samoświadomość

Tao 46. Trickster oraz inne zjawiska transpersonalne (15)

Co jednak świadczy o dominacji gatunkowej? W sensie biologicznym dominuje ten gatunek, który zapewni sobie najliczniejszą replikację genetyczną. Szczurów i karaluchów jest znacznie więcej niż ludzi. Stada krów, świń i kur liczą dziesiątki miliardów jednak ich życie jest gehenną. Ewolucja w pewnym sensie przegrała z ekspansywnością człowieka, który mnoży stada zwierząt oraz plony roślin wyłącznie dla swoich konsumpcyjnych celów, z których nadrzędnym jest chciwość, jednocześnie eksterminując bezpowrotnie inne gatunki. Według niektórych danych co tydzień, w wyniku działalności człowieka, wymiera jeden gatunek. Może jest to najsilniejszy dowód na dominującą pozycję człowieka? A może jest to przyczynek do degeneracji gatunku ludzkiego, który wyniszcza własne środowisko umożliwiające mu przeżycie? Co w takim razie z duszą? Czymże ona miałaby by być, jeśli nie można uznać w świetle nauki, że jest empirycznie dowiedzionym narządem, bytem, zjawiskiem? Ponadto, w świetle biologii, jeśli dusza byłaby zjawiskiem dotyczącym homo sapiens, to również musiałaby istnieć u szympansów, kotów, psów, nie wyłączając szczurów i karaluchów. Czymże jest dusza, której nie sposób przyznać wyłącznie ludzkiego charakteru?

Kto kiedykolwiek obserwował zwierzęta (już samo określenie wyróżnia człowieka od reszty gatunków, choć przecież homo sapiens jest gatunkiem podległym tym samym prawom biologicznym co koń i mrówka) ten jest świadom, że nie tylko posiadają tożsamość, odrębność osobniczą, lecz również samoświadomość. Co więcej reagują emocjonalnie identycznie jak sapiensi. Odczuwają tęsknotę i ból, dokonują wyborów uczuciowych a nie tylko pragmatycznych, związanych z jedzeniem i przetrwaniem.

Dowodzą tego liczne eksperymenty, w tym okrutne, jak Harrego Harlowa, który małe małpki odbierał tuż po urodzeniu matkom a następnie umieszczał pojedynczo w klatkach ze sztucznymi matkami. Jedna ze sztucznych matek była druciana, wyposażana w butelkę, druga szmaciana, przypominająca sierść prawdziwej matki. Małpki wybierały szmacianą kukłę, chociaż wychylały się by napić się mleka do drucianej. Harlow uznał, że być może małpki wybierają ciepło szmacianej kukły, dlatego do drucianych matek z mlekiem dołączył ciepłe żarówki. Jednak małpki w dalszym ciągu wybierały szmacianą kukłę przypominjącą prawdziwą matkę.

Eksperymenty niestety nie zmieniają ani natury człowieka ani jego postępowania. Zalegają jako prace doktorskie w bibliotekach uniwersytetów i jeśli nie służą przemysłowi i kapitalizmowi – stają się bezużyteczne. Jedne z najbardziej inteligentnych i wszechstronnych zwierząt jakimi są świnie zostały sprowadzone przez człowieka do przedmiotów. Zanim zginą w rzeźniach przeżywają męczarnie i potworny stres. Dzieje się tak od pierwszych chwil po narodzeniu, gdy są odrywane od matek i na żywca okaleczane, do dnia rzezi, poprzedzonej wycieńczającym transportem, aż do oczekiwania w kolejce na śmierć z odgłosami zarzynanych, osobników, które pierwsze trafiły do ubojni.

Czym więc jest dusza? Jeśli założymy, że jest uniwersalnym, międzygatunkowym, wielogatunkowym zjawiskiem? Czymże jest, jeśli nie chroni człowieka przed bestialstwem, znieczuleniem i w efekcie morderczym popędem skierowanym na każdy przejaw życia, w tym również na własny gatunek?

cdn.

Tao 46. Trickster oraz inne zjawiska transpersonalne (15)
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

1 komentarz

  1. Kultury, które nie spożywają świni wyświadczają im właściwie przysługę np. uważając to mięso za brudne czy gorsze – oszczędzają je i ratują przed pójściem pod nóż. W Indiach krowa jest święta – znowu jakiś rodzaj szansy na przeżycie. My oszczędzamy świnki morskie, zjadane jak u nas kurczaczki, w Chile i krajach Ameryki pd. Psów niestety nie oszczędzamy. Jeśli jednak pomyśleć o kotach, których egzystencja opiera się na 5krotnie większej ilości zjadanego mięsa niż przez psy – tyle podobno potrzebują do trudnej przemiany materii. Koty czczono w Egipcie. Pamiętam fajny serial dla młodzieży “7 życzeń” mogli by go puścić ponownie, jak “Sondę”, która oprócz rozrywki uczyła.

    Myślę, że jeśli coś przez długi czas jest miejscem pielgrzymek, omodleń, kultu, idealizacji, wywyższenia i gloryfikacji – nie może nie nabrać szczególnej energii, nie emanować i oddawać tego, co w nie włożono. Dusza musi być rodzajem energii. Jest energia kinestetyczna, energia cieplna, energia słoneczna itd. Duszy jako takiej nie widać. Nie widać jej na pewno jak sztalugi, książki, nie widać jej w taki sam sposób jak widoczny jest stół, budynek czy kubek.
    Zaryzykowałabym tezę, że Zeitgeist jako Duch Czasu, Duch historii jest trochę zbiorowiskiem Dusz – takim jakby odpowiednikiem Jungowskiej podświadomości zbiorowej.

Komentarze są wyłączone.