Ślad

ślad
ślad

Ślad na ścianie. Widziałem ich setki. Ludzie w muzeach, w grotach, na skałach, w tawernach, ubikacjach, na rzeźbach, fontannach, zbrojach, armatach, w tunelach, w salach koronacyjnych i na trumnach, na czołgach i na pniach drzew – zostawiają napisy. Imię, data, czasem miasto, z którego pochodzą, niekiedy dwa imiona, czasem nawet telefon lub e-mail. Czemu to robią? Może w nadziei na ślad nieco bardziej trwały niż ich wspomnienie? Może jest  to zachowanie podobne do dzikiego kota, psa lub borsuka, który zaznacza moczem swoje terytorium, stawia cuchnącą pieczęć zrozumiałą dla swoich? Może tak bardzo urzeka ich miejsca, że próbują je oznaczyć? Może mają nadzieję, że wrócą i odnajdą swój napis?

Zatrzymać czas, zatrzymać siebie w czasie, za wszelką cenę wyryć ślad, który zostanie dłużej niż fotografia zanim zblaknie. Może jest w tym przezorność, przewidywanie, mądrość, która podpowiada: Przeminiesz, nie zostanie po tobie nawet ślad, więc śpiesz się, rysuj długopisem swoje imię, wycinaj nożem inicjały, gdyż tylko w taki sposób możesz uratować cień swojej obecności. Reszta okaże się nieważna. Reszta zniknie wraz z tobą, zostanie tylko ten głupi monogram na ścianie w Mykenach, na murze Malborka, na zbroi huzara. Mykeny są pewniejsze od ciebie, ty znikniesz bez śladu a mury pozostaną.    

Ślad
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

3 komentarzy

  1. Aniula:
    Czym jest według Ciebie głupota?

    Pozdrawiam :-)

  2. Francja, jaskinia Chauveta, „jaskinia zapomnianych snów” u Herzoga… 92 odciski ludzkich dłoni, ponad 400 naskalnych rysunków… przetrwały 31 tysięcy lat…

  3. Ja uważam, że to zwykły wandalizm wynikający z głupoty :)

Komentarze są wyłączone.