siła

koan

Siła – koan dla Kasi Sz.

– Podłącz mnie siłę Jacuś! – Krzyknął. – Maszyna mnie nie chodzi!

Jacuś włączył szeroką, półokrągłą wtyczkę do gniazdka i nacisnął przełącznik siłowy.

– Już tatku! – wrzasnął.

Wrzasnął i wychylił się zza węgła. Ojca nie było widać. Jezu!– pomyślał z przerażeniem. Włączył młockarnię i nie sprawdził czy ojciec przypadkiem nie majstruje przy gilotynach. Jezu!

– Włączyłeś siłę? – usłyszał głos za sobą. Ojciec stał tuż za plecami wycierając w szmatę brudne od smaru ręce.

– Włączyłem tatku ale…

– Ale jak włączyłeś synuś jak nie chodzi? – zdziwił się ojciec. Po namyśle dodał. – Się zepsuł skurwisyn silnik, znowu chiba.

– Tatku, musimy przełącznik od siły przenieść bliżej maszyny.

– A po co? – Zdziwił się ojciec.

– A po to tatku żebym cię o mało co nie zabił, gdybyś majstrował przy gilotynach, gdy ja włączałem siłę. A nie chcę cię zabić tatuś, bo cię kocham, tatuś.

– Bredzisz coś synuś – ojciec zamierzał odejść. – Nie filozuj tylko włącz siłę a ja sprawdzę co z silnikiem jest.

– Nie ma mowy tatku, nie włączę, za nic.

– Włącz siłę, mówię. Włącz do diabła Jacuś! Ogłupiałeś, czy co!?

– Nie ma mowy – syn wziął sekator i przeciął kabel.

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.