Rower

rower i kask
rower i kask

Zamknął salę gimnastyczną na klucz. Do drzwi przykleił kartkę, drugą identyczną miał zamiar umieścić w gablocie na piętrze, tuż przy wejściu. Na kartkach widniał następujący tekst:

Uwaga!

Drodzy uczniowie naszego gimnazjum!

W związku z nieprzyjemnym wypadkiem ucznia naszej szkoły, Mariusza Nowaka z klasy 2 b, który po upadku z roweru znalazł się w szpitalu z poważnymi obrażeniami głowy  (uraz szczęki, pęknięta przegroda nosowa, wybite zęby, wstrząs mózgu) – 

Sformułowania w nawiasie zostały podkreślone na czerwono grubą kreską.

Przypominam, że w czasie jazdy na rowerze należy obowiązkowo zakładać kask. Doradzam też, jak co roku, żeby podobnie jak w czasie jazdy na wrotkach lub na rolkach zakładać ochraniacze na kolana i łokcie. Urazy tych stawów są bardzo częste, bardzo bolesne i długo się leczą. Jak mogliśmy się niestety przekonań po wypadku Mariusza, skutek upadku z roweru, nawet przy małej prędkości, może okazać się opłakany.

Wasz nauczyciel Wychowania fizycznego

Jan Krawczyk

 

Przeczytał i westchnął. Za jego plecami stała woźna Pani Frankowska. Oparła się na mopie, przekręciła głowę jakby zamierzała przeczytać tekst do góry nogami i po chwili namysłu powiedziała:

– Panie Janku i po co to panu? I tak nikt pana nie posłucha. Tylko pana wyśmieją. Dzieciaki nawet z górki za szkołą, gdzie pełno samochodów, jeżdżą bez trzymanki. Pędzą na łeb na szyję. W krótkich spodenkach, a gdzie kask albo ochraniacze, toż to wstyd! A to? – wskazała palcem na czerwoną kreskę – Szczęka, nos, zęby, mózg? Jeszcze rodzice pana zaskarżą, że pan tajemnicę medyczną zdradza publicznie, dziecko im piętnuje! Panie Janku, zedrzyj pan tę kartkę i daj pan sobie spokój. Ja nic nie widziałam.

Pytania graniczne

Czy i jak wesprzeć pana Janka, nauczyciela Wuefu?

Jak propagować dobre praktyki w środowisku, które je ignoruje lub wyśmiewa?

A może pani woźna ma rację, wypadki to kwestia nieuniknionej statystyki – nic nie można zrobić?

Rower
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

3 komentarzy

  1. mysle ,ze rownie wazne sa wydzielone sciezki,szacunek na drodze,rozsadek nie tylko ze strony kierowcy,ale i rowerzysty… no trzezwosc!!!!! po obu stronach .kask to zaledwie jeden element…
    najskuteczniej niestety wprowadzic nakaz i egzekwowac mandatem.

    tak jak w niektorych panstwach wprowadzono obowiazek uzywania kaskow narciarskich…w niektorych tylko dla dzieci,ale coraz powszechniejsze takze dla doroslych…

    i coraz wiecej ludzi jezdzi w kaskach.nie jest zaden obciach.

    zaden kask jednak nie zastapi rozsadku.

  2. myślę że warto propagować dobre praktyki, ja teraz też bym chciał namówić wszystkich którzy wygodnie siedzą przed laptopem lub tabletem o pomoc finansową dla Nepalu,

  3. Niech Pan Janek sam nosi kask i ochraniacze, niech zaraża rozsądkiem swoich wychowanków, niech tworzy z tego modę na dbanie o siebie ;) Nie ustrzeże wszystkich ale przy kolejnym wypadku, więcej osób pomyśli :) Długotrwały proces. Mój syn ostatnio zapomniał kasku idąc na rower i wrócił po niego do domu. Kilka razy się wywrócił i wie, że boli :) Trzeba korzystać z nadarzających się sytuacji by tłumaczyć ludziom rzeczywistość :) Ostatnio moja koleżanka marudziła, że jest za stara żeby zostać trenerem, trochę podchwytliwych pytań i obecnie zaczyna kombinować jak tu zostać trenerem :) Można się też odwrócić i nie widzieć oraz nie słyszeć. Ostatnio na spotkaniu mojego stowarzyszenia gościła sławna pani doktor z USA. Bardzo się cieszyła, że może przez 2 godziny podzielić się swoją wiedzą :) Żadnego zadzierania nosa, bo niby taka sławna, zapraszana na różne sympozja. Powiedziała jedną ważną rzecz, “Mamy tak samo nazwaną chorobę, ale każdy z nas jest inny i musi patrzeć na siebie indywidualnie ” :) Niech Panu Jankowi nie opadają ręce, tylko niech robi swoje ;)

Komentarze są wyłączone.