rozum

Szczęściarze. Rozum – koan

Szczęśliwcy na ogół nie krytykują a nawet nie oceniając innych. Po tym ich rozpoznasz, gdyż tryb życia i poglądy innych mało ich obchodzą. Za radą jezuity Anthonego de Mello, którego księgi zostały oficjalnie przez dwóch papieży zakazane, szczęściarz staje się nieczuły na społeczną presję i normy.

Nic dziwnego, że kościół zżyma się na samą myśl o wolności osobistej i unikalnej drodze do prawdy, która tylko dla jednostki może być prawdą.

Szczęściarz sam sobie wyznacza granice i jedyne o co się stara – to, żeby innym nie wchodzić w drogę. Nie interesują go ani tak zwany ogół ani to jak wypadnie w oczach innych. Rzecz jasna mógł nie czytać de Mello, Tollego, Chopry, Vitale, Coelho czy Dispenzy.

Szczęściarz intuicyjnie czuje co jest dla niego dobre. Ponadto zbyt ceni siebie samego, zbyt sobie ufa, aby poddać się presji innych. Dlatego też innych nie ocenia, gdyż doskonale rozumie zasadę, że to co jest dobre dla mnie nie musi być dobre dla ciebie. Co jest dobre dla ciebie nie musi być dobre dla mnie. Ja to ja, a ty, to ty. Jesteśmy różni. Czasem się spotykamy a czasem nie.

Ponadto szczęściarz nikogo nie nawraca i rzadko komu doradza. Nie spotkasz go też na forach internetowych ani w setkach komentarzy pod postami. Nie ma bowiem potrzeby udowodnienia swojej racji, dowalenia oponentowi, zgodzenia się lub ostentacyjnego niezgodzenia się, krytyki, ostrej krytyki, ataku lub choćby polemiki. Nie musi przytakiwać ani potwierdzać cudzych lub swoich racji.

Nie ma się za mędrca ani też nie jest frustratem. Nie udowadnia na drodze, że jest mistrzem kierownicy, Kubicą prostej ani w necie, że jest erudytą, lub że przeczytał 12 książek od początku roku, w tym dwie trudne. Żadnych pośladków ani usteczek na Insta.

Szczęściarz wie swoje.

Pewien znany psychiatra, gdy usłyszał jak jego pacjent o imieniu Mariusz trzeci raz powtarza z uporem: doktorze, ja wiem swoje, poklepał po plecach pacjenta poufale i stwierdził z ironią, śmiejąc się do swoich asystentów: – Bo pan ma swój rozum, Panie Mariuszu. Ha, ha, ha.

Na co pacjent: Każdy ma swój, doktorze, każdy ma swój, nawet pan.

_____________________

inny koan

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.