Senność

mgła i sen
mgła i sen

Nie lubiła senności. Senność za kierownicą, w pracy, nad książka, przy komputerze, w czasie rodzinnej kolacji, po obiedzie z przyjaciółmi, na filmie, w czasie zebrania, w autobusie i w kościele. Ciężkie powieki i jeszcze cięższy umysł, który pragnął się wyłączyć, przestawał reagować, zastygał. Sprawiał jej ból, choć przecież mózg nie boli. 

Gdy dopadało ją to uczucie wiedziała, że coś jest nie tak. Nie chodziło o brak snu, albo o brak tlenu, lub ochotę na krótką drzemkę. Wiedziała też, że nie jest to niskie ciśnienie, ani brak kawy, lub inne z tego rodzaju wyjaśnień. Wiedziała, że tłumi wtedy złość.

Senność
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

5 komentarzy

  1. Złość piękności szkodzi? To, w końcu jedna z tzw. emocji negatywnych, “brzydkich”, nie daje się społecznie na nią często prawa. Lepiej czuć się ospałym, niż konfrontować i szarpać ze sobą we wnętrzu?
    Już to że inni mają władzę by wywoływać w nas złość, ją budzi. A złość jest potrzebna – dzięki niej wiemy gdzie leżą nasze granice, bronimy swojej osobowości i zdania, wiemy jakie i gdzie ustawiliśmy wartości, które rozczarowuje i frustruje życie w sensie trudnych sytuacji, które idą nie po naszej myśli.
    Zaglądam tu i czekam na jakiś nowy ciekawy, pobudzający do refleksji i rozmowy wpis co do naszej rzeczywistości. Autorze nic nie komentujesz, nie opisujesz zabawnie tego, co widzisz ostatnio? Nie odnosisz się jak dawniej, z dystansem, z uwagą to naszej realności wokół? Szkoda.
    pozdrawiam

  2. Mam to samo. Ja często nawet nie wiem że ją tłumię..co z tym robić?

  3. … jakbym czytała o sobie… jest jakaś kontynuacja? :)

  4. Co zrobić ze złością?Ja nie potrafię zrobić nic innego niż przenieść jej do innej strefy życia np.sport lub tłumić ją w sobie.

  5. Hmm, tak.
    Właśnie tak żyłem.
    A jak zacząłem się uczyć wyrażania złości, wyrażania siebie, zaczęły się dziać cuda w moim życiu.

Komentarze są wyłączone.