przyjaciele

Przyjaciele – koan

– Pytasz kim są nieprzyjaciele? Mówisz, że jest ich wielu? – Matka Ann Ann shi spojrzała na młodą kobietę, która przyszła po dobrą wróżbę.

– Tak, czcigodna mistrzyni. Wiele jest osób, które źle mi życzą. Mówią za moim plecami, że jestem piękna, więc jest mi łatwiej; że mieszkam w dużym domu, więc żyje mi się wygodnie; że mam mądre dzieci, więc nie znam trosk. Nikt nie widzi ile mnie to kosztowało pracy, ile wyrzeczeń. Nawet moja uroda to przecież umyte włosy i zadbana skóra, wyprasowane suknie i wyczyszczone paznokcie po pracy w ogrodzie i obieraniu buraków na zupę. Kwitnący ogród też nie powstał pewnego dnia sam, z chwastów.

– Po co ci zatem wiedza o twoich nieprzyjaciołach? ­– Spytała Ann Ann shi.

– Chcę się ich wystrzegać, matko. Chcę wiedzieć wobec kogo mam zachować ostrożność a kto źle mi życzy? – Odpowiedziała kobieta.

Ann Ann shi potrząsnęła drewnianą miską, wyrzuciła przed siebie kilka kamieni, muszelek i patyków. Poszperała w rozrzuconych przedmiotach i rzekła:

– Nieprzyjaciele to nie-przyjaciele, czyli dawni przyjaciele lub ci, którzy mogliby stać się przyjaciółmi ale stali się wrogami. Nie ufaj tym, których niegdyś uznawałaś za przyjaciół, powierników, obrońców, towarzyszy, siostry, braci, pobratymców, promotorów, zwolenników. Nikt nie rani tak, jak ktoś dawniej bliski a teraz obcy i wrogi.

– Z jakiego powodu tak się dzieje matko? Jak mam ich unikać?

Ann Ann shi znów rozrzuciła patyki i kamienie. Jak poprzednio pogrzebała palcem wśród rozrzuconych przedmiotów.

– Co mówią kamienie matko? – Kobieta dopytała zaniepokojona milczeniem błogosławionej mistrzyni.

– Nic nie mówią, rozrzucam je żeby skupić myśli, to tylko zwykłe kamienie. Natomiast moja intuicja podpowiada mi, że zbyt dużo gadasz, jesteś łatwowierną, otwartą osobą; ponadto naiwność, która jest zaletą u dziecka w przypadku kobiety i matki jest wadą. Może po prostu nie bierz wszystkiego co mówią ludzie za prawdę a każdej propozycji za dobrą monetę. Może zapraszaj na herbatę i ryżowe ciasteczka, z których słyniesz, tylko tych, których prawdziwie lubisz i którzy szanują ciebie.

– Och to cenne rady, muszę je szybko powtórzyć w myślach żeby każdą z nich zapamiętać, dziękuję ci matko. – Powiedziała kobieta

– Zapamiętaj tylko jedną, to łatwe.

– Którą matko? – Spytała kobieta.

­– Tę, której jeszcze nie wypowiedziałam a mianowicie udawaj biedną, wtedy wszyscy się od ciebie odwrócą a najlepiej biedną i chorą. Najpierw przyjdą do ciebie i sprawdzą jak bardzo jesteś biedna i chora a potem będą cię z lęku omijać. Zostaną tylko jedna, dwie osoby, prawdziwi przyjaciele. Z nimi raduj się swoim dostatkiem i szczęściem. Ale…rób to po cichu. Do tej pory nie doceniałaś siły zazdrości.

____________________

inne koany

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.