Taśmy

Rozdzióbią nas kruki, wrony
Rozdzióbią nas kruki, wrony

Zaplanowałem publikację kilku tekstów dotyczącej polskiej tożsamości, pod wspólnym tytułem My, tutaj. Opublikowałem dwa z nich lecz następne wstrzymałem. Rzeczywistość mnie wyprzedziła. Nie ma sensu dyskusja o naszej tożsamości, gdy państwo jest zdestabilizowane i najpewniej będzie jeszcze bardziej rozchwiane w najbliższych miesiącach. Taśmy z nagraniami.

 

Jeśli Polska dotąd była podzielona ekonomicznie, geograficznie, religijnie, a także w kwestii preferencji politycznych, obyczajowych, to teraz te podziały jedynie się wzmocnią, a spora część ludzi wycofa do swoich bezpiecznych czterech kątów. Zamknie się w przestrzeni rodziny, zatrzaśnie się w tradycyjnej dla nas nieufności wobec instytucji państwa i polityków. Fatalnie. Fatalnie, gdyż nie sposób w atmosferze braku zaufania do instytucji publicznych i własnego państwa budować społeczeństwo obywatelskie. O żadnej dyskusji na temat przyszłości nas samych i naszych dzieci nie będzie mowy. Nikt też nie będzie zagłębiał się w zawiłe motywy polityków – polecą proste oceny i jeszcze prostsze rozwiązania, które po kilku miesiącach okażą się iluzją, jeśli nie katastrofą. Gdy wybucha pożar ludzie zajmują się ratowaniem dobytku, nie zaś dyskusjami jak bezpieczniej budować nowe domy żeby nie płonęły.

Elitę władzy jaką mamy – każdy widzi, jednak jeśli ktoś naiwnie sądzi, że jest w Polsce opozycja bardziej etyczna, lepiej przygotowana do rządzenia – jest niestety w błędzie. Elita władzy jest tylko taka, jak my sami. Społeczeństwo potrafi wyłonić, a wcześniej przygotować, tylko takich przedstawicieli, takie elity na jakich wyedukowanie pozwala system edukacji, kultura, obyczaje i wartości. Drzewo i jego owoce nie są wynikiem wczoraj podjętych decyzji lecz ziarna, które wzrastało latami, jeśli jest dorodne – było dobrze pielęgnowane, miało troskliwego i odpowiedzialnego ogrodnika. Wielu mistrzów i mentorów wskazuje, że nie tylko mamy takie Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie, a le mamy takie życie społeczne, jak mamy życie indywidualne. Energia podąża za uwagą. Suma neurotyzmów jednostek daje zbiorowy trans, daje nie tylko neurotyczny wynik, daje również hybrydę w postaci zbiorowej nieświadomości, grupowej duszy. W Polsce jej emanacją jest masowy chocholi taniec, którego politycy i polityka są jak wisienka na torcie. Tor jest niesmaczny. Jak to u nas. Ładnie wygląda, ale w środku zbyt dużo tłustego kremu, cukier i białko w nadmiarze, do tego mnóstwo alkoholu – wszystko razem mdłe i niezdrowe, po kolejnym kęsie już wiesz, że resztę musisz odsunąć dyskretnie, tak żeby nie zrobić przykrości pani domu. Niestety na kolejną uroczystość upiecze identyczny tort, innego nie potrafi zrobić. Asertywność bywa raniąca, więc następne torty będą równie mdłe, choć ładne.

Naturalnie ktoś te taśmy nagrał. Wysokiej jakości sprzęt posiadają tylko tajne służby. Niewątpliwie pożałowania godny jest szef MSW, który nie potrafi zapewnić poufności rozmów, choć zarządza siłowym resortem. Pożałowania godni są politycy, którzy przy obiedzie spiskują żeby usunąć innego polityka. Oczywiste jest złamanie prawa lecz naiwne święte oburzenie, że tego rodzaju rozmowy się toczą. Najgorsze jest jednak to, że kompromitujące nagrania dotyczą ponoć bardzo wielu instytucji, nie tylko rządu ale NIK i NBP, być może jeszcze innych. Znowu po 25 latach nasze państwo się chwieje. Polityka jest grą w szachy o zmieniający się regułach w czasie gry. Kto sądzi, że jest inaczej – jest naiwny albo kłamie. Najczęściej to dość brudna gra. Jednak nagrywanie innych by mieć na nich taśmy, teczki, papiery, haki – stało się jak widać polskim, nowym obyczajem, częścią życia publicznego. Wstrętne cecha w zestawie cech narodowych. Uprawienia polityki szpiclowsko-donosicielskiej. Polityka oszustów, którzy knują i złodziei, którzy ich tajemnice wykradają oraz dziennikarzy, którzy wreszcie mają wysoki nakład. I brakuje przede wszystkim jednego, odpowiedzialności za czterdziestomilionowy kraj, za naród i jego przyszłość, a to oznacza dla mnie brak patriotyzmu, który przegrywa z małostkowością różnych kolesi. Nie będą już pisał o polskiej tożsamości.

 

 

Taśmy
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

20 komentarzy

  1. @AgaWa ludzie często posądzają mnie o optymizm, nie rozumiejąc mojego wisielczego humoru. Może i dobrze, mrok zostaje we mnie :)

  2. Ania, ty się nie śmiej.
    Firmy sprzątające to niemalże agencje wywiadowcze.
    Taka pani Czesia, specjalistka od latania na mopie, wie o firmie którą sprząta więcej niż jej prezes.
    A jak jest podstawionym agentem, to spokojne hasła z kompów powyciąga, podejrzy przez ramię itd.

    No normalnie Orwell „1984” nam się robi.
    Strach się umówić z kumplem na piwo i pogadać na luzie, bo nie ma pewności czy jutro na FB film z tego nie zostanie opublikowany. O bardziej intymnych sprawach w ogóle trudno mówić, a robić jeszcze gorzej, no bo nagranie spod kołdry też może wpłynąć …
    „Permanentna inwigilacja ” cyt. z „Seksmisji ” z 1983r.
    Komunizm jeszcze nie umarł, a podsłuchy i donosicielstwo mają się dobrze jak nigdy.

  3. @Dżo-ann trochę strach polityczne kawały opowiadać, bo już zamknęli menadżera restauracji, a to pewnie agentka pani Czesia sprzątaczka podsłuch podrzuciła ;) Czytałam , że to działania Putna aby zachwiać naszą potęgą…..

  4. Hop hop?! Czy coachin’ nie ma bronić przed rozdzióbaniem i wyprowadzać z minorowych nastrojów?

  5. Zabawa trwa :)

  6. Ale jednocześnie w Polsce jest naprawdę dużo mądrych i fajnych ludzi.
    I warto ciągle to podkreślać.
    Żeby się nie dać tym polskim kompleksom.
    Które ciągną się za nami.

  7. No i kraczemy.
    Czasem trudno nie krakać, doprawdy.
    Wczoraj byłam na plaży – Inch Beach.
    Wokół dużo Polaków.
    Przyjeżdżają zawsze grupkami, ustawiają swoje samochody niczym barykadę.
    Rozbijają całe obozowiska.
    Grille, butelki z piwem, wiatrochrony, krzesełka plażowe, takie tam.
    Robią dużo hałasu, głośno rozmawiają, głośno się śmieją, głośno mówią wyrzygam się.
    Irlandczycy najczęściej zachowują się tak, żeby nikomu w przestrzeni publicznej nie przeszkadzać.
    Jeden z Polaków wcz prawie mnie podeptał (na plaży długości 3 mile), bo wypróbowywał swojego kite’a do kitesurfingu.
    To chodzi też o zwykłą ludzką empatię.
    Tego nam często brakuje.

  8. :)

  9. I znów pytania – jakim cudem/ dlaczego my/ kiedy to się skończy? Wszędzie afery, a rozwiązania brak. Kruki ni wrony, doskonale pisał Stachura…

  10. Chcialam sie z wami podzielic refleksjami po moim pobycie w Ojczyznie.

    Dentystka: „50 % moich pacjentow to emigranci, kazdy z nich mowi, to co pani, ze nie chca byc za granica, ale w Polsce nie moga godnie zyc, wiec jest to wybor mniejszego zla, tak przynajmniej moga pomagac rodzinom. Kiedy wejdzie euro do Polski, oni przestana przyjezdzac, bo ich nie bedzie na to stac”

    Napis na murze w jednym z brytyjskich miast: „Nie wybacze ci Polsko!”

    Malo dzieci, wiecej widze rodza Polki za granica, problemy z systemami emerytalnymi, nie wiem, kto bedzie placil skladki, Ci, ktorzy wyjechali bardzo czesto zwiazuje sie z obcokrajowcami, dzieci beda juz Anglikami, Irlandczykami, Amerykanami nie mowiacymi po polsku i nie majacymi z Polska nic wspolnego. Wiezi rodzinne i przyjaznie sie rozluzniaja, tesknota pozostaje.

    Polska idac za przykladem zachodu wycina lasy, widzialam z samolotu, jak wiele wycieto w okolicach Katowic. Swierki i sosny umieraja w Beskidach. W lesie i na ziemi jest bardzo sucho, pekniecia po lokiec – mimo deszczowych kilku ostatnich tygodni i powodzi!? Zrodla w lasach na Zywiecczyznie poznikaly, w rzekach zostala 1/3 wody, za to mamy coraz wiecej wytworni wody zrodlanej, rabujacej nasze naturalne zasoby.

    Czy wiecie, drodzy Blogowicze, ze do wytworzenia 1litra wody w butelce plastikowej (ktory jest ponoc rakotworczy i rozklada sie 700 lat) potrzeba 3 litrow wody zwyklej? Susza jest realnym zagrozeniem wspolczesnego swiata, mysle ze rowniez w Polsce, nie tylko na pustyniach Afryki, Australii czy w USA, gdzie rolnicy traca swoje plony a i tak ma to wplyw na gielde swiataowa i globalne ceny zywnosci.

    Jak wielu z Was patrzy w niebo, co tam widzicie_ blekit w bezchmurne dni, kto pamieta „czyste „slonce, bez tej brudnej warstwy w atmosferze. zastanawiam sie, co spada z nieba z deszczem albo i bez, bo widze rosliny porazone i zdeformowane w Bielsku, ktore nie jest bardzo zanieczyszczonym miastem. Jak wrocilam zmoczona po ulewie i zobaczylam pomaranczowe zacieki na bialym dresie i wyciskalam z trampek sliski plyn w rodzaju wybielacza, to sie troche przerazilam, co splywa do naszej ziemi.

    Czy czytacie etykiety na zywnosci, gdzie mnostwo chemicznych, niezdrowych dodatkow, czy interesuje Was co plynie w naszych kranach, co jest w kosmetykach? To wszystko ma wplyw na nasza swiadomosc.

    Dla rownowagi, zobaczylam piekne, zadbane skwery w miescie, zrekultywowane nieuzytki, gustowny plac zabaw na moim osiedlu, posadzone drzewa, duzo makow, nowe samochody, duzo rowerzystow, ladnie zaprojektowane firmy, uregulowana rzeke, sklepiki z zywnoscia ekologiczna, blogi i prase dla ludzie ktorzy chca ekologicznie i zdrowo zyc, segregacje smieci.

    Pozdrawiam z Anglii

    Dorota

  11. Ludziki pogadają, pozłoszczą się, nawytykają no i… Odpalą telewizorek, bez refleksji zatoczą błędne koło. Być może nowe pokolenie, wychowane przez świadomych rodziców da radę. Być może…

    Pozdrawiam
    Paweł

  12. Jeszcze coś. Często przyglądamy się tu na blogu jakim narodem właściwie jesteśmy. Nie jesteśmy przecież narodem nazistów, samych zdrajców, samych potomków spasionych szlachciców z rozwałką liberum veto czy „gupich chłopów”. Choćby opisywany Rotmistrz Pilecki dał powód do chluby. Mieliśmy wybitne umysły jak Kopernik, Skłodowska- Curie, Chopin i wielu innych. Mamy wybitnych naukowców. Ale mieliśmy też wybitnych zdrajców jak Szczęsny Potocki, żony donoszące do bezpieki na mężów -jak Pawła Jasienicy. Wybaczcie wybiórczość, ale jakby nie patrzeć duży przekrój różnych osobowości? Na szczęście jest z kogo być dumnym i kogo dawać za wzór.

  13. @ ania trzeba egzorcyzmy nad Wiejską odprawić i zobaczyć kto się ostanie :) Myślę, że nie ma co liczyć na więcej niż dziesięciu sprawiedliwych:) Chociaż może to być jednak mniejsza liczba….

  14. Właśnie nie ma nic pilniejszego niż takie rozważanie o tożsamości. Trzymam kciuki, żeby była część czwarta i następne. To tak jakby oddawać pole temu, co niedobre dla naszego państwa. Napiszę coś takiego: nie zszokowałam się taśmami. Taki typ rozmów polityków, których łączą wspólne interesy sobie, podejrzewam nie sama jedna, wyobrażałam niestety. Wychodzi szydło z worka. A takich kryształowych z siebie robią i kiedy kamery ich filmują w studiu mówią sobie per pan?
    Na szczęście Polska to nie sami bezczelni politycy. Jasne, że taka klasa polityczna przybija, że nie mamy nikogo pokroju Havla, ale najgorsze co można zrobić to wieszczyć rozwałkę, apokalipsę i chaos. Ale to będzie; z tego media mają niezłą kasę.
    Czekam na świetne polskie ambitne kino, mam swój świat książek też pisanych po polsku, sama wybieram co w necie czytam a czego nie.
    Nie jestem mam silne wrażenie w tym sama. Kupczenie i dealowanie, lekkie chachmęcenie to dla mnie zakłamanie, które i tak, jak pokazuje czas, wyjdzie na jaw i tak. Gorsze jest to niekomentowane zakłamanie typu ksiądz Paetz na wielkich uroczystościach kościelnych – jako osoba, która się zdyskredytowała w oczach wiernych. Dużo gorzej kiedy nie mówimy konstruktywnie. Kiedy milczymy, pobłażamy, przyzwalamy po cichu „a niech się dzieje skoro się dzieje”. Strasznie zupełnie jest pozwolić dojść do głosu i zostawić całą przestrzeń patologii.
    Dla mnie ważne jest moje ciche, ale ważne poczucie nie zgadzania się. Nie mam kostiumu supermena, by uniemożliwić rozkradanie mojego państwa i „takie rozmowy ludzi o różnych przejawach życia w kraju” (M.Belka). Mam za to jako tako działający mózg i zamierzam z niego korzystać.

  15. czy jest ktos ,komu mozna zaufac?????

  16. w sasiednich krajach po takich aferach panowie podaja sie do dymisji……;((((

  17. „I brakuje przede wszystkim jednego, odpowiedzialności za czterdziestomilionowy kraj, za naród i jego przyszłość, a to oznacza dla mnie brak patriotyzmu (…)” to zdanie jest dobrym podsumowaniem.

  18. To nawet nie jest zabawne, że kadra rządząca nie wie co to jest patriotyzm i praca dla narodu. Jak mam mojemu dziecku wytłumaczyć kto to jest patriota? Teraz ciśnie się jedna definicja , że to „naiwny głupek dający się kopać w d…. przez rząd. Płacący podatki i wierzący w uczciwość ludzką” . Jak ma być dobrze skoro robi się programy i nazywa bohaterami ludzi, którzy pomogli innym, zareagowali na ludzką krzywdę. Ludzie nie potrafią wyłuskiwać z polityków tych , którzy sprawdzają się w działaniu, ciągle działa papka medialna. Im więcej kwieciście gada tym lepiej. Widać to też po zapotrzebowaniu na szkolenia prowadzone przez „szołmenów”. Zero merytoryki tylko kabaret z wykorzystaniem dużej ilości słów na k i ch….. Ostatnio mi ręce opadły przy wyborach, kształceni znajomi nie poszli, bo nie ma na kogo głosować no to mamy co mamy, a wystarczy odrobina zainteresowania…..

  19. Zabawa się zaczęła :)

  20. Tak.
    To już nie chodzi o to, co jeden do drugiego mówił przy kotlecie, ale o to, że KTOŚ to nagrał.
    Kto?
    Kto zyska na destabilizacji państwa?

Komentarze są wyłączone.