Ucieczka – Erich Fromm

Erich Fromm
Erich Fromm

.

Coraz częściej zdajemy sobie sprawę, że skonstruowany przez polityków, w służbie wielkiego biznesu, świat nie idzie dobra drogą. Erich Fromm psycholog i socjolog niemiecki pisze: Systemy dyktatorskie zmuszają do konformizmu groźbą i terrorem; kraje demokratyczne – perswazją i propagandą.

I jeszcze w innym miejscu Fromm dodaje:

Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął.

Rzec można bez pytania o własną tożsamość, bez ciągłego dopytywania siebie: co jest moją wewnętrzną właściwością, kim jestem, jaki sens ma moje życie i dokąd w nim zmierzam, czemu nadaję znaczenie a co jest tylko efektem manipulacji, presji, nawyku, naśladownictwa? – istnieje ryzyko, które Fromm nazwał ucieczką od wolności, rezygnacją z siebie w zamian za pakiet gotowych odpowiedzi, miejsce wskazane palcem przez system i jego reprezentantów.

Wielu współczesnych ludzi w krajach nawet bardzo ekonomicznie rozwiniętych i politycznie przyjaznych woła: Pozwólcie mi być takim, jakim mam być według waszego pomysłu a wówczas będę co prawda nieco ograniczony, ale przynajmniej będę wiedział, co mam robić, jak mam myśleć i kim być. Każde niewolnictwo rodzi się według tego pomysłu, z braku pomysłu na siebie.

Ucieczka – Erich Fromm
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

23 komentarzy

  1. @kosmitko :-))) serdecznosci dla Wszystkich

  2. Ja nie.
    Ale znam takich, pracowali w więzieniu jako klawisze, psychiatrę i dwóch adwokatów regularnie przebywających na ul. Ciupagi (areszt śledczy).
    W areszcie jest zdaje się ok.
    Ale reszta …
    Wszyscy zgodnie twierdzą, że to koszmar, bardzo obciążający także ich.
    Wszyscy zrezygnowali z pracy w takich miejscach po 3-4 latach.

  3. czy byliscie kiedys w miejscach pozbawienia wolnosci?
    na przyklad w wiezieniu,klasztorze zamknietym,na zamknietym oddziale psychiatrycznym?

  4. Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
    Alfred Korzybski

    Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własnymi badaniami.
    William „Bill” Cooper

    Margo,
    Dzieki za ten wpis. ogladalam ten film kilka miesiecy temu i duzo mi dal do myslenia> Zaczelam sporo czytac o zywnosci modyfikowanej genetycznie i radiacji, lobbystach “ekologicznych”, chemtrails, modyfikacjach pogody, klamstwach przemyslu medycznego i farmaceutycznego, szczepionkach, polityce wprowadzania pokoju za pomoca wojny, manipulacji za pomoca propagandy etc. Ciekawe rzeczy mowi David Icke, polecam na You Tube.

    Niech kazdy bierze sobie z tego to co chce.

  5. Damian,

    Wolność jest miłością a miłość wolnością…

    Czy ćwiczyć? Nie…

    Słuchaj głosu swego serca. To wystarczy…

  6. ad ,dodalabym ,ze jest stanem,o ktorego utrzymanie wciaz trzeba zabiegac ;)
    ale dzieci maja naturalna potrzebe wolnosci i czasem….warto sie od nich uczyc…albo raczej sobie przypominac.
    wiele nakazow i zakazow jest absurdalnych,opartych na “bo nie” ,”bo ja tak chce”,”bo tak zawsze bylo”…
    dzieci potrafia czasem takie absurdy wytykac doroslym slepo podazajacym bezpiecznym torem
    ;))))))))))

  7. Wolność jest procesem i zadaniem, a nie czymś co się kupi/zdobędzie i postawi na półce.

  8. uwzględniając ,że najwyżej się umrze,za cenę wolności-jest łatwiej.
    przywiązanie do życia trochę utrudnia sprawę.
    jak każde przywiązanie w ogóle.
    buddyści to dobrze wiedzą

  9. he he he…przypomnę przygodę z zielonym groszkiem w przedszkolu….
    przedszkolanka uparła się ,że dziecko zje zielony groszek ,mimo ,ze zapewniało ,ze zwymiotuje.
    Zjadło ,zwymiotowało,a mnie wezwano ,żebym odebrała chore dziecko z przedszkola.
    Oczywiście ,zdrowe i zadowolone wyskoczyło z leżaka-“przecież mówiłem ,ze nie jem zielonego groszku”.
    nie musiało jeść do końca przedszkola.
    nie zawsze da się to tak łatwo przetrenować;)))))

  10. Bycie wolnym MOŻNA ćwiczyć i NALEŻY. Cały buddyzm tym się zajmuje.

    W każdym razie – ja, w przeciwieństwie do reszty tutaj piszących (hehehe ;-) )estem właśnie w grupie nNORMALNYCH, za to dookoła mnie obłęd i szaleństwo!

  11. @Bartek
    Trafiłeś w sedno :-)

    Podczas rozmów o buddyzmie, postrzeganiu oraz wolności, spotykałem się z opiniami, że to wszystko przereklamowane i nieprawdziwe. No bo jak przyłożą nóż do gardła? Jak zabiją członka rodziny? A co jak zabiorą środki na życie?

    Wątpliwości, wątpliwości, wątpliwości, coraz częściej mam wrażenie ludzie przekonani są do nabywania umiejętności drogą wydarzenia – “zrobię i będzie”, zapominając o procesie i energii włożonej w “trening”.

    “Wolność” można ćwiczyć? Jak sądzicie?

  12. “Wszyscy mówią, że jesteś nienormalny” Uwielbiam takie slowa, kierowane pod moim adresem.

    “Powiedz Bartek, miałeś Golfa VIi z salonu, wujek Rysiek oczy robił jak przyjechaleś na ślub A. Czemu rzuciłeś taką robotę?”

    Po co odpowiadać? I tak nie zrozumieją “wszyscy”

    “Czlowiek wolny jest wolny nawet w wiezieniu” Mandela

    Mozesz byc wolna osoba w zniewolonym swiecie. To tylko Twoj wybor!!!

  13. Do tego tekstu polecam film ” Wezwanie do przebudzenia” polska wersja lub ” Wake up call” na You Tube – serdecznosci…

  14. A nie wiem czy wiecie, że “Kibel Narodowy” za 5 milionów został pobity platformą internetową za 49 milionów dla ludzi bezdomnych i w trudnej sytuacji. Jednakże nasza konserwatywna bieda nie chce z tego okna na świat korzystać. Pewnie jako bezrobotna nie jestem jeszcze w tak trudnej sytuacji ,żeby się na pomóc za 49 milionów załapać…. Ja jestem ciekawa kiedy kontrola z NIK się obudzi bo na razie to skarbówka rewelacyjnie rozwala dobrze działające firmy, powiedzcie jak tu pozytywnie myśleć? W sumie wszystko wedle potrzeb……

  15. Thomas Jefferson, jeden z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych:
    “Ci którzy rezygnują z Wolności w imię bezpieczeństwa, nie zasługują na żadne z nich. ”
    oryginał jest nieco dosadniejszy:
    “They that can give up essential liberty to purchase a little temporary safety, deserve neither liberty nor safety”.

  16. Jakby nie patrzeć mamy “grupę dziwolągów” myślących inaczej :)

  17. Ag ,ja tez to wiem;)))))

  18. Ps. Do ‘ania’

    Tak czytam o tym Twoim indywidualiście…. no jakby to o mnie było. I stąd właśnie wiem, że samemu pod prąd jest ciężko.
    I przyjemnie odkrywa się, że nie jest się dziwolągiem ciągle stojącym w poprzek, że jednak są ludzie myślący bardzo podobnie. Co za ulga :-)
    Przyjemnie jest przynależeć :-)

  19. Problem w tym, że poczucie przynależności (do jakiejkolwiek grupy) jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Iść samotnie pod prąd jest bardzo, bardzo, bardzo trudno.

    Dlatego ze wszech miar jest dobrze z grubsza wiedzieć co się chce i znaleźć sobie ludzi myślących podobnie.

    Ta grupa (wsparcia) jest bardzo ważna, i mądrzy ludzie to wiedzą, powstają różne organizacje właśnie po to, aby człowiek nie był sam.
    A np. dla buddystów sanga (grupa buddystów) jest obok nauk Buddy i samego umysłu głównym schronieniem.

    Nie ma co się dziwić, że ludzie chcą przy należeć do czegokolwiek.
    To po prostu tak jest.
    Ale jak się już to wie, to można tej potrzebie przynależności nadać właściwe ramy i przynależeć niekoniecznie do grupy oglądającej “M jak ….”

  20. od przedszkola slysze od Uparciucha teksty : “nie bede sie w to bawil””chce sluchac bajki na lezaco”… “nie bede jadl groszku,bo nie lubie”….chodzilam wiec na rozmowy do przedszkolanek,ktore z dezaprobata krecily glowa,ze mam dziecko indywidualiste.

    Dostalismy po egzaminie miejsce w jezykowej “renomowanej” pierwszej klasie podstawowki- Uparciuch oswiadczyl, ze mimo odrzucenia z listy fizycznie prdysponowanych, chce chodzic do klasy sportowej.Na nasza prosbe zmienil wiec klase,wbrew zdziwieniu pani dyrektor-“jak mozna rezygnowac z tego,czego pozadaja wszyscy….

    wybor gimnazjum pozarejonowego i koniecznosc przejscia przez ostra rekrutacje podlega znow domowej dyskusji…ale 13-latek wie czego chce i broni swojego zdania,ma argumenty -pozostaje mi tylko wspierac.
    no i wracam z pierwszego zebrania przytloczona licznymi nakazami ,regulujacymi wszystko ,lacznie z kolorem sznurowek…i niewidocznego pod mundurkiem podkoszulka.

    dziecko sie ze mnie smieje…jaki to problem?intensywnie kolorowa czapke zdejmie przeciez w szatni,a zaden dorosly nie zaprzeczy, ze odblaskowa wloczka ma zapewnic widcznosc na drodze…w klasie nie bedzie w niej siedzial.

    3/4 malych rekrutow tej szkoly marzy o medycynie,co wyraza z powaga nieadekwatna do tego wieku…czy to ich pomysl na zycie- czy ambicje rodzicow???
    ja slysze “nie mysl ,ze bede lekarzem-mam inne plany”.

    nie upieram sie .i nie mysle.

    czasem taki nonkonformizm meczy rodzica…chcialoby sie pewne rzeczy uproscic, a tu coraz gorzej…po kim on jest taki uparty-rzucam kiedys pytanie w pracy…moi koledzy wybuchaja smiechem…..

    przyjaciel zwraca mi kiedys uwage ,ze czasem ciezko mi pomoc,bo na cudze wizje mojej egzystencji reaguję …”nie bede sie w to bawil”. kolo sie zamyka. niedaleko padlo jablko od jabloni.
    czy to dobrze miec “swoj rozumek”? i czasem z pradem ,a czesciej pod prad plynac? miec swoja wizje,niekoniecznie te sluszna?i byc jej lojalnym do konca eksperymentu?
    byc jajkiem madrzejszym od kury ? zycie uczy ,ze nie zawsze…

    jedno wiem,sa charakterki ktore gwaltownym oporem reaguja na manipulacje i presje.
    im wiekszy nacisk, tym wieksze zaprzeczenie.
    ale to jedno: zaprzeczac,a drugie ,wazniejsze,wiedziec po co i co w zamian…..

    “Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął”.

    Mam wiec poczucie wolnosci?Czy tylko snie o wolnosci?

  21. Panie Macieju, wpis z serii mocno trząsących tożsamością. Jak często mamy odwagę, a co dopiero świadomość, zadawania sobie pytań, które przytoczył Pan w treści wpisu?

    W dobie dzisiejszych czasów, gdzie indywidualizm zlewa się z kolektywnym projektem ludzkości, nauki uniwersalne, ponadczasowe świecą blaskiem w chwilach ciemności.

    Człowiek to ciekawa istota. Pomost między zwierzęciem a nadczłowiekiem – jak to mawiał mędrzec Zaratustra. W którą stronę zmierza ludzkość?

  22. Tak mysle, ze ludzie sami oddaja swoja wolnosc w zamian za iluzje bezpieczenstwa, poczucie przynaleznosci do telewizyjnej spolecznosci, mozliwosc bycia czescia systemu. Nie sa w stanie zmienic swojego zycia na lepsze wiec zyja zyciem cudzym, oceniaja zeby poczuc sie lepiej. Latwo manipulowac tlumem bezwolnym, bezkrytycznym, nie zadajacym pytan, nie kwestionujacym utartych sposobow. Wszelka nowosc, indywidualizm, szeroko rozumiana duchowosc, otwartosc, dociekliwosc budza krytyke, strach, ostracyzm. Dobrze, ze coraz wiecej ludzi zauwaza, ze mozemy zmierzac w bardzo niebezpiecznym kierunku, gdzie mozemy obudzic sie w orwellowskim “Roku 1984” – swiecie totalitaryzmu, zniewolenia, kontroli, prania mozgu przez telewizje i prase. Dlatego tak wazne jest, aby w swoim srodowisku uswiadamiac ludzi, rozwiazywac drobne konflikty w miejscu pracy, odrzucic przemoc, pokazywac, ze sa inne sposoby robienia roznych rzeczy. Kropla drazy skale; im wiecej takich ognisk dobrej woli w roznych czesciach swiata, tym wieksza szansa, ze ludzkosc przetrwa. Zastanawialam sie jak statystycznie przedstawia sie procentowosc ludzi madrych, dobrych, na wyzszym stopniu swiadomosci do tych agresywnych, o niskich pobudkach, lekliwych etc. To oczywiscie zalezy od srodowiska, ale chyba nie od polozenia geograficznego. Tak mysle, ze jest to 40% do 60% mniej wiecej co wynika z moich obserwacji. Zla jest wiecej ale dobro jest silniejsze. Swiatlo istnieje a mrok jest nicoscia.

  23. No tak, trzeba być modnym, chodzić na szkolenia, mieć mieszkanie w strzeżonym osiedlu, uprawiać jogę, przeczytać książkę z top listy….. no i terapeutę trzeba mieć ;) Jak zwykle rozmawiam z różnymi osobami i ostatnio problemem jest pasja…. Jak to ugryźć, co to w ogóle jest? Wychodzi na to , że pasja powinna pasować do ogólnego wymyślonego obrazu człowieka …. smutne to trochę. Poradniki pisania CV skłaniają do wymyślania “ciekawych” pasji, haft krzyżykowy wydaje się nudny w porównaniu do climbingu. Czy przez to jestem nudną osobą? Chcesz zdobyć pracę , odstaw szopkę, będziesz miał szansę, że cię zatrudnią. Pozoranctwo na każdym kroku. Z każdej dziury wychyla się spec od wyglądu, ruchu ręką, odpowiedniej wymowy…… Jesteśmy lepieni jak z plasteliny. Dudusie plastusie wymuskane. No dobra, nie wszyscy ;) Co ja bym chciała? Fajnej rozwojowej pracy, przytulnego mieszkania, nie przejmowania się , że jakieś świry chcą wszczynać wojny , spotykać ludzi , którzy chcą żyć dla innych ludzi :) Takie o przyziemne chcenia :)

Komentarze są wyłączone.