Przerażające oddziaływania na odległość. Cz. I Gra w kości

Lubisz kryminały, powieści fantasy i political fiction? Mistrz i Małgorzata, Homer, religia bahai, voodoo, a przede wszystkim nietuzinkowe poczucie humoru i wartka akcja to mieszanka, która sprawia, że książkę można „połknąć” w całości od razu…. Kolejna powieść Macieja Bennewicza, w której autor mistrzowsko bawi się różnymi konwencjami literackimi. Czytelnik zapraszany jest do świata współczesnych mu bohaterów, który nieoczekiwanie pokazuje swoją podszewkę pełną magiczności, gadających kotów, dziadów proszalnych i tajemniczych obrzędów. Wszystko to w lekkiej, żartobliwej formie, która nieoczekiwanie zmienia się w całkiem serio refleksję dotyczącą każdego z nas, naszych wyborów, poszukiwania sensu życia, codziennych prób i wyzwań. Krótkie rozdziały, błyskotliwe dialogi i wciągająca narracja sprawiają, że nie można się od tej książki oderwać. „Gra w kości” to pierwsza cześć cyklu „Przerażających oddziaływań na odległość”, druga latem pt. „Głowa do wynajęcia”. „Przerażające oddziaływania? Zdaniem autora lata 80 nadal żyją w nas. Wówczas to narodziła się współczesna Polska. Właśnie w tych latach burzy i przełomu wyłoniła się większość obecnych symboli i nieuświadomionych wartości. Młodzi bohaterowie powieści wówczas się narodzili i ich dzieciństwo zostało ukształtowane pod wpływem tego silnego bodźca. W znakomitej większości nie uzmysławiają sobie, jakie piętno na nich te lata odcisnęły. Bohaterowie ze starszego pokolenia musieli usunąć się w cień, gdyż nowy ustrój nie pozwala „bezpiece” na jawne królowanie na szachownicy władzy. Nadal jednak pociągają za sznurki, a raczej grają w demoniczne kości, i stoją na straży starego porządku. Dawni komunistyczni aparatczycy zaprzęgli do swego drabiniastego wozu nawet bogów Voodoo, żeby wywołać totalny społeczny ferment. Pytanie czy potrafią nad tym chaosem zapanować. Wir tajemnicy wciąga i kręci się coraz szybciej. Kto jest głównym sprawcą całego zamieszania: biskup, emerytowany generał czy nieczysta siła? Aby to odkryć musisz poddać się biegowi czy raczej galopowi wydarzeń. Nie będzie łatwo – twoim przewodnikiem zostanie gadający kot, który niczym w Mistrzu i Małgorzacie mówi zagadkami i miesza jeszcze bardziej w głowie. Jednak intuicyjnie czujesz, że warto mu zaufać. Przerażające? Raczej dające do myślenia, zachęcające do zastanowienia się nad swoją rolą w świecie. Ale przede wszystkim niezwykłe i pełne humoru perypetie głównych bohaterów. Co Ci się może przydarzyć podczas jednego lata? Możesz przesiedzieć je na ławce w parku. Możesz też zostać czarodziejem, podróżnikiem i przyjacielem boga Voodoo. Możesz podróżować i w przestrzeni, i w czasie. 400 lat – to nie problem. Każdy może okazać się niezwykły, a nawet magiczny – babcia, sąsiad i żona szefa…” Irena Kłosek-Urban

Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.