Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Widły – koan

– Mistrzu? – W Polsce nie waż się używać tego słowa. Jest zakazane. W kraju, w którym wciąż toczy się rozmowa między panem, wójtem i plebanem nad głowami ciemnego ludu już choćby posądzenie o mistrzostwo grozi anatemą, jeśli nie linczem. Wiedza budzi skrajną nieufność, doświadczenie jest lekceważone, oczytanie budzi lęk i oczywiście drwinę. –  Drwinę […]

Motywacja – koan

– A jeśli nie warto? – Jeśli nie warto, jeśli nie masz pasji idź się napij, naćpaj, utop. Jeśli zadajesz pytanie o motywację to znaczy, że jesteś w czarnej dupie, w nędzy zabijania czasu, w życiu bez iskry, w dniach bez nadziei. Jeśli czekasz na wenę, na inspirację, na zachętę idź pracować na kasie w […]

Próby – koan

Jacuś nieźle był już wstawiony. Wychylił kolejnego drinka i przez moment sprawiał wrażenie zaskoczonego. Twarz mu zastygła i spodziewano się, że raczej zwali się pod stół, jak to z Jacusiem bywało, niż że kolejny raz tego wieczoru ożywi się. Tym razem jednak nie były to góralskie dowcipy. – Co ty wiesz o lęku? Nic nie […]

Czarna dziura – koan dla AS-a

– Opowiedz mi czarnej dziurze, często używasz tego stwierdzenia. – Czarna dziura to obszar czasoprzestrzeni, którego z uwagi na wpływ grawitacji, nic nie może opuścić, także światło. Co raz wessie czarna dziura nigdy z jej wnętrza nie powróci. Dlatego to szczególne miejsce wyznacza granicę bez powrotu.  ­– Czym jest czasoprzestrzeń? – Zbiorem zdarzeń zlokalizowanych w […]

Kobiecość dająca życie – koan dla Anny S.

Był takim moment matko, kiedy poczułam, że jestem od ciebie doroślejsza. Co to znaczy? Ty, uwikłana w nieustające poczucie winy, które miało tę właściwość, że rosło jak drożdże rozrobione z cukrem i mąką, stawałaś się zranionym lub raniącym dzieckiem. Mąka, którą są ludzkie słowa. Do tego cukier. Źródłem cukru jest w twoim przypadku, mamo, idealizowanie […]

To nie był ostatni koan dla Adama

Nie mogę przestać mówić, tak jak nie przestaję myśleć, a co więcej – tańczyć swojego tańca. Gdy więc mówię a potem tańczę wtedy również zapisuję własne słowa i nuty do muzyki, w takt której wiruję. Dlaczego? Aby nie zapomnieć? Ależ nie. Abyś usłyszał. Oczywiście umiem nie myśleć oraz niemyśleć, potrafię również medytować. Wszystkie te sztuczki […]

Dorosłość – trzeci koan dla Joanny

– Dorosłość, mistrzu, czym jest? Wiele mówimy o dorosłości z innymi uczniami wyczekując dnia inicjacji. Czym jest dorosłość? – Powtórzył. – Ach dorosłość, dorosłość, prawda. Dorosłość wydaje się taką doniosłą sprawą. Dojrzałość to nie są dorosłe rozmowy ani poważne decyzje. Dzieci w ten sposób udają dorosłych – mistrz potarł łysą czaszkę szorstką jak papier dłonią. […]

Wojowniczka i jej miecz – koan dla Renaty

Mieczem wojowniczki są zęby. Ostre siekacze spiłowane tak, by cięły jak brzytwy, przebijały jak igły. Recz jasna to tylko metafora. Nikt nie mógłby żyć na co dzień z dwoma szpikulcami w ustach. Nikt o zdrowych zmysłach. Przeplaszam baldzo, któledy na Tfosec Wileński? – musiałaby seplenić taka wojowniczka by nie poranić sobie dziąseł. Wojowniczka, jak każda […]

Samotność – koan dla Michała

Kamień potoczył się i wpadł do strumienia, po chwili następny i kolejny. Przewertował księgę i otworzył dwa zaznaczone cytaty. Kamienie spadały same. Może ruch wywołały mikro drgania ziemi, których nie odczuwał, może wiatr? Nie znał przyczyny. Odczytał na głos dwa fragmenty z aramejskim cytatem. A około dziewiątej godziny Jezus zawołał donośnym głosem: „Eli, Eli, lama […]

Czułość – koan dla Joanny

Jaka była moja pierwsza myśl? Czułość. Pierwsza idea? Wrażliwość. Ale potem pomyślałam, że chodzi nie tyle o tkliwość lub rodzaj serdeczności, uczuciowej troski, nie tyle o delikatność, subtelność a nawet nie o wyczucie lub wrażliwy dotyk. Chodziło mi o pytanie – skąd się bierze w ludziach tkliwy żal, urocza serdeczność, zwiewne muśnięcie? Jak rodzi się […]