Przerażające oddziaływania na odległość

IMG_0016
przerażające oddziaływania…

Przerażające oddziaływania na odległość, to fragment wypowiedzi Alberta Einsteina, genialnego XX wiecznego naukowca, który zrewolucjonizował fizykę newtonowską. W niektórych tłumaczeniach zamiast słowa przerażające pojawia się słowo: upiorne, potworne a nawet makabryczne. Cóż tak strasznego miał na myśli Einstein?

Miał na myśli odkrycia dotyczące mechaniki kwantowej, dyscypliny, która dopiero rodziła się w obliczeniach jego młodszych kolegów. Począwszy od lat 30-tych XX wieku, fizyka kwantowa przesuwała się z fazy teoretycznej do praktyki naukowej zadziwiając badaczy wpatrujących się w akceleratory, a z czasem wprowadzając w osłupienie coraz szersze kręgi ludzkości. Zasady, które tak trafnie opisał Newton a potem doprecyzował Einstein w świecie subatomowym nie działały! W środku czegoś, co uznawaliśmy za pewne, trwałe, czyli we wnętrzu materii – odbywała się istna magia! Materia, jej w tradycyjnym rozumieniu przestała istnieć jako fakt naukowy! Co gorsza mechanika kwantowa stawiała więcej pytań niż dawała odpowiedzi. Oto kilka zadziwiających własności, których Einstein nie mógł zaakceptować, twierdząc, że są tak upiorne, że już choćby samo ich rozważanie podkopuje stałe, stabilne i przewidywalne założenia nauk ścisłych. (Siłą rzeczy posługuję się tutaj językiem potocznym, językiem laika – za co z góry przepraszam wykształconych fizyków).

Obiekty subatomowe jak na przykład kwant światła, czyli porcja światła – mogą być raz falą raz cząsteczką, jednakże to, czym się staną jest nieprzewidywalne. Ponadto cząsteczka zanim zostanie poddana obserwacji naukowej może znajdować się we wszystkich możliwych stanach (superpozycjach) i to czym się stanie jest nieprzewidywalne zanim się stanie. Co więcej – świat mikro jest współzależny ze światem makro! Badając jedno – poznajemy drugie i na odwrót. Tylko 4% materii we wszechświecie tworzy masę znanych nam obiektów, łącznie z naszą planetą, cegłami z których zbudowaliśmy domy oraz naszymi ciałami, (z korą mózgową włącznie, choć to akurat niewielka część tej masy). Co z resztą? Czym jest pozostałe 96%? Antymaterią? Niewidzialnym spoiwem? Wszechświat po Wielkim Wybuchy zaczął się gwałtownie rozszerzać tworząc widzialną materię a z czasem gwiazdy, planety i nas samych. Jednak proporcje sił działające po wybuchu są w doskonałej równowadze, gdyby były inne, wszechświat równie szybko rozpadłby się, tymczasem doświadczamy go jako coś stałego. Plastik klawiatury jest twardy, orzech chrupie w zębach, kot przechadza się po stole, sąsiadka parkując trzeci raz w tym miesiącu zahacza o słupek. Dowód materialności tego zjawiska pozostaje na jej zderzaku.

Jeśli dwa atomy pochodzą z tego samego źródła są ze sobą na zawsze splątane, jeśli jeden zmienia swoje parametry drugi o tym wie dokładnie w tej samej chwili, niezależnie jak daleko od niego się znajduje (mogą to być odległości kosmiczne). To właśnie zdaniem Einsteina było najupiorniejsze! Splątanie i nieprzewidywalność stanu cząsteczki. Nauka, którą znał i tworzył oparta była od zawsze na paradygmacie przewidywalności. Raz ustalone prawa, pomiary i metody powinny działać zawsze i wszędzie jak zasada, którą Eisntein ustalił – nic nie może się poruszać szybciej niż kwant światła w próżni. Światło jest najszybsze, koniec kropka. A tu splątanie! Nagle okazuje się, że dwa atomy mogą się ze sobą komunikować znacznie szybciej niż podróżuje światło. Po prostu wiedzą wszystko o sobie od razu. W tej samej jednej milionowej sekundy! Zważywszy, że wszyscy ludzie, cała materia, z której jesteśmy zbudowani, urodziła się w jądrach ginących gwiazd, gdyż tylko tam jest odpowiednio wysoka temperatura i dość paliwa aby powstała synteza jądrowa, czyli nowe pierwiastki, wszyscy zbudowani jesteśmy ze splątanych cząsteczek subatomowych! Jesteśmy siecią informatyczną! Nie tylko my – ludzie. Cała materia ożywiona i nieożywiona na najgłębszych poziomach informacji wie o sobie wszystko!

Ta myśl natchnęła mnie do napisania powieści!

cdn.

Przerażające oddziaływania na odległość
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

3 komentarzy

  1. “Cała materia ożywiona i nieożywiona na najgłębszych poziomach informacji wie o sobie wszystko!”

    Stara teoria, ma już 2500 lat.

  2. I od dziecka mam takie poczucie, że jestem ze wszystkim związana, jestem częścią całości a wszystko co robię wykracza daleko poza mnie. I wszystko mnie dotyczy.
    Dziś , proszę, nauka to udowadnia.

  3. To oznacza, że nie jesteśmy sami w tym wszechświecie. Naiwne co?

    A już myślałem, że sir Pratchett był inspiracją…

Komentarze są wyłączone.