Rycho i patriotyzm

patriotyzm
patriotyzm

No i w końcu spytałem Rycha o patriotyzm. Rycho, po pierwsze stwierdził, że listopad to nie jest dobry pomysł na tego rodzaju święto. Za komuny teoretycznie wymyślili to lepiej, pierwszy maja, wiosna, słońce, potem 22 lipca, środek lata, ludzie zadowoleni, bo cieplutko, truskawki, pomidorki, czereśnie. Komuny nikt oprócz wieśniaków i esbeków nie popierał, dlatego nawet dobre pomysły im nie wychodziły, twierdzi Rycho. Ale ludziom komuniści mózgi zdegenerowali, pozamykali ich w tych wszystkich gettach typu Bródno i stary Ursynów, odcięli od szans i wpływu na własne życie i teraz nic dziwnego, że dzieci degeneratów też zbyt normalne nie są. On na przykład, Rycho, też wsiokiem jest i to z najdurniejszych wsioków. Ojciec z biednej podlaskiej wsi przytelepał się na Pragę w poszukiwaniu pracy. Jak miał swoje 20 lat, po wojsku, już był degeneratem. Pił na umór. Jedyny język jaki znał, to język agresji, znaczy się bił się, z kim popadło, zwłaszcza po kielichu. Nieślubny syn folwarcznej posługaczki, co to u bogatych chłopów dorabiała w czasie zbiorów. Zimą żyła z kartofli co je zarobiła jesienią, oraz z wielkopańskiej łaskawości sołtysa, co od czasu do czasu w chrześcijańskiej trosce ją nawiedzał, przy okazji seksualnie wykorzystując. Ale przecież z niezamężną wsiową wyrobnicą to nie grzech a zasługa. Trójkę dzieci wykarmić wysiłek niemały, więc sołtysowe hucie były błogosławieństwem, a nie jakimś wyrzeczeniem dla babki, choć syn jej, ojciec Rycha, do śmierci od kurew ją wyzywał.

Wojsko, za komuny, mogło do pewnego stopnia z bękarta wsiowej wyrobnicy zrobić człowieka, lecz w przypadku ojca Rycha nie zrobiło, gdyż ojciec nawet na wojsko był za głupi. Co gorsza inna wsiowa osoba, matka Rycha, za pracą do stolicy zjechała i zamiast pracy znalazła ciążę, potem drugą, trzecią i czwartą z przystojnym robotnikiem drogowym, ojcem Rycha. Oczywiście im też się nie przelewało a mieszkanie czynszowe na Pradze, pokój ze wspólną kuchnią, musiało wystarczyć. Kiedy podrośli, ojciec kupił mały domek na Kawęczynie lecz akurat wywalili go z roboty, więc bardzo szybko domek stał się meliną, a sześcioosobowa rodzina zaczęła się gnieździć na jeszcze mniejszym metrażu, za to był ogródek i łączka. Mama zaszła w kolejną ciążę. Z planowanej rozbudowy nici.

Rodzina ze strony matki też bida z nędzą. Dzieci, to błogosławieństwo mówiła matka do matki Rycha, bo jak w ciąży jesteś, to się chłop przynajmniej trochę mityguje. Jak dzieci podrosną jest komu robić. Matka posłuszna, w dzieciach widziała swoją przyszłość i w trosce o rodzinę sama stawiała ojcu, a potem synom, wódkę, żeby się domu na Kawęczynie trzymali. Z tej degeneracji, twierdzi Rycho, trzej bracia zdegenerowani, i jedna jedyna siostra normalniejsza, dwoje rodzeństwa umarło także z powodu przedwczesnego wyniszczenia. Co gorsza twierdzi Rycho, każde z jego rodzeństwa spłodziło kolejne pokolenie wykolejeńców, w kilku przypadkach również z innymi wykolejeńcami. Bo przecież normalna baba, o zdrowych zmysłach, nie weźmie sobie za męża degenerata. Nawet jeśli te dzieci i wnuki nie piją, nie ćpią, to znerwicowane, niepewne siebie, agresywne, głupie, bez tradycji. Co to za tradycja: prababka wioskowa wywłoka, a pradziadek ze strony matki, depresyjny samobójca, któren się obwiesił w stodole? A co na ten przykład, na przykład on, Rycho swoim synom i córce dał? Przez całe ich dzieciństwo chlał i kombinował, kradł i cwaniakował. Szpan urządzał z pieniędzmi i samochodami. Z trzech synów, dwóch chlało równo z nim, z tatusiem, od najmłodszych lat. Trzeci nie chce go znać, bo za śmierć brata – ojca obwinił i słusznie. W temacie patriotyzmu, twierdzi Rycho, to rodziny są do niczego, więc jaki tu patriotyzm budować, na czym? Z jego czwórki dzieci i sześciorga wnucząt pięcioro jest rozwiedzionych. A dzieci tych dzieci, nie mają pojęcia o Bożym świecie. Ciuchi, laptopy, samochody, kaska, imprezka – nic więcej ich nie obchodzi, bo i skąd? Jeśli w czasie świąt tatuś i mamusia po mordach się tłukli, to jaki to dla dziecka przykład jest? Degeneracja ale żadna tam patologia, wszystkie dzieci i starsze wnuki pracują, a jakże, na posadach, w urzędach, w korporacjach. Niektóre służbowe samochody mają, licencje i magistry, ale niczego nie rozumio, zdaniem Rycha. Dla nich Polska to Lewandowski, który strzelił bramkę Manchesterowi.

No to jak z tym patriotyzmem, pytam? Jakieś nadzieje? Rycho twierdzi, że sam nie może być prawdziwym partiotą, gdyż nie ma wiedzy, której mi zazdrości. Jedyne kim może być, to patriotą lokalnym. Jeśli ktoś nie wie kim był u licha ten Piłsudski, i nie bardzo odróżnia marszałka Piłsudskiego od pułkownika Hermaszewskiego, a Kościuszkę od Jaruzelskiego i nie ma pojęcia czym różni się Powstania Warszawskie od Księstwa Warszawskiego i Orlęta lwowskie mylą mu się z Królem Lwem, to zdaniem Rycha jest kretynem. Kretynem, którym on sam Rycho jest, jakżeby inaczej, i dlatego można takiemu kretynowi wcisnąć każdy kit. Każdy polityk, celebryt, czy inny klecha może powiedzieć dosłownie dowolną brednię a ludzie pokiwają głowami z szacunkiem. Rycho odkretynia się dzięki rozmowom i audycjom telewizyjnym na różnych, dziwnych kanałach. A to o mózgu coś obejrzy, a to o historii II wojny, lecz jego zdaniem to niewiele zmienia, jest już za późno. Kiedy namawia dzieci lub wnuki, żeby czegoś więcej się dowiedziały o świecie, wzruszają ramionami z pobłażaniem. Durny ten dziadek Rycho, stary pijak. Nadzieja w Wojtusiu, jego rodzice niestety rozwiedzeni. Co to pudelek? Rycho nie wiedział,  5 letni Wojtuś wie, bo jego mama ciągle to ogląda. Wojtuś dziadkowi pokazał. Mama Wojtusia jest patriotką – Pudelka.

No to jak z tym patriotyzmem? Coś optymistycznego? Chcę o tym napisać, mówię do Rycha. Jakaś nuta krzepiąca? Napisz, mówi Rycho, żeby przynajmniej nie kradli, szanowali pracę, szanowali ludzi, nie pili, żeby szanowali dzieci. Mówię, że nie napiszę czegoś tak durnego. To napisz, mówi Rycho, żeby ludzie zaczęli doceniać co mają, bo zawsze może być tak, jak za komuny i wcześniej. Najlepiej to sprawdzić eksperymentalnie. Ludzie nie rozumią, mówi Rycho, dopóki nie doświadczą. Niech z okazji Święta Niepodległości wsadzą łeb pod wodę w wannie i trzymają aż im zabraknie tchu i jeszcze, i jeszcze, jak już zechcą nabrać powietrza, jeszcze pod wodą, jeszcze sekundę. Może wtedy niektóre zrozumią, mówi Rycho, co to jest wolność. To napisz.

Rycho i patriotyzm
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

14 komentarzy

  1. A to tak a propos powtarzalności historii….

    „Gdy panowali na ulicy
    Drobnomieszczańscy drobni dranie,
    Już znakomici „katolicy”,
    Tylko że jeszcze nie chrześcijanie;
    Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą,
    Gdy bili Żydów z tej tężyzny,
    Tak bili, rozjuszeni chwaci,
    Że większy wstyd był za ojczyznę,
    Niż litość dla mych bitych braci (…)”

    [Julian Tuwim, Kwiaty polskie, cz. I, rozdz II, IX]

  2. ania a znasz jakąś mafię? Ja znam tylko tą co właśnie w tych procedurach siedzi ;)

  3. o…..Aniula ,widze dopiero teraz ,ze wpadlas na ten sam pomysl co ja;))))))))))

  4. moze tych zrzeszonych za kratkami????
    taka resocjalizacje zrobic…………dobrymi uczynkami….
    z Filipin nie uciekna;
    ;)))))))))))

  5. Dżo-ann tylko widzisz, zanim by się ich tam oficjalnie wysłało, to procedury by tyle trwały ,że by im się kara skończyła. Jedyna możliwość dogadać się z jakąś mafią , żeby zrobili przerzut na Filipiny na lewo. I bądź tu prawym człowiekiem eh…..

  6. No, właśnie Aniula wpakować ich. Ze 67 osób złapanych to już trochę rąk do pracy? Cieszę się że też tak to widzisz. Szkoda, że nie mamy wpływu na szybkie prawo w zgodzie z sercem patrz zdrowym rozsądkiem :(

  7. Dżo -ann zamiast wsadzać tych idiotów do więzienia to powinni ich pakować i wywozić na te Filipiny niech tyrają. Po miesiącu , patrzyliby na patriotyzm inaczej. A tak utrzymujemy potem tych patriotów, a oni wychodzą i dalej niszczą.

  8. Na wypadek gdybym była szpiegowana, podsłuchiwana, sczytywana czy cokolwiek innego moje pieniądze to za dużo powiedziane: mam trochę pieniążków na waciki.
    Powiedzcie co u was? Czy ktoś myśli, jak ja że barczysty, wysportowany facet z Polski z nadwyżką energii powinien był już wczoraj wsiadać w rajanera i podawać koce i puszki, wyciągać drobne kobiety i dzieci spod zwałów tego, co było ich dobytkiem?

  9. Rzecz jasna gwałtowną, powierzchowną i płytką jak wybrane fragmenty ideologii miłość do kraju. O ile politycy potrafią mówić o ciepłej wodzie w kranie (powinni tak mówić, żeby ją robić od razu wszystkim do których mówią), o tyle wyrasta silny front wyhodowany na pytaniu o chleb i właśnie wodę, a jak nie to wszystkim w ryj. Przykro, że musimy dzisiaj analizować, wczytywać się w dyskusję np. prof. Staniszkis, prof. Czapińskiego i G.Miecugowa zamiast już właśnie robić składki i coś w stylu wielkiej orkiestry dla Filipin :((((

  10. Dla mnie wielką porażką wczorajszego dnia jest marnotrawienie energii do odpoczynku, relaksu, pracy czy np. pomocy humanitarnej pierwsza z brzegu: Filipinom.
    Tylu silnych facetów deklarujących gwałtowną miłość zamiast zewrzeć szyki i zorganizować się w coś konstruktywnego pali i niszczy cudze mienie, uzurpuje sobie prawo do określania siebie mianem patriotow podczas gdy ich ręce przydałyby się do odgruzowywania, podawania paczek z rąk do rąk dla ludzi takich samych jak oni, a w większej teraz potrzebie. Czuję się dziś źle, zmęczona chciałabym mieć więcej odłozonych na koncie pieniędzy, nie być tu tak bardzo potrzebna i jechać na Filipiny. Pomagać.
    Cóż jak mówi Wielki klasyk W.Bartoszewski trzeba zawsze Alleluja i do przodu!

  11. Wydaje mi się, że fizycznie jesteśmy wolni. Pozornie nic nas nie powstrzymuje. Jednakże psychicznie, mentalnie jesteśmy więźniami historii, stereotypów i archetypów, wzorców. Młodzi mało rozumieją z tego co się działo 20, 30 lat temu. Szczęścia nie doceniamy, dopóki go nie utracimy. Podobnie jak z wolnością. Ciasne te nasze tunelowe myślenie.

  12. 11 listopada, a wciąż w mnóstwie spraw ręce są opadnięte.
    @Aniula, @Ania no tak gdyż albowiem, jak mówi klasyk ;) choćbyśmy i chcieli widzieć to inaczej, jest jak jest.
    Część naszych facetów nie chodzi już w żupanach, inna ciuła grosz do grosza, ale czy jako ta „gorsza” kasta kupców i mieszczuchów? My, damy i męczennice też możemy próbować robić to, co mężczyźni. A jeśli przerzucałyśmy co nieco radłem, możemy se chociaż usta maskarem jakimś pomalować ;) Polska jest inna. Inaczej ubrana, ale co z wnętrzem? Megalomania wyparowała? Mesjanizm się zneutralizował w oparach absurdu? Warcholstwo zdziadziało i czy to, aby o to Zeitgeistowi chodziło?

    W wirze pracy chłoniemy jak gąbki emocje, niskie instynkty, którymi powodowani są Nie-Idioci. Idiota Dostojewskiego jest przecież w swej wrażliwości zbyt piękny by mógłby być prawdziwy. Chcemy się sprzeciwić. Powiedzieć STOP. STRAJK Światu i w Podlaskiem – dla świata rządzonego wąsko pojętym interesem klik i „elit” w różnych branżach i zawodach. Może w obawie, że ten głos zagłuszy głusza i motłoch, zostaniemy sami na placu boju, ośmieszeni i z łzą ironii na twarzy tego nie robimy. Nie wszyscy to rzecz jasna.
    Patos poszedł spać, solidarność chrapie snem Pana, który zbierał noc, co noc puszki na skup i tylko peony mają na smutę i szląkwę wypięte ogony.
    Zawsze przed nami jest Jutro. Dokładnie przed nami.

  13. Mieszkam w takiej dzielnicy ,gdzie polowa mieszkancow z pokolenia na pokolenie powiela zyciorysy rodziny Ryska…piekna niegdys,wypoczynkowa dzielnica z roku na rok popada w riune, patriotyzm to napisy na scianach domow, w ktorych echa wojny sprzed dwoch pokolen, zupelnie juz obce tym ,ktorzy je malowali,mieszaja sie z napismi klubow sportowych….patriotyzm,to malunek na cala sciane gryfa z nazwa Pogoni,a na co dzien kaptur i dwa jabole wypite na murku po odebraniu kuroniowki, niszczejace mury, puste okna nieremontowanych domow……

    czy mieszkancy przenoszeni do TBS jak do gett ciasno wybudowanych nowych blokow zmianiaj cokolwiek w swoim zyciu????..zapewne wielu z nich wiedzie zywot jak dalsze pokolenia rodziny Ryska…

    ale sa i tacy ,ktorzy z tej dzielnicy, z rodzin bez nadzieji na lepsze jutro wyrwali sie.
    Z calego rodzenstwa zdarza sie jeden Rycho ,albo Zdzicho ,albo Ewa,albo Zoska………

    to nie jest praca na jedno pokolenie,jak widac z zyciorysu rodziny Rycha…..
    jak widac ,nie kazdemu sie udaje….

    ale na parzyklad moja przyjaciolka lekarka tez ma swoje korzenie tutaj….jej rodzice podjeli kiedys decyzje zyc inaczej.wbrew dziedzictwu….inna jest nauczycielem ,choc rodzenstwo jej rodzicow przepija zasilki z MOPRu pod lokalnym monopolowym….ktos inny wyklada na uczelni …pokolenie ,ktore podjelo wyzwanie zazwyczaj ponioslo najwieksze koszta-odcielo sie od korzeni,odcielo sie od rodziny ,zaczynalo od zera pozbawione wspacia ,tradycji,wzorcow.dopiero ich dzieci otzrymaly wykstacenie i mozliwosci ,o jakich sami pewnie marzyli…..

    niemozliwe jest mozliwe.choc jak sie tkwi w tym po uszy i na co dzien widzi to samo,gdy rodzenstwo ,rodzice,sasiedzi pija,gdy innego wzoru, nadzieji, trudno znalezc i motywacje i sposob.ale oni sprobowali;)

    moj przyjaciel-pedagog- socjolog ,sam wyrwal sie z takiego srodowiska,gdzie bida i alkohol szly w jednej parze…dzis ma misje-pomagac takim dzieciom ,pokazywac inny swiat, resocjalizowac, prostowac sciezki….

    mowi ,ze zawsze warto probowac.jemu sie udalo ,bo poznal inne zycie,inne wzory,bo sie uczyl,a swoja wrazliwosc, zamiast zapijac,zamienial w sztuke. pieknie fotografuje.i tego narzedzia uzywa do resocjalizacji.

    ktos moze ci pokzac sens i droge do celowego zycia.nie kazdy musi przezyc to co Rysiek ,choc bywa ,ze wzorce sa tak silne ,ze trzeba wstrzasu, zeby odmienic bieg rzeki….

  14. Właśnie co to jest wolność? Ostatnio czytałam, że modne stają się portale gdzie nastolatki pokazują wszystko co mają i zbierają za to kasę. Wolność całym dupskiem. Ludziom brak szacunku do samego siebie. Idiotyczne programy w telewizji, ogłupiające telenowele. Unia dotuje fundację, która stworzyła klub emeryta. Od następnego roku nie będzie pieniędzy. Teraz emeryci składkowo płacą 10 zł , czy będzie ich stać na 100 aby dalej uczestniczyć w zajęciach? Ta polska wolność ciągle biedna jest. Bieda łypie okiem z każdego konta. Bieda materialna i intelektualna , siostry bliźniaczki. PO wymyśliło, że od następnego roku w pierwszej kolejności dostęp do przedszkoli będzie miała bidota . Inaczej tego nazwać nie można jak ktoś na głowę ma miesięcznie ok 400 zł. Będzie układ zamknięty, bidota dostanie kasę z pomocy społecznej , żeby mogła z powrotem tą kasę oddać państwu. Ale jajka sprawiedliwość, jaka opieka państwa. No a ty ambitny człowieku , co w tym życiu chcesz coś osiągnąć , będziesz musiał wynająć opiekunkę albo zapakować dziecko do drogiego prywaciaka. Jak w tym kraju ma być dobrze jeśli cały czas promuje się nieporadność i patologię ? Oczywiście są różne sytuacje życiowe i nie wszyscy biedni są patologia ale jakby nie patrzeć, sąsiad nie płaci czynszu , bo według prawa go z dziećmi nigdzie nie wyrzucą, jakby co dadzą mieszkanie zastępcze ( a wiadomo nie ma ich dużo). Korzysta ze wszystkiego i ma w d….. Czworo dzieciaków ma wypasione komórki …. I jak tu myśleć o jakimkolwiek patriotyzmie jeśli ma się cały czas poczucie , że jest się robionym w bambuko przez rząd wspierający takich ludzi jak mój sąsiad. Mnie mają gdzieś. W urzędzie pracy dowiedziałam się , że nie mogę skorzystać z płatnego stażu, ponieważ bezczelnie znalazłam sobie w czasie wychowawczego nową pracę. Jeśli bym siedziała i bidowała tobym dostała.

Komentarze są wyłączone.