urodziny

Urodziny – koan

– Czcigodny mistrzu Kan lu, najlepsze życzenie z okazji urodzin – powiedział uczeń Pu sun do mistrza, którego imię znaczy Moc Słowa.

– Drogi uczniu, urodziłem się tysiące tysięcy lat temu – mistrz uśmiechnął się szeroko. – Z jakiego powodu składasz mi życzenia właśnie dziś?

­– Czcigodny mistrzu, czasem nie rozumiem twoich metafor – rzekł Pu sun zmieszany. – Składam życzenia, gdyż dziś jest dzień twoich urodzin. Wtedy, pięćdziesiąt osiem lat temu, o ile wiem, przyszedłeś na świat z łona swej matki. Wybacz ale, któregoś dnia widziałem twój paszport. Zapamiętałem. Nie z powodu ciekawości, czcigodny nauczycielu, lecz z obowiązku. Kupowałem bilety lotnicze na twój wyjazd.

– Ach, to – zdziwił się Kan lu. – No cóż, pięćdziesiąt osiem lat temu odbyły się moje kolejne narodziny. Zapomniałem o nich – stwierdził mistrz uśmiechając się szeroko. – Jestem ci bardzo wdzięczny za pamięć.

– Mistrzu, domyślam się, że mnie testujesz. Znam nauczanie o reinkarnacji a także szlachetne wskazówki dotyczące wędrówki dusz. Rozumiem naukę o wcielaniu się duszy w coraz to nowe istoty. Nie musisz mnie w ten sposób sprawdzać ani zawstydzać – żachnął się Pu sun.

– Wybacz mi drogi Pu sun. Nie miałem zamiaru cię testować – mistrz skłonił się nisko na znak przeprosin – ani nie przekomarzam się z tobą. Jestem ci wdzięczy za pamięć. Tym bardziej, że spotykaliśmy się już wielokrotnie na drodze kolejnych wcieleń i pierwszy raz pamiętasz o moich urodzinach.

– Przed chwilą twierdziłeś mistrzu, że sam nie pamiętałeś o własnych urodzinach a teraz nagle przypominasz sobie poprzednie wcielania i akurat to, że wówczas, kiedyś, nie wiedzieć kiedy, nie wiadomo kim będąc – ja nie pamiętałem? – Pu sun nie na żarty się zdenerwował.

– Owszem drogi Pu sun. Nagle przypominałem sobie. Wybacz, tysiące tysięcy wcieleń, to ogromna biblioteka. Zanim coś się z niej wyłoni, trwa to chwilę – mistrz klasnął w dłonie i znów się ukłonił.

­ – Ach te twoje żarty, mistrzu – ­Pu sun zdawał się być nieco udobruchany.

– Żarty Pu sun? Czyżbyś sądził, że zmyślam? Czyżbyś w istocie nie wierzył w wędrówkę dusz ani w to, że możliwe jest pamiętanie przeszłych wydarzeń i wcieleń, nawet jeśli się nie pamięta o niedawnych urodzinach zaledwie pięćdziesiąt osiem lat temu?

________________

inne koany        

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.