samotność

Tao 45. Trickster oraz inne zjawiska transpersonalne (14)

Gatunek ludzki, który obecnie zdominował planetę, zwany nieco na wyrost homo sapiens, wyewoluował spośród innych, licznych gatunków ludzkich i protoludzkich jak neandertalczycy. Istnieją trzy teorie tłumaczące dlaczego nie silniejszy i bardziej odporni neandertalczycy lub równolegle rozwijających się gatunek jak np. homo habilis lub homo javanensis zdominował planetę lecz właśnie homo sapiens. Teoria zastąpienia, teoria eksterminacji i teoria adaptacji. Pierwsza z nich, najbardziej wielkoduszna wobec współczesnych ludzi, lubiana przez humanistów zakłada, że równoległe linie ludzkie po prostu wymarły i na ich miejsce (na tereny łowiecko-zbierackie) weszli wyprostowani ludzie o, identycznym ze współczesnymi, genotypie. Zastąpili tamte linie. W tej koncepcji nie pada jednak podpowiedź co zdecydowało o lepszym przystawaniu sapiensów w porównaniu do silniejszych i bardziej odpornych innych ras ludzkich.

Druga koncepcja mówi o eksterminacji. Sprawniejsi łowcy po prostu wyrzynali konkurentów, których siła reprodukcyjna malała z każdym dziesięcioleciem. Trzeba pamiętać, że w czasach przedhistorycznych, gdy ziemię przemierzali łowcy – zbieracze populacja wszystkich linii ludzkich liczyła zaledwie setki tysięcy osobników. Unicestwienie pojedynczej grupy łowieckiej złożonej z kilkunastu spokrewnionych osobników odgrywało niemałe znaczenie w biologicznym procesie przetrwania całego gatunku. Na rzecz tej koncepcji świadczy dalsze postępowanie rasy ludzkiej sapiensów, która skutecznie eksterminowała wszelkie gatunki flory i fauny, w tym własny nie poprzestają aż do dnia dzisiejszego. Rocznie, tylko na terytorium Polski, zażyna się około 800 milionów ssaków i ptaków.

Przez kontynent Europejski przetoczyły się setki wojen, w tym dwie światowe. Ludzie przeciwko ludziom unicestwiali całe grupy religijne, mniejszości etniczne, narody. Ludobójstwa nie wymyślili naziści. Współczesna narracja i polityka skierowuje naszą uwagę na wydarzenia z czasów II wojny światowej zapominając o ludobójstwie wpisanym w dzieje ludzkości. Tym większą aberracją wydaje się chwalenie wojny przez niektórych współczesnych polskich publicystów i historyków.

Populacja Indian karaibskich w ciągu 20 lat od lądowania Kolumba na Kubie zniknęła, podobnie jak Aztekowie i Inkowie po podbojach Corteza i Pissarro. Około 20% populacji Chin zginęło w wyniku masowego palenia opium inspirowanego przez Brytyjczyków oraz wojen opiumowych, podobnie jak 10 milionów Bengalczyków w wyniku głodu spowodowanych przez brytyjskie rządy. Nie inaczej w belgijskim Kongu i francuskim Haiti, w Algierii i na amerykańskich plantacjach cukru, w czasie budowy kanału Sueskiego i okupacji Egiptu, w Rosji Sowieckiej i w czasie podbojów Japońskiej Armii Cesarskiej. Podobnie w okupowanym Tybecie, w Armenii kontrolowanej przez Turków, w czasie wojny domowej na Bałkanach, we współczesnej Syrii – by podać tylko kilka przykładów. Gdzie stawiał nogę człowiek, niemal na każdej karcie historii, w każdym wieku i w każdej dekadzie, w każdym zakątku świata ludobójstwo było i jest częścią działalności człowieka. Wydaje się być normą, nie zaś wynaturzeniem.

Trzecia koncepcja, najmniej popularna w kręgach ksenofobicznych i nacjonalistycznych, zakłada mieszanie się gatunków ludzkich łącznie z gatunkami humanoidalnymi i protoludzkimi. Gwałtem lub wyniku łączenia się grup ludzkich z różnych linii geny mieszały się aż do powstania współczesnego genotypu homo sapiens. Część linii okazała się bezpłodna inne, bliżej spokrewnione, dawały potomstwo mieszane, coraz bardziej odporne i coraz lepiej przystosowane do zmiennych warunków biologicznych na Ziemi.

Dla niektórych konserwatystów niedobra wiadomość wynikająca z najnowszych, coraz bardziej zaawansowanych badań (odtworzono już np. w całości genotyp neandertalczyka) jest taka, że wszystkie trzy koncepcje są słuszne. W szczątkach naszych praprzodków z gatunku homo sapiens, odnalezionych na Syberii, odkryto ok. 4% genów wspominanego neandertalczyka. A zatem mieszaliśmy się, wyżynaliśmy i zastępowaliśmy inne gatunki ludzkie.

To jednak co nas interesuje, to pytanie o duszę. Jeśli jesteśmy naczelnymi spośród ssaków w królestwie zwierząt, wyewoluowanymi spośród innych gatunków ludzkich, to jeśli istnieje zjawisko duszy, to nie może być związane tylko ze ssakami, naczelnymi z gatunku homo sapiens. Na tym polega pułapka humanizmu, który zakłada wyższość ludzi nad innymi gatunkami, wyższość moralną, rzecz jasna przywódczą i w końcu duchową. Tymczasem jedynym dowodem tejże wyższości jest pozycja dominująca na planecie. Pomijam tu, rzecz jasna ideologie i współczesne religie, które uznają człowieka, za „koronę istnienia” oraz istotę uprzywilejowaną a nawet wybraną, (do tego, ważnego wątku, jeszcze wrócę).

cdn.

Tao 45. Trickster oraz inne zjawiska transpersonalne (14)
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

3 komentarzy

  1. Wspaniały, niezwykle pouczający cykl wykładów na bogu, dziękuję :-)

  2. @Paweł,
    polecam, pasjonująca,znakomicie napisane: Yuval Noah Harari ” Od zwierząt do bogów.Krótka historia ludzkości”
    pozdrowienia

  3. Fascynujące. Panie Macieju jest gdzieś literatura traktująca o historii w takim ogólnym ujęciu ? Szkolna historia nie porywała mnie, a tego typu dyskursy są bardzo interesujące.
    Patrząc na sytuację z szerszej perspektywy wyłania się obraz nieciekawy. W przeszłości chodziło o inne plemię, klan, a teraz dla odmiany chodzi o to samo :(
    Czy mówiąc o duszy, ma Pan na myśli świadomość ?

Komentarze są wyłączone.