Poszukiwanie wartości 4. Anomia

anomia
anomia

A gdyby Putin ze swoim wojskiem wkroczył, co mam nadzieję nigdy się nie wydarzy, Zachód wyraziłby ubolewanie, kilka krajów ostry protest, odwołano by kilku ambasadorów i tyle. Rosjanie zestrzelili malezyjski samolot nad Ukrainą i co? I nic. Nic już więcej się w tej sprawie nie wydarzy. Weto w ONZ skutecznie powstrzymało utworzenie komisji międzynarodowej, co było wiadome od samego początku. Erdogan pacyfikuje Kurdów z przyzwoleniem zachodu a Xi Jinping Tybetańczyków, Uzbeków i setkę innych ludów wchodzących w skład Chińskiej Republiki Ludowej. I co? I nic. Globalizacja, interesy. W Syrii od miesięcy odbywa się masowa rzeź przeciwników Baszszara al- Assada i co? I nic. Gdyż Syria to poligon ścierających się wpływów Iranu, Izraela, Arabii Saudyjskiej, Turcji – wielkich graczy na Bliskim Wschodzie oraz oczywiście USA i Rosji.

***

Polska armia w razie ataku ze wschodu jest w stanie utrzymać się na polu bitwy około kilku godzin. Czas życia czołgu typu leopard w warunkach bojowych to około 3 minuty i nawet super zdolności polskich pilotów nie pomogą wobec liczebności potencjalnego wroga. W czasie inwazji militarnej te kilkanaście sprawnych samolotów nie zdążyłoby nawet wystartować z lotniska. Masowe przelewanie krwi nie jest w stanie powstrzymać napaści na polskie terytorium i nigdy nie było sposobem na osiągniecie jakichkolwiek celów politycznych, przeciwnie.

Dam przykład, niestety jeden z wielu. 1 września 1939 rząd zalecił ewakuację polskich rodzin urzędniczych na wschód. W wyniku tej tragicznie błędnej decyzji nie tylko zablokowano drogi dla armii do przegrupowywania lecz również narażono ludność na ogromne cierpienia i śmierć. Niektórzy obywatele, którzy nie uciekali w kilometrowych taborach, w tym czasie okradali swoich sąsiadów z dobytku, który pozostał. Po dwóch tygodniach rząd polski z częścią armii uciekł do Rumunii pozostawiając Polskę krwawiącą po bezsensownym, dwutygodniowym oporze i wyniszczającym exodusie ludności cywilnej. Była to nie tylko klęska militarna i seria wojskowych błędów lecz przede wszystkim efekt upadku dyplomacji i jakości rządów sprzed wybuchu wojny. Przez lata, do dziś zresztą, wymawia się Polakom, że nie było innej możliwości, że nie można było pertraktować z dwoma wrogami na raz, że geopolityka i tego rodzaju argumenty. Skutek takiego myślenia to wzorzec kulturowy, głęboko zakorzeniony – nic nie możemy zrobić wobec wrogich sąsiadów jedynie umierać dziarsko i honorowo jak przyjdzie co do czego.

***

Bywają dni, że jestem doprawdy wściekły z powodu niedoceniania siły i znaczenia zmian pokojowych jakie w Polsce zaszyły, wściekły z powodu zmarnowania solidarnościowej idei i zwycięstwa tego ruchu. Pierwszy raz w Polsce potrafiliśmy uzyskać tak wiele w toku żmudnych negocjacji i ustaleń. Zmiany polityczne i gospodarcze jakie nastąpiły po 1989 roku jednak nie pociągnęły za sobą ani zmian w mentalności Polaków, ani wytworzenia wartości, na których przyszłość naszych dzieci i wnuków moglibyśmy budować. I mamy to co mamy, stan anomii, o którym wiele ostatnio piszę na blogu i któremu poświęciłem moją najnowszą książkę Zabić coacha. Anomia to utrata wartości. Chodzi o wartości fundamentalne, dzięki którym ludzie wiedzą nie tylko jako umierać w szarży na bagnety a potem jak wdowy mają wychowywać kalekie dzieci ale wiedzą jak żyć, jak budować cegła po cegle dobrobyt swój i swoich wnuków.

***

Jan Hartman pisze w Polityce o straconym młodym pokoleniu. Zgadzam się z wieloma jego tezami. Pisze: my jesteśmy temu winni…i nic dziwnego. Kiedyś wypowiadał się z pozycji niezależnego obserwatora, etyka, filozofa i nagle uwikłał się w horrendalną przygodę polityczną, roztrwonił swój kapitał na dziwaczne happeningi i forsowanie poglądów społecznie zbytecznych, jak dyskusja o kazirodztwie. Efekt? Kolejny niezależny intelektualista stał się mało wiarygodny, gdy zaczął mieć polityczne ambicje. Jego analizy nabrały kontekstu stronniczego. Szkoda, gdyż kto jak nie etyk powinien być naszą społeczną busolą, tymczasem Hartman stał się tubą, która być może za chwilę odezwie się już nie w partii Palikota ale może u Petru lub jeszcze gdzieś tam, z boku.

***

Rozmawiam i pracuję w wieloma nauczycielami i rzeczywiście nasze gimnazja to poligon, na którym strzela się ostrą amunicją, nie ma żadnej taryfy ulgowej, prawdziwa szkoła przetrwania, gdzie wyśmianie, hejt, odrzucenie są bronią codzienną. Sfrustrowani młodzi chcą mieć wszystko ale nie ma hajsu, gdyż starzy harują na spłacenie kredytu, na słodzone napoje z dyskontu i tanie ciuchy. Polska gospodarka wciąż jest konkurencyjna tylko dzięki taniej sile roboczej. Rodzice dali swoim dzieciom jako taki dobrobyt w porównaniu do komuny, którą pamiętają jako krainę niedoborów. Dobrobyt jednak okazał się mizerny, apetyty wielkie a życie pozbawione sensu, czyli wartości traci smak, staje się nudą i frustracją. Pozostaje komputer i net – współczesna arena cyrkowa i świątynia w jedynym.

***

Cóż mogę rzec – chciałbym powiedzieć do moich czytelników: czas na samoświadomość, czas porzucić iluzje, czas na dorosłość, która niestety odziera z naiwnych poglądów. Świat nie jest dobrze urządzonym miejscem a hasła, którymi szafują politycy nie są prawdziwe ani rzetelne. Podobnie jak globalistyczna gospodarka, w której liczy się zysk nielicznych kosztem większości. Tak jak polska armia niczego i nikogo nie jest w stanie obronić, jest efektem polityczno-społecznej iluzji o przynależności do NATO, tak lekarstwa na raka nie leczą raka a odzwierzęce białko i mleko nie są zdrowe, choć wmawia nam to co druga reklama, przeciwnie – wywołują raka. W 80 % produktów przetworzonych przez przemysł spożywczy znajdują się substancje szkodliwe dla zdrowia w tym cukier, sól, tłuszcze. Masowo reklamowane piwo również jest niezdrowe. I co? I nic. W Stanach Zjednoczonych nie tylko rolnika można sądownie przymusić do stosowania zmodyfikowanego ziarna kukurydzy jako zasiewu, również pacjenta można zmusić do leczenia metodami, do których nie ma przekonania, np. do tak zwanej chemii i naświetlań. W Polsce nie mamy tego problemu, gdyż jesteśmy narodem lekomanów i zjadamy tony leków rocznie. Dla przemysłu farmaceutycznego Polska to raj.

***

Poszukiwanie wartości właśnie z powodu odczuwanej anomii kończy się dlatego tak często emigracją wewnętrzną lub zewnętrzną. Ponadto nie znajdując oparcia w społeczeństwie, w państwie, w rodzinie, w pracy ludzie poszukują wsparcia w coachingu, terapiach, treningach rozwoju. Ów stan potęguję kulturę alienacji i wyobcowania. Pół biedy, gdy tworzy indywidualizm i wzmacnia osobowość. Niestety i ten obszar okryty został mgłą iluzji przez manipulatorów, którzy w ramach szkoleń z rozwoju osobistego wciskają ludziom kit. Wspaniałe narzędzie jakim jest coaching niestety, jak wszystko w naszych czasach, połykane jest przez chciwą komercję.

Poszukiwanie wartości jednak nie ustaje. Jest domeną człowieczeństwa. Jeśli zgodzimy się, że wartością nadrzędną jest życie, to trzeba życie chronić zamiast je oddawać w tak zwanej słusznej sprawie. Politykierzy i hochsztaplerzy zawsze podsuną jakieś hasło w imię, którego ludzie pójdą zagłosować a w końcu ginąć. Słuszne sprawy mają to do siebie, że najczęściej są demagogią, która służy utrzymaniu władzy.

Gdzie w takim razie szukać wartości uniwersalnych? Jak umacniać siebie – czasem pod prąd obowiązującej ideologii? Pytanie: jak żyć, jak nigdy staje się aktualne w czasach, gdy dostatnie życie stało się dla wielu tak nudne i frustrujące a cena jaką płacą za codzienność zbyt wygórowana.

Cdn.

Poszukiwanie wartości 4. Anomia
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

7 komentarzy

  1. Tylko naprawdę nie wiadomo czy to nie bojówki UA nie zestzreliły samolotu malezyjskiego ,,,, Jeśli tak cała narracja(naciagana) o uczciwej ukrainie się sypie ….

  2. Taaak… faktycznie, w głowach się poprzewracało od spokoju i dobrobytu. Święte słowa!

    Właśnie kończę 3-tyg objazd Bałkanów motocyklem. Byłam m.in. w Czarnogórze, Bośni i Hercegowinie, Macedonii, Kosowie, Bułgarii, Rumunii. Ponad 6 tys km przez niekomercyjne miejsca, rozmowy w przydrożnych barach z lokalesami w 5 językach jednocześnie.

    Wnioski: Polska to wspaniały, bogaty, stabilny kraj, ze wspaniałymi drogami, tanią żywnością, świetnym klimatem.

  3. To co z tymi Ukraincami?

    A gdy na ulicy podpijaczony oprych bez szyi żąda oddania portfela powinnismy pokornie oddac czy stawiac opór a moze pokojowo negocjować ?

    Albo gdy nasze dziecko w szkole jest dreczone przez krewkiego rowiesnika i zabiegi dyplomatyczne u dyrektora nie pomagaja powinniśmy zmienic szkołę czy zapisac syna na karate?

    A co mozemy doradzic takim np. opozycjonistom z Korei Północnej?

    Czy sa w ogole w zyciu sytuacje w ktorych usprawiedliwione jest uzycie sily wobec innych?

  4. Strasznie odzierasz złudzenia w tym tekście. Wiercisz dziurę. Dziura jest bolesna. I się nie zagoi.

  5. Czy sztuka jest dac sie zabic/zabijac innych zwyklych ludzi czy tez zyc szczesliwie, spojnie, godnie, w dobrobycie? Czy wiekszosc ludzi docenia rozwiazania pokojowe? Czy wiekszosc wie, ze korporacje, rzady, media, reklama poja nas klamstwami I propaganda? Czy wiekszosc przestala byc bezkrytyczna, slepo sluchajace tego, co sie im powie w szkole, tv, radio, prasie, na wiecu wyborczym, w swiatyni, w przychodni medycznej itp? No niby ludzie wyksztalceni I z autorytetem powinni wiedziec co dobre, bo powszechnie akceptowane ale czy dobre byly ofiary skladane z ludzi bogu slonca, palenie kobiet na stosach, ukrzyzowanie Chrystusa, dzieciece krucjaty krzyzowe, faszyzm itp? Dziwimy sie, ze mamy alkoholizm, ale pomimo, ze rujnuje zdrowie fizyczne, spoleczne I spoleczne, to mnostwo mamy alkoholu w sklepach – bo jest popyt. Dziwimy sie, ze mnostwo chorob raka, alzhaimera, autyzmu, depresji, ale kupujemy smieciowe jedzenie, ktore szkodzi zdrowiu z powodu napakowania chemia I konserwantami – ale chcemy duzo i tanio I kupujemy w supermarketach. Chcemy byc zdrowi, ale zamiast rozsadnego trybu zycia, poswiecania czasu na przygotowywanie wartosciowych posilkow, wysilek fizyczny, odpowiednia hygiene psychiczna, wolimy narzekac na brak czasu I polykac pigulki albo suplementy diety ktore jeszcze bardziej przeciazaja organizm. Czy naprawde w Polsce kazda kobieta ma problem z nietrzymaniem moczu a kazdy mezczyzna ma problem z prostata? Tak sugeruja reklamy. W UK reklamy strasza rakiem. Problemy z pamiecia, koncentracja, oslabieniem libido, brakiem energii to juz norma. Najgorsze jest jednak niemyslenie. To sprowadza do roli poslusznych pracownikow korporacji wykonujacych kilkunastogodzinna prace na rzecz bardzo wplywowych I bogatych jednostek plus popieranie tego systemu sprzedarzy czesto szkodliwych I niezupelnie niezbednych produktow ktore pozniej sa kupowane przez konsumentow. Czyli praca I kupowanie, bardzo czesto w nadmiarze. Czesto slysze, ze ekologiczne produkty sa drogie. Tak, musza byc drogie, bo sa dobre, zdrowe I krotkotrwale; nie moga lezec w sklepie dlugo. Nie sa produkowane masowo. Ja wole kupic polowe, ale zdrowego. Podobnie z miesem: ” ja to sie nie najem bez miesa” – a probowales wlozyc troche wysilku w przygtowanie pelnowartosciowego I smacznego posilku, ktorego odrobina nasyci glod? I tak jest z wieloma rzeczami. Kogo tam obchodzi, ze kremy przeciwsloneczne moga paradoksalnie wywolywac raka skory (blokuja wit. D ktora przeciwdziala rakowi plus moga powodowac alergie I powilkania systemu hormonalnego), no ale przeciez my chcemy wygladac pieknie opaleni I musimy sie smazyc na sloncu, co 2 godziny smarujac sie blokerami I zanieczyszczajac wode. Takich klamstw jest sporo. Mozna wydobyc sprytnie „pozytywne” efekty stosowania masowo produkowanych kosmetykow, lekow, srodkow czystosci itp.Reklama, odpowiednio nastawione badanie uwypukla co trzeba, pomijajac szkodliwe efekty. No ale kazdy kupujac product bedzie wygladac, jak modelka/model z reklamy!
    Obserwujac rozne kultury, nacje, poznalam jak rozne religie maja rozne dogmaty. Logika wskazuje, ze nie ma jednej najlepszej religii a na przyklad pejsy u mezczyzny, czy czarna suknia duchownego, burka u kobiety, krotkie spodenki u nastolatki to sprawa gustu. Jednej osobie poszczenie przez miesiac moze sie wydawac nieracjonalne, innej niepokalane poczecie. Religia nie jest powiazana z inteligencja, to chyba kwestia wychowania, kultury, tradycji, wyboru sciezki zyciowej, percepcji swiata, poczucia sensu, wartosci I przynaleznosci I ona bardzo determinuje paradygmat nauki I zachowania. Mam nadzieje, ze nie nie obrazilam zadnej osoby religijnej moim postem, ja po prostu jako osoba niealezna I niepokorna nieco nie mam zaufania do zadnej religii. Szukam odpowiedzi na nurtujace mnie pytania, staram sie odkrywac prawde.

  6. Bardzo ciekawy wpis z wieloma nowymi myślami! Dziękuję.
    Jako że już moją pasjo-obsesją stało się śledzenie wartości dorzucę swoje trzy grosze :) Poszłam zwyczajnie za tropem portali, które bardzo często wybierają ciekawe, sensacyjne, skandaliczne postacie na mini artykuliki dla gawiedzi i zaczęłam się wczytywać w biografie wszystkich słynnych wrogów, zdrajców, Polaków ze skazą. Niezależnie od epoki, w której się urodzili i czasu, w którym przyszło im działać zaryzykowałabym, że zwiodło ich ego. Wymienię choćby dwóch z różnych epok. Taki Szczęsny Potocki z kompleksem niskiego ilorazu inteligencji święcie wierzył, że odkupi cały majątek Rzeczypospolitej od carycy i wjedzie na koniu jako wieli odkupiciel ojczyzny. Kalkstein, mąż Kaczorowskiej zdrajca Ojczyzny w czasie II wojny światowej uważał siebie skrycie za Wallenroda, który wkradnie się do kwatery Hitlera i go zabije. Wydał wyrok na Grota-Roweckiego. Pytanie dlaczego żaden reżyser nie interesuje się zrobieniem czegoś na miarę hollywood o Grocie-Roweckim a portale wolą sławić dobrze radzącego sobie w PRL Kalksteina? Allan Starski woli brać udział w czymś co z założenie ostro wymierzy w kościół, prawicowość, okrucieństwo Polaków wobec Żydów w Pokłosiu. Nie uważam ten film za zły. Był dla mnie ciekawy, wciągający i bardzo niestety jednostronny (zwłaszcza, że liczyłam tam znaleźć coś by go bronić). Zastanawiam się czasem jak Sprawiedliwym wśród narodów i ich potomkom ogląda się filmy o jednoznacznie antysemickiej Polsce??? Niby to nie ma znaczenia na arenie światowej, ale co i rusz pada w zachodniej prasie i od polityków: „polskie obozy”.
    Prawicowość to przecież też kultywowanie tradycji, pilnowanie majątku państwowego by był w rękach państwowych, stawianie na rodzinę. Lewicowość bronienie praw mniejszości, uczenie myślenia przekraczającego egocentryzm, dawanie prawa do decydowania o sobie w ręce obywateli. O ile ciekawsza dla mnie byłaby debata z szacunkiem, czerpanie i szukanie punktów wspólnych w polityce?

  7. Przerabiam temat pracy. Nie mam odwagi założyć swojej działalności. Dalej tkwi we mnie przekonanie, że poczucie bezpieczeństwa to świadomość konkretnych wpływów co miesiąc… No ale to kwestia czasu :) No i jak zwykle trafiają mi się do pracy ludzie z podobnym problemem. Pytają o radę, potrzebują się wygadać… pytam tych potrzebujących autorytetu, jakim ja jestem autorytetem w dziedzinie pracy? (… pani domu z aspiracjami, nie mogąca znaleźć swojego miejsca w sferze zawodowej). Dostaję przeważnie odpowiedź, „Pal licho autorytety, Ty widzisz co we mnie siedzi i to wystarczy…”. Analizuje te różne rozmowy i nie przypominam sobie, żebym coś w kimś znalazła i mu to sugerowała ;) Taka moc coachingu :) Wiem co mam, tylko jeszcze nie wiem jak to wykorzystać w rzeczywistości :) Może to promieniuje polskie poczucie niedowartościowania. Tyle energii polski naród poświęcił na odzyskiwanie wolności, że może wytworzyło się fałszywe przekonanie, że na tą wolność nie zasługujemy, skoro ciągle nam ją ktoś zabiera. Fałszywe przekonanie i mamy klops… Nie mam czasu się nudzić, doba dla mnie za krótka :)

Komentarze są wyłączone.