samotność

Samotność – koan dla Michała

Kamień potoczył się i wpadł do strumienia, po chwili następny i kolejny. Przewertował księgę i otworzył dwa zaznaczone cytaty. Kamienie spadały same. Może ruch wywołały mikro drgania ziemi, których nie odczuwał, może wiatr? Nie znał przyczyny. Odczytał na głos dwa fragmenty z aramejskim cytatem.

A około dziewiątej godziny Jezus zawołał donośnym głosem: „Eli, Eli, lama sabachthani?”, to jest: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27, 46)

O dziewiątej godzinie Jezus zawołał donośnym głosem: „Eloi, Eloi, lama sabachthani”, co znaczy: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mk 15, 34)

Jedno z siedmiu ostatnich zdań Jezusa. Samotność. Samotna śmierć w męczarniach. Nikogo z bliskich nie ma w pobliżu pomyślał – ani uczniów, ani rodziny, ani zwolenników, ani przeciwników. Nikogo. Tamci dwaj, na krzyżach obok już zmarli.

Rzymscy strażnicy przywykli do kaźni. Przez tysiąclecia nikogo nie dziwiły, nie przerażały, nie wzruszały tortury i publiczne mordy. Codzienna praca, zwyczajna rozrywka, czasem jakieś urozmaicenie, gdy katordze poddawano kogoś, kto miał się za króla.

Opuszczenie, samotność, brak. Znał na pamięć, wszystkie próby wyjaśnienia tego magicznego zdania. Odpuszczenie? Opuszczenie? Pustka? Jezus modlił się słowami psalmu? Powtarzał wyrocznię? Utracił moc, gdy wypełnił ofiarę? Czy rzeczywiście musiał zginąć? Co za pomysł? Nie było innego sposobu?

Kolejny kamień spadł do rzeki. Wiedział. Zawsze jesteśmy samotni. Czasem ulegamy iluzji obecności innych – raz przychylnej raz wrogiej. Czemu Bóg nas opuszcza w chwili próby najcięższej? Z jakiego powodu dopuszcza do zła? Opuszcza ofiary niewinne? Zostawia swoje dzieci? Opuszcza jedynego syna?

Znał na pamięć, wszystkie próby wyjaśnienia tak stawianych pytań. Wiedział, że należy postawić inne pytanie.

I zadał je, na głos, nad rzeką, zadarłszy głowę jakby rzucał wyzwanie Bogu. Ze zbocza spadały pojedyncze kamienie wprost do rzeki.

________________________________________________

inne koany

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.