Tag

Tag: film

to nie twoja wina

Po pierwsze: To nie twoja wina

Po pierwsze: To nie twoja wina Po pierwsze: To nie twoja wina. Pierwszy z intensywnych warsztatów z cyklu DEKALOG TWOJEJ WEWNĘTRZNEJ PRZEMIANY a zarazem pierwszy krok do zmiany. Aby móc dokonać zmian w swoim życiu, zmian na lepsze, zmian prowadzących do równowagi i poczucia zasobności – potrzeba uwolnić się od poczucia winy. Więcej jeszcze – trzeba […]

Film

Obejrzał film jakich wiele, w którym heroiczny bohater przeciwstawia się złu. Zanim odniósł ostateczne zwycięstwo kilka z pozoru nieistotnych, przypadkowych zdarzeń pokrzyżowało jego plany. Nie inaczej z antagonistą, który choć obmyślił perfekcyjny plan zbrodni – przegrał, właśnie z powodu szczegółów.

A gdyby wojny nie było…

Siedemdziesiąt lat temu o 17.00 wybuchło Powstanie Warszawskie. Głośno o tym z powodu okrągłej rocznicy, licznych obchodów, filmu fabularnego i ostatnich żyjących powstańców, którzy stanęli na apelu poległych, swoich towarzyszy broni. Mnie jednak przyszedł do głowy inny film, niedawny, uznawany za nieudane dzieło Juliusza Machulskiego pod tytułem Ambassada. Film kończy się sceną, która wywarła na […]

Znaki

Środek lata. Jednak czasy są takie, że wczorajszą sensacja przebija kolejną. Lawina nieszczęść. Żniwa dla wampirycznych mediów zazwyczaj wygłodzonych w lato, złaknionych sensacji i krwi. Sprawę uduszonego dziecka w zamkniętym samochodzie przyćmiła katastrofa samolotu ze skoczkami, ta zaś została przyćmiona aferą taśmową, taśmy wyparte profesorem Chazanem, Chazan Neymarem kopniętym w kręgosłup, Korwin–Mikke zagłusza kryzys rządowy, […]

Cień 3. Salto

Jest też Salto Tadeusza Konwickiego z okresu mego dzieciństwa [1965]. W małym, sennym miasteczku, mieszkańcy zostają wyrwani z letargu przez egzaltowanego pozera niejakiego Kowalskiego-Malinowskiego. Jego mitomańskie opowieści o własnej biografii są w pewnym sensie arcypolskie – rzekomo był na wojnie, rzekomo ukrywa się, czy też grozi mu niebezpieczeństwo, wątki jego historii są niespójne i wzajemnie […]

Cień 2. Piszczyk

W moim pokoleniu to dzięki kulturze odnajdywaliśmy swoją godność i tożsamość. Pamiętam nocne kolejki do księgarni po ocenzurowanego Gombrowicza i ścisk w kinie na seansach w klubach filmowych. Otrzymanie karnetu do takiego klubu to było marzenie. Pamiętam radość z otrzymanego tomiku poezji Zagajewskiego, czy Szpotańskiego – wydawanych w podziemiu.

Nie budź lunatyka, gdy stoi na dachu [6]

Radykalni politycy? Radykalni politycy uderzają w tę samą nutę od stuleci – sprzeciw, bunt, krytyka i…proste rozwiązania. Nawet jeśli są nieco oldskulowi i bełkotliwi jak Korwin-Mikke, to przecież budzą zainteresowanie dzięki swej niepoprawności. Czy to możliwe żeby zyskiwali poparcie? To tylko bunt sfrustrowanych wyborców – mówią politycy, dziennikarze, eksperci. Co myśli i robi Polak w […]

Rycho i film o Indiach

Wpadłem do Rycha, do warsztatu żeby mu film podrzucić o Indiach, który zamierzał obejrzeć razem z wnukiem Wojtusiem. Mówię do Rycha, że eksperyment wykonałem, z którego wyszło, że nienormalny jestem, czyli gupi kretyn, jak nazywa tego rodzaju dewiantów Rycho. Otóż jechałem przez Powsin i Wilanów do Rycha na północno-wschodnie obrzeża stolicy. Postanowiłem jechać zgodnie z przepisami, literalnie. 

Rzym

Kolejny raz obejrzałem Atlas chmur rodzeństwa Wachowskich i Toma Tykwera. Kiedy przeglądam portale informacyjne odnoszę wrażenie, że żyjemy w czasach przesunięcia najróżniejszych granic. Naiwne versus głębokie. Popularne versus dramatyczne. Mądre i głupie pod rękę. Rozpacz i bzdura. Nieuk obok geniusza. Wojna obok banału. Oceny, oceny, oceny. Wyroki i osądy. Przeglądam recenzje książek i filmów. W […]

Dobrystyczne wizje przed snem

No tak. Noc. Pobieżnie przeglądam portale z newsami. Atak na Wojewódzkiego; ostre starcie Hofmana z Olejnik; Głowacki o polskiej małostkowości; zachwycające usta 15 letniej modelki i jeszcze piękniejsze ciało; oni są razem – szok, aktorzy serialu mają romans, serialowa Hanna Montana i jej skandalizujący występ; Natalia Siwiec wyjątkowo skromnie, rok temu pokazała prawie wszystko; pożar […]

Nikt z nas nic nie rozumie

Na targach książki na Narodowym świetnie! Stadion idealnie sprzyja takiej imprezie. Chodź tłum ludzi wędruje lawiną nieprzebraną to jednak szerokie korytarze i przestrzeń pozwalają zmieścić się wszystkim odwiedzającym i wystawcom, a po pierwszej rundzie wokół stoisk wystawienniczych można usiąść na konsoli stadionu, przejrzeć  katalog, zastanowić się gdzie wrócić, można też wypić kawę, przegryźć kanapkę. Tłum! […]