Tag

Tag: Rycho

Rycho i postanowienia noworoczne

Rycho wprowadza poświąteczne porządki i noworoczne postanowienia w życie. Sprzedał telewizor. Sprzedał sąsiadowi. W dodatku ma o sąsiedzie nienajlepszą opinię dlatego tym bardziej jest zadowolony z transakcji. Sąsiad teraz będzie godzinami gapił się w 42 cale zamiast podglądać innych. Telewizja dokończy nieunikniony proces degradacji neuronów sąsiada, do tego tradycyjne piwko i Rycho raz na zawsze […]

Rycho i analiza sytuacji

Zainspirował mnie Douglas Adams. Dziś musi być czwartek. Nigdy nie mogłem się połapać, o co chodzi w czwartki. W pewnym niezależnym radio biznesowym, jadąc w porannych korkach,  usłyszałem dziś rozmowę, którą mniej więcej tak można by podsumować. W Szwecji w czasie rządów socjaldemokratycznych w XX wieku wprowadzono zasadę, dzięki której każdy bezrobotny otrzymywał bezterminowy, pełny […]

Sprostowanie Rycha

No i stało się. Rycho wściekły. W końcu zajrzał do Internetu. Wściekły, że cytuję go z błędami zamiast polszczyznę wygładzać, dobry przykład dawać; wściekły, że jego gówienne dywagacje opisałem i nie tylko, również inne kontrowersyjne sądy. Nic też dziwnego, że jedna pani czytelniczka nie zrozumiała, bo wszystko przeze mnie przeinaczone, zmienione, nie dość, że w […]

Dywersja na faszystach

Rycho milczał, milczał i myślał, nic nie mówił na temat atraktorów i fraktali i w końcu coś powiedział. Stwierdził, że chodzi o zapach, a raczej o intensywność i trwałość, a raczej o przyczepność. Powiedział tak: I gdyż albowiem absolutnie jest tak, że atraktorem, czy też innym traktorem lub też tym figlem, frakiem, fagiem, czy innym […]