Rycho i postanowienia noworoczne

Poradnik dla Kosmity
Poradnik dla Kosmity

Rycho wprowadza poświąteczne porządki i noworoczne postanowienia w życie. Sprzedał telewizor. Sprzedał sąsiadowi. W dodatku ma o sąsiedzie nienajlepszą opinię dlatego tym bardziej jest zadowolony z transakcji. Sąsiad teraz będzie godzinami gapił się w 42 cale zamiast podglądać innych. Telewizja dokończy nieunikniony proces degradacji neuronów sąsiada, do tego tradycyjne piwko i Rycho raz na zawsze ma z głowy jego irytującą obecnością. Z jakiego powodu był tak irytujący?  

 

Sąsiad Rycha jest typem wścibkso-pożyczalskiego premiera. Zazwyczaj w przyrodzie występują te zjawiska oddzielnie ale u sąsiada się sprzęgły. Zaczynając od końca – premierem jest dlatego, że zna się na rządzeniu państwem, co tam państwem – całą Unią Europejską, rynkami azjatyckim i Bliskim Wschodem oraz Stanami Zjednoczonymi Ameryki – jak nikt inny, po prostu lepiej, co tam lepiej, najlepiej na świecie. Pech chciał, że nikt jego mądrości słuchać nie chce, czy to dlatego, że sąsiad jest tylko przedwcześnie emerytowanym policjantem z małego miasteczka [jak wieść niesie sam postrzelił się w stopę] czy też dlatego, że  prawdziwych talentów się nie docenia – nie wiadomo. W każdym razie gdy rozmowa schodzi na przykład na ceny części zamienny sąsiad na to: Gdzie oni mają rozum? To proste, trzeba wprowadzić ustawę, która zakazuje handlu częściami w sklepach detalicznych albo użyje przeciwnego stwierdzania: nakazuje. Nie ma to żadnego znaczenia gdyż, po chwili następuje wywód sąsiada uzasadniający  dlaczego zakaz lub nakaz jest najlepszym, ba… jedynym rozwiązaniem. Gdy rozmowa schodzi na reformę zdrowia w USA sąsiad zaczyna: Gdzie oni mają rozum? To proste, trzeba wprowadzić ustawę, która nakazuje szpitalom leczenie każdego, kto ma ubezpieczenie. Gdy rozmowa schodzi na pijanych kierowców, temat stycznia, sąsiad na to: Gdzie oni mają rozum? To proste, trzeba wprowadzić ustawę, która nakazuje kierowcom… i tak dalej. Sąsiad potrafi dwukrotnie sobie zaprzeczyć ale i tak koniec końców jest przekonany, że gdyby tylko posłuchano jego głosu rozsądku, to wówczas, wówczas świat kręciłby się należycie. Urodzony członek dynastii Kim Ir Sena, kwituje Rycho. Słowa zakaz i nakaz to najlepsze, jedyne i proste recepty sąsiada.

Jest też pożyczalskim, pożycza nie tylko drobne sumy ale również węże ogrodowe, złączki, łopaty, grabie, wiadra, miski, aspirynę, herbatę, śruby, chleb, sól, farbę…i nigdy nie oddaje. Jako osoba wścibska i pożyczalska jednocześnie – musi być wścibski żeby wiedzieć co pożyczać i ewentualnie w jakiej sprawie donieść. Ostatnio, gdy Rycho remontował trzy mercedesy sprowadzone po wypadkach, rzecz jasna z Niemiec, wszystko z przeznaczeniem na taryfy, policja skarbowa pojawiła się dwukrotnie, raz w asyście celnika. Reagowali na obywatelski donos. Przedmieście, dziura, warsztat na uboczu, trzech sąsiadów za płotem: zapracowana stomatolog, emerytowani nauczyciele, w tym on z rozrusznikiem serca i ów sąsiad, emerytowany policjant. Tak zwany młody emeryt. Kto doniósł? Sąsiad, mało raz w tygodniu, o mercedesy pytał, o cenę, o przebieg, o koszt naprawy, o stopień uszkodzenia.. i wreszcie doniósł. Nie pierwszy z resztą raz. Nieopacznie a może umyślnie urzędnik skarbowy w końcu się wygadał. Im też było nie na rękę reagowanie na donosy w sprawie już raz sprawdzonej.

Zatem Rycho wprowadził zmianę radykalną, jak to Rycho. Sprzedał telewizor, dodał sąsiadowi do tego radio i zakazał chłopakom słuchania informacji. Do warsztatu wstawił starą wieżę po synu z potężnymi kolumnami i do rana do wieczora puszcza dobrą muzykę ze starych płyt. Ktoś musi w tych durnych łbach zasiewać dobra muzę, tym bardziej, że Piotra Kaczkowskiego wywalili z roboty. O dziwo chłopakom się podoba, nie znali ani riffów Tonn’ego Iommi, ani solówek Jimmy’ego Page, ani nawet popisów The Edge’a.

Ponadto w dobie noworocznych zmian Rycho postanowił wykorzystać zapalenie gardła. Na białej tabliczce ogrodowej napisał czerwonym literami GARDŁO a na drugiej: NIE. Postanowił wypróbować warunkowanie instrumentalne, kiedy sąsiad wpada żeby coś pożyczyć pokazuje najpierw tabliczkę z napisem NIE a potem tę drugą. Gdy sąsiad kontynuuje, naciska, świdruje – Rycho po raz kolejny podnosi tabliczkę z napisem NIE. Eksperyment trwa od nowego roku. Rycho zauważył, że od pewnego czasu wystarczy już sama tabliczka NIE. Wystarczy już teraz tylko dwa razy ją podnieść. Świetnie się też sprawdza w relacjach z chłopakami i klientami. Rycho doszedł do wniosku, że brakuje mu, rzadko bo rzadko, ale tabliczki z napisem TAK. Wykonał więc i taką z zielonym napisem i na wszelki wypadek dodał jeszcze jedną, tym razem żółtą: NIE WIEM. Czuję się zaszczycony, gdyż ze mną, w tajemnicy zamienił kilka słów, nie przyznaje się, że z gardłem jest już wszystko w porządku. Jego zdaniem ów nowy system nie tylko znacznie ułatwia komunikację ze światem ale ją również porządkuje. Jednak gdy spytałem: co sądzi o pijanych kierowcach i alkoholizmie, dostałem tabliczkę: NIE a potem: GARDŁO okraszoną szelmowskim uśmiechem na twarzy Rycha.

 

Rycho i postanowienia noworoczne
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

25 komentarzy

  1. Dobra zamieniam słowo „trzeba” na „można”. Co wykorzystamy to nasz i i innym coś zawsze skapnie. ;)

  2. @Dżo-ann dlatego też, trzeba wykorzystywać swoje kosmiczne zdolności i wiedzę i wyciągać z rzeczywistości to co dla nas najlepsze :) Jest dobrze :) @ Pani Macieju , czekam na dalsze przygody magicznego zespołu :)

  3. To, co opisujesz to jest jedna wielka psychuszka – taki psychiatryk właśnie, tylko nikt nie ma zapewnionej strawy trzy razy dziennie, potrzebnych leków i ciepłego kąta żeby mu tyłek nie zamarzł. Ale często gęsto nikt tu nikogo nie obchodzi. Ludzie z władzą mają jej tyle, że dawno powinni siedzieć ale w kryminale. Władza rodzi nadużycia. I pójście sześciolatków do brudnej, źle przygotowanej, stresującej szkoły to jest pic na wodę fotomontaż a nie Reforma Oświatowa.
    To jest polityka prorodzinna w praktyce. Czyli kościół katolicki robi swoje przy pomocy waznych, stojących okoniem do nauki papieża Franciszka hierarchów psujących żywe oblicze wiary a państwo dokłada do tego trzy grosze i potem mamy sytuacje księży po alkoholu na słupach i maleńkie dzieci wyrzucane do śmietnika.
    Krzyczą że jest niż demograficzny, zus przysyła prognozowane emerytury typu 160 złotych, zero osiągalnych dla wielu młodych mieszkań, pracy, spłaty kredytów za same franki szwajcarskie sięgnęły zarobku całego długu Polski a jednocześnie ponaglenia: potrzebne nam dzieci, miejcie jak najwięcej. Polityka prorodzinna wszystkich co do tej pory u władzy byli.

  4. Dżo-ann to myślenie metaforyczne a propos bandziorów? Tu nie ma co metaforycznie myśleć, głupota uszami się wylewa ludziom co się dopchali do władzy. Jak mam myśleć metaforycznie jak mi dziecko na siłę chcą wysłać do szkoły w wieku 6 lat? Pal licho , że w wieku 6 , ale bez przygotowanego programu, do szkoły zmianowej i w przeładowany rocznik. Jakoś damy radę, bo dziecko wesprę , poduczę, wykłócę się z nauczycielem, objadę jak trzeba dyrektora…. ale nie o to chodzi. Chcę , żeby moje dziecko trafiło na nauczycieli z powołania a nie drętwych frustratów, których nie można ze szkoły wywalić. Irytuje mnie ta niemoc, wszyscy wiedzą, że się źle dzieje, że dyrektor się nie nadaje, że pani nauczycielka do psychiatryka powinna iść a nie dzieci uczyć, że jedna posłanka i inny poseł robią z siebie pajace i niemoc pochłania jak czarna otchłań. Na fejsbook-u nie można napisać , że ktoś jest cham i prostak , bo wielkie larum i człowiekowi stronę zamkną, a wszyscy wiedzą, że ten tam jest cham i prostak. Przyglądam się umieraniu jednej firmy. Jest to dla wielu bolesne umieranie. Nie dlatego, że nie ma tam pieniędzy, czy możliwości, ale że kacze mózgi tam zarządzają. Jaki pan taki kram – i to prawda, co zrobić, „jest dobrze” jakby powiedział Gonzo. Zaorze się, coś nowego wyrośnie. Skąd w ludziach taka potrzeba marnotrawienia, zaprzepaszczania, niszczenia…….

  5. Dobrze działająca mózgownica nie może działać tylko w oparciu o rozumienie literalne.
    @Aniula jest coś takiego jeszcze obecnego w Polsce, do jasnej ciasnej, jak rozumienie metaforyczne? No tak, ale jak książki są be? Żenujące, doprawdy żenujące są bełkoty w mediach. Teczki, milicjancka i ubecka przeszłość, dziadki z wermachtu, szarganie czyjegoś dobrego imienia, szukanie zdrajców. Silny Naród to w moim uznaniu taki, który umie się jednoczyć, wspierać, kultywować tradycje, mieć dobry sprzęt medyczny i medycynę na światowym poziomie. Wylewać wiadro pomyj na drugą osobą potrafi byle głupek wsiowy.

  6. Działą – oooo, co to to nie, to nie jest słownictwo wojenne – taką dużą działką państwa jest również niewpierniczanie się swoją „polityką prorodzinną” w życie młodych osób z sierocińców, biduli, domów, w których znajdują schronienie i mogą mieć ciężką ale jakąś namiastkę życia.
    Tak o TEJ ważnej dziś sprawie mówię i podobnych.Ten siedemnastolatek mógłby żyć. Nie chodzi o szukanie winnych. Myślenie, współodczuwanie, empatia, myślenie o konsekwencjach, wsłuchiwanie się w Głos Rozsądku to prawdzie potrzeby państwa.
    Czy wy też nie możecie sobie znaleźć miejsca w takim kawałku tego świata?

  7. Cieszę się z sukcesu WOŚP. Przykro, karygodne i nie w smak, że posłanka Pawłowicz, na która zagłosowała jakaś niewyobrażalna liczba ludzi a która nie od dziś swoimi wypowiedziami zaprzecza wiedzy na poziomie wiedzy ze szkoły średniej.
    Przykre bo to ona jako przedstawiciel tego państwa powinna co dzień dawać dokładnie te pieniądze z kasy państwa. Ratować ludzi, których reprezentuje. Jest to paradoks, że sprzęt medyczny musimy być organizowany przez fundacje (dziękuję, że Jerzy Owsiak podejmuje się tego, mimo tylu przeszkód i chamskich ciosów poniżej pasa). Sprzęt medyczny i sale w szpitalach to działa państwa.
    Posłów jest stanowczo za dużo i za dużo widać mają? Polityka typu „nam posłom jest dobrze, to i wam jest dobrze” godzi w podstawowe postulaty państwa demokratycznego ideału alpejskiego czyli greckiego :)
    Do końca świata i jeden dzień dłużej pozdrawiam

  8. Świetne dla mnie: tryumfujący wjazd Zwyciężczyni – Epidemic i w kontraście Bei der Wahrsagerin. Niezwykły kunszt. Z wiadomych względów gdy patrzę na Seeansicht des Museums pierwsze co mam na myśli to Zamach na WTC. Austellung z 1934 wypisz wymaluj Donosiciel, Człowiek Pluskwa, enerdowska szuja, mały parszywiec burzący jedność. No, jest w tym Zeitgeist. Nie da się ukryć.

  9. Rownie prosta a mocna jest „Hammerschlage”,zupelnie inna technika niz „Rückgnat weg”….czy jedna z bardziej znanych „Deutsche Verhängnis”-czyli Fatum.
    „Glockenschlage” kapitalnie oddaje ruch,za pomoca kilku kresek…
    no i takie zawsze wspolczesne „Nagel in Leere” czy „Gerücht”.albo „die Liebhaber”-(milosnicy)…
    w zasadzie cala mysl zawarta jest w jednowyrazowym tytule i bogactwie wymowy rysunku…czasem bardzo prostego.
    Chyle czola.
    Dla mnie zagadka Hitlera jest rownie ciekawa ..z jednej strony ogromna charyzma,a z drugiej nieszczesliwy czlowiek…ale wiesz, Dzo-ann,to jak z gorzala…byl jeszcze narod gotowy pojsc za tym czlowiekiem….
    i lyknac to wszystko.
    na szczcescie nie wszyscy,
    i artysta,o ktorym dyskutujemy,do takich nalezal

  10. O, świetna grafika. Niepokojąca, nasycona symbolami, jest też jakiś taśmowy Denkverbot w tym, a jakże.
    Nazizm. zdecydowanie wielu Niemców, już tutaj w Polsce za proludzkie zachowania wysyłano na front wschodni. Nazizm. Dla mnie najtrudniejsze jest zrozumienie Hitlera jako jednostki. tzn fascynował i dawał szansę na prace, perspektywę silnego państwa, ale jednak to był człowiek chory, z bliznami. Człowiek który miał kryzysy psychotyczne, urojenia, malrtetowany jak jego pies przez maltretowanego przez innych ojca.

    Jednostka ma wpływ na otoczenie. Jakaś iskra zapalna. Coś plus siła osobowości i mamy np. takie dzieło jak Ruckgnat weg…

  11. kontynuujac temat mysle ze najwiekszym problemem „tamych „czasow byl nazizm…nie kazdy Niemiec popieral go….wrazliwi i odwazni sprzeciwiali sie ,za co trafiali do wiezen i wprost na front….

    ale wiele rysunkow krytykuje zawsze wspolczesne ludzkie przywary….:)))))i dzis takze jest aktualna.
    Bardzo zroznicowana kreska..od wysublimowanego ,delikatnego jak puch…po mocne,proste rysunki,pelne tresci..niektore mroczne jak rysunki Goyi…metafory ze zwierzetami….i czesto blazen…mysle ,ze sam Autor tozsamial sie z ta postacia.

    wrazlwych wzrokowo i zaangazowanych speolcznie) (Autora tego blogu tez tak postrzegam) zachecam do poszperania w tym temacie…..

    zaluje ,ze nie znam niemeickiego na tyle ,zeby tak jasno wyrazic moje odczucia w obcej mowie..ale po o tu jestem ,zeby uczyc sie i probowac…Bildersprache umozliwia jednak takiez porozumienie….wystarczy wrazliwosc.
    osobiscie…..
    lamie wlasne sterotypy o Niemcach we wlasnej glowie,ale tez ,jak mi se wydaje,lamie niemeickie stereotypy o nas ;))))))))
    czlowiek.
    ponad jezykiem ,ponad historia ponad czasem.
    mam tez szcescie ,ze traflam w srodowisko ludzi madrych ,doswiadczonych ,inteligentnych,wyksztalconych .

  12. Dzo-ann,Guten Morgen!

    „bękart bez kręgosłupa moralnego”…..
    w ramach dyskusji jezykowych z sasiadami ,poznalam grafiki i litografie Paula Webera…bardzo ciekawa postac ,rownie wrazliwa i krytyczna spolecznie jak Ty;)))))

    po-guck-aj (-niemeicki odpowoednik po-googl-ania w ineternecie ,)))))juz sto lat temu prawie powstal rysunek „Rückgnat weg”,nie tlumacze ci, zobacz koniecznie te grafike!!!!wciaz aktualna ilustarcja!!!! do twojego tekstu….szkoda ,ze na blogu nie mozna wlepiac obrazkow……bo czasem obrazek ponad jezykowymi roznicami przekazuje tresc najprosciej i bez zanieczyszczen…….nie ima sie go tez CZAS…o ktory dyskutowalam z Lukasem (nie mam niestety,polsiej czcionki)……………….

  13. Absurd goni absurd. Media: sytuacje nie do ogarnięcia podawane na szybkiej tacy do przyswojenia i przekazywania dalej, rzeczy nie do pogodzenia się mają w dobie szybkiej info zostać szybko zasymilowane, wchłonięte przez nasze mózgi, przepuszczone przez systemy wartości. Fast food, fast eat, fast sex, wszystko me hrani, a ty bierz człowieku, łykaj co ci dają, co masz podane. Szybka degrengolada. Coś jak gorąca czekolada, produkt iście na czasie, to nic że trochę bękart bez kręgosłupa moralnego.

    Dobrze, że jest cała gama, pula emocji, pod które można się podpiąć. Kto nie zatracił i nie stracił zbyt wiele neuronów, ten ma jeszcze w sobie ośrodek decyzyjny. To wybieram ,tego chcę, takiej a takiej sytuacji dla siebie nie potrzebuje, więc idę w to, co sprawdzone i dobre dla mnie albo szukam z całym bagażem negatywów i pozytywów.
    Myślę to za mało. Mogę myśleć, to co mi narzucono. To co narzuciła większość w przypływie chwilowej emocji. Wybieram, więc jestem? Wybieram, więc będę?
    pozdrawiam

  14. Dżo-ann , żeby tylko jednego wypuszczali…..

  15. Powiedzcie jak to jest możliwe, że żyjemy w bądź co bądź praworządnym państwie, jest 21 wiek, za chwilę będą drony, wszędzie komórki, ajpady, potajmne technologie i w mediach, w porze obiadu informują mnie, że groźny morderca i gwałciciel młodych chłopców wychodzi na wolność w lutym. Ot tak. Rozumiem, że jak nie ma kary śmierci to jest dożywocie czyli na logikę izolacja aspołecznej jednostki do jej śmierci? Koś kto jest tak niebezpieczny, powinien być izolowany i w ten sposób wieźć swój żywot, jeśli grozi kolejnym ofiarom. Dlaczego kolejna matka ma płakać z powodu śmierci synka, a państwo na to pozwala, o tym informuje i jak to możliwe że kara śmierci=25 lat=dożywocie???? Jako obywatele powinniśmy być chronieni (czy nie za to właśnie płacimy podatki?)
    Degrengolada społeczna :(

  16. albo ” JA TEGO NIE MÓWIŁAM” ;)

  17. …znam takich, którzy najczęściej używają tabliczki: „TO ZALEŻY”
    :)

  18. TAK

  19. :)

  20. Andrzej S mało powiedziane, w dodatku innowacyjny ;) dewiant normalnie :)

  21. No kosmita z tego Rycha.

  22. Niech tylko nie namawia sąsiada na internet, bo będzie nas inwigilował wszystkich :)

  23. :)

  24. Tabliczki mi się podobają :) Zastosuję na moich dzieciakach ;) Rychu jeszcze powinien napuścić na sąsiada jakiegoś gościa od kablówki z 1000 programów ;)

  25. ot i cala przewrotnosc ;)))))))))prostoty.

Komentarze są wyłączone.