Projekt Lotos

Katarzyna Zemła

Projekt o nazwie Lotos – Katarzyna Zemła

Rok 1982

Projekt o nazwie Lotos – Katarzyna Zemła pisze o swojej osobistej drodze rozwoju. Był 1982 rok. Zima niedługo przed świętami Bożego Narodzenia. Małe miasto w okolicach Łodzi. Na 36 metrach kwadratowych zaczęła mieszkać z rodzicami i prababcią mała dziewczynka. Nie pamiętam ilu rzeczy nie pamiętam z tego okresu. Ale dziś wiem mając 36 lat, że to te właśnie elementy, które rzadko pamiętamy mają największy wpływ na to kim jesteśmy.

Dobrą wiadomością jest to, że świadomie możemy to zmienić. Możemy kształtować w sobie nowe nawyki, nowe postawy i nowe narracje o sobie. Stąd moje zainteresowanie coachingiem. Coaching jest pracą na zasobach, tym co już posiadasz, tym co jest Twoim doświadczeniem, tym co jest Twoją umiejętnością, tym co jest wartością dla Ciebie, a najgłębiej tym co jest Twoją misją i wizją.

Intuicja

Moim marzeniem było studiować psychologię choć idąc zamiast za głosem serca poszłam na głosem rozsądku, który słyszałam z ust mojego najbliższego otoczenia. Co powoduje, że nie słuchamy podszeptów intuicji, lub tak zwanych sygnałów z brzucha? Może brak integralności, brak zaufania do samego siebie, strach i silne działanie uwarunkowanego w dzieciństwie umysłu…

Ile jest potrzebnych lekcji i doświadczeń, żeby w końcu wiedzieć, gdzie iść, którędy prowadzi najbardziej twojsza droga, jak dotrzeć do prawdy o sobie – dla siebie? Często widzimy „onych”, „innych”, „winnych”. Przenosimy odpowiedzialność poza siebie, szukamy ratunku na zewnątrz, czekamy aż „ślepy los” zadecyduje za nas. Bo tak łatwiej, przynajmniej to nie Twoja decyzja, Ty nie ponosisz odpowiedzialności i „wszystko za Ciebie się robi”.

To nie twoja wina

Ale to nie Twoja wina, to też nie moja wina, że nikt wcześniej nie dał mi odpalić płomienia świadomości, żeby od początku budować swoje życie spójnie, harmonijnie i wedle swoich najgłębszych pragnień i talentów. Natomiast kiedy zaczynasz szukać, kiedy pojawia się ciekawość, kiedy pojawia się gotowość znajdują się nauczyciele. U mnie zaczęło się od książki Anthony’ego De Mello. Z jakiegoś powodu przyciągnął mnie jej tytuł „Przebudzenie”. Czytając zgadzałam się z każdym słowem. Sama byłam zdziwiona jak te słowa czułam, rozumiałam, jakby były moje i wiedziałam, że w nich jest ukryta najgłębsza prawda:

Gdyby ci nikt nie powiedział, że nie będąc kochanym, jest się nieszczęśliwym, byłbyś szczęśliwy. Jeszcze jedno złudzenie: że zewnętrzne zdarzenia lub inni ludzie mogą cię zranić. Nie mogą. To ty im dajesz taką władzę nad sobą. – A. de Mello.

Książki, myśli, słowa

Potem zaczęły mnie znajdować kolejne książki myślicieli, które inspirowały mnie dalej, głębiej
i mocniej… Pojawił się Erich Fromm „O sztuce miłości”, potem dostałam książkę Osho „Odwaga”. Zanurzyłam się w temacie poszukiwania swojej esencji, swoich prawdziwych kolorów, swojej głębi. Różne książki, warsztaty i szkoły w końcu doprowadziły mnie do zen coachingu.

Po pięciu dniach kontaktu ze sobą, swoimi potrzebami, swoimi historiami i doświadczeniami widzianymi na nowo wśród otwartych na głęboki kontakt z drugim człowiekiem ludzi sprawiły, że ostatni dzień był dla mnie doświadczeniem zupełnej błogości. To był pierwszy raz takiego absolutnego połączenia, niezmiernej wdzięczności do słońca, ptaków, muzyki. Byłam pełna uważności na sygnały, które do mnie płynęły z otoczenia i były to sygnały świadczące o tym, że jest poziom, na którym nikt nie jest sam a wszyscy są razem. Moja dusza została nakarmiona, ale nie umiała wrócić na Ziemię. Chwilę trwało zanim znów osiadłam w rzeczywistości, choć tamto doświadczenie do dziś z wdzięcznością noszę w sercu jako przeżycie pełni szczęśliwości.

projekt o nazwie Lotos 2
projekt o nazwie Lotos 2

Poszukiwania

Moje poszukiwania trwały nadal. Potrzebowałam znaleźć sposób, aby duchowość i realność mogły współistnieć. Poznawałam nowe filozofie, skoro było zen, to szukałam źródła i trafiłam na najstarszą tradycję pochodzącą z Tybetu – Bon. A może to ona trafiła na moją gotowość, otwartość i ciekawość? To było fascynujące odkrycie, w niej odnalazłam połączenie ciała, energii i umysłu. W niej odnalazłam spokój, wsparcie i towarzystwo. I znów kolejnych nauczycieli. Mądrych, oczytanych praktyków, ale i stąpających po ziemi.

Kolejny raz moje zaufanie do mnie samej wzrosło. Moja siła i wiara w to, że rozwój samej siebie przekłada się na wszystkie sfery życia. Oczyszczając je i uzdrawiając. Czasem czyszczenie może odbywać za się za pomocą druciaka, ale tylko w ten sposób mogą odpaść te mocno przyklejone stare oleje ograniczających uwikłań czy nawyków. To „oczyszczanie”, a może raczej poszerzanie świadomości pozwala Ci stawać się bardziej przejrzystym, bardziej spójnym, bardziej autentycznym.

W drodze do osobistego mistrzostwa

W tym czasie nadal byłam wierna Osho i jego „buntowniczym” sposobom myślenia, ale doszły do tego książki Tenzina Wangyala Rinpoche, oraz świadomość uzyskana dzięki poszerzaniu wiedzy na temat człowieka poprzez coaching w nurcie kognitywnym i inne książki psychologiczno-rozwojowe. Moja gotowość rosła, moja chęć POZNANIA była (i jest) najsilniejszą motywacją do rozwoju. Poza medytacją, Theta Healing, Soul Body Fusion i metodą Ho’oponopono, trafiłam w końcu do Macieja Bennewicza.

Tam poznałam jeszcze inne metody pracy z koncentracją i kontemplacją – jak hipnoza. Tam też poznałam moje kolejne książkowe odkrycie. Absolutną fascynację i kolejne doświadczenie zgody i poczucia potwierdzania tego co wiem z tym co czytam w „Niepodzielonych” Kena Wilbera. Mając swoje osobiste doświadczenia wiedziałam, czułam i doświadczałam już takiego połączenia. Czy to na odosobnieniach z Tenzinem Wagyalem Rinpoche, czy w Portugalii u Mooji’ego, czy w doświadczeniach hipnozy u Macieja Bennewicza.

Kontakt ze sobą

To wszystko dziś powoduje, że moje życie jest pełniejsze, prawdziwsze i coraz bardziej „dopasowane” do mnie. To też jest ciągły proces, ale wart każdego głębokiego doświadczenia, które idzie w parze ze wzruszeniem, radością i obecnością. Jest też pełne niezwykłości na poziomie relacji. Kiedyś myślałam, że przyjaźń i bliskość buduje się latami, dziś wiem, że głębokie połączenie może nastąpić w ułamku jednej chwili powodując, że czujesz się w towarzystwie drugiej osoby, jakbyście znali się od wieków…

Może paradoksalnie ta jakość kontaktu z drugim człowiekiem zależy od Twojego kontaktu z samym sobą? A może też zależy od samopoznania ludzi, w których towarzystwie się obracasz?

Jestem jednak przekonana, że ta pełnia jest dostępna dla wszystkich i już teraz, tej pełni doświadczyli zwyczajni ludzie jak Katie Byron, Eckhart Tolle, Ken Wilber którzy dziś mówią jednym głosem, jak ja chcę teraz powiedzieć do Ciebie – na najgorszym błocie możesz wyrosnąć na piękny kwiat i stać się lotosem – owocem Twojego własnego życia, doświadczenia ubranego w świadomość, integralność i jedność….

Katarzyna Zemła

zapraszam na TraIN-TUITION http://facebook.com/search/top/?q=traintuition

oraz na stronę raZEMŁAtwiej http://facebook.com/profile.php?id=1200145816

a także na https://www.linkedin.com/in/katarzyna-zem%C5%82a-2b427814b/

________________________________________________________

zobacz także:http://blog.bennewicz.pl/projekt-o-nazwie-lotos/

zapraszamy również na http://coachingdao.pl

Projekt o nazwie Lotos – Katarzyna Zemła
5 (100%) 1 vote

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.