równowaga w połączeniu

Prezent trzeci

Trzeci prezent i trzecie ćwiczenie. Publikowane przeze mnie ćwiczenia, choć ujawniam je tutaj publicznie są klejnotem, skarbem o niesłychanej skuteczności. Wiele osób, z którymi miałem przyjemność pracować jako terapeuta i coach raz na zawsze pozostawiło za sobą dawne troski i napięcia. Niektórzy odmienili swoje życie na lepsze szybciej, niż się spodziewali. Potrzebne jest jedynie odrobina wytrwałości by ćwiczyć i odrobina samoświadomości by dostrzec zależność pomiędzy myśleniem i lgnięciem myśli do pragnień, lęków i trosk, których skutkiem jest cierpienie. Ćwiczenia te, w przeciwieństwie do niektórych technik i psychomanipulacji udających ćwiczenia, nie niosą żadnych zagrożeń. Nie można ich wykonać źle. Za każdym razem, to ty jesteś w gruncie rzeczy autorem tego ćwiczenia. Jedynym zagrożeniem jest odrzucenie samych ćwiczeń  po jednej, dwóch próbach i powrót to starych wzorców. 

W dzisiejszych czasach, zwłaszcza w okresie przedświątecznym, za wszystko trzeba płacić i to słono. W szale zakupowym nabywamy setki prezentów, gadżetów, przedmiotów, tony jedzenia, litry napojów, których spora część ląduje potem na śmietniku albo na dnie szuflady. Przywykliśmy słono płacić za rzeczy, którym przypisano wielką wartość. Zawierają 80 % marketingu, promocji i reklamy i 20% produktu, czasem te proporcje są jeszcze bardziej szokujące. Nie czym innym jest przecież wyzysk zwierząt i ludzi, te wszystkie fabryki i szwalnie na Sri Lance, w Malezji i w Chinach, te wszystkie fermy, klatki i ubojnie. Dzieci, które za kilka dolarów miesięcznie pracują całe dnie. Wszystko by zaspokoić sztuczne apetyty i zaspokoić żądzę zysku, chciwość ludzi, którzy decydują, co jest popularne i co ile kosztuje. Wmówiono nam, że gospodarka wzrostowa, obłęd coraz większej produkcji i konsumpcji to droga do dobrobytu i my – dzieci i wnukowie ubogich mieszkańców socjalistycznego państwa, dawnej komunistycznej biedy – staramy się nadrobić stracone lata konsumpcji, najeść się, nacieszyć gadżetami na zapas, nakupować. Przy okazji po nas choćby i potop. Za oknami mojego mieszkania na małej łące: butelki, śmieci, odpady wyrzucane przez mieszkańców osiedla, które na wyrost sami mieszkańcy określają ekskluzywnym, bo płot i podziemne garaże. Ich mentalność jednak nie jest ani ekskluzywna ani odpowiedzialna. Tęsknią do bogactwa, widać to po ubraniach i samochodach, zabawkach dzieci – jednak tylko nieliczni schylają się po śmieci i psie kupy. Jaki ma to związek z jakością życia? Ekologia i harmonia osobistego życia, spójność osobista dotyczy rzeczy małych i dużych. Jakże mógłbym namawiać do ekologicznego spójnego życia, jeśli sam paliłbym papierosy i spędzał całe dni na grach wojennych na komputerze?  Spójni jesteśmy w całości albo tylko odgrywamy spójnych, czasem przede wszystkim przed sobą.

Nie ufaj reklamom, zwłaszcza dotyczącym twego życia i zdrowia, które mówią, że tylko to, za co zapłacisz jest wartościowe. Nie ufaj także tym, które mówią: musisz zapłacić słono, gdyż im droższy produkt tym lepszy. Blichtr zaciemnia umysły.  Cóż w zegarku za 25 tysięcy złotych jest warte 25 tysięcy złotych, cóż w samochodzie za milion warte jest milion? Wiele osób nie wie co ma wiedzieć, co ma lubić, jakie książki czytać, jakie filmy oglądać, jakie jedzenie jeść, jakie ubrania nosić, jakie kafelki przylepić w łazience, gdyż nigdy nie zastanawiali się nad tym czego tak naprawdę chcą, co im służy i wreszcie kim są. A z odpowiedzi na te pytanie wynikają dalsze ważne wybory, niekiedy ważniejsze niż modne buty i prestiżowy gadżet. Czasem zioła rumianku, muzyka Bacha z radia, i domowy piernik są lepsze, niż pozłotka, drogie gadżety i modne prezenty. Zioła, które prawie nic nie kosztują. Potraktuj te zioła  jak szeroką metaforę, w moich tekstach z resztą roi się od metafor, staram się unikać dosłowności. Sam sobie bierz z moich porównań co chcesz.

Wprowadzenie do ćwiczenia

Ćwiczenie trzecie, mój trzeci prezent – to integracja zasobów, która prowadzi do wewnętrznego połączenia. Eksperymentalnie potwierdzono w kilku badaniach, że to, co kojarzy się każdemu z nas z wewnętrzną energią i siłą, siłą charakteru; a także empatia, czyli zdolność do współodczuwania z innymi istotami i otwartość na innych oraz stan zabawy, naturalnej, nieskrępowanej radości dziecka – to trzy zasoby, trzy stany, dzięki którym możemy znaleźć się w równowadze, w pełnej, zasobnej harmonii. Brak jednego z zasobów, lub jego śladowa obecność wytrąca z równowagi. Zbyt wiele siły daje surowość i ostrość, siła w połączeniu z  zabawą – może skutkować wyszydzaniem, a nawet cynizmem i drwiną. Widziałem wielu trenerów i coachów o takiej postawie. Z pozoru była atrakcyjna dla odbiorców, w istocie raniąca. Siła w połączenie z empatią dają przesadną powagę, niekiedy nastrój tak doniosły i ciężki, że nie sposób wykonać choćby ruch. Robi się smutno, odpowiedzialnie i bardzo poważnie. Sam zasób związany z radością może dawać błazeństwo. Empatia w połączeniu z zabawą i radością skutkuje co prawda radosną, przyjacielską relacją lecz brak w niej odpowiedzialności i siły, na której można się wesprzeć, która kieruje i gdy trzeba – hamuje. Sama empatia i otwartość dają reakcję emocjonalną lecz również bezradność i brak dystansu. Triada natomiast pozwala na równowagę: oparcie w sile, zrozumienie w empatii, dystans w radości – tak do siebie i swoich spraw jak i do innych ludzi, wydarzeń, relacji, sytuacji, bodźców, otoczenia, informacji. Ilekroć tracę jeden z zasobów choćby w rozmowie telefonicznej zawsze tego żałuję, ilekroć zachowuję samoświadomość i wracam do równowagi trzech zasobów, zawsze zyskuję. Ćwiczenie zatem niech zawsze będzie z tobą, pod warunkiem jednak, że rozumiesz związek pomiędzy myślami i ich skutkami oraz jeśli zamierzasz brać odpowiedzialność za własne życie. Kiedy zrzucasz ją na innych, efekty spójności natychmiast znikają. Wszystkiego najlepszego. Używaj trzech ćwiczeń każdego dnia, udostępniaj je innym, dziel się, odzyskuj równowagę, spokój i obecność. Zawsze tam była. Na zdrowie!

 

Połączenie poprzez 3 zasoby

 

[ćwiczenia ok. 1 minuty, do wykonywania w każdej sytuacji: w autobusie, w windzie, przy biurku, początkowo warto zamykać oczy, potem nie jest to już konieczne, ćwiczenie należy powtarzać tak często jak to możliwe i stopniowo wydłużać; w kolejnych powtórzeniach obrazy skojarzone ze stanami psychofizycznymi będą uruchamiać się automatycznie a wraz z nimi nowe, zasobne stany psychofizyczne. Chociaż opis jest długi, w istocie ćwiczenie trwa krótko i z czasem sygnał wywołujący obraz, wywoła również pożądany stan]

 

  • 1. Usiądź wygodnie i zamknij oczy [ z czasem możesz wykonywać ćwiczeni na stojąco, a nawet w ruchu]. Weź głęboki oddech i następne dwa.
  • 2. Uświadom sobie obecność swego ciała od stóp do głowy.
    • Poczuj stopy wsparte na podłodze
    • Lędźwie powinny być podparte [nigdy nie wykonuj ćwiczenia w pozycji leżącej lub półleżącej, twoje ciało powinno być odprężone lecz gotowe do działania]
    • Kręgosłup prosty, szyja wyciągnięta
    • Nie krzyżuj nóg ani rąk
    • Przesuń swoją uwagę [przeskanuj ciało] od stóp do głowy. Poczuj własne ciało, sprawdź czy nie ma napięć, rozluźnij mięśnie kolejno od stóp do głowy.
  • 3. Intuicyjnie, wiedziony pierwszym impulsem odszukaj miejsce w swoim tułowiu, w którym odczuwasz najwięcej: ciepła, być może obecności, jasności, spokoju, rozluźnienia. To miejsce Centrum Fizycznej Obecności
    • Połóż w tym miejscu dłonie
    • Oddychaj wyobrażając sobie, że oddychasz tym miejscem [wyobraź sobie, że płuca pomagają ale oddycha miejsce, na którym leżą dłonie]
    • Weź w ten sposób trzy wdechy i wydechy
  • Przywołaj w pamięci obraz sytuacji, w której odczuwałeś:
  • Siłę, moc, energię

i.     Wyobraź sobie bardzo dokładnie siebie w tej sytuacji. Nie musi to być znaczące wydarzenie  w twoim życiu. Wystarczy, że jest to chwila z przeszłości, w której wyraźne było odczucie siły, mocy, energii. Powinno to być jednak wydarzenie „czyste”, czyli takie, w którym siła nie została niczym zakłócona.

ii.     Wyobraź sobie, że jesteś w centrum tej sytuacji. Przywołaj uczucia, obrazy, kolory, dźwięki, zapachy, smaki, słowa, zdania. Poczuj swoje ciało, jak reagujesz w tej sytuacji.

iii.     Wykonaj delikatny gest: dotyk palca, naciśnie stopy, cokolwiek co będzie kropką nad i, sygnałem i symbolem tej sytuacji

iv.     Zwiń obraz na pasek narzędzi swojej wyobraźni tak jak robisz to na komputerze

  • Przywołaj teraz radość, zabawę, naturalność jak u dziecka

i.     Wyobraź sobie bardzo dokładnie siebie w tej sytuacji. Nie musi to być znaczące wydarzenie  w twoim życiu. Wystarczy, że jest to chwila z przeszłości, w której wyraźne było odczucie radości, zabawy, naturalności. Powinno to być jednak wydarzenie „czyste”, czyli takie, w którym radość nie została niczym zakłócona.

ii.     Wyobraź sobie, że jesteś w centrum tej sytuacji. Przywołaj uczucia, obrazy, kolory, dźwięki, zapachy, smaki, słowa, zdania. Poczuj swoje ciało, jak reagujesz w tej sytuacji.

iii.     Wykonaj nowy, delikatny gest: dotyk palca, naciśnie stopy, cokolwiek co będzie kropką nad i, sygnałem i symbolem tej sytuacji

iv.     Zwiń obraz na pasek narzędzi swojej wyobraźni tak jak robisz to na komputerze.

  • Przywołaj otwartość, empatię, ciekawość

i.     Wyobraź sobie bardzo dokładnie siebie w tej sytuacji. Nie musi to być znaczące wydarzenie  w twoim życiu. Wystarczy, że jest to chwila z przeszłości, w której wyraźne było odczucie otwartości, empatii, ciekawości. Powinno to być jednak wydarzenie „czyste”, czyli takie, w którym otwartość nie została niczym zakłócona.

ii.     Wyobraź sobie, że jesteś w centrum tej sytuacji. Przywołaj uczucia, obrazy, kolory, dźwięki, zapachy, smaki, słowa, zdania. Poczuj swoje ciało, jak reagujesz w tej sytuacji.

iii.     Wykonaj nowy, delikatny gest: dotyk palca, naciśnie stopy, cokolwiek co będzie kropką nad i, sygnałem i symbolem tej sytuacji

iv.     Zwiń obraz na pasek narzędzi swojej wyobraźni tak jak robisz to na komputerze.

  • 5. Weź trzy wdechy i wydechy oddychając przez swoje Centrum Fizycznej Obecności [CFO]
  • 6. Sprawdź czy wszystko jest w porządku. Zadbaj żeby każdy z obrazów był „czysty”. Tak długo szukaj „czystych” sytuacji aż upewnisz się, że są dla ciebie wspierające, pozytywne i masz ochotę się z nimi w pełni zidentyfikować.
  • 7. Teraz kolejno rozwijaj obrazy: siły, następnie radości i otwartości za każdym razem wykonując ustalony gest/sygnał – kropkę nad i.
  • 8. Po rozwinięciu kolejnych obrazów połącz je z miejscem CFO, na którym leżą twoje dłonie. Możesz sobie wyobrazić łączenie jako instalowanie kolorów, energii, kształtów, jakkolwiek zwizualizujesz połączenie, tak będzie dobrze. Łączenia dokonuj na wdechu.
  • 9. Po każdym połączeniu weź oddech i poczuj, wyobraź sobie jak kolejny zasób: siła, radość, otwartość rozchodzi się po całym twoim ciele.
  • 10. Na koniec weź trzy wdechy i wydechy. Otwórz oczy. Teraz działaj w zasobnym połączeniu.
Prezent trzeci
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

10 komentarzy

  1. Dziekuje!

  2. Dziękuję za piękne prezenty.Życzę panu wszystkiego dobrego w Święta i przez cały nadchodzący rok:)

  3. @Aniula Dzięki bardzo!
    Niestety sęk w tym ,że mieszkam w innym mieście i nie bardzo mam jak go wyciagać, ale już coś mi zaświtało w głowie :) Wesołych!

  4. Panie Macieju, dzięki piękne za podarunki.
    Ten blog jest prawdziwą inspiracją.
    Pięknych Świąt dla wszystkich.

  5. @Magdalena ja myślę, że mu nie są potrzebne ćwiczenia ale wypad w jakieś fajne miejsca :) Dzieci siedzą przed komputerem, ponieważ nikt się nimi nie interesuje. Może znajdziesz czas, żeby go gdzieś wyciągnąć ;) Ja swoim dzieciakom wynajduję fajne warsztaty. Ostatnio robiliśmy stroiki świąteczne. Można znaleźć dużo darmowych warsztatów. Warto też zaangażować go do pomocy przy jakimś przedsięwzięciu, pod hasłem „wolontariat”. To tylko takie pomysły, oczywiście najlepiej będziesz wiedziała jakie są możliwości. Jemu potrzebny jest kompan – mobilizator i zainteresowania :) Pewnie będzie na początku marudził, ale myślę, że w końcu zaskoczy :)

  6. Dziękuję za te ćwiczenia..

    Wpadło mi do głowy , aby zamiast ‚zwykłych’ prezentów, kupowanych co rok dać bliskim coś więcej. Po prostu zeszyt i wpisać w nie kilka prostych ćwiczeń coachingowych. Wszak one zmieniają człowieka powoli, powoli ale wyrzucają śmieci z umysłu.

    I mam odnośnie tego takie pytanie. Może wśród czytających ktoś miał/ma podobnie i może się podzielić wiedzą.
    W rodzinie jest 12 latek. Jego rutynowa codzienność to szkoła i gry komputerowe później. Rankiem wygląda jak znudzony życiem czterdziestolatek. Dosłownie. Wpływ też ma otoczenie z czasem przerażającymi( mnie) przekonaniami. A czym skorupka za młodu nasiąknie.. Wiem , ze chłopak nie ma lekko. Jest uzależniony od tego sposobu patrzenia. Chciałabym przesunąć jakoś tą mapę. Żeby zaczął wątpić w to co mówią najbliżsi by nie brać wszystkiego za ostateczną prawdę…

    Zastanawiam się jak mogę mu pomóc? Myślałam aby dać mu jako ćwiczenie np. prowadzenie swojego dziennika. Uporządkowanie myśli, i skierowanie uwagi na sobie może pomóc odkryć wewnętrzną mądrość. Tylko obawiam się podejścia…czyli , że nic z tego nie będzie…

    Będę wdzięczna za wskazówki!

  7. Dziękuję Panie Macieju za czas i energię, którą Pan wkłada w to miejsce.
    Wesołych Świąt dla Wszystkich.

  8. I dla Pana również Wszystkiego najpiękniejszego

  9. :)

  10. BARDZO PIEKNY PODARUNEK (ki)…..sserdecznosci nie tylko swiateczne……

Komentarze są wyłączone.