teoria spisku 3

Teorie spiskowe [mają się dobrze…] 3

Dlaczego piszę o teoriach spiskowych? Chyba tylko po to by dać impuls do samodzielnego myślenia, do wątpliwości, do krytycznego stosunku do oficjalnego nurtu aby szukać osobistej drogi. Drogi, w której choćby w małych społecznościach można czynić świat nieco lepszym miejscem. Czyń świat, do którego inni zechcą przynależeć, zechcą – o ile tak wybiorą w drodze samodzielnego wyboru, w drodze podjęcia odpowiedzialności, w drodze pytania o użyteczność własnych wyborów i wartości, wobec frommowskiego pytania być czy mieć? Zmęczyło mnie zakłamane, populistyczne, bezkrytyczne otoczenie. Tak mało ludzi myśli samodzielnie, dlatego potem tak wielu ludzi cierpi, gdy inni myślą za nich, podsuwając im jedyne słuszne rozwiązania. Jak mówi Naomi Klein: Zadawajmy pytania, na które decydenci będą musieli odpowiedzieć. Nie dajmy im chwili wytchnienia żeby nie zdążyli wymyślić nowych kłamstw.

***

Maria Wiernikowska, równie kontrowersyjna jak niegdyś Andrzej Lepper, dziennikarka, choć z zupełnie innych powodów, w przeciwieństwie do mainstremowych mediów nie skompromitowała Leppera i Gasińskiego. Przeprowadziła natomiast śledztwo dziennikarskie, które ujawniło ponoć olbrzymią aferę korupcyjno-przemytniczą i nigdy nie ujrzało światła dziennego. W Klewkach zdaniem Wiernikowskiej produkowano broń biologiczną i testowano śmiertelne szczepionki. Faktycznie lądowali tam ludzie Al Kaidy, czyli członkowie tajnych służb wraz z więźniami, na których te testy miały się odbywać. Znikali przecież na polu walki w odległych górach Pamiru i ślad po nich ginął. Jej reportaż Zwariowałam rzecz jasna ujrzał telewizyjne półki, a kopia ponoć zaginęła. Nie ma materiału. Nieugięta Wiernikowska opublikowała książkę o tym samym tytule, która trafiła donikąd, do kilku obsesjonistów teorii spiskowych. Samą Wiernikowską rzecz jasna zdyskredytowano wielokrotnie, zatem nikt jej rewelacji nie mógł i nie chciał potwierdzić ani nawet upubliczniać.

Al Kaida owszem istniała ale od zawsze była tworem tajnych służb – Mossadu i CIA jeszcze za czasów wojny Radziecko – Afganistańskiej, jako fundusz dla wdów islamskich, które utracił mężów, bojowników na wojnie z komunizmem. Mowa o latach 80-tych XX wieku. Powszechnie wówczas znany fakt. Wojna z niewiernym i jałmużna to dwa silne przykazania, którymi łatwo można manipulować. Ktoś z Rosjanami musiał walczyć ale kobiety, które w państwach islamskich są na utrzymaniu mężów, muszą jakoś wychować swoje dzieci, gdyż mąż lub najstarszy syn zginie. Funduszem tym, w imieniu rodu Saudów, zarządzał Osama ben Laden. Jałmużna to w ważny uczynek dla muzułmanów a jednocześnie można było dzięki temu funduszowi nielegalnie transferować gigantyczne pieniądze na wojnę. Datki przecież mogły być anonimowe, zbierane również w meczetach a potem w sieci kont w bankach islamskich. Co ciekawie Saudowie i Bushowie to dwie serdecznie zaprzyjaźnione rodziny, zwłaszcza biznesowo. Al-Kaida, jako super tajne zrzeszenie terrorystyczne arabskiego ekstremizmu w ogóle nie istnieje!

Sam ben Laden był podobno jemeńskim Żydem, agentem izraelskich tajnych służb, któremu nadano tożsamość saudyjską w celach szpiegowskich. Ponadto jeszcze 10 września 2001 ben Laden leczył nerki w szpitalu Marynarki Wojennej USA, w Jemenie! Wyszedł ze szpitala wieczorem tego dnia. Był schorowanym człowiekiem wymagającym dializ. Dopiero kilka dni później uczyniono go super wrogiem i światowym terrorystą, gdy zgliszcza WTC jeszcze płonęły. Dlaczego? Dlaczego akurat on? Nigdy się nie dowiemy. Między innymi te i inne rewelacje ujawniali publicznie były agent amerykański Steve Pieczenik, Edward Snowden, Julian Asaanage czy otruty plutonem Aleksander Litwinienko. Wszystkich, bez wyjątku, dyskredytowano i zburzono ich wiarygodność, szantażowano a wielu jak Litwninenko zginęło. Chcesz zaufać zdrajcy, zboczeńcowi, klientowi prostytutek? I tak dalej i tak bez końca.

Śmierć tego ostatniego, to znowu pokaz dezorientowania opinii publicznej. Winne było KGB. Gdy tymczasem były szef KGB Jevgenij Primakow i były szef STASI Marcus Wolf pracują dla amerykańskiego Homeland Security agencji, która sprywatyzowała kolejne wojny na bliskim wschodzie. Spiski, teorie spiskowe, półprawdy. Udział legalnych armii w akcjach militarnych XXI wieku to kropla w morzu wydatków na wojny. Jak powiedział z rozbrajająca szczerością, w jednej z tv, kilka dni temu pewien polski ekspert: jak jest płatnik, to sposób na dostawę sprzętu wojskowego zawsze się znajdzie. Nigdy się nie dowiemy jak było naprawdę, a naszych wnuków to już nie obejdzie. Jednak świat jaki im zostawimy będzie w dalszym ciągu światem oszustwa, a ciemny lud oczywiście to kupi, kupi wszystko, gdyż za wszelką cenę chce się upodobnić do tego, co nazwano prestiżowym, modnym, wartościowym. Jak pisze Erich Fromm mieć wygrywa z być, gdyż ludzie najbardziej marzą o tym, by uciec od wolności do bezpiecznej klatki iluzji i posiadania.

I znowu wybucha wojna w Iraku i w Afganistanie. Tym razem tajemnicze państwo islamskie jest zagrożeniem, nie talibowie, nie Osama, który ukrywa się w jaskiniach ale nowe pojęcie, wszechobecne państwo, które wykonuje wyroki na porwanych, niewinnych członkach społeczności zachodu. O co chodzi w wojnie o Afganistan i Irak?

cdn.

Teorie spiskowe [mają się dobrze…] 3
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

4 komentarzy

  1. Witajcie kochani!
    Po pierwsze jestem wzruszona manifestacjami w Rassiji w cyrylicy Росси́я. Tak jakby wyłączyli wszyscy telewizory na których są uczty i niewiadomo co i pokazali dziś naprawdę co znaczy dla nich Ojczyzna i szacunek do życia :-) Rosjanie tak zyskali w moich oczach :) choć co do ludzi zwyczajnie żyjących nie mam wątpliwości, że mają czyste serca i dobrze Nam Ukraińcom i Polakom życzą.
    Co Papież wyprawia tzn. czemu on jeździ bez szyb pancernych w Iranie? Strasznie się o Niego boję. Wyzwala taką miłość do siebie, pozwala być tak blisko siebie, a nie wszyscy dojrzeli do takiej wiary ekumenicznej – dużo młodych zapalczywych osób tuż koło dwudziestki jest zaangażowanych w kalifat, dżihad. Tak się boję o Niego :-(

    Autorze Maciejuszko ;-) Nie wytrzymałam z pewnym swoim ważnym postanowieniem (Ty będziesz wiedział o co chodzi) – wybaczcie odrobinę prywaty a co – ale za to cenne notatki od Ważnej Persony u mnie ma ksywę BarbIuś.
    Najważniejsze moje rozmyślania zebrane na dziś: NIE BYĆ WIĘŹNIEM I NIEWOLNIKIEM “WIEM”.Trza wątpić, mieć szacunek do pozyskanej przez siebie wiedzy, ale umieć się autoweryfikować. Największy grzech coacha/terapeuty/psychoterapeuty – człowieka w butach autorytetu to bagatelizowanie samego siebie, ale i pycha. Zarozumiałość wszak nie bierze się z kosmosu, nie jest gdzieś poza nami, jakimś przedmiotem… jest cechą w nas. Czasem użyteczną, pozwalającą nie dać się zbić z pantałyku, wybronić się wobec ognia pytań kursantów, zaimponować drugiej połówce umiejętnością zachowania zimnej krwi intelektualnej.
    Cisze, pauzy, nie wiem, wleczenie, braki zmian w mapach, chwilowe przestoje i zastoje w rozwoju czasu są potrzebne, pytania i tok rozumowania dobrze gdy jest otwierający. Pojedynki na słowa w bliskich relacjach muszą być przy użyciu nienaładowanej śmiercionośnie broni, tępym nożem praktycznie bez ostrza, nie na śmierć i życie, bo zenowanie się ubogaca spokój. Wspólne zenowanie się może być owocniejsze niż nam się wydaje ;-)
    Dobry wpis. Bardzo otwierający właśnie. Dzięki niemu pulsują mi skronie :-)
    Zdrastwuj ;-)
    Babuszka Agafia

  2. Po co? O kasę idzie i to dużą…..

  3. takie afery sa, oczywiscie.
    ludzie na kazdym szczeblu kombinuja, naduzywaja wladzy, zastraszaja innych i manipuluja dla wlasnych korzysci.Od partnerskiego zwiazku,przez rodzine ,szkole ,prace po wielka polityke…

    czy jestesmy w stanie rozgryzc wszystkie te teorie spisku aby uchronic sie przed manipulacja?
    czasem tkwimy w podwojnych lub potrojnych kamuflarzach….wydaje nam sie ze rozgryzlismy czyjes prawdziwe zamiary a tymczasem przedzieramy sie zaledwie przez pierwsze”drugie” dno.

    Na tak wielkie afery ,jak te przedstawione,jaki mamy realny wplyw?
    Spiskujacy…nadal maja sie dobrze.

    Na ile warto w ogole rozgryzac takie zagadki?

    Życie bez zaufania do zycia, to zycie paranoika , ktory boi sie kazdego na kazdym kroku….
    ja bym zwariowala.

    Oczywiscie nie wierze wszystkiemu. W ogole jestem oporna na wiedze z telewizora.
    Ale tez przyznaje -mam za mala glowe ,zeby to wszystko ogarnac.Nawet gdybym zrozumiala-

    no to co dalej ?????Co mam z tym zrobic????Do kogoz tym pojsc,skoro wszyscy sa skorumpowani?

    Nawet z ta swiadomoscia i tak robilabym wszystko to co robie dzis.
    Żylabym po swojemu.

  4. Pamietacie, jak radosca byla smierc Osamy ben Ladena w Ameryce? Ludzie wiwatowali na ulicach. Ciekawe, jak by zareagowali, jakby sie dowiedzieli, ze prawda moze byc zupelnie inna.To by nimi wstrzasnelo i zachwialoby ich calym swiatopogladem. Ciezko jest uwierzyc, ze swoi moga robic takie rzeczy. Jak mozna cieszyc sie ze smierci? Dla mnie to promowanie nienawisci i podsycanie jej. Oczywiscie w celach propagandy wojennej. Tez kiedys myslalam, ze ludzie wierzacy w teorie spiskowe to nieszkodliwi wariaci, dopoki nie zaczelam coraz wiecej na ten temat czytac i ogladac filmow, rozmawiac z ludzmi, kojarzyc fakty z roznych dziedzin. Obawiam sie, ze zyjemy w niezlym matrixie! Prawda moze byc tak przerazajaca, ze nie do uwierzenia. Ale w obozy koncentracyjne i gazowanie pod prysznicem tez nikt nie chcial wierzyc.

Komentarze są wyłączone.