Tao 5. Neidan – powrót do siebie

Neidan. Wewnętrzny eliksir. Jak to rozumieć? Tradycyjnie termin ten zaczerpnięty jest z alchemii taoistycznej. I znów skomplikowane znaczeniowo słowo. Alchemia w gruncie rzeczy to pranauka – trochę chemia, trochę fizyka, sporo eksperymentów, psychologia i kosmologia, obserwacje przyrodnicze i medycyna, zielarstwo i tricki jakby żywcem wzięte z nlp, odrobina w tym religii i sporo magii, najwięcej zaś marzeń oraz intuicji. Starożytni mistrzostwie byli cierpliwymi obserwatorami. Skrupulatnymi eksperymentatorami. Ostatni z nich to Thomas Alva Edison i Nicola Tesla – genialni wynalazcy, którym pomagała cierpliwość i konsekwencja, ale przede wszystkim wiara we własne marzenia.  

Co powie na ten temat Terry Pratchett:

– Mistrzu, czym się różni humanistyczny, monastyczny system wierzeń, w którym mądrości szuka się metodą pozornie nonsensownego ciągu pytań i odpowiedzi, od zwykłego mistycznego bełkotu wymyślanego pod wpływem chwili?
– Rybą!  

Filozoficznie Neidan oznacza odwołanie się do tego, co ci sprzyja i służy, do twojej ukrytej natury. Oznacza również synergię z otoczeniem – przyrodą, ludźmi lecz również chemią, biologią i fizyką. Coś ci sprzyja, lub nie? Jakieś jedzenie ci służy, lub przeciwnie? W jakimś otoczeniu powinieneś żyć, a w innym nie? Pasuje do ciebie pewien typ aktywności, a inny jest przeciwko tobie. Współcześnie stosujemy zarówno testy na inteligencję, oraz modele zarządzania, testy stylów społecznych a także modele psychologiczne, jak choćby ciekawie odpisujący osobowość MBTI [Myers-Briggs Type Indicator]. To model  stworzony przez Isabel Briggs Myers i Katherine Cook Briggs – powstał na podstawie prac geniusza psychologii – Carla Gustava Junga. Zaobserwował on, że ludzie mają określone skłonności zarówno, co do sposobu zbierania informacji i podejmowania decyzji, jak i wypoczywania, oraz kumulowania życiowej energii. Na tej podstawie powstało osiem typów osobowości. Opisują nasze preferencje i stosunek do świata zewnętrznego.

Mamy zatem: Introwersję i Ekstrawersję, odpowiadające na pytanie – czy koncentrujesz swoją uwagę na zewnątrz, czy też do wewnątrz? Gdzie gromadzisz siły – raczej w kontaktach ze otoczeniem i światem, czy raczej w osobistym doświadczeniu, w świecie wewnętrznych przeżyć i doświadczeń? Kolejna para to Poznanie i Intuicja – czy podejmując decyzje opierasz się na analizowaniu, czy raczej na wewnętrznych impulsach? Dominuje koncentracja na poszczególnych, namacalnych faktach, czy raczej na całościowym obrazie sytuacji i wrażeniach subiektywnych? Dalej mamy Myślenie i Odczuwanie – czy raczej koncentrujesz się na sowich przekonaniach, słowach, zdaniach wypowiedzianych w myślach, czy bliższe są ci odczucia, uczucia i emocje? Co pojawia się pierwsze – logika, fakty i poczucie sprawiedliwości, czy też poczucie harmonii i wartości, którymi kierują się obserwowane przez ciebie osoby? I wreszcie Osądzanie i Obserwacja. Tutaj pytanie brzmi: Czy podejmujesz decyzje w sposób przemyślany i zaplanowany, kierując się osądami, czy też jesteś osobą raczej elastyczną, otwartą na nowe informacje? Częściej wygłaszasz oceny, czy raczej opisujesz zjawiska jakimi widzisz je we własnej obserwacji?

I w zasadzie o tym samym mówi Neidan. Jesteś za pan brat ze swoim Neidan, kiedy odczuwasz harmonię, to fascynujące uczucie bycia ze sobą na właściwym miejscu, w służącej ci aktywności. Nieszczęśliwi ludzie funkcjonują pod prąd wewnętrznego eliksiru. Zamiast wzmacniać w sobie energię rzeczami, sytuacjami, relacjami,  które jej służą – roztrwaniają siły i czas. Jak intuicyjny ekstrawertyk obserwujący rzeczywistość, którego rodzina zmusiła do podjęcia pracy w archiwum albo księgowości. Godzinami nikt nie wchodzi do jego biura. Żadnych interakcji z otoczeniem, logiczna analiza faktów i faktur. Tragedia. Chciałby kontaktu, rozmowy, kreacji, zmiany – a tu nuda, przerażająca powtarzalna nuda. Jak introwertyk nastawiony na poznanie i raczej osądzający, któremu przyszło być handlowcem w terenie. Codziennie spotkania z ludźmi, nowe relacje, zmieniające się otoczenia i klienci nastawieni na miłe rozmowy i pogaduszki. Tragedia. Jakże by wolał posiedzieć w ciszy i skoncentrować się na jakimś programie komputerowym, algorytmie, precyzyjnym i jasno określonym zadaniu. Mieszanek typów osobowości, których wyznacznikami są powyższe kryteria może być szesnaście. Podany przez mnie przykład to rzecz jasna uproszczenie, jednak po chwili zastanowienia łatwo odnaleźć odpowiedź, zarówno – co jest moją wewnętrzną właściwością, jak i czy żyję z nią w zgodzie?

Z jakiego powodu tak się dzieje, że niektórzy ludzie czują się nieszczęśliwi we własnym życiu, jakby w cudzym kostiumie, w obcych dekoracjach? Gdyż jak mawia moja żona – odeszli od siebie, zapomnieli o sobie, zatracili swoje Neidan. Kto im zatracił? Kto im zapomniał? Ojciec, matka, babcia, dziadek, ksiądz, rabin, mułła, pastor, pop, katecheta, wychowawca, siedemnastu nauczycieli, sąsiadka, trzy ciocie, wujek Marian, koledzy i koleżanki z klasy, znajomymi taty i mamy, oraz na koniec mąż, żona i kolejni kochankowie oraz niektóre przyjaciółki i przyjaciele. Oczywiście ci ostatni na liście w najmniejszym stopniu.

Wróć do Neidan, a wrócisz do siebie i zaznasz szczęśliwego, spokojnego życia – powie taoistyczny mistrz. To łatwe. Z jakiego powodu to jednak takie trudne? Gdyż postacie wymienione na niekompletnej liście [ojciec, matka …itd.] wpompowały ci poczucie winy, jako gwarancję twojej przewidywalności, a tym samym przydatności do oczekiwań społecznych, które przecież masz spełniać bez mrugnięcia. Poczucie winy działa jak program blokujący.

I tym razem co na to Terry Pratchett:

Po co obiecywać, że zrobi się, co jest możliwe? Każdy może zrobić to, co jest możliwe. Trzeba obiecać, że dokona się niemożliwego, ponieważ czasem niemożliwe staje się możliwe, jeśli tylko znajdzie się właściwy sposób. A gdyby nawet nie, to przynajmniej często udaje się poszerzyć granice możliwości. A jeśli się przegra… No cóż, to przecież było niemożliwe.

Ps. prawdziwy przyjaciel rozpoznaje i szanuje twoje Neidan : )

Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

6 komentarzy

  1. osobowosc mozna podobno nie tylko poznac ,ale i zmieniac….mozna za pomoca psychologicznych narzedzi dobudowac brakujace elementy….ale to jest wlasnie pod prad.

    takie testy najwieksza wartosc ,wg mnie-mialyby dla maturzysty….im dalej,tym trudniej z coraz wezszej sciezki zawrocic….10 lat pracy i kolejne starcie z szefem/szefami/ zachecil y mnie do wykonania takiego testu….;)))))))))dowiedzialam sie wiele o sobie.

    moze wlasnie taka informacja jest kloda od pana Boga….

    wiesz o sobie wiecej,rozumiesz juz ,dlaczego nie pasujesz na korporacyjnego pracownika,dlaczego jestes niewygodny swojemu szefowi z takim ,a nie innym charakterem…..

    no i co z tym zrobisz?brniesz dalej pod gorke ,zagryzajac jezyk i realizujac czyjas wizje swiata?czy szukasz swiata ,w ktorym mozna swobodniej oddychac????

    zastanawia mnie jednak „blad”,ktory dziesiec lat temu ta a nie inna droga potoczyl mi zycie….wybor byl zgodny z najglebszymi marzeniami,ze zdolnosciami,mozliwosciami inetelktualnymi?

    rozumiem juz ,ze nie kloce sie z powolaniem ,kloce sie ze struktura,w jakiej przyszlo mi realizowac swoje wybory…..
    no a jesli nie moge zmienic struktury?co mam zmienic?
    cech wrodzonych nie da sie w tym zyciu;)))))/cechy Junga do takich wlasnie naleza/
    wartosci????ktorymi sie kieruje?????bede sie czuc jak zdrajca….

    tesknie za uczuiem kompatybilnosci ,spojnosci,gdzie pasuje jak klucz do zamka;)))))))))))

  2. Kubek z wizerunkiem mistrza?;) To może by ktoś wymyślił mały ekranik , żeby można było oglądać ulubiony videoblog :)

  3. Moje Neidan to trzy kubki.Jeden z rysunkiem Mleczki.Piję z niego soki warzywne:marchewkowy, buraczany, wielowarzywny.Ma sklejone ucho. Nie wyrzucam go,bo
    przywiązałam się do niego.Wlewam eliksir, który wytworzy mocną krew w moim organizmie.
    Drugi kubek -mapa Bałtyku -piję z niego herbatki :alochaka,gauri,kantakari,bhringaraj,ranjaka,dhataki,slesaka- na rózne przypadłości.
    Trzeci kubek-Rzym-piję z niego wodę z cytryną.Może się mniej utleniam?
    Szklanki sa mniej wytrzymałe.Jedna pękła mi w restauracji-bo ją nadgryzłam:)
    Proponuję p.Macejowi biznes.Nadruk na kubki-jakis rysunek, grafika, obrazek. Ja bym kupiła.Cena do 30 zł.Inni tez łykneliby.No nie?:)

  4. Jak tu się czasem odkopać z tego wszystkiego. Niby nie miałam presji zewnętrznej ale o dziwo wewnętrzną , swoją własną. Jestem dla siebie największym krytykiem, wszystko musi mieć sens , realne podstawy, namacalny efekt i ja filozofię skończyłam???!!!!. To chyba już schizofrenia;)

  5. Kolejny świetny odcinek – Tao w praktyce. Tak trzymać i czekam na jeszcze.

  6. Poczucie winy- silna manipulacja i toksyna. Często jej doświadczam w stosunkach międzyludkich,szczególnie rodzinnych. Niektórzy doszli do mistrzostwa w tej dziedzinie.
    Nauczyłem się milczeć i nie reagować. Wtedy nie mogę być wciągnięty w tą gierkę.

    Moja droga jest często wyboista, ale od czego mam świetne buty? Moje Neidan to… :)

Komentarze są wyłączone.