Słoń

słoń
słoń

Słoń z podniesioną trąbą oznacza szczęście lecz w rzeczywistości słoń z trąbą w górze oznacza słonia zdenerwowanego, który szykuje się do ataku albo ostrzega. Kiedy patrzę na słonie ogarnia mnie smutek. Przeludniona ziemia to miejsce coraz mniej przyjazne. Tereny, na których życie toczy się swoim własnym cyklem wegetacji, obrony i walki, przyswajania i ekspansji gatunków kurczą się. Ludzie dbają o hodowle zwierząt trzymanych w straszliwych warunkach by zaspokajać swoje apetyty – jedzenie, ubranie, chemia, które służą chciwości kapitalistów. Podobnie ogrody zoologiczne, które w nieiwlkim stopniu  chronią gatunki  a w istocie mają schlebiać tanim gustom: O małpa, patrz małpa, małpa ale śmierdzi, o gównem rzuca. I nic dziwnego, siedząc w klatce i patrząc na twarze ludzi, też byś gównem rzucał!

Nie potrzebujesz tych wszystkich skór, pasków, torebek, chemikaliów, ton marnowanej żywności by tylko nie zwiększyć podaży i nie zmniejszyć ceny na te wszystkie szynki staropolskie i balerony babuni. Człowiek – wirus jak mówi agent Smith w filmie Matrix. Opanowuje teren, natychmiast namnaża się lawinowo, rabunkowo eksploatuje żywiciela – terytorium, na którym się znalazł i opanowuje kolejne. Poproszę o coś optymistycznego? O jakiś dobry przekaz dla 7,5 miliarda ludzi manipulowanych przez systemy? Żeby nie wpisywać się w atmosferę książek nagradzanych Nike. Coś miłego!

Koty! Koty są miłe – jak pisze mistrz Terry Pratchett i oczywiście słonie.

Słoń
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

14 komentarzy

  1. Myślę o Miguelu Delibes: pisarzu i ilustratorze dla dzieci: “dzieciństwo jest wspólną ojczyzną dla wszystkich śmiertelników”

  2. Śmieszny jest ten ptaszek zalotnik, co ma dość i kot, co też ma dość na: Maciej Bennewicz facebook :-)
    Tak sobie myślę, kto to jest pisarz. Co to dzisiaj znaczy? Ktoś może jak Delibes pisać całe życie, jedną książkę za drugą, którą inni nie wahają się nazwać dziełem, a ktoś inny jak Kaja Malanowska jest autorką raptem trzech książek (nie czytałam), nie mówię, że niepopularną, czy nie mającą odbiorczyń, ale lubującą się w słowie pisarz. Dziś książkę może napisać i wydać mafiozo Masa czy żona premiera. Jakaś poczytność być musi, nie wierzę, że to jakieś totalne bankructwo wydawnicze?

  3. sa miejsca ,gdzie kumulacja zla przekracza srednia krajowa.taki zwielokrotniony zambrow.
    i nadal sa to ludzie.

    los pakuje mnie zawsze w ciekawe doswiadczenia…zastanawiam sie czasem ,gdzie sie konczy droga poczatkujacego ,gdzie kurs dla zaawansowanych….
    nie oceniaj.wspolczuj. rob swoje.

    w domu demolka ,remonty hydrauliczne…
    za oknami kwiecien nie patrzy na nic,coraz bardziej zielono,coraz piekniej
    i w tym wszystkim tkwi niezmierzona sila zycia i odradzania ,przeciw wszelkim niszczacym instynktom,przeciw demoralizacji,przeciw smierci.

    “nie bylo nas ,byl la…nie bedzie nas ,bedzie las”- wyjasnij znaczenie przyslowia-zadanie dla gimnazjalisty z czasow ,gdy ja mialam 13 lat
    nad wierszami Tuwima zastanawiam sie dopiero dzis….
    ;))))))))))))))))

  4. Ja dzisiaj wciągałam przez rurkę kulki smakowe ( marakuja i mango) w zielonej herbacie z dodatkiem soku z brzoskwini :)

  5. Wracałam dzisiaj z pracy do domu rowerem słuchając ulubionej muzy w słuchawkach na maxa (tak, wiem, to śmiertelnie niebezpieczne).
    Ciepło, słońce, drzewa kwitną, ciało w ruchu, nawet można się było spocić, nieco wcześniej, tuż przed wyjściem z roboty kawka z lodami bakaliowymi :-)

    No pięknie jest!!!!

  6. Coś optymistycznego dla mnie, to chyba nie tracić rezonu i uśmiechu do tego wszystkiego? Licho wie, w którą stronę pójdzie większość, czy co zrobią najbardziej wpływowi decydenci. Ważne że na zewnątrz (dobrze ze jest ten kawałek świata w kwietniu) wszystko kwitnie, pachnie i zaprasza na wiosenne spacery :-)

  7. Jak to pisze Jarek Szulski za Mironem Bialoszewskim “ten śmietnik świata czasem piękny jest” – kumpel Jacka Santorskiego i też nie ma pewnie szans na Nike. A szkoda, bo jego nauczycielskie podejście do uczniów uczy ciekawości do świata. Czy Maciej Bennewicz nie mógłby być nominowany?
    Nie lubi się u nas zabawnych, ciekawych rzeczy, ambitnych już tym bardziej nie. To jest to kultura karkóweczki z grilla, książki numer jeden Kingi Rusin i jedynego znanego podróżnika W. Cejrowskiego (dobry lans nie jest zły?) do poduszki i disco na całą ulicę w aucie bez dachu. Włoski na żeliku, paluch wierci w nosie tak, że dociera już do cortex czołowej (a co w końcu uliczne korki) okularki a’ la pilot śmigłowca a wokół reklamy z facetami w garniturach: bo każdy z nas jest i n n y. Prawdzie słodziaki te akurat chłopaki?! Wybaczcie, ale nie da się. Wiem, wiem że nie wszyscy są spod jednej sztancy, jestem teraz nieobiektywna i piszę za siebie. Nie da się póki co zakochać na wiosnę.
    Nie da się. W książce żadnej też się człowiek nie może rozkochać na umór, bo to, co wokół :-( nie nastraja :-/

  8. Z drugiej strony siłą narzucane ograniczenie płodności (myślę o Chinach) prowadzi do jeszcze większej demoralizacji ludzi i pełnej degrengolady.
    Potrzebna jest, jak zawsze, mądrość, wyważenie, droga środka.

  9. O przeludnieniu:
    A nasz papież, który za niedługo zostanie świętym, pojechał do Etiopii i wobec wielkiej śmiertelności wśród dzieci z powodu głodu i AIDS nie bał się wypowiadać na temat wielkiego grzechu stosowania prezerwatyw. Oto odwaga, współczucie i pełna miłość bliźniego w swej esencji. Starotestamentowa idea “idźcie i rozmnażajcie się abyście zaludnili Ziemię całą” nadal ma się dobrze.
    Niestety :-(

    Słonie są wobec tych problemów na co najmniej drugim miejscu.

  10. I dlatego nigdy nie chodzę do zoo, nie mogę patrzeć na męczarnie tych biednych zwierząt. Podobno na początku XX wieku w zoo pokazywano ludzi z Afryki. Więc sobie wyobraźmy, że to nas tam trzymają, w więzieniu i pokazują publiczności.

  11. Oj, ludzie, ludzie.
    Ku lepszemu idzie. Powoli, bo powoli, 3 kroki w przód, 2 w tył i 2 w bok.
    Jeśli się nie wystrzelamy atomówkami to damy radę. Kiedy? Za 100, 200, 500, 1000 lat? A jakie to ma znaczenie dla nas teraz.

  12. Matrix…Film czy rzeczywistość, rzeczywistość czy film? Historia gatunku, który sam był sobie zagładą. Ziemia, ta “prawdziwa”, chora od wirusa przegrywa walkę o byt. Przegrywa?

    Naczynia połączone. Zabijanie zwierząt, brak szacunku do bliźniego, chciwość, pycha, egoizm, aktorstwo. Nic nie pozostaje bez wpływu.

    Jaki następny krok?

  13. Biegam na wymiany ciuchów , taka moja alternatywa modowa na bezrobocie. Hoduję papryczki na parapecie, mam całą masę kwiatków , które się nie mieszczą w domu, co jakiś czas coś komuś podrzucam :) Nawet sobie wielki obraz z mężem namalowaliśmy do paradnego pokoju. Żadna Ikea takiego nie ma :) No i ostatnio wyszyłam sobie koty na poduszkach. A co :)

  14. Prosze bardzo,na parzyklad ..artykul o gumie sugru wynalazku ost czasow-silikonowym tworzywie ,ktorym mozna naprawic prawie wszystko…..
    znajduje go przypadkiem;)))))a moze nieprzypadkiem ,jak pisze Deepak Chopra-

    uparlam sie ,ze naprawie nakrywke do sprawnego robota kuchennego ,zamiast go wyrzucic-/wszak dziala ,problemem jest tylko pokrywka-model tak stary ,ze nie mozna dokupic juz czesci zamiennych…./
    mam satysfakcje…jeden elektrosmiec mniej ;))))))))))

    dodalabym jescze miedziany drucik- rownie genialny w naprawianiu wszystkiego co sie da.i kawalek linki, agrafka,olowek,petleRouxalbo cewniki Foleya ..uszczelke /nie do dokupienia w castoramie/ w kolanku odplywowym zrobilam ….z prezerwatywy- dziala juz dwa lata…..

    popruj welniany swtere-zrob nowy…przyda sie szydelko-ja nauczylam sie w ciagu trzech dni manipulowac nim tak ,zeby uzyskac wzorek….a ile rzezcy mozna w ten sposob uaktualnic ,naparwic,przerobic ,albo zupelnie cos nowego stworzyc…..

    z sentymenetem patrze na zdjecie babci w cerowanej sukni….mowila,ze wstyd to chodzic w brudnej ,a nie w naprawionej….
    moja mama przerabia nienoszone swetry na najlepszej jakosci narciarskie skarpety…te ze sportowego sklepu nawet sie nie umywaja…..
    przed chwila,w wyniku remontu pietro nizej ze sciany spadl nasz kuchenny zegar…kolejne wyzwanie do naprawy….od lat mam stary telewizor,lodowke ,pralke…skoro nadal sa sprawne-nie zmieniam ich na nowe…..oszczedzamy wode,energie,nie mamy egzotycznego drewna lasow rownikowych na podlodze…rownie piekne sa modrzewiowe stuletnie deski…od lat jemy na tych samych talerzach.

    wlasnorecznie zrobiony sweter nosi sie dluzej…gdy sie wlozy w niego energie wlasnej pracy.
    jeden porzadny skorzany pasek starczy na wiele lat, tak jak ….jedna klasyczna skorzana kurtke mozna nosic latami…jesli tylko ne da sie zmanipulowac nakazom mody i ich producentom…kto wymyslil haslo “must have”????nic nie musisz….

    w ogrodzie juz zielono …. kompostownik uzyzni grzadke pod ziola i podreczne warzywa,kazdego dnia patrzymy ,jak paki pna sie w gore,jak roze odzywaja po zimowych mrozach,co sie zieleni ,a co zolci….
    zapomnailam ,jaka pokusa byl kiedys dla mnie sklep miesny…dzis moja wyobraznie bardziej rozbudza stragan z warzywami…a najbardziej lubie przyniesc owoc albo pek ziol wprost z ogrodu….

    “sekretna sila spelnianai pragnien”,”smiertelni niesmiertelni”,”krotka historia wszystkiego”,”dlonie pelne swiatla” “antyrak”czy “kod szczescia” na zawsze zmienily moje spojrzenie na zycie….duzo tez wynioslam z domu,sporo nauczylam sie od innych,a duzo wynika z faktu,ze “nikt mi nie bedzie mowil ,co jest dla mnie lepsze”

    koty tez nie sa mile….
    ale gatunek ludzki ma jednak stety i niestety wiekszy mozg …..

Komentarze są wyłączone.