Uzdrowienie karmy

Mądre ciało lub nieświadomość wciąż informuje, informuje też otoczenie
Mądre ciało lub nieświadomość wciąż informują, informuje też otoczenie

Dwa znane mi kolejne sposoby odwrócenia skutków karmy, to prośba o wybaczenie i samo wybaczenie oraz zadośćuczynienie w postaci działania, z którego wyniknie jakieś powszechne dobro (to już w zasadzie trzy sposoby :) Oba brzmią bardzo podobnie do tradycji katolickiej, choć tam, oprócz zadośćuczynienia i żalu potrzebna jeszcze łaska Boga.

Nie wszystkie szkoły i podejście w obrębie szerokiego buddyzmu uznają za możliwe odwrócenie lub zmianę karmy za życia. Niektóre tak. Zwłaszcza tybetańskie. Zaskakująca jest jednak zbieżność pomiędzy poglądami coachingowym i psychologii pozytywnej, oraz eksperymentalnej, czyli tym, co wnosi współczesna nauka w doświadczenie osobistej zmiany a buddyzmem (i tao).

Narcyz, przygląda się zawsze sobie, choć nie wie, że to robi
Narcyz, przygląda się zawsze sobie, choć nie wie, że to robi

Wybaczenie czasem można skierować symbolicznie do osób, które skrzywdziliśmy lub obwiniliśmy, to nieco podobne do reiki i pracy z intencją. Intencja jest sama w sobie, impulsem, ani złym ani dobrym. Stephen Gilligan, terapeuta ericksonowski nazywa ów mechanizm uczłowieczeniem intencji. Ja dodaję do tego element związany z narcyzmem. Jeśli intencja trafia w przestrzeń narcystyczną może się stać egoistycznym wołaniem: dajcie mi, napełnijcie mnie. Jak u mitycznego Narcyza, który odrzucił miłość nimfy Echo i został skazany na wieczną miłość własną – a przez to na niespełnienie.  Ta sama intencja może stać się lubieżnością, jeśli trafi w ręce Narcyza; lub czułością, jeśli zostanie uczłowieczona. Pogardą u Narcyza  lub szacunkiem, jeśli zostanie uczłowieczona; wstydem u Narcyza lub wzruszeniem jeśli zostanie uczłowieczona itd. Narcyzm mówi: dajcie mi; uczłowieczony mówi: co mogę dać, wnieść, jak mogę wziąć odpowiedzialność. Ta zamiana dynamiki i kierunku od: Wy jesteście odpowiedzialni, winni, źli, obcy, dajcie mi, pokochajcie mnie – do: Ja biorę odpowiedzialność, mogę łożyć wkład dla wspólnego dobra , mogę dbać o siebie uwzględniając dobrostan innych istot – jest w istocie sednem coachingu. Kto tego nie czuje, nie rozumie – pozostaje w sferze przerzucania odpowiedzialności na zewnątrz, odpychania, oceniania i nieustannej frustracji z tego powodu, że świat i otoczenie nie jest taki jaki sobie życzy. Rozpaczliwa samotność Narcyza. Palacza nie należy namawiać na rzucenie palenia? Oczywiście, że nie.  „Nie moją rzeczą jest was budzić” powie de Mello. Dlatego uwięziony w narcyzmie palacz umiera w samotności, choć wie, że umiera z powodu intencji, której nadał śmiertelne znaczenie.  Im więcej takich intencji, tym więcej trucizn. Dlatego dobrze jest karmić się zdrową karmą :) w każdej postaci.

przekierować energię
przekierować energię

Drugi sposób to wyciągnięcie wniosków z błędów. Na treningu zawodnik skręcił nogę, obwiniasz siebie za nazbyt forsowne zadania? Zaprojektuj cholewkę, która usztywni i osłoni kostkę. Z twojej winy zginął pies, zapisz się do fundacji Vega, działaj, ratuj zwierzęta. Z powodu twojej złości i ocen cierpi relacja z bliską osobą, zaprojektuj ćwiczenie, które pozwoli przekierować energię agresji na budowanie relacji. Wyrzucasz jedzenie, zacznij pracować w stołówce dla biednych. W coachingu mówimy nie ma błędów są tylko informacje. Jeśli ignorujesz informacje, symptomy, objawy – wracają ze wzmożoną siłą. To dar. Mądre ciało lub nieświadomość wciąż informuje. Im szybciej posłuchasz tego głosu, tym szybciej uczłowieczysz własne intencje. Tak mówią mistrzowie. Acha, dlatego w myśl mistrza Ajandro Gomez-Grabowskiego z mojej książki – onkolog który pali papierosy może jest skutecznym lekarzem, ale niewiarygodnym autorytetem.  W efekcie nie jest tak skuteczny, jak mógłby być. Czy kupisz receptę na miłość od Narcyza?

Uzdrowienie karmy
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

23 komentarzy

  1. „Drugi sposób to wyciągnięcie wniosków z błędów….Z twojej winy zginął pies, zapisz się do fundacji Vega, działaj, ratuj zwierzęta….”
    Odwołując się do tego cytatu- nawet jeśli uratuję milion innych psów- jakie będzie to miało znaczenie dla tego konkretnego, którego skrzywdziłam?

  2. „..Narcyz, przygląda się zawsze sobie, choć nie wie, że to robi ”

    nie lubimy w innych tego czego nie lubimy w sobie , nie chcemy być ani mieć ( np niezrozumienie ) tego co dla Nas jest największą wartością ….( np zrozumienie .)..
    jak ważna jest więc świadomość ..! zanim zacznę rozumieć innych muszę rozumieć siebie …
    proste …a takie trudne …
    ale Warto …

  3. Grerr, wdech…, wydech…, wdech…, wydech….
    :)

  4. Joanno dzieki, nigdy nie lubilem w szkole nauczycieli, zwlaszcza agresywnych, a teraz moge ich sam sobie wybierac, to wielki komfort jest

  5. Może warto poszukać sobie nauczyciela od logicznego myślenia i konstruktywnych wypowiedzi?

  6. Zośko, dziękuję za wyjaśnienie. Ja faktycznie narazie jestem skupiona na doczesności. To, co poza nią ciekawi mnie, ale jeszcze nie motywuje do pracy.

    Grerr, dostałeś ważnego nauczyciela do ćwiczenia się w cierpliwości. I już jesteś na dobrej drodze:))

  7. Tomas ratunku!

  8. Joanno, jasne, rozumiem Cię.
    Moje kwestionowanie dotyczy tylko tego, ze zarówno reiki, jak i bioenergoterapia dążą–z tego co wiem– do prostowania i uzdrawiania człowieka w jego doczesności, a metody buddyjskie wychodzą poza doczesność i nie do końca da się to porównać. Nawet z karmą pracuje się w buddyzmie mając na względzie nie tylko doczesność.

  9. Grrer: czemu uważasz, że pisałam o Tobie? Wszyscy jesteście nastawieni na dialog, a nawet na słuchanie, a przy najbliższej okazji, czyli po każdej notce pisarza – który z gramatyka i interpunkcją jest na bakier – zaczynacie wywody typu” ja, ja i tylko ja ewentualnie mój, mój i tylko mój”. Gdybym przyszło mi do głowy się kiedyś podpisać „pisarka”, spaliłabym się ze wstydu robiąc błędy takiego kalibru co pan Bennewicz.

  10. moj pies jest sterowany myslami Tomasa, to przerazajace, a oprocz tego pies nie jest wcale moj, tylko swoj wlasny, a moze jest tajnym agentem kosmitow, w kazdym razie taka mam obserwacje, ze pies wcale nie jest Narcystyczny, broni terytorium, pilnuje posesji, przynosi w zebach gazety i niestety ploszy koty i krety – jak nauczyc go braterstwa z kotami i kretami?

  11. he he, dobry piesek…. :)

  12. Tomas dzieki, stokrotne, moj pies marki „niby wilczur” wlasnie zlizuje maslo z kanapki, bardzo mu smakuje

  13. Grerr, jak jeszcze raz dasz się sprowokować podżegaczom do reakcji na ich lichą zaczepkę, to osobiście pomodlę się żeby w ramach kary najbliższa spadająca kanapka upadła Ci masłem do dołu :)
    Nie ma co podejmować mizernych tematów, działanie przez niedziałanie czasem jest najlepsza odpowiedzią. Ot taka jadowita myśl mi przyszła w żartobliwym nastroju :))

  14. Zośko, rozumiem, ze dyskusja dotyczyła oczyszczania karmy i tiakie doświadczenia określilam jako „to samo”. Moja opinia nie jest wynikiem moich osobistych doswiadczeń, poniewaz jestem osobą zdecydowanie początkującą w tym obszarze. Jest powtórzeniem opinii osób, które mają bogatą wiedzę i doświadczenie. dotyczące różnych ścieżek tzw. rozwoju duchowego. I pewnie to równiez kwestia metaprogramu. Jedni ludzie szukaja podobieństw, umysl innych skupia się na podkreślaniu różnic.

    Reiki nie jest tylko systemem uzdrawiania .Rozumiem, że skojarzyło Ci się z bioenergoterapią i pewnie wielu ludzi, którzy nie mają wiedzy na ten temat mysli podobnie. Reiki daje narzędzia do pracy z energią w różnych obszarach. Siła systemu polega na jego prostocie, co bardzo mi odpowiada.

    Zośko, nie było moją intencją pomniejszanie wagi Twoich trudnych doswiadczeń z oczyszczaniem karmy czy wybranego przez Ciebie systemu. Od zaawansowanych reikowców, którzy przeprowadzili taką pracę wiem, że w trakcie procesu pojawialy się w ich zyciu sytuacje sciśle związane z obszarami do przepracowania. Stąd refleksja o róznych sciezkach /systemach/ prowadzących do tego samego /zwiększone doświadczanie sytuacji do przepracowania/

  15. Joanno, nie wiem, jak to jest w przypadku reiki. KIlka razy korzystałam z bioenergoterapii, kiedy nie chciało mi się leczyć w służbie zdrowia (kolejki, brak wszystkiego, czekanie, kazdy wie, jak to u nas jest); szłam więc na skróty do bioenergoterapeuty i zawsze pomagał, jak ręką odjął. Co do Twojej refleksji „różne ścieżki prowadzą do tego samego”, to byłabym ostrożna, a może nawet sceptyczna, gdyż żeby tak zakonkludować optymistycznie, wypadałoby najpierw wiedzieć co to jest owo „to samo”.

  16. Zośko, dziękuję za ważną informację. Z reiki jest podobnie. Pojawiają się sytuacje do przerobienia, aczkolwiek nie w tak hardcorowym wydaniu./albo mi nic o tym nie wiadomo:)/. Generalnie czyści się wszystko,co blokuje podniesienie bazowej wibracji. Czyli kolejne potwierdzenie, ze rózne ściezki prowadzą dokladnie do tego samego.

  17. slodki Jezu, a zajmij ty sie zmija sobom samom i daj se siana, juz o to apelowalem niegramatycznie i bez polskich znakow, bo prosty jestem chlopak ze wsi w dodatku z dyskeksjom

  18. Panie Macieju, proszę poświecić jeden dzień na studiowanie słowników i gramatyki języka polskiego. Coelho poczeka :).

  19. A tak sobie jeszcze pomyślałam-chrześćjańskie prawo łaski jako skok kwantowy?

  20. Prawo karmy nie twierdzi, że mamy generalnie przechlapane:)))
    Natomiast myślę, ze warto oczyszczać sie,prosic o wybaczenie i odpuszczać innym. Chociaż to ostatnie bywa czasami bardzo trudne:) No bo jak nie wybaczam to ciągle mam haka na tę drugą osobę.W koncu tak mnie ukrzywdzila:))

    A ja przed chwilą poprosłam o wybaczenie mi i całemu mojemu gatunkowi głodzonego psa, o którym reportaż pokazano w „Uwadze”TVN. Bo to było jedyne, co moglam wtedy zrobić.

    Maciej opowiadał kiedys o hawajskim zwyczaju. Jeżeli młody człowiek popełnił
    przestępstwo, to cala wioska przepraszała go i prosiła o przebaczenie. O to, ze niewłaściwie się nim zajmowali, ze czegos zabrakło

    Ewelino, niech Moc będzie z Toba w NOWYM:)

  21. czytam Wasze wpisy od pierwszego postu o karmie, dzisiaj kolejny. Odwrócenie karmy ? zmiana karmy ? ja się na to nie piszę. tak jakby albo jesteś wytworem permisywnej determinacji poprzednich wcieleń albo w najlepszej opcji mogą to odwrócić, naprawić, zmienić ?
    tak, tak – zaczęłam się już przyglądać jaką napiętą strunę we mnie ten tekst poruszył.i już wiem.
    przyszedł mi do głowy tekst Dezyderaty (…)

    jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż
    drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj
    a więc żyj w zgodzie z bogiem
    czymkolwiek on ci się wydaje
    w zgiełkliwym pomieszaniu życia
    zachowaj spokój ze swą duszą (…)

    – to chyba moja karma :)

    oj, zakręciłam się! Mam jutro ogromnie ważny dzień. Jestem podekscytowana a jednocześnie przerażona NOWYM które mnie czeka :)
    dobrej karmy jak tlenu potrzebuję ?

  22. W katolicyzmie działa łaska, a w buddyzmie mantry oczyszczające karmę (np. stusylabowa do Wadżrasattwy). Jednak z osobistego doświadczenia wiem, ze oczyszczanie karmy za pomocą mantry jest bolesne. Ale za to skuteczne. Kiedy dzieje się proces oczyszczania, bo taka jest intencja robienia tych mantr, to napotykasz w zyciu na takie sytuacje, które są dla Ciebie najtrudniejsze, są twoją pietą Achillesową , po prostu jesteś z takimi sytuacjami konfrontowany, przerabiasz je. I wychodzisz z nich cało i silniejszy.
    Mój dobry znajomy mówi, ze wystarczy być uważnym, by nie wdepnąć w cięzką karmę. Ale ja mówię, ze aby byc uważnym, trzeba być najpierw mądrym, a to juz jest łaska boska :)

  23. Kocham Cię, przepraszam, wybacz mi proszę, dziękuję- piękna mantra Ho’oponopono.

    A co do palenia. To nie tak, że palacza nie namawiać na rzucenie palenia. Wszystko zalezy od formy. Pouczanie, straszenie, piętnowanie nie działa. Nie tylko w kwestii palenia. TVN w ramach akcji „Zwierzęta sa jak ludzie, tez czują”wysłała na pewna wieś panią redaktor. Pani dosyć arogancko pouczała ludzi, jak powinni traktowac zwierzęta i spotykała się z całkowitym oporem. Wcale się nie dziwię. Ci ludzie całe zycie tak traktowali psy, bo tak ich nauczono. Nie rozumieli, o co chodzi tej kobiecie, czuli jej agresję. Nie tędy droga. Może nad lekarzem onkologiem palacym warto sie pochylic i zastanowic, co sie takiego dzieje. Może to jego sposób na radzenie sobie z codziennym kontaktem ze śmiercia. Pewnie nie zna innego sposobu, większośc jego otoczenia tak działa. Na medycynie psychologia traktowana jest po łebkach. Juz studenci ostro palą odreagowując presję związaną ze studiami.I ostro pija w przerwach na wkuwanie. Lekarzom-onkologom przydałoby się wsparcie coachingowe

    Na pierwszym roku miałam przedmiot ‚Biologiczne podstawy zachowania”. I prowdziła go pani w zaawansowanej ciąży/biolog/ odpalajaca papierosa od papierosa. A druga rzecz, która mnie tam szokowała/zajęcia przyszli psycholodzy mieli na wydziale biologii/ to kompletny brak szacunku dla zycia. Masowo zabijane żaby do idiotycznego eksperymentu z impulsami mięśni. Na wykładzie z bardzo waznym profesorem wstałam i powiedziała, jak bardzo jest to wstrząsające. Nie rozumiał, o co mi chodzi. Inna mapa, inna świadomość. Nie gorsza czy lepsza. Inna.

Komentarze są wyłączone.