Trudny los drapieżnika

W zasadzie sporą część pytań dotyczących natury ludzkiej można by sprowadzić to kwestii: Czy my, ludzie jesteśmy z natury drapieżnikami, czy też istotami łagodnymi? Bliskoznaczne wobec „łagodny” jest również „humanitarny”, od humanus – ludzki. Co to znaczy ludzki? W świecie wojen, politycznych manipulacji, głodu i ludobójstwa, które zamiata się pod dywan, globalizacji w służbie wielkich korporacji, bankructwa kapitalistycznego modelu gospodarczego, który broni się resztkami sił? W bogatej Europie i Ameryce ledwie do nas dociera, że Indie i Chiny gromadzą 1/3 populacji ludzkości. Z naszego soft power się śmieją, mają swoje, kulturowo osadzone bollywooody, a hard power mają w komplecie – wszystko, co wymyślił zachód i wschód razem, w najlepszej jakości. Azjatycki stosunek do humanitaryzmu czyni z tych ludów krokodyle i tygrysy, które jednym kłapnięciem połykają słabsze Tybety. Czas na inne, bardziej oddalone kraje. Grecja już jest gotowa na pożarcie.

Ewolucjoniści powiedzą, że jesteśmy świetnie przystosowanymi drapieżnikami, które jak żadne inne rozwinęły życie zbiorowe. Altruizm stał się wymogiem broniącym potrzeby zbiorowości przed skrajnymi mechanizmami agresji, oraz interesami jednych grup przeciwko drugim. Jako gigantyczne stado potrzebujemy nie tylko mocarnych wojowników, lecz również kruchych intelektualistów, nauczycieli, opiekunów. Pomiędzy patriarchalną kulturą machismo, a matriarchalną kulturą opiekunek, pomiędzy światem imperializmu, a ruchem biernego oporu spod znaku Mahatmy Gandhiego od zawsze istniała sprzeczność. W Ameryce Południowej, w której byłem chwilę temu, odczuwa się to bardzo wyraźnie i do dziś bardzo boleśnie. Polecam genialną powieść Ursuli K. le Guin Oko czapli.

Współcześni wegetarianie, czy też bardziej radykalni weganie, są bliscy poglądom buddyjskim najogólniej rzecz biorąc, w których zakłada się, że każda istota, każde życie posiada i przenosi pierwiastek duchowy poza byt biologiczny. Innymi słowy mówiąc pies może się wcielić w życie ludzkie, a człowiek może w kolejnym wcieleniu stać się pająkiem. Nie należy życia niszczyć, a w skrajnych poglądach, nawet much, komarów i żuczków. Dalajlama XIV naucza, że wszyscy ludzie mogli być naszymi matkami, a jeśli ludzie, to również psy, koty i muchy w przedwiecznym kole wcieleń i odrodzeń. Buddyści wierzą również, że pies ma znacznie trudniejsze zadanie niż samoświadomy człowiek. Jakość naszego życia, myślenia, mowy i uczynków oraz zaniechań – słowem jakość tego, co robimy ze swoim życiem, jak wpływamy na losy innych istot, warunkuje nasze przyszłe wcielenia, aż do chwili kiedy krąg wcieleń i odrodzeń ustaje w wyniku oświecenia, czyli zrozumienia istoty bytu. Jeśli nie odrabiamy życiowych lekcji, prób i zadań pozostaje nam los pająka lub psa, tym trudniejszy, że pies silniej reaguje na impulsy biologiczne i popędy, w wyniku których krzywdzi inne istoty, choćby nawet nie chciał : )

Jest też wyjaśnienie prostsze postawy wegetariańskiej. Ktoś nie je mięsa, nie krzywdzi istot czujących, gdyż nie chce, aby jego życie odbywało się kosztem innych istnień oraz cierpienia, krzywdy, bólu. Swoją drogą – tak jak mitem alkoholików; powtarzanym, co zabawne, również przez lekarzy; jest profilaktyczne i odkażające działanie alkoholu, tak mitem jest potrzeba zjadania zwierzęcego białka. Alkohol w każdej postaci jest trucizną, koniec kropka. Oczywiście w porównaniu do zanieczyszczonej bakteriami wody lub soku jest sterylny : ) Gnijące w żołądku mięso co prawda szybko dostarcza kalorie, ale pochodne jego rozkładu szybko też niszczą drapieżnika od środka. To jednak osobny temat i jednocześnie paradoks naszych czasów. Co by się stało z potężnymi gałęziami przemysłu, gdyby te mity obalić? Alkohol i tytoń są dozwolonymi substancjami, podobnie jak mięso, chociaż są zabójcze w skutkach, tymczasem narkotyki napędzają czarny rynek tym mocniej, im są mniej dostępne i nielegalne. Zjawiska tego rodzaju to cyniczne mechanizmy rynkowe. Sądzę, że to nie tylko nieodrobiona lekcja z prohibicji amerykańskiej, o której pisałem w swoich książkach. Legalizacja substancji psychoaktywnych zabiłaby jednego dnia całe gałęzie legalnego i nielegalnego biznesu. Podobnie jak ujawnienie mechanizmów przemysłu spożywczego i mięsnego, jakości produktów i ich szkodliwości. Nikt na to nie pozwoli.

Reasumując – lew, który pożera swoje ofiary jak pisze Marek w zakładce Twoje, jest w bardzo trudnej sytuacji, raz z tego powodu,  że jest gatunkiem zagrożonym biologicznie, w skutek działalności silniejszego drapieżnika – człowieka, dwa: na ścieżce duchowej ma sporo do zrobienia : )  a jest przecież impulsywny.

Trudny los drapieżnika
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

5 komentarzy

  1. No właśnie, nikt na to nie pozwoli bo przynosi korzyści materialne w postaci pieniędzy i władzę. Człowiek ciągle chce tego i tego więcej… choć wcale do szczęścia nie jest mu to potrzebne i niezbędne. Władza daje satysfakcję ale czy pozwala budować relacje? Nie.
    Czytałem niedawno Machiavelliego…Takie książki napędzają ten mechanizm.

  2. Marku,
    buddyści wybierają drogę środka (tzn. umiarkowania) i nie zakładają ogólnoświatowej ascezy, prohibicji, etc. Nawet bowiem przy produkcji “niewinnego” chleba giną czujące istoty, np. owady. Wielu buddystów nie je mięsa, ale są tacy, co jedzą. Wtedy dobrze jest pamiętać, że zwierzęta żywią nas własnym ciałem, tzn. nie jeść bez wdzięczności.

  3. ps. A gdybysmy sobie wyobrazili wprowadzenie idei w zycie – “nakazem odgornym” za 10 lat “przemysl spozywczy” (cokolwiek to znaczy) ma zostac na calym swiecie zabroniony. Nie wolno bedzie tez zabijac zadnych zwierzat. Oczywiscie jedzenie miesa zabronione. Zabroniony zostanie tez “przemysl farmaceutyczny” bo to przeciez szarlatani.
    Jakis pomysl na wyzywienie i ochrone przed chorobami globalnej populacji?

  4. Witam i dziekuje za ten watek :)
    Czyli buddysci z zasady nie jedza miesa? Nie zabijaja komarow, szerszeni, wezy itp?
    A co to znaczy istota czujaca? Czy mol w szafie łapie sie do “katalogu”?
    Odnosnie trucizn – jest taka teoria, ze wszystko moze byc zarowno trucizna badz lekarstwem – wszystko zalezy od dawki :)
    Czy zatem dobrze zrozumialem, ze u zdrowego czlowieka po zjedzeniu “schabowego” mieso “gnije w zoladku a pochodne rozkladu szybko niszcza drapieznika od srodka”?
    A jekie sa te niecne mechanizmy przemyslu spozywczego?
    I o co chodzi z ta szkodliwoscia produktow spozywczych? Czy oto, ze do pieczywa dodaje sie spulchniacze, do miesa wode a do sera czasem tluszcz roslinny? Czy ktos moze podac jakies wiarygodne zrodlo, wskazujace konkretna szkodliwosc benzoesanu sodu, glutaminianu lub innych “E” w przyjmowanych dawkach? a w produktach naturalnych nie ma trucizn? – nie radze nikomu jesc surowych ziemniakow, ze o grzybkach z kropkami na kapeluszu nie wspomne :)

    Pozdrawiam wszystkich lagodnych i zaklopotane lwy tez :)
    marek

  5. Jesteśmy drapieżnikami i nic tego nie zmieni , ale większość naszych zachowań wynika z wychowania. Ostatnio dość głośne były sprawy ” małego kibola” czy “małego palacza”. Przyzwolenie rodziców a nawet zachęcanie do pewnego postępowania, przynosi w przyszłości opłakane skutki dla młodych ludzi. Gro ludzi nie jest indywidualistami i szuka akceptacji w swojej grupie, przejmując pewien styl zachowania. Fantastyczną historią jest założenie schroniska dla zwierząt przez dzieci, a koszmarem pobicie nastolatki przez koleżanki, bo źle patrzyła. Nawet instytucje , które mają kojarzyć się dobroczynnością, prawdą robią ludzi w ciula. Koleżanka opowiadała, jak przyszła do niej starsza pani z reklamacją rachunku telefonicznego. Pani była oburzona, za co jej naliczono takie opłaty. Koleżanka wytłumaczyła , że ta stówa to za smsy specjalne po 7 zł. Pani bardzo się zdziwiła , ponieważ wysyłała tylko smsy intencyjne do wiadomego radia. W końcu staruszka stwierdziła, że nawet tam łoją człowieka. Uczymy się na błędach ale bardzo często jesteśmy wpuszczani w kanał specjalnie. Wtedy tylko możemy liczyć na nasz instynkt samozachowawczy., a on w wielu wypadkach zawodzi…….

Komentarze są wyłączone.