teorie spiskowe 2

Teorie spiskowe [mają się dobrze…] 2

22 czerwca 1983 zniknęła 15 letnia Emanuela Orlandi, córka wysokiego, watykańskiego urzędnika. Jan Paweł II był wtedy z pielgrzymką w Polsce. Jedna z poszlak mówi, że córkę Orlandiego porwano na rozkaz arcybiskupa Paula Marcinkusa, ówczesnego szefa watykańskiego banku IOR [Instytutu Dzieł Religijnych]. Marcinkus jako dyrektor Ambrosiano Overseas, z siedzibą w Nassau, na wyspach Bahama, współpracował ściśle przez wiele lat z Roberto Calvim, szefem Banco Ambrosiano. W 1982 Calvi został znaleziony powieszony pod Blackfriars Bridge w Londynie. Tego samego dnia zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach sekretarka Calviego Graziella Corrocher, wypadając z okna swego mieszkania w Mediolanie. Wszelkie dokumenty Calviego zniknęły, biurko Corrocher było puste. Innym ważnym współpracownikiem Marcinkusa był Michele Sindona, członek Propaganda Due. Tak zwana P2, nielegalna loża masońska, zrzeszała w swoich szeregach dawnych działaczy faszystowskich we Włoszech, mających chronić Włochy przed ekspansją komunizmu. Zwolennicy Mussoliniego do dziś mają się tam dobrze. Włochy były w ich rozumieniu mocarstwem. Oczywiście P2 działała, i jak mówią, nadal działa w całej Europie lecz co ciekawe również w Urugwaju, Brazylii i Argentynie.

Zwłaszcza w Ameryce Południowej tajna loża zyskała sobie poparcie kościoła katolickiego, który na co dzień musiał borykać się z komunistycznym fermentem. Kościół popierał władzę konserwatywną i rządy junty na przykład w Chile za rządów Augusta Pinocheta, w Argentynie za rządów generała Jorge Videly. I…jak oczywiście donoszą teorie spiskowe, jezuici tego poparcia udzielali czynnie i chętnie, na czele z papieżem o miłym uśmiechu, który oczywiście od dawna jest członkiem wspomnianej loży masońskiej. Poprzedni papież miał należeć do frakcji masońskiej, która przegrała. Co ważne historia Banco Ambrosiano ciągnie się do dziś, zniknęły pieniądze, gigantyczne pieniądze, a jak wynikało ze śledztwa Ambrosiano i IOR były gigantycznymi pralniami pieniędzy pochodzących między innymi z handlu narkotykami i ludźmi. Takiego biznesu nie zostawia się ot tak, z dnia na dzień. Watykan co prawda wypłacił 21 miliardów dolarów odszkodowania pokrzywdzonym ale była to nikła część strat. Zniknęły ważniejsze rzeczy niż pieniądze, zniknęły umowy, papiery skarbowe i dłużne, obligacje kilku małych i większych krajów. Marcinkus, prawa ręka papieża, wrócił do USA nie ponosząc żadnych konsekwencji. Czy papież wiedział? Oczarowani kultem papieża, uwięzieni w państwie – w komunistycznym łagrze, odizolowani od informacji, nawet nie podejrzewaliśmy jakim tyglem korupcji może być małe państwo na terenie Rzymu. Dla nas było święte. Ponoć Orlandi w rękach porywaczy miała skruszyć papieża, zmusić go do właściwych decyzji. A gdy papież był już stary kto rządził, kto podejmowała decyzje? I tak dalej i tak bez końca. Teorie spiskowe, o których prawdę być może poznają nasze wnuki ale co to wówczas zmieni?

Chomsky pisze. Media muszą tworzyć mity by nas ogłupić lecz również muszą ukrywać prawdę. Najlepszym sposobem jest ogłupienie ludzi rechotem, trzeba im wmówić, że ich podejrzenia, ich pytania są nonsensowne, jak Talibowie, którzy lądowali w Klewkach na Warmii. Cała Polska wówczas rechotała. Świadkiem Leppera był niejaki Bogdan Gasiński rzekomy złodziejaszek i oczywiście zdaniem mediów wariat, pomyleniec i nieudacznik w dodatku komunistyczny urzędnik. Leppera należało ośmieszyć, gdyż wypowiedział publicznie to, co nigdy miało nie ujrzeć światła dziennego. Był amatorem w polityce, nie znał jej reguł i równie szybko jak rozbłysła jego naiwna gwiazda, równie szybko, samotnie zgasła ze sznurem na szyi. Oczywiście Talibowie lądowali w Klewkach, tak jak lądowały na Mazurach samoloty przewożące jeńców wojennych do Guantanamo. Jeńców wyjętych spod prawa, aresztowanych i torturowanych wbrew konwencji genewskiej, co zarzuca się teraz powszechnie rebeliantom na Ukrainie.

 Cdn.

Teorie spiskowe [mają się dobrze…] 2
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

8 komentarzy

  1. Zastanawia mnie dlaczego komuniści w latach osiemdziesiątych nie wyciągneli tych faktów na światło dzienne aby zdyskredytować w oczach polaków Papieża?

  2. I ta refleksja, że wchodzimy do wielkich, starych świątyń, pachnących mirrą, ciszą modlitewną, zapalamy świeczki pod bocznymi ołtarzami, a świątynie, które tak omadlamy przez wieki najpewniej zostały zbudowane z niemoralnych pieniędzy. Zawsze ta dwoistość natury ludzkiej. I święte oburzenie na koniec ;-)

  3. Zgadza się Aniula takie mam często pytanie coachingowe w sobie dlaczego tak często ludzie, będąc w nawet w silnej grupie, mają przegrzmocone w głowie?
    Tak sobie chodzę z tym pytaniem i dalej widzę te wszystkie niepotrzebne akcje, działania wbrew samemu sobie i krzywdy a potem pytania: ulubione, straszne pytania ludzi “gdzie był w tym czasie bóg”. Oczywiście z małej litery.
    To, że grupa odbiera nie raz rozum to jasne. Że ściąga poczucie jednostkowej odpowiedzialności w jakąś czarną kosmiczną dziurę też. Ciągle jednak przy takim dostępie wiedzy jak dziś, internetu, działalności tylu światłych i dobrych ludzi wybierany jest jakiś straszny zabobon. Rodzenie dzieci w umysłach wielu ludzi jest gorsze niż wojna. Nieźle, no nieźle mamy wyprane czerepy przez w sumie zwykłych zjadaczy, sporo droższego chleba.

  4. Wiele filmów opartych jest na faktach, ale się o tym nie mówi , bo to takie nierealne… Wojna na Ukrainie też wydaje się jak z filmu…. Talibowie, to też takie postaci z kreskówek…. Jak jest wiedzą tylko żołnierze…

  5. Ciężko się w tych spiskach połapać.
    Jestem na fali dzisiejszej “Kobiety na krańcu świata”, której zresztą nie byłam w stanie oglądać. Jestem w temacie obchodzenia się ludzi ze swoim dziećmi. Poraża mnie skala aborcji dziewczynek, ze względu na sam fakt, że nie chciały być chłopcami (gównie w Chinach i Indiach). U nas pokutuje od wielu pokoleń to samo marzenie: drzewo, dom, syn. Każda z płci ma swoje zadania. Każda jest ważna, wartościowa. Ten obmierzły i ohydny rytuał aborcji lub uśmiercania małych kobiet przetrwał całą ludzkość (już w końcu w starożytnym Rzymie był rodzajem obyczaju).
    Zostawiajmy samych chłopców – jest to w myśl politykierów, którzy uwielbiają hodować sobie armie. Niech przy życiu zostaje tyko jedna płeć? Przecież po co ludzie, jak z nich nic mieć nie można. Stado niewolników już teraz jest wystarczająco liczne.
    Przykre, że kościół i prawicowcy potrafią tyko dawać zakaz aborcji. Zakazy w życiu społecznym mają to do siebie, że korci by je łamać. Nakazów też nie lubimy przestrzegać. Przestrzeni do samodzielnego myślenia zaraz nie będzie, bo chłopcy podprogowo zobaczą szczoteczką do zębów i zaczną do siebie znowu w jakiejś części świata strzelać. Tu się ugryzę w język, bo mogłabym być dużo dosadniejsza.

    W Krakowie słońce. Ciepło. Potok w moim ulubionym parku płynie wartko. Na kamieniach czyszczą piórka kaczki. Lawenda na moim oknie pachnie i wycisza emocje.
    Pozdrawiam

  6. Katolicyzm jako Wielki Spisek?

  7. Wrota klasztoru Hieronimitow w Lisbonie?

Komentarze są wyłączone.