Siostry – koan

– W czasie ucieczki przed przemocą często nie ma dokąd uciec – powiedziała. – To nie prawda. Nie zgadzam się. Skąd wiesz, że nie przyciągasz przemocy? – siostra przeczesała włosy palcami. Obie kobiety były do siebie bardzo podobne i nawet mniej wnikliwy obserwator od razu mógł dostrzec więzy krwi w ich fizjonomii, gestach, uśmiechach, w […]

Dębowy bar – koan

Tutaj wszystko było na swoim miejscu. Wszystko. Starszy gość wycierał kontuar pożółkłą gazetą. Nic się tu nie marnowało. Zamówił kanapkę. Z wdzięcznością przypatrywał się jak mężczyzna kroi chleb ostrym nożem. Smaruje kromki humusem, nakłada sałatę i plasterki tofu, pietruszkę, krążki pomidora, cebulkę, ogórek, marynowaną papryczkę. Poprosił o kanapkę wegańską. Wypił kawę ze starego, mosiężnego ekspresu, […]

Targ – koan

Sen przyszedł szybko. Śnił o podróży. Widział z okien pociągu kolorowe pola w rozkwicie. Nie był pewien czy panowała tu wiosna, dojrzałe lato, czy żyzna jesień. Kolory były tak intensywne i przecudowne, że mogła to być każda pora roku niosąca obfitość. Pociąg zatrzymał się na stacji. Śnił, że wyszedł z wagonu wprost na peron, który […]

Klątwa – koan

Otrzepał futro w przedsionku, oczyścił łapy i dopiero po chwili wszedł do części mieszkalnej. – Już jesteś – żona odwróciła głowę na powitanie i nastroszyła wibryssy. Wystarczył rzut oka, żeby dostrzec poirytowanie męża. – Jestem, jestem – odpowiedział unikając jej wzroku. – Co się stało? – spytała zaniepokojona. Nie lubiła takiego nastroju męża. Rozdrażnienie, poczucie […]

Ciul i prostak – koan

Spojrzał w ich oczy, potarł podbródek w geście zafrasowania po czym stwierdził: – Od dawna zastanawiałem się czy nie powinienem od tego zacząć swoich konwersatoriów. Jesteście moimi najwytrwalszymi studentami i pewnie dlatego zwlekałem – uśmiechnął się i kontynuował. – Owszem dialog to dwugłos, rozmowa, wymiana. Dialog to również debata, negocjowanie, a także wymiana poglądów. Ustalanie […]

Energia i uwaga

Oto siedem zasad. Kiedyś ja również, jak wy, wysłuchałem siedmiu zasad od swego mistrza. Na początku nie rozumiałem ich znaczenia. W przypadku niektórych trwało to bardzo długo, nazbyt długo, zanim pojąłem ich znaczenie. Posłuchajcie zatem. To właśnie chciałem wam powierzyć na zakończenie naszych wspólnych medytacji: Pierwsza zasada: To na czym się skupiasz – wzbudza twoją […]

Kość – koan

– Dlaczego? Z jakiego powodu? Sprawę w zasadzie można sprowadzić do prostej kwestii, którą genialnie pokazał dawno temu Stanley Kubrick w filmie 2001: Odyseja kosmiczna. – Oglądałem, ale nie wiem o jaką scenę ci chodzi? – Rzecz jasna o tę, w której małpa dotyka monolitu i zaraz potem wpada na pomysł, żeby użyć kości jako […]

Dialog – koan

– Jedyny dialog, który jest możliwy, to w istocie dialog z samym sobą – stwierdził wykładowca i zamknął komputer. – Nie zgodzę się z tym… a kompromis, dyskurs, debata – starszy mężczyzna zagregował gwałtownie wstając z krzesła. – Oczywiście, kolega ma rację, na tym polega między innymi asertywność – stwierdził gość w szarej marynarce. – […]

Zapach – koan

Rozpoznawał pory roku po zapachu. Nie, nie był jakimś Janem Baptystą Grenoullie z Pachnidła, rodzajem genialnego dziwaka, choć miał szczególny dar. Po charakterystycznym zapachu rozpoznawał nie tylko pory roku, lecz również zmiany aury, nastroje ludzi, atmosferę pomieszczenia, energię grupy, nie mówiąc o zwartości koszyka z zakupami niesionego ulicę dalej lub spiżarni sąsiadów w przeciwległym budynku. […]

Rzeka – koan

Zmiany świateł. Pojedyncze spóźnione samochody. Puste ronda. Ostatni autobus. Wielkie płatki śniegu spadały na przednią szybę auta. Nagle, tej nocy, jadąc przez wyludnione miasto uświadomił sobie, że pozorna statyczność, cisza, której doświadcza – jest złudzeniem. Gdzieś wokół niego, w domach i w szpitalach ludzie umierali i rodzili się. Nieustający ruch. Zmiana warty. Setki ludzi opuszczało […]

Aktor – koan

– Człowiek powinien być jak karteczka post-it – stwierdził. – Co masz na myśli? – Ani zanadto się nie przyklejać ani zanadto się nie odklejać. – Co masz na myśli? – Odklejony to inaczej odrealniony, nierealistyczny, urojony, iluzoryczny, fikcyjny, lecz mam na myśli również utratę pomostów pomiędzy światem wewnętrznym i zewnętrznym. Ludzie taki stan nazywają […]