rzeka

Rzeka – koan

Zmiany świateł. Pojedyncze spóźnione samochody. Puste ronda. Ostatni autobus. Wielkie płatki śniegu spadały na przednią szybę auta. Nagle, tej nocy, jadąc przez wyludnione miasto uświadomił sobie, że pozorna statyczność, cisza, której doświadcza – jest złudzeniem.

Gdzieś wokół niego, w domach i w szpitalach ludzie umierali i rodzili się. Nieustający ruch. Zmiana warty. Setki ludzi opuszczało ziemię i kolejne setki drobnych, bezbronnych maleństw wydawało swój pierwszy okrzyk. Przez całe ich życie ta noc, będzie datą ich urodzin. Dla innych nocą ostatnią. Pierwszy i ostatni oddech. Dwa najważniejsze oddechy.

Właściwie nic w tym nadzwyczajnego. Rzecz oczywista, lecz w chwili, gdy uświadomił sobie, że tak dzieje się w setkach miast, milionach wiosek, co tam w setkach, w każdej miejscowości, w każdej szerokości geograficznej, w każdej minucie ludzie odchodzą i przychodzą – znieruchomiał. Zastygł w środku a potem poddał się wrażeniu ruchu. Dziwne uczucie. Towarzyszyło mu, gdy zaparkował, gdy wszedł do domu, gdy wziął prysznic, gdy zjadł kanapkę, gdy położył się do łóżka.

Było to osobliwe odczucie. Przypominało zanurzenie się w rzece. W dzieciństwie, pomimo przestróg dorosłych, często kąpał się w Pilicy, rzece wartkiej i niebezpiecznej. Świetnie pływał. Nauczył się sam.

Niesie cię nurt, porywa wir, ulegasz mu, kręci tobą i odrzuca z impetem na zewnątrz. Ludzie boją się rzeki, jej nieprzewidywalności. Ludzie przeczuwają, że nurt jest silny, że potrafi porwać, obezwładnić. Zrozumiał z jakiego powodu w wielu religiach tak ważna jest rzeka. Ruch, płynność, zmiana, susza, powódź, energia, niemoc. Rzeka z pozoru wydaje się niezmiennym rowem wypełnionym wodą. Wydaje się, że JEST. Jednakże nigdy jej nie ma, choć ciągle jest. Energia, przepływ, ruch.

Dziecko, które urodziło się tej nocy z każdym rokiem będzie doświadczać swego rodzaju wyludnienia. Gdy dożyje trzydziestki, czterdziestki, sześćdziesiątki większość dorosłych, którzy uczestniczyli w jego życiu jako położne, lekarze, nauczyciele, wychowawcy, sąsiedzi, szefowie, mentorzy – większość z nich nie będzie już żyła. Otoczą go nowi ludzie, młodsi, którzy nie poznali jego rzeki dzieciństwa. Rzeka jest i nigdy jej nie ma. Ruch, płynność, zmiana, susza, powódź, energia, niemoc.

________________________________________________________________________

WARSZTAT O MIŁOŚCI I ROZSTANIU – KATOWICE

ZWIĄZEK CZY ROZSTANIE I ROZWÓD? SZKOLENIE I WARSZTAT DLA OSÓB NA ROZSTAJU DRÓG

_________________________________________________________________________

dwudniowe szkolenie w KALISZU

Bogactwo i szczęście. Bogactwo to stan umysłu.

_________________________________________________________________________

Coaching Tao. jak żyć w zgodzie ze sobą?

pełne szkolenie z ćwiczeniami w 7 częściach

_________________________________________________________________________

inne koany

starsze koany

Rzeka – koan
5 (100%) 2 vote[s]

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.