prostota

Szczęściarze. Prostota – koan

Szczęśliwi ludzie są prości. Prostota dotyczy niemal wszystkich aspektów ich życia. Prosto jedzą, prosto mówią i w terenie zabudowanym jeżdżą pięćdziesiąt na godzinę, gdyż tak jest prościej. Prościej jest przestrzegać zasad niż nasłuchiwać CB-radia, włączać antyradary i w stresie ścigać się z innymi kierowcami.

Nie, nie oznacza to uchylania się od filozoficznych rozważań na temat życia, zachwytu nad zachodem słońca i lotem jaskółki. Jednakże w sposób prosty można wyjaśnić wszystko co w życiu jest ważne.

Tak uczynił, dawno temu, książę Siddhartha Gautama zwany Buddą Śakjamunim. Nie ma prostszej i zarazem jaśniejszej wykładni dotyczącej ludzkiego losu, niż nauka o czterech prawdach. Lecz czy jest ona zarazem oczywista i łatwa? Owszem, o ile zastosuje się do niej prostotę umysłu. Jednakże uzyskanie prostoty może nie być łatwe.

Od wieków znamy nauki Buddy o prostocie ale czy potrafmy z nich korzystać?

Jest cierpienie. Jest przyczyna cierpienia. Jest ustanie cierpienia. Jest droga do ustania cierpienia.

Dlaczego cierpimy? Gdyż nieuchronnie doświadczamy choroby, starości i śmierci a chcielibyśmy być zdrowi, młodzi i nieśmiertelni. Tego samego chcielibyśmy dla naszym bliskich a nawet dla ulubionych psów i kotów a także przedmiotów. Chcielibyśmy wciąż nowych gadżetów a jednocześnie, aby stare nie psuły się i nie starzały.  

Przyczyną cierpienia jest iluzoryczność posiadania: żony, męża, dzieci, młodego ciała, witalnej siły, dziecięcej energii, majątku i tysiąca przedmiotów. Wszystko utracimy. To normalne. Jednak pragnienie posiadania oraz fantazja o nieśmiertelności sprawiają, że nieustannie jesteśmy rozczarowani. Żona odeszła, mięśnie zwiotczały, dzieci dorosły, przedmioty rozpadły się, owoce zgniły.

Jednakże cierpienie może zaniknąć. W jaki sposób? Gdy dostrzeżemy destrukcyjną siłę swoich iluzji, tych wszystkich: chcę, muszę, mam, dostanę, osiągnę, wygram, powinienem, mój, moja a nawet jestem. Jestem inżynierem, jestem bogaty, jestem żoną, jestem dyrektorem, jestem matką, jestem mądry, jestem wykształcony.

Wówczas pojawia się nadzieja na prostą odpowiedź i jeszcze prostsze rozwiązanie – im mniej chcesz, im mniej pragniesz, im mniej oczekujesz, im mniejszą presję wywierasz – tym więcej masz.

Oczywiście mając prostotę możesz nie mieć sześciu apartamentów, trzech limuzyn, pięknych kochanek i dwunastu zegarków w złotej kopercie oraz antrykotu w szalotce z białym winem na obiad w restauracji z trzema gwiazdkami Michelina.

Przebudzony do prostoty szczęściarz ucieszy się skromnym mieszkaniem, bliskością osoby, która okazuje mu miłość oraz ziemniakami z koperkiem na obiad.

W prostocie odkrywasz znaczenie smaku chleba, siłę rozmowy z przyjacielem na temat gry na gitarze, radość z obserwacji młodego kota, który wspina się na drzewo. Prostota oznacza zatrzymanie się w czasie, bycie w danej chwili, czerpanie z tu i teraz, wyzwolenie się od przeszłości, która wciąż podsyła wspomnienia złe lub dobre.

Złe wspomnienia działają jak klątwa, dobre jak rozczarowanie, gdyż minęły. Prostota to również wyzwolenie się od przyszłości. Niczego nie zakładaj zaakceptuj wszystko co nadejdzie.

W żadnym razie przebudzenie do prostoty nie jest kwestią religii, rytuałów a nawet filozofii, to kwestia czysto pragmatyczna. Żyjąc tu i teraz w prostocie żyje się łatwiej, lżej i przyjemniej.

Trudne? Rzecz jasna, że trudne choć oczywiste i łatwe, gdy już stanie się prawdą o tobie.

Do tej chwili prostota wydaje się niemożliwa, nieosiągalna, idealistyczna. Natychmiast wszakże w twojej głowie rodzą się te wszystkie, ale przecież…

_______________________

inne koany

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.