Duchowość

pytania

Pytania o duchowość (12)

Pytania o duchowość

Pytania o duchowość idą za człowiekeim przez jego życie, podobnie jak towarzyszyły rozwojowi i upadkowi cywlizacji. Wciąż powraca słowo: pytanie. Mamy bowiem więcej pytań niż odpowiedzi i zaledwie modele (teorie) pozwalające opisywać człowieka w świecie. Błędnym jest przekonanie, że coś w tej materii wiemy „na pewno”. Mamy zaledwie modele, zazwyczaj silnie zakorzenione w obowiązującym paradygmacie naukowym. Logiczna falsyfikowalność teorii niewiele nam pomaga, choć wciąż obowiązuje w nauce.

Nawet jeśli operuje się próbami badawczymi wielkości 50 osób lub 500 i na ich podstawie wysuwa się wnioski ogóle – wciąż są to wnioski uogólnione, czyli przybliżone, a zatem hipotezy. W istocie mówiąc o motywacji, wartościach i poczuciu sensu, a szerzej o psychologii człowieka – dysponujemy tylko hipotezami. Zdaniem naukowych pozytywistów, racjonalistów, pragmatyków – teorie naukowe raz zweryfikowane będą już zawsze prawdziwe. Twierdzą oni, że jeśli jakaś teoria ma potwierdzenie w faktach, to jest prawdziwa, a jeśli nie ma potwierdzenia, to jest fałszywa. Karl Popper nie zgodził się z tym poglądem, twierdząc, że ostateczne zweryfikowanie teorii faktami nie jest nigdy możliwe.

Nowa psychologia

Pytania o duchowość z pozoru tylko mogłyby się wydawać naturalne dla psychologii. Nurty akademickie omijają szerokim łukiem tego rodzaju kwestie w obawie przed najgorszym z możliwych posądzeń – o nienaukowość i sprzyjanie ezoteryce. Dlatego tylko nieliczni badacze i myśliciele mają odwagę stawiać pytania o duchowość. Z tego też powodu naukowe nurty akademickie stały się w pewien sposób jałowe, gdyż nie odpowiadają na pytania najistotniejsze z punktu widzenia jakości życia ludzkiego. Pytania o sens.

Jednakże dla psychologa lub socjologa – pracującego np. w nurcie integralnym jest oczywiste, że nawet jeśli będziemy mieli zbiór tysiąca faktów potwierdzających daną teorię – może się w każdej chwili zdarzyć, że zaistnieje fakt numer tysiąc pierwszy. Będzie on przeczył danej teorii lub szczegółowej zasadzie, a tym samym zweryfikuje model jako nieprawdziwy. W związku z tym dana teoria nie będzie w dalszym ciągu zawsze prawdziwa. Niemniej większość nauk o człowieku, w tym nauki medyczne wraz z psychologią posługują się metodami statystycznymi. Skrycie ignorują zasadę pozytywistycznej weryfikowalności (teoria mająca pokrycie w faktach jest prawdziwa) na rzecz statystycznego potwierdzania jakiegoś zjawiska w grupie badawczej.

Statystyka

Nierzadko wystarczy choćby statystyczne “drgnięcie” by badacz, podobnie jak polityk, popadł w euforię lub odrzucił rozważaną hipotezę. By dopuścić do oficjalnego leczenia jakiegoś rodzaju medykament lub metodę wystarczą przecież “dobre” wyniki statystyczne. Oczywiście dopuszczalna jest cała sekwencja objawów nieporządanych, szkodliwych a nawet grożących śmiercią. Jednakże “zagrożenie” musi być statystycznie niskie dla danej populacji. Coż to znaczy? Na przykład,  że stosunkowo niewiele osób może odczuwać uporczywe myśli samobójcze po zażyciu specyfiku x, lub statystycznie niski odsetek osób może nie wybudzić się ze śpiączki farmakologicznej po podaniu specyfiku y, lub też na skutek terapii metodą z, tylko jeden pacjent na tysiąc reaguje zatrzymaniem moczu. Kto decyduje o progu poniżej lub powyżej którego “coś” jest “prawdziwe” lub “fałszywe” dopuszczone do leczenia lub odrzucone, zwycięskie lub przegrane? Najczęściej jest to mniej lub bardziej arbitralne lobby.

Mówiąc prościej – wystarczy, że jeśli coś, co badamy np. wpływ podwyższonej temperatury ciała na pogorszenie pamięci – potwierdza się wśród odsetka osób badanych powyżej wyników rozkładu normalnego (czyli typowej reakcji na dany bodziec w przewidywalnej populacji osób), to ów wypływ uznany zostanie za naukowo potwierdzony i formalnie znaczący. Na podstawie tego rodzaju statystycznych rozkładów powstają analizy leków dopuszczanych do leczenia, lecz także tworzone są klucze analityczno-diagnostyczne. Oznacza to, że wszelkie nietypowe reakcje, tak zwane osobnicze, nie będą rozumiane (gdyż nie ma modeli teoretycznych do ich opisu) lub będą ignorowane.

Jedyny model – to model statystyczny, czyli ilościowe potwierdzenie danego zjawiska w badanej grupie. Zakłada się rzecz jasna, że grupa badawcza została poprawnie dobrana, czyli odpowiada tendencjom w całej populacji. Codziennie jednak, każdy z nas (nasz umysł i ciało) zachowuje się  i reaguje w sposób atypowy. O tyle jesteśmy typowi o ile np. wynik morfologii odpowiada rozkładowi normalnemu w tabeli wyników. O ile reakcja na sąsiada, który wali młotkiem w deskę na balkonie o poranku, jest reakcją społecznie aprobowaną w danym środowisku.

pytania o duchowość_1
pytania o duchowość_1

Popper i weryfikowalność

Zdaniem Karla Poppera skuteczna falsyfikowalność teorii polega na zaproponowaniu eksperymentu, którego wynik jednoznacznie zaprzeczy słuszności teorii. Wystarczy aby ów eksperyment był testem myślowym, teorematem matematycznym lub, aby dana teoria dopuszczała możliwość obalenia siebie samej w wyniku dającego się zaprojektować intelektualnie eksperymentu. Nie musi być on technicznie wykonalny w danym momencie historycznym – ważne jest tylko, żeby dana teoria w ogóle potrafiła siebie samą zweryfikować. Popperowska fasyfikowalność niewiele nam jednak pomaga w obszarze psychologii człowieka. Teorii psychoanalitycznych, behawioralnych, antropologicznych, historycznych, ideologicznych itp. nie można sfalsyfikować, gdyż badają one zjawiska silnie subiektywne, mające źródło wyłącznie w ludzkiej wyobraźni. Podobnie jest z kulturą, religią, polityką czy też zachowaniami zbiorowości

Popper uważał, że w obszarze tego rodzaju nauk występuje zjawisko kreowania „faktów” przez samych, rzekomo obiektywnych badaczy, po czym fakty te, wyselekcjonowane i odpowiednio zinterpretowane “same” potwierdzają ich teorie. Narracja tworzy narrację, która potwierdza narrację. Żyjemy w świecie fabuły tworzonej przez nasze umysły. Zdaniem naukowców pozytywistycznych nie mamy innego wyjścia jak kierować się statystycznym rozkładem danych, gdyż po prostu nie jesteśmy w stanie brać pod uwagę możliwych reakcji nietypowych. Wszystko co nie mieści się excelowskiej tabelce normy nauka uznała za atypowe i specyficzne. Tym samym uznała za niemożliwe do badania, w związku z tym nieistniejące.

Tymczasem każda jednostka żyje przede wszystkim w osobistym świecie subiektywnym – atypowego ciała i specyficznych reakcji Ośrodkowego Układu Nerwowego. Owszem reakcje są zbliżone a nawet bardzo podobne do reakcji pozostałej populacji ludzkiej a nawet królestwa ssaków – jednak przede wszystkim są osobnicze, czyli indywidualne. Czy reakcjami, wyborami, decyzjami kieruje duch? Nie zadawajcie trudnych pytań, na które nie mamy łatwych odpowiedzi – skwituje akademicki racjonalista. Inny doda – tego rodzaju pytania są zbyteczne, gdyż z definicji są nienaukowe (to znaczy nie dadzą się sfalsyfikować ani potwierdzić statystycznie).

Osobista narracja

Pytania o duchowość dotyczącą zatem pryncypiów, choć często są to pryncypia nieuświadamiane lecz zaledwie przeczuwane przez jednostkę. W tym rozumieniu psychologia jest zawsze indywidualną narracją jednostki. Próbujemy tę indywidualną opowieść każdorazowo, wyrywkowo, fragmentarycznie obejrzeć w lustrze dostępnych nam modeli, które same siebie (poprzez interpretację ich twórców) uznają za jedyne słusznie. W efekcie teorie to są nie tylko wzajemnie sprzeczne lecz nierzadko ezoteryczne, mistyczne i po prostu jeszcze bardziej narracyjne (fabularne). W istocie subiektywne historie ludzkie tłumaczymy przez subiektywne modele stworzone przez ludzi, które tym historiom nadają kolejne, jeszcze bardziej mistyczne znaczenia, zazwyczaj silnie napiętnowane indywidualnymi interpretacjami  przez ich twórców.

Szukajmy odpowiedzi w genach! Przeciwnie – szukajmy odpowiedzi w wychowaniu! Inaczej – szukajmy odpowiedzi w wyuczonych zachowaniach! Przeciwnie – w bakteriach układu pokarmowego, w gospodarce hormonalnej, w diecie! Jeszcze inaczej – odpowiedzią dotyczącą losów jednostki są np.: pole morficzne, analiza snów, ustawienia systemowe, zablokowane czakry, karma, poprzednie wcielenia, grzechy rodziców albo meridany. I tak bez końca. Od pozytwistycznej statystki do ezoteryczno-mistycznej fabuły. Nic zatem dziwnego, że jedni wobec drugi przyjmują postawę wielkościową i oceniającą. Pole morficzne? To bzdury. Czakry? A kto je widział? Kto je zbadał? Bakterie? Owszem ale przecież bakterie to nie nerwy, ani nawet nie kolonie pszczół – nie mogą myśleć. I tak dalej, i tak bez końca.

Zdaniem Poppera sprawny polityk, naukowiec, psychoanalityk – są w stanie dokonać takiej reinterpretacji faktów, że potwierdzą każdą wyznawaną przez nich teorię. Co więcej – skłonią do jej wyznawania również innych. Tym samym znakomita część „nauk” i modeli opisujących człowieka ma charakter całkowicie metafizyczny, umowny – są swego rodzaju abstrakcjami mającymi za cel nadanie znaczenia indywidualnym abstrakcjom. Przekręt polega na tym, że większość jednostek wierzy w tak zwaną racjonalność, ufa faktom i argumentom, nie przypuszczając nawet że są to narracje, czyli opowieści, czyli fantazmaty, iluzje podane w formie imaginującej (udającej) dowody nauk ścisłych.

pytania o duchowość _2
pytania o duchowość _2

Poszukiwania kognitywistyczne

Inaczej nieco z kognitywistyką, która ambitnie szuka odpowiedzi zarówno szczegółowych (biochemia mózgu) jak i bardziej ogólnych (antropologia kulturowa). Duchowość w rozumieniu kognitywistycznym to samoświadoma refleksja nad procesem stwarzania umysłu przez układ nerwowy. Owa samoświadoma refleksja obserwatora pozwala doświadczać procesu stwarzania umysłu. Refleksja ta prowadzi do zrozumienia, że jest to proces subiektywny. Jego częścią jest również nieświadomość indywidualna i zbiorowa. Dla innych podmiotów posiadających umysł stwarzany przez układ nerwowy jest najczęściej niewidoczna i zaledwie, niekiedy uświadamiana.

Samoświadomość

Samoświadomość spostrzega również, że funkcjonuje w polu relacji i reakcji na inne obiekty, lecz również na fantazmaty, imaginaria (Hillman[1]), czyli treści nieświadomości zbiorowej będące normami społecznymi, wzorcami kultury, nawykami, stereotypami, mechanizmami socjalizacji, wpływem społecznym, manipulacjami, pragnieniami jednostek, złudzeniami percepcji itd.

Jest więc duchowość samoświadomością i samoobserwacją wyrażoną poprzez narracje, czyli opowieści, będące pierwotnie subiektywnymi, osobistymi iluzjami, a wtórnie reakcjami na iluzje zbiorowe. Jest też do pewnego stopnia przez iluzje zbiorowe formowana. Systematyzuje narracje, porządkuje i porównuje z innymi. Poddaje osądowi i krytycznej weryfikacji pod kątem subiektywnych, osobistych imaginacji, które bierze za obraz siebie. Następnie stygmatyzuje jako prawdziwe lub fałszywe.

Obserwator

Autoobserwacja sprzyja również pozycji obserwatora wobec zjawisk i podmiotów oraz obiektów zewnętrznych co minimalizuje reakcje (np. uległość, wrogość) na te zjawiska. Podmiot zdolny do samoświadomości i samoobserwacji staje się odporny na ideologie, mody, presję społeczną i wynikające z nich manipulacje. Staje się odporny „duchowo”. W tym znaczeniu – rozwój duchowy to rozwój samoświadomości i samoobserwacji.

Jak łatwo zauważyć inaczej niż koncepty religijne, sekciarskie, ideologiczne czy doktrynerskie, które uznają za „rozwój” ortodoksyjną, bezrefleksyjną wierność doktrynie i jej przedstawicielom – duchowość jest rozumiana jako samoświadoma niezależność, nie zaś jako uległość oparta na wierze.

Im jesteś bardziej ortodoksyjnym wyznawcą lub akolitą, tym jesteś, zdaniem różnego rodzaju hierarchów lub ideologów, mocniej „rozwinięty” duchowo lub ideologicznie. Łatwo spostrzec z jakiego powodu te dwie koncepcje rozwoju duchowego są sobie zupełnie obce i dlaczego wszelkie ideologie (nawet te w obrębie nauki i tzw. „rozwoju osobistego”) tak usilnie zwalczają dążenie do samoświadomości i samoobserwacji.

[1] Hillman J., Kod duszy. W poszukiwaniu charakteru człowieka i jego powołania, Laurum 2015

cdn.

więcej na ten temat – początek cyklu

początek tego wątku

zobacz również o autorytetach

Pytania o duchowość (12)
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.