Tag

koan

widzę liść, drzewo i las

Jastrząb, wąż i puma – koan

–  Jastrząb dostrzegł węża. Wylądował na pobliskim kamieniu. Wąż okazał się zbyt wielki by go pożreć, ponadto wyglądał na jadowitego. Jastrząb, choć był już nieco głodny, nie odważył się zaatakować, lecz śmiało spytał: – Dlaczego pełzasz? Poruszasz się nisko szorując brzuchem po miejscach, gdzie inni stawiają stopy, oddają mocz, plują i przelewają krew. – Mylisz […]

pytania bez odpowiedzi

koan oświeconego

Przeczytał w sieci o potwornościach jakich dopuszczali się Belgowie w Kongo w XIX wieku. W niesłychanej skali bestialstwa odrąbywanie rąk i nóg dzieciom stało się codziennością. Szukając dalej natrafił na artykuł o mordach jakich dopuszczali się Francuzi a także polscy legioniści na Haiti tłumiąc powstania niewolników na przełomie XVIII i XIX wieku. W lawinie bezeceństwa […]

pytanie- odpowiedź

Koan – odpowiedź

– Nie, nie i nie. – A właściwie, dlaczego nie? Przecież nie proszę ciebie o coś niezwykłego. Skąd ten nagły upór i stanowczość? Zastanowił się. Nie wiedział. Gdy przez chwilę się zastanowił i zadał sobie pytanie, dlaczego właściwie tak bardzo się uparł – nie znalazł odpowiedzi. Potarł czoło. Nie miał pojęcia. Może dlatego, żeby dać […]

szczęście w ciastku?

Koan (prawie) optymistyczny

– Chcesz więcej optymizmu? – spytała. – Zgadza się. Mam dosyć tego ciągłego narzekania, rozpamiętywania a najgorsze jest pouczanie. Spytasz kogoś o prostą rzecz i dostajesz elaborat – co wolno, a co nie wolno, co wypada a co nie wypada, co należy zrobić i tak w kółko. Strzelisz focię na Insta i hejt, odpiszesz coś […]

balkon, noc

koan rozmowa z synem

– Czemu siedzisz na balkonie sama, mamo? – Muszę chwilę odpocząć. – Odpocząć? – zdziwił się syn. – Z jakiego powodu? Czy jesteś zmęczona nami, twoimi dziećmi? – spytał. – Odwróciła głowę i być może lekko zaczerwieniły się jej policzki a może powieki? – Nie, nie jestem zmęczona wami. Jestem zmęczona pracą, obowiązkami, codziennością, po […]

księżyc jak ciastko

koan o duchowości

– Czym właściwie jest ta duchowość, o której tyle mówisz? Wciąż słyszę duchowość i duchowość, jakby od samego powtarzania tego słowa miał tu zstąpić duch święty albo stać się cud? – Owszem, duchowość oznacza kontakt z cudami. Spójrz na niebie księżyc wygląda jak ukruszone ciastko. – Wy, kobiety potraficie ze wszystkiego zrobić sprawę. Księżyc to […]

koan opata

Czterdziesty dziewiąty koan opata

– Co siódmy czwartek przez siedem lat wygłaszałem nowy koan. Dziś wygłosiłem czterdziesty dziewiąty. Moich koanów słuchało zgodnie z tradycją zawsze czterdziestu dziewięciu mnichów i nowicjuszy. Solennie przestrzegaliśmy tej zasady. Cztery tysiące osiemset dwoje uszu słuchało moich opowieści, mistrzu. Cztery tysiące osiemset dwoje oczu widziało moją postać, kiedy przemawiałem. Dwa tysiące czterystu jeden mnichów, a […]

noc z głowy

Noc z głowy – koan

Srebrny sedan szybko mknął przez pustawe o tej porze ulice. Skręcił w aleje w kierunku mostu. Wjechał na żółtym. – O cholera – pomyślał – wjechałem na żółtym. Na kolejnym skrzyżowaniu znów wjechał na żółtym. – Znów wjechałem na żółtym – pomyślał – muszę uważać. Po chwili znów wjechał na żółtym. – Muszę zwolnić – […]

Koan o głupcu

– Masz trzy pytania – powiedziała wieszczka siadając na czerwonym dywanie – takie są zasady. Wykorzystaj je dobrze i nie pomyl się. Cena jest wysoka. Usiadł naprzeciwko wróżki. Wręczył opłatę mężczyźnie w czerni, potarł czoło i zadał pierwsze pytanie: – Czym jest prostota a czym prostactwo? Wieszczka potrząsnęła misą i wyspała przed siebie różne przedmioty. […]

diagnoza potrzeb

Koan – diagnoza potrzeb biznesowych

– Musi pan mówić jak najprostszym językiem, drogi mecenasie. Mogę się zwracać do pana „mecenasie” czy raczej woli pan „profesorze”? – Może pani mówić do mnie po imieniu. – Znakomicie panie Julianie a zatem prosty język, żadnych encyklopedycznych zwrotów, jasne przykłady. – Z jakiego powodu szanowana pani dyrektor, mam mówić jak najprościej? – uśmiechnął się […]

jedno pytanie

Koan – jedno pytanie

– Zadaj mi jedno pytanie – powiedział. – Tylko jedno? – Tak, jedno, ale takie, żeby mi poszło w pięty. Potrzebuję jakiegoś wstrząsu. – Może zamiast pytania po prostu walnę cię w gębę z liścia – zaproponował uśmiechając się wyzywająco – albo kopnę cię w tyłek – dodał. – Pytanie wystarczy – odwzajemnił uśmiech. – […]

trudny wybór

Koan o miłości

Pewnego razu na wyspę przybył obcokrajowiec. Szybko okazało się, że zna tajemnice, których nikt wcześniej nie wyjawił mieszkańcom. Potrafił nauczyć ludzi wydobywania aromatów z roślin a także sztuki ucierania nasion i tworzenia wonnych naparów. Znał się na gojeniu ran i leczeniu niestrawności. Potrafił usunąć skutki ukąszenia jadowitej ryby a nawet przyspieszyć gojenie złamanej nogi, którą […]