Tao 23. Cukier i czas.

IMG_0335
cukier, cukrowo, słodko
cukrowo, słodko, cukrzano
cukrowo, słodko, cukrzano

– Cukier. No cóż cukier to narkotyk – powiedział Em. – Badano szczury w labiryncie, jak wiadomo istoty niesłychanie inteligentne. Ich zadaniem było zapamiętanie trasy. Grupa karmiona cukrem po tygodniu takiej diety nie tylko zaczęła gorzej kojarzyć i potrzebowała aż 30% więcej czasu na przebycie znanego sobie labiryntu. Ilość połączeń neuronalnych w mózgach u osobników karmionych fruktozą była mniejsza niż u szczurków na zrównoważonej diecie bezcukrowej.

– Mówi się, że cukier to jedzenie dla biednych – stwierdził Jarek.

– Kiedyś cukier był dostępny tylko dla bogaczy. Jego produkcja opierała się na niewolnictwie. Krociowe zyski – uzupełnił Olaf. – Dopiero, gdy „wielmożne państwo” najadło się do syta a cukier staniał, jedzenie na nim oparte stało się popularne.

– I tak oto tłuszcz, cukier i do tego skrobia stworzyły bomby kaloryczne. Okraszone solą i białkiem zwierzęcym stanowią pożywienie, dzięki któremu bogate kraje wydobyły się z głodu i w ciągu jednego pokolenia zapadły na nowe choroby – wtórował mu Jarek.

– Owszem. Począwszy od cukrzycy poprzez miażdżycę a skończywszy na nadciśnieniu i chorobie nowotworowej – westchnął Olaf.

– Jednakże mówiąc o cukrze miałem na myśli wszelkie narkotyki. Żyjemy w czasach, gdy jedne z nich uchodzą za normalne, przyzwoite i akceptowane a inne budzą grozę ale też oczywiście pożądanie.

– Co masz na myśli? – spytała Ulka.

– Cukier, alkohol a nawet nikotyna, nie mówiąc o białku zwierzęcym i telewizji są w pełni akceptowane. Wiele osób nawet nie zauważa jak ich wciągnęły.

– Telewizja? – dopytała Ulka.

– Telewizja należy z pozoru do tych mniej oczywistych narkotyków. Łatwiej widzieć demona w heroinie czy kokainie albo w dopalaczach. Znacznie trudniej dojrzeć zagrożenie w czymś, co budzi aprobatę jak telewizja – stwierdził Em.

– Chyba jednak przesadzasz, jednak cukier czy nawet kokaina to nie to samo co telewizja i…kieliszek wina czy piwo do obiadu.

– Hmm… – Em przez chwilę się zamyślił. – Czasem mówicie, że jestem zbyt ugodowy, że Tao, czyli podążanie drogą to iluzja daleka od realizmu a czasem…że jestem zbyt radykalny. Tymczasem mój radykalizm mówi tylko jedno: unikaj tych miejsc. Po prostu nie jedz tego; nie pij; nie chodź tam, gdzie ciebie nie chcą; nie zaśmiecaj głowy banałami bez znaczenia. Nie daj się zwieść cukrowi. Dlaczego?

– No właśnie, dlaczego? – dopytała Ulka.

– Pewnie często słyszycie: „Mamy jeszcze sporo czasu” albo: „niesmaczne, zupełnie niesłodkie to ciasto” albo: „daj mi coś, czym zabiję czas” albo: „co jest dziś wieczorem w telewizji” albo: „jeszcze tylko czwarty poziom w grze i kończę”. W tym rzecz. Nie ma czasu na zbyciu. Nie ma chwili do stracenia. Nie wolno się otumaniać. Niczym. Gdyż życie i czas, który został ci dany są nieodnawialne, nieprzywracalne. Nie ma prób generalnych i powrotów. Każdą chwilę traci się na zawsze. Nie będziesz miał już drugiego maja 2016 ani na powrót szesnastu lat. Drugie szanse to iluzje. Cukier stwarza iluzję słodyczy, słodyczy życia i jednocześnie to życie ci odbiera.

Tao 23. Cukier i czas.
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

8 komentarzy

  1. Ciekawe pytania zadał Bartek. Też chętnie poznam odpowiedzi.

  2. “Coś na zabicie czasu”

  3. Czas jest zdaje się najcenniejszą walutą jaką mamy. Spójrzmy też na inną perspektywę. Na wzorce.
    W rodzinach jako jednostkach generacyjnych wspólne oglądanie telewizji jest sposobem na spędzanie czasu. Nikt tam się nie zastanawia nad tym, że czas ucieka. Nie ma momentu “STOP” – a może się zastanówmy czy najlepiej jak możemy wykorzystujemy swój czas? Raczej człowiek szuka sposobu na zajęcie czymś umysłu. Czym? Byle czym. Byle dzień jakoś zleciał.

    Ja dopiero po dwudziestu paru latach swojego życia się zorientowałem, że można inaczej. Jednakże tworzenie nowych wzorców jest energochłonne. Wymaga sporej ilości kontroli. To męczy. Dwudziestoletnie wzorce mają swoje silne korzenie jak u alkoholika. Często wracają i znów potrzeba samokontroli i samodyscypliny.

    W telewizji raczej Cię o tym nie poinformują. Dają cukier. I skąd Ci biedni ludzie mają wiedzieć, że można inaczej? Nie moja sprawa ale jednak zjawisko istnieje.

  4. “Nie będziesz miał już drugiego maja 2016” – jedno z bardziej rezonujących stwierdzeń.

  5. A miód? Czy miód, który zawiera fruktozę, też zabija mój mózg? Tłumi bodźce w osłonkach mielinowych i czyni mnie baranem? Przecież ma tyle witamin! Jak znaleźć balans? Gdzie złoty środek?
    Czy miód stwarza iluzję słodyczy? Ile procent fruktozy musiałby mieć, żeby było inaczej?

    Ile procent czasu można poświęcać na jakiś narkotyk, aby nim jeszcze nie był?

  6. A miód? Czy miód, który zawiera fruktozę, też zabija mój mózg? Tłumi bodźce w osłonkach mielinowych i czyni mnie baranem? Przecież ma tyle witamin! Jak znaleźć balans? Gdzie złoty środek?

    Czy miód stwarza iluzję słodyczy? Ile procent fruktozy musiałby mieć, żeby było inaczej?

    Ile procent czasu można poświęcać na jakiś narkotyk, aby nim jeszcze nie był?

  7. A miód? Czy miód, który zawiera fruktozę, też zabija mój mózg? Tłumi bodźce w osłonkach mielinowych i czyni mnie baranem? Przecież ma tyle witamin! Jak znaleźć balans? Gdzie złoty środek?
    Czy miód stwarza iluzję słodyczy? Ile procent fruktozy musiałby mieć, żeby było inaczej?
    Ile procent czasu można poświęcać na jakiś narkotyk, aby nim jeszcze nie był?

  8. Dlaczego ludzie, którzy pomimo tego, że wiedzą wszystko co powinni wiedzieć, raz po raz popełniają te same błędy ? I wiedzą, że popełniają i wydaje się, że chcą to zmienić. Ale kiedy przychodzi znowu chwila, popełniają ten sam błąd ?
    Jak opuścić te błędne koło ? Czy da się wygrać z cieniem od którego w danej chwili się ucieka ?

Komentarze są wyłączone.