Szaman kwantowy

szaman
szaman

Szaman tańczy otoczony aureolą. Jest w transie. Niektórzy, według rozlicznych tradycji widzą aurę, czyli rodzaj promieniowania, który ponoć przy pomocy fotografii kirlianowskiej można utrwalić. Po położeniu danego obiektu na materiale światłoczułym i potraktowaniu go prądem wokół obiektu dochodzi do wyładowań koronowych.

Małżeństwo Walentyna i Siemion Kirlianow stali się przypadkiem odkrywcami tego efektu [choć jako pierwszy stosował tego rodzaju fotografię Polak Jakub Jodko Narkiewicz] a potem wyszydzanymi w Rosji stalinowskiej cudakami, by w epoce Chruszczowa stać się cenionymi badaczami. Był okres kiedy medycyna radziecka miała w całości oprzeć się na diagnostyce dokonywanej metodą wyładowań koronowych. Nic z tego. Współczesny paradygmat medyczny zwyciężył także w Rosji – chirurgia, sterydy, antybiotyki, kolejki do lekarzy – wiadomo. Lekarz podaje nieznanej osobie, leki których nie zna na chorobę, o której wie równie mało – ale wszyscy są zadowoleni.

Jednak baby szeptunki w Rosji popularniejsze niż u nas, a i na brak szamanów, czarowników, uzdrowicieli nie sposób narzekać. Współcześnie coraz popularniejsze staje się słowo kwantowy. Kwantowe uzdrawianie, kwantowe siły, kwantowa energia, kwantowe zdrowie, kwantowa matryca – odmieniane są przez wszystkie przypadki. Ponoć nikt nie rozumie fizyki kwantowej, tak twierdził jeden z jej twórców Richard Feynman, z pewnością nie rozumiał jej Albert Einstein, gdyż był jej założeniom przeciwny, gdyż zaprzeczała jego koncepcji. Tym lepiej. Szaman dzięki temu może być kwantowy. Dzięki tej kwantowości jest naukowy a jednak szamański, a skoro nawet fizycy nie rozumieją praw fizyki kwantowej, tym lepiej dla szamana kwantowego, gdyż jednocześnie ma ciastko i zjada ciastko.

taniec
taniec

Szaman na obrazie, który namalowałem, który wisi w moim domu, po prostu tańczy, wpadł w trans, trans sprawia, że szaman doznaje odmiennych stanów świadomości. Może mieć kwantowe halucynacje ale żaden z niego kwantowy uzdrowiciel. Odmienne stany świadomości, jeśli nie są spowodowane chorobą lub substancjami halucynogennymi mijają, gdy taniec ustaje. Ludzie lubią halucynacje, choć z pozoru się ich boją. Jednak świat odrealniony jest z jakiegoś powodu tak atrakcyjny, że dzień w dzień miliony obywateli na całym świecie, dziesiątki tysięcy Polaków – odlatują. Po co to robią? Żeby się czegoś dowiedzieć jak szaman? Żeby pobudzić kreatywność? Żeby rozmawiać z duchami? Żeby uzdrawiać? Żeby uciec? Bo piwo, wino, drink, tabletka, lub kreseczka są przyjemne? Żeby zapomnieć? Uciec od życia w trans? Dokąd?

Odkąd taniec szamana stracił swój sakralny sens, odkąd przestał służyć człowiekowi do kontaktu z duchami, odległymi światami; do uzdrawiania i modlitwy; do dziękczynienia i błagania; do wyrażania radości i smutku; odkąd przestał był rytuałem nadziei i wiary  – stał się tylko turystyczną atrakcją. Trochę jak nasze życie w cywilizacji technologicznej pozbawione głębszych sensów, od którego trzeba uciec w pijacki trans, bo jest puste. Nie pomoże współczesnemu szamanowi  słowo kwantowy, gdyż współczesny człowiek, chociaż potrafi budować akceleratory kwantowe z trudem odnajduje sens własnego istnienia. Więc jak żyć?

Szaman kwantowy
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

5 komentarzy

  1. AgaWa,

    Zakaldajac ,ze pojawiamy sie nie po raz pierwszy w zyciu,oczywiste jest ,ze nowe zycie jest kontynuacja ,a moze nawet konsekwencja poprzednich… to do mnie najlatwiej przemawia i wyjasnia roznice nie tylko charakteru ,ale tez sklonnosci czy zadan zyciowych…dlaczego wlasnie ja ?dlaczego tu?dlaczego tym rodzicom?dlaczego w tym kraju?dlaczego dwoje blizniakow identycznych jak kropla wody podaza innymi drogami ,choc wychowali ich ci sami rodzice i maja ten sam garnitur genetyczny….pomijam wszelkie wplywy spoleczne,wychowawcze….wedlug mnie jest jeszce cos ,co wnosimy w nasze zycie od dnia narodzin-co determinuje nasz los …cala reszta jest jest jakby kompletem narzedzi ,ktorymi ,uzytymi zgodnie z nasza wolna wola i swiadomoscia,mozemy ten los ksztaltowac.zmieniac,opierac sie lub podazac ;))))))))))
    zgodnie z naszymi genetycznymi predyspozycjami,skolonnosciami psychicznymi ,fizycznymi i okolicznosciami,ktore nam sie przytrafia.moze zupelnie przypadkiem ,a moze jako dopelnienie tego ,co dostalismy na droge;))))))))))

    ostatnio spotykam wielu alkoholikow i tez sie nad tym zastanawialam…jak to jest
    czasem mam wrazenie,ze ludzie zyja w roznych swiatach…to co dla jednych jest norma,dla innych zyciem na Marsie,a przede wszystkim ,jak to mozliwe ,ze z Marsa mozna sie przeniesc na Ziemie,czy jest to w ogole mozliwe ,jak czesto sie zdarza….
    dlaczego sie zdarza.
    czy resocjalizacja jest mozliwa w kazdym przypadku?
    czy jak z Sodoma i Gomorra jedynym wyjsciem jest zaglada?

  2. Od najmłodszych lat czułem, że w życiu nie ma tylko chłodnych, racjonalnych i pozbawionych zabarwienia emocjonalnego wydarzeń. Co z tego, że czułem, jak to nikły dowód. Dodaj dwa do dwóch i dostaniesz cztery. Pomnóż przez cztery i w wyniku otrzymasz szesnaście. Piękne, prawdziwe, matematyczne.

    Wychowywałem się w duchu podziału na humanistów i ścisłowców. Ścisłowcowi nie przysługiwały dobrodziejstwa obcowania z emocjami. Co mnie niesłychanie ciekawiło, że to najczęściej ów “ściśli” ludzie z mojego kręgu znajomych interesowali się światem fantasy, filmami i grami, gdzie nadprzyrodzone siły są zwyczajne i na porządku dziennym. Dziwne? Cóż, gdzieś potrzeba musi być zrealizowana, więc dlaczego nie w taki sposób.

    Ciekawe co dla dzisiejszego, “przeciętnego” Kowalskiego znaczy ów wyraz “szaman” – strażnik wrót do świata duchów czy może rdzenny mieszkaniec odległych terenów z pióropuszem na głowie i falbankami z traw na d..ie? Niezwykła odskocznia od sondaży która partia jest lepszą partią :-)

  3. AgaWa poczytaj sobie Hellingera a propos nałogów :) Co do szamanów nie miałam przyjemności spotkać osobiście, ale trochę czytałam. Grunt to odróżnić szamana od szarlatana ;) Ale to już trzeba umieć słuchać swojej intuicji :)

  4. ps. oczywiście sporo alkoholików czy amfetaministów nie kończy w rynsztoku, tylko latami skutecznie się ukrywa, wykonując jednocześnie pracę np. chirurga

  5. Bardzo ciekawy temat.
    Ja mam pytanie do pana Macieja jako do psychologa, psychoterapeuty:
    co powoduje, że ludzie stają się alkoholikami/narkomanami?
    Co sprawia, że jedno z rodzeństwa jest zdrowe, a drugie pije na umór?

    Co jest takiego w alkoholu, że porządny na trzeźwo człowiek potrafi zniknąć na 2 tyg z domu i być w ciągu alkoholowym, spać w rowach w stanie kompletnego upojenia i nie jest w stanie tego przerwać samodzielnie?

    Co sprawia, że jeden pali trawę i pije winko od czasu do czasu i jest w stanie bez problemu nad tym panować, a inny kończy w rynsztoku zaczynając tak samo jak ten pierwszy?

    Czy całkowity zakaz alkoholu i narkotyków ma w ogóle jakiś wpływ na to, ile ludzi jest uzależnionych? A czy narody żyjące na północy (Norwegowie, Szwedzi, Rosjanie, Polacy) piją dużo z powodu klimatu i krótkiego dnia?

    Jak to jest?

Komentarze są wyłączone.