Przy – jaźń

Ola także z krainy czarów
Ola także z krainy czarów

 

Ola napisała do mnie: często czytam Twojego bloga, wczoraj przeklikiwałam fragment o przyjaźni    i….. [przez przypadek, którego nie ma :))) ] zapisując dokument, rozdzieliłam słowo i napisałam: przy     jaźń . Dwa słowa i poleciało moje myślenie…To dla mnie wyśmienita wskazówka, kiedy dla kogoś jestem przy jego jaźni swoją jaźnią a kiedy nie? A także, w naszym polskim słowie widzę opieranie się: o-przyj się o mnie, przyjacielu, możesz to uczynić, śmiało!

 

  

  

 

 

jedno z wcieleń kota z Cheshire
jedno z wcieleń kota z Cheshire, zazwyczaj jest poważny

 

 

Dzięki ci Olu. Co to takiego jaźń? Jest ponoć osią, wokół której kształtuje się struktura psychiczna człowieka. Transmituje informacje z części nieświadomej do świadomej i odwrotnie (pamięć, wspomnienia, wzorce). Zdaniem jednych to centrum życia psychicznego, zdaniem innych przejawia się, jako akt woli, jest drogą do samoświadomości, może też nastąpić urzeczywistnienie jaźni, dzięki któremu doznamy wglądu, odkryjemy na przykład powody własnego istnienia na Ziemi…. i takie tam….same skomplikowane terminy. Jedynie kot z Cheshire lub inne stworzenie boże, o przenikliwym jak on umyśle, rozkmini tak skomplikowane terminy. Może ów uczestnik szkolenia co to mówi: Coaching, coaching, coaching przypisywać jakiemuś Ericksonowi, Gallweyowi  albo Diltsowi, to śmieszne, toż przecież Sokrates z Sokołowa zadawał pytania krytyczne i Demokrates z Abwehry robił matryce, a Iniesta z FC Barcelona już w czasach Guardioli wykonywał to sofistyczne ćwiczenie na murawie.

Rozkminić? To już się kot z Ch. jak nic czepnie stylistyki, nie mówiąc o semantyce.      

Przyjaciel? Oprócz oparcia kojarzy się jeszcze z przyjemnością, przyjmowaniem. Przy-ja-ciele. Przy- ja – ciel. Przy mnie cielęciu. Jak cielę, które wymaga obecności, trochę bezradne, ufne, przy nim stoi ktoś, kto czuwa. Synonimy to przecież: opiekun, kumotr, kolega, kumpel, bratnia dusza, obrońca, kamrat, towarzysz, lecz również zwolennik, miłośnik, powiernik, druh, oraz mecenas, parton, rzecznik,  a nawet strażnik.

Bolek drugie wcielenie kota z Cheshire, koty to moi wielcy przyjaciele
Bolek; drugie wcielenie kota z Cheshire; koty to moi wielcy przyjaciele

Moje przyjaźnie ewoluowały przez dekady mego życia. Okazuje się, że już liczę czas na dekady. Nieźle. Miałem wielu przyjaciół. Czasem się zastanawiam, czy gdybyśmy spotkali się dzisiaj, czy zaprzyjaźnilibyśmy się tak jak wtedy? Ale właściwie nigdy, bodaj do spotkania z Michałem, nie padła miedzy mną i drugim człowiekiem zdefiniowana deklaracja. W zasadzie nie wiem, co wtedy nazywałem przyjaźnią, jaki stan uczuć albo jaki rodzaj zachowań? Jako dzieciak dość pokiereszowany dzieciństwem szukałem akceptacji i czegoś w rodzaju bratniej duszy za wszelką cenę. Jeszcze na studiach byłem gotów dać się sprzedać za okazaną akceptację, sympatię, uwagę. Choć pewna koleżanka, gdzieś około 1985 roku, czyli historycznie rzecz biorąc w średniowieczu, w kawiarence hotelu Europejskiego, na wówczas super ekskluzywnej kawie, powiedziała mi w nieoczekiwanym akcie szczerości, że jestem dość mało atrakcyjnym kolegą. Spytałem oblany zimnym potem i bladym strachem: Dlaczego Agnieszko? Gdyż ciągle narzekasz – odpowiedziała.

Od tego dnia zacząłem sobie powoli zdawać sprawę, że depresyjność, kontrsugestywność, ocenianie, krytyczność, drażliwość są atrakcyjne tylko niekiedy i w zasadzie tylko dla rozdrażnionych, krytycznych i kontrsugestywnych osób, które narzekają z bardzo podobnych powodów, również pogrążone w depresji. Drodzy moi historyczni przyjaciele i przyjaciółki. Gotów byłem za słowa waszej akceptacji zdjąć koszulę z grzbietu i kilometry przejść po mrozie, znosić wszelkie kaprysy, odrzucenia i fochy. Kochałem was miłością przerażonego dziecka, które czeka na aprobatę z nadzieją, że zostanie wybrane do drużyny. Kochałem was lękiem przed nieznanym światem, którego ni w ząb nie rozumiałem. W moich narzekaniach była zawsze nieumiejętna prośba o wyjaśnienia i nadzieja, że biedaków się nie odtrąca. 

Sercem bloga jest moja przyjaźń z Michałem Brudzyńskim.
Sercem bloga jest moja przyjaźń z Michałem Brudzyńskim.

 

Przyjaźń z Michałem trafiła na moment w moim życiu, kiedy już nie musiałem musieć, kiedy już mogłem chcieć i być.  Coraz mocniej czułem jak rozpuszczam się w Tao, coraz bardziej i bardziej i taki zmieszany z krajobrazem, tłem, słowami, tekstem,  światłem i przestrzenią…być może w kwantowej pustce, spotkałem się Michałem. Lecz to on pierwszy rozpłynął się zupełnie, aż zniknął.   

 

 

 

 

Czy heteroseksulany mężczyzna może być przyjacielem kobiety hetero i odwrotnie? Czy dwóch gejów może połączyć wyłącznie przyjaźń? Czym jest przyjaźń? Kogo nazwiecie przyjacielem? Kiedy przyjaźń się kończy, znika, zanika? Kiedy trwa? Kogo nazwiesz przyjacielem?  

Przy – jaźń
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

17 komentarzy

  1. Przyjaźń to bardzo unikalna relacja, często znaczenie tego słowa jest wg. mnie spłycane, rzucane pochopnie. Przyjaźń podobnie jak miłość, to twory bezwarunkowe, idąc dalej tym tokiem warto zadać sobie pytanie, czy kobieta lub mężczyzna będąc w związku, na ten przykład małżeńskim, są w stanie zaofiarować osobie odmiennej płci relację bezwarunkową?
    Czy widok partnera, okazującego czułość “przyjaciółce” (w przypadku faceta) lub analogicznie “przyjacielowi”(w przypadku kobiety, nie będzie ranił partnera?
    :) Pozdrawiam.

  2. Jest Pan kim Pan jest… :-)

    Inaczej, czy Tao można osiągnąć, czy w Tao po prostu się jest, czy Tao w ogóle nie ma? :-)

    Jeśli dążymy do jedności ze światem i akceptacji świata, to czy nie dobrze zacząć od siebie i dążenia do indywiduacji, a w końcu do zetknięcia z jaźnią?

  3. więc zostałem MĄĆKIEM – no pięknie to jak: mąciciel, albo mąciwoda, albo mądrala no cóż….policzymy się kocie :) za te żarty

    Tao jest niewypowiedziane, nawet nie jest zasadą, choć mówią, że jest drogą, albo nawet Drogą, a droga jest urzeczywistnieniem podróży, podążania do celu, zmiany, ruchu, bycia w procesie :) :) :)

  4. Mąćku, czy urzeczywistnieniem jaźni może być/jest Tao? :-)

  5. bądźmy sami sobie przyjaciółmi, bądźmy przyjaciółmi wszystkich i wszystkiego co nas otacza, bądźmy przy, bądźmy, po prostu, uważni, obecni, obserwujący i słuchający, bądźmy, bez definicji, bez interpretacji, bez słów czy myśli, bądźmy bez nazywania, przyłączeni, zasymilowani, zjednoczeni, śmiali i kochający, chcący i współodczuwający, bądźmy tacy jacy jesteśmy…

  6. przy – jażń …może każdy kto Nam pomaga połączyć się z Naszym ja ( Jażnią ) …jest Naszym Przy-ja-cielem ..bo Jest …w różny sposób ..( są często Naszym lustrem ) …bo Nam pomagają wzrastać …osiągać objawienie …przełom …iść swoją drogą ..ku oświeceniu ..
    Dobrej Nocy …i pięknych snów …
    Monika

  7. Czytam właśnie drugą książkę Osho.. ciekawy i kontrowersyjny człowiek.. Medytacja pomocna jest w miłości..tej bezkresnej i niezależnej, a współczucie pozwala nam wyzwolić się z sideł innych ograniczeń.. Dobrej nocy i świadomych snów życzę mieszkańcom :)

  8. “Jedynie miłość daje Ci wolność od przywiązania . Kiedy kochasz wszystko , nie przywiązujesz się do niczego ….” Osho
    Kiedy kochasz …przy – ja – ( ciela ) mnie , nie oczekujesz , nie przywiązujesz …dajesz nie oczekując …
    Miałam kiedyś taką wizje …każdy z Nas ma swoją kuleczkę …która ma wpływ ( rozwija , pomaga , “jest ” , daje wsparcie , dobre myśli , życzenia , słucha , ) na kogoś innego …i każdy z Nas ma taką swoją kuleczkę …Ważne aby to zauważyć ..dostrzec …w tym też że może Tym przyjacielem ?!…osobą pomocną …wspierającą ..być osoba która Nas nie lubi !…( lub my jej nie lubimy , boimy się ) a ona ..zmusza Nas do myślenia , inspiruje do rozwoju …do zmiany działania …aby to zauważyć …Ważne jest “poddanie się “…co onacza wg D. Chopry …pełnej uwagi , doceniania bogactwa życia , otwarcie na to co mamy przed sobą , Nieosądzanie , Nieobecność ego , Pokora , Dostrzeganie wszelkich możliwości , Zaufania ( to ja dodałam ) ..Otworzenie się na miłość …
    każdy może być Przy – ja cielem …bo jest obok …”weż go na rękę” i popatrz co Ci mówi …po co “przyszedł ” …co możesz od niego ” wziąść “…i co możesz mu ” dać ” …tu jest Wzajemność …( Wza – je- mność )

    w kalendarzu z Mandalami ..jest taka Mandala …”Przestrzeń “, która pomaga Nam otworzyć Nasze serca na pokój , zgodę , i miłość . Obdarowuje Nas poczuciem spokoju , łagodności , niesie potężną energię bezwarunkowej miłości …dla mnie , dla Was , dla każdego przy mnie ( przyjaciel ) …kiedy Ona miłość – jest …kiedy Jesteśmy uważni …kiedy mamy przestrzeń w sercu i głowie ( nie ściska Nas ” gumka ” w majtkach …to Jesteśmy ! wolni …radośni ….nie oczekujemy ..wzrastamy …idziemy Naszą drogą …Razem …choś osobno …
    Ja Kocham swoich Przyjaciół ..tych co są ze mną / obok . ..I Dziękuje za to że są ..
    Wszystkiego co najlepsze dla Wszystkich ! dziś i każedgo dnia ….
    ściskam
    MB

  9. PS Idealnym przyjacielem był mój pies. Wierny, kochany, zabawny, poważny, mądry, współczujący. Kochał bezwarunkowo. Potrafił wyczuć mój podły nastrój zawsze i zawsze pojawiał się jego czarny nos na moich kolanach i jego kochające oczy, w których odbijałam się ja, już mniej smutna niż przed chwilą.

    Jestem przyjacielem dla samej siebie. I choć tyle razy się zawiodłam, nadal ufam i cenię sobie tę przyjaźń.

    Mam przyjaciela w moim mężu. On na każdym kroku był “atakowany” znakami “UCIEKAJ”, został jako jedyny.

    Są nowe przyjaźnie, takie zielone jak świeże pączki na drzewach, jeszcze do końca nie wiadomo co z nich wyrośnie, ale na ten moment drogi idzie dusza przy duszy…

  10. Przyjaciel to ktoś, kto jest przy Tobie, nawet jeśli fizycznie go nie ma. Przyjaciel widzi Cię prawdziwego niezależnie od okoliczności. Przyjaciel to ktoś, kto leczy, koi, inspiruje, to ktoś, kto przy Tobie zostanie, kiedy wszystko dookoła mówi:”uciekaj”.

    Przy-ja-ciel – przy moim ja, przy jego ja, ciało przy cele, dusza przy duszy.

  11. Michał był moim przyjacielem. Jest nadal…

  12. czy kocha sie swoich przyjaciol czy tylko lubi, albo szanuje, albo przyjazni? jakbym powiedzial swojemu przyjacielowi, ze go kocham to by sie dziwnie spojrzal; jest super lojalny, super kumpel ale takiego wyznania by nie zrozumial, albo zrozumial, ze jestem gejem i teraz sie zdeklarowalem

  13. Jeśli jest przyjaźń między dwojgiem ludzi, to bez względu na płeć czy orientacje ona dalej istnieje. Niektórym trudno jest “utrzymać “przyjaźń damsko – męską przy życiu przez własne ograniczenia.. :)
    Przyjaźń = Miłość ?

  14. a jeśli ktoś był kiedyś przyjacielem a teraz już nie można za bardzo rozmawiać z tym przyjacielem… bo nie ma o czym, tzn. że to nigdy nie była przyjaźń, czy że już nie jest?

  15. Przyjacielem nazwę tego, który choćby nawet niewidziany i niesłyszany od lat, gotów jest zawsze przyjąć mnie taką, jaka jestem.. czas nie zmienia tego porozumienia, które zaistniało miedzy nami… jeśli się spotkamy, będziemy mieli o czym gadać pół nocy, zrozumie najbardziej zawiłe zakręty mojego życia wewnętrznego… Tak, przyjaźnię się z mężczyzną… mimo, że się czasem długo nie kontaktujemy wiem, że on tam jest, zawsze będzie…

  16. a no właśnie… kogo?

Komentarze są wyłączone.