Szósty zmysł

dla mnie nie pragnienia seksualne był tematem filmu, ale zmiana...
dla mnie tematem filmu była zmiana i smierć...

Tak jest, książki potrafią zmieniać nawet życie. Podobnie, jak niektórzy z was uwielbiam książki długie i pochłaniające. Niesamowite jest to uczucie radości, gdy tekst wciąga i pochłania od pierwszych stron, a potem żalu, gdy zostało już tylko kilka stron. Ale, ale… właśnie z głośnika leci ten wspaniały utwór, niesamowity ksylofon chyba, ów zaskakujący instrument, który fascynuje, brzęczy i dźwięczy. Muzyka Thomasa Newmana, absolutnie hipnotyzująca, z filmu American Beauty Sama Mendesa z 1999 roku. Filmy również odmieniają życie.

Ed Harris w roli Christopha
Ed Harris w roli Christopha

Pamiętam, że to był dla mnie okres przełomu, koniec dekady, zmiany, zmiany, zmiany i kiedy obejrzałem ten film – dosłownie mnie zatrzymał w miejscu. Kevin Spacey- odgrywający brawurowo rolę Lestera Burnhama – to w jakiejś części byłem ja sprzed kliku lat. Lecz również drugi bohater filmu młody Ricky Fitts – grany przez Wes`a Bentley`a, ów operator filmowy- amator czyż to także nie byłem ja, sprzed kilkudziesięciu wówczas lat? Zidentyfikowałem się z oboma postaciami.   Czyż nie odnajdowałem bliskich mi kobiet w postaciach żeńskich? Być może magia literatury i książek polega właśnie na tym, na odnajdywaniu fragmentów osobistej narracji, owych historii intymnych, niesamowitych, wzruszających w postaciach niby do fikcyjnych, lecz przecież tak realistycznych, że człowiekowi dech zapiera.  Co było mojego w Truman Show? Chwilami czułem się we własnym życiu jak Ed Harris grający Christopha, jak osamotniony reżyser, wizjoner i manipulator, który przecież ma dobre intencje, lecz również czułem się oszukany i osaczony jak tytułowy Truman Burbank. Dlaczego Jim Carrey nie dostał za tę rolę Oskara? Nie dostał go również za rolę komika Andy’ego Kaufmana w filmie Milosza Formana. Może to i dobrze, wszak Oscar to ocena :) Dziwnie przebiega kariera tego znakomitego aktora.

Zbigniew Cybulski w filmie Wojciecha Jerzego Hasa
Zbigniew Cybulski w filmie Wojciecha Jerzego Hasa

Wyświetlają się w mojej głowie dziesiątki filmów: Siódma pieczęć Ingmara Bergmana i Wesele Andrzeja Wajdy, Rękopis znaleziony w Saragossie (64) i Sanatorium pod klepsydrą (73) Wojciecha Jerzego Hasa. Dlaczego Has, wizjoner i malarz obrazu, jeden z najgenialniejszych polskich reżyserów zamilkł pod koniec życia? W 1988 nakręcił ostatni film fabularny Niezwykłą podróż Baltazara Kobera i do śmierci w 2000 nie powstał już żaden film fabularny w jego reżyserii.  Przychodzą mi namysł Kroniki portowe i K-Pax – w obu filmach genialnie zagrał Kevin Spacey – jeden z moich najbardziej ulubionych aktorów.  Jednak filmem, który zrobił na mnie szczególne wrażenie był Szósty zmysł M. Nighta Shyamalana także z 1999. Chyba najlepszy film tego reżysera.  Czyż w dzieciństwie nie czułem się jak Cole Sear grany przez małego, znakomitego aktora Haley`a Joela Osmenta? Czyż nie odczuwałem swojej pracy, wysiłków i wreszcie osamotnienia jak  – dr Malcolm Crowe grany przez Bruce`a Willisa, który tą rolą porzucał wizerunek posiniaczonego, niezłomnego zabijaki? Samotność i wyobcowanie to było chyba to, co mnie najbardziej poruszyło w tym filmie, nawet nie zamiana ról – to chłopiec przecież staje się terapeutą dla swojego lekarza, lecz osamotnienie obu głównych postaci.

Malcolm i Cole - osamotnienie i przyjaźń
Malcolm i Cole - osamotnienie i przyjaźń

I wreszcie owa szczególna odpowiedź, niemal metafizyczna, że duchy nie przychodzą niepokoić małego Cole`a, one chcą jego pomocy, domknięcia swojej ziemskiej historii. Otóż to – pewnie  filmy i książki w jakimś sensie domykają nasze historie, nadają im nowe znaczenia i oprócz identyfikacji z głównymi postaciami, dają nam nadzieję, że reżyser, aktorzy i miliony widzów podzielają w jakimś stopniu nasz los :) To bardzo miła i optymistyczna myśl.

Ps.A jakie są twoje opowieści?

Ps 2. Tak dla porządku – ta opowieść również jest metaforyczna i autoironiczna :)

Szósty zmysł
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

6 komentarzy

  1. kupilem film Casablanca, jestem bardzo ciekawy, nigdy tego filmu nie widzialem ale slyszalem bardzo wiele

  2. Mnie ostatnio sprawiło ogromną przyjemność obejrzenie “Solaris” – ale w fotel wbiło mnie oglądanie tego filmu z komentarzem Soderbergha (reżysera) i Camerona (producenta) . To absolutnie niesamowite uczucie stać jakby z boku, w roli niezahipnotyzowanego odbiorcy – ale razem z twórcami obejrzeć cały film jak obserwator gdzie mistrzowie tłumaczą w jaki sposób tworzą artystyczne środki ekspresji dobierając odpowiednie wnętrza, muzykę, aktorów i układają to wszystko w jedną genialną całość. Rozumiem też dlaczego ludzie Ci są nie tylko sowicie opłacani ale ich filmy znane są na całym świecie….

    Po przeczytaniu książki Leama, zanim sięgnąłem po film, zastanawiałem się, w którą stronę pójdzie ekranizacja. Okazało się, że z filozoficzno-technicznego traktatu można zrobić piękny film o miłości. Uwielbiam w tym filmie oczy zakochanej Rheyi patrzące na Dr Kelvina!

    A z takich filmów, które niedawno zrobiły na mnie wrażenie to niskobudżetowy INK. Film tematycznie z pogranicza Matrixa, Incepcji, Alicji w krainie czarów… niekomercyjny… może miejscami troszkę słaby… na co można przymknąć oko – bo zrobiony za 25 tyś dolarów!!! Ogólnie – niesamowity!

  3. mnie odmienil Matrix, bylem wtedy mlody i troche na zakrecie i nagle taki film-szok, a potem zrobil na mnie podobne wrazenie Efekt motyla, a ostatnio cos sie zmienilo i wracam do starszych filmow i na przyklad ostatnio – Kawa i papierosy Jarmuscha, i trochę podobny Dym Austera i Wanga, takie filmy bez fabularnej strony praktycznie

  4. Mnie ostatnio poruszył film o przyjaźni człowieka i psa.
    “Mój przyjaciel Hachiko” dotknął mojego serca do głębi i jak teraz o nim myślę, czuję wzruszenie. Wróciłam do dzieciństwa i okresu dorastania, o tym, że dane mi było mieć u swego boku dwa psiaki, jak mnie kochały i jak ja kochałam je. Owczarek niemiecki i rasowy kundelek przygarnięty… Zwłaszcza to ostatnie stworzenie skradło moją duszę, wyczuwało nastroje, pocieszało i rozweselało. On zawsze wiedział czego mi trzeba ;-)
    I przyszedł film o takiej magicznej przyjaźni, dozgonnej, bezwarunkowej. Piękne…

    To ostatnia historia, a takich wiele… Najbardziej poruszają te o przyjaźni wiernej, o miłości pięknej, o relacjach naprawionych mimo wszystko, o marzeniach spełnionych, o wierności sobie… Cząstki mnie się dopełniają ;-)

  5. Przed laty lubiłam “Pożegnanie z Afryką” bo to był taki obraz, w którym pięknie pokazano, jak kobieta może się wyzwolić z przypisanego jej gorsetu ról społecznych.
    Ostatnio najmocniej, do łez, wzruszył mnie film koreański (w reżyserii Kim Ki-duka) “Pusty dom”. Jest to dla mnie rzecz o bardzo głębokim porozumieniu między ludzmi.
    Uczniom moim co roku puszczam “Biegnij Lola, biegnij” jako “film obowiązkowy”, zeby sobie popatrzyli, jak trzeba uważać w życiu, i na co–to przede wszystkim–uważać.
    I jeszcze jeden film “Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek” P. Greenewaya, podobnie jak “Elvira Madigan” to –dla mnie–filmy mocne jak mit, i zarówno jeden, jak i drugi warsztatowo doskonałe. Trochę “trujące”, jak każdy mocny mit :)

  6. Dzień Dobry :-) Odzywa się fanka Kevina Spacey – po prostu uwielbiam tego faceta – kiedy widzę go na ekranie zaraz uśmiech na mojej twarzy. Ostatnio widziałam go w “Całe życie z wariatami” – polecam – http://www.filmweb.pl/film/Ca%C5%82e+%C5%BCycie+z+wariatami-2009-485716
    A rola w “Człowiek, który gapił się na kozy”? Czad :-)
    K-Pax to jeden z ukochanych filmów, odnalazłam siebie w procie ;-)
    Przed laty do samych trzewi dotknął mnie film “Control” – co ten film ze mną zrobił, a raczej co we mnie otworzył. Nie mogłam wytrzymać dnia bez oglądania choćby jednego klipu z filmu – a oczekiwanie na dvd było męką.
    Co ciekawe – rok temu kolejny film z “kontrolą” w tytule uwiódł mnie – Limits of Control – J. Jarmuscha.
    Nie sposób opisać wszystkich filmów, które wywarły na mnie ogromny wpływ. Książki, Muzyka, Film – to moi przyjaciele, którym zawdzięczam bardzo wiele.

    Zakończę cytatem z Limits of Control :

    – How did you get in here?
    – I used my imagination.

    Pięknego Dnia!

Komentarze są wyłączone.