Tag

Tag: król Julian

3. Zeszyt

O której godzinie prezes Kryszula ma spotkanie? Nikt nie miał pojęcia. Tymczasem inny prezes i to osobiście, nie przez asystentkę czy też poprzez dział personalny lub dział sprzedaży, line menedżera, lub innego key accounta – tylko sam, własnoręcznie trzymając telefon, własnoustnie dopytywał się o termin spotkania. Jutro, koniecznie jutro. Oczywiście jutro! Od dawna to miało […]

Rozpacz androida

Starość jest dziwna. Być może dlatego, że nic o niej nie wiemy – dopóki nam się nie przydarzy. Dzięki Joanno za inspirację. Czasami podróżuję po świecie w porach roku, kiedy ludzie starsi wyjeżdżają na wakacje. Uwielbiam tych siedemdziesięciolatków, osiemdziesięciolatków na plażach Maroka i Cypru, w Alikante i na Barcelonetcie, w Atenach i przed obrazami Rembrandta. […]

Tak ale, tak ale, tak ale…

Och te oceny. Ulubione. Nasze, choć zapożyczone. Zawsze prawdziwe, bo nasze. Nieocenione. Wracają jak bumerang. W badaniach psychologicznych respondenci skłonni byli przypisywać swoje wartości częściej Bogu, niż przyjaciołom lub ulubionym politykom. Sądzili, że Bóg musi myśleć według ich kryteriów i oceniać rzeczywistość, tak jak sami by to zrobili. Król Julian doskonale by to zrozumiał :) […]

Tuska mi żal, czyli króle Juliany i nie tylko…

    Żal mi się zrobiło premiera Tuska. Tak, tak żal. Taki mega nadszyszkownik, super urzędnik jak premier ma dość mocno związane ręce. Jest osamotniony. Przemęczony. Nikt go nie lubi. Pewnie tak bym zaczął rozmowę z Michałem, moim przyjacielem, gdyby żył. Kiedyś profesor Wiktor Osiatyński, a potem Zbigniew Hołdys stwierdzili, że do polityki idą najgorsi, […]

Podaj dalej 2. Współczucie bez przywiązywania

przejmujący obraz Hugo Simberga, który przypomniała na blogu Joanna Otwieram telewizor, a tam krzywda, krzywda, krzywda i czasem hańba. Krzywda to dla wielu osób  jeden z ulubionych stanów emocjonalnych. Czują się poniżeni. Ktoś im zawinił, ktoś ich upokorzył, doznali straty – tak sądzą. Ich życie, codzienność, nieszczęścia, smutki – to czyjaś wina. Skupiają wówczas energię na udowadnianiu […]

o Polsce bynajmniej pisać trzeba…

Zważywszy piątkową frekwencje na blogu w czasie mgły, o Polsce pisać trzeba, o ojczyźnie naszej. Marzy mi się ojczyzna, którą w swej mapie rozpoznanych krajów Japonka młoda umieści na szczycie i dojrzała Finka wskaże dziecku swemu pokazując palcem na południowy zachód, i Brazylijczyk rozpozna i Hiszpan pochwali. Ach czemuż miałby tak uczynić ów Hiszpan młody lub […]

„Skąd znam dobro i zło”

Skąd wiedzieć co jest dobre, a co złe pyta na blogu Sylwester? Jeżeli wszystko w czym uczestniczymy jest ani dobre ani złe, jest po prostu, skąd znam pojęcie dobra i zła? Oddam głos Zbigniewowi Herbertowi: To wcale nie wymagało wielkiego charakteru mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku Tak smaku […]

Cuda w polskiej medycynie i rewolucja

Rok w rok w Polsce umiera ponad 100 tysięcy ludzi na choroby nowotworowe. Według oficjalnych statystyk. W czasach, kiedy pracowałem w służbie zdrowia obowiązywał przepis, który uznawał pięcioletni okres bez wznowienia choroby nowotworowej za wyleczenie. I po tym okresie, jeśli ktoś zachorował, traktowano to jako nowe zachorowanie. Źle to wyglądało w statystykach, marne wyniki. A […]