kołczołan_Piosenka o wieży Babel

 

W ciszy, gdy wszyscy we śnie zapadli w odległe kurhany

Udaję sen, nawet oddech spowalniam w tajnym nasłuchu.

Najpierw słyszę dom i jego rozdziawione usta,

Potem słyszę dzwon, który milczy od wieczornej mszy,

Potem łzy samotnej matki spod ósemki,

Potem sny sąsiadów słyszę.

Nieco zawstydzony odwracam wzrok.

Z piwnicy dochodzą mnie szepty.

Stary kot mówi do młodego

Po aramejsku, a potem przechodzi na suahili,

Który zna nieco lepiej i wreszcie w języku hausa śpiewa:

 

Nabolalo mnie sporo nabodło

Lecz sześć światów minęło jak chwila

Nie wiem tylko w jakim celu

Szósty raz żyję a przyjdzie i siódmy

 

Nabiegałem się w życiu nabiegłem

Lecz sześć epok minęło jak chwila

Nie wiem tylko w jakim celu

Tyle razy powtarzam swój los

 

W ciszy, gdy wszyscy we śnie upadli w śmiertelne zakątki duszy

Udaję sen, nawet oddech spowalniam w tajnym nasłuchu.

Najpierw słyszę zmęczone ciężarówki na moście,

Później kołowrót własnych myśli słyszę.

Nieco zawstydzony odwracam wzrok.

Z piwnicy dochodzą mnie szepty.

Kot poliglota mówi do młodego

Po hebrajsku, a potem przechodzi na zulu,

Który zna nieco lepiej i dodaje frazy w narzeczu Tuaregów,

Pointę po arabsku, by w nienagannym andamańskim

Wymówić swe prawdziwe imię i wreszcie w grece recytuje:

 

Wieża Babel była moim domem

Fundamentem nieba i ziemi

Lecz zazdrosny Bóg gatunki zmieszał i słowa

„Bo nic nie będzie dla nich niemożliwe

Kiedy mówić zaczną jednym głosem”

 

Wieża Babel była naszym domem

Teraz człowiek obłąkana sierota

Uderza kijem w żywe słowa

Wierzy że rządzi choć bezradny gaśnie

 

Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

1 komentarz

  1. No właśnie ile to mi żyć przeleciało …..

Komentarze są wyłączone.