Volkswagen i straszni islamiści…dialogi umysłów

VX klasyk
VX klasyk

Koncern Volkswagena w ciągu 48 godzin stracił 1/3 wartości rynkowej. Ponad 500 tyś. uchodźców dotarło do Niemiec. Papież apelował o prawa wykluczonych w ONZ. Tymczasem jutro w Nowym Jorku prezydent Putin spotyka się z prezydentem Obamą a pojutrze w Paryżu z kanclerz Merkel i prezydentem Hollandem. O co toczy się ta gra? Osłabienie gospodarki Niemiec bezpośrednio uderzy w naszą gospodarkę ale u nas o tym sza. Jakieś pierdoły o silnikach. U nas? Mainstream zajmuje się wypowiedziami jakiejś posłanki, pseudodyskusją jakiegoś eksministra z jakąś kandydatką na kandydatkę. W polityce polskiej tradycyjnie żenada.

Tymczasem ważne rzeczy toczą się tam, w Brukseli, w Waszyngtonie, bez nas. Wowka Putin wygrał, wszystko co chciał wygrać. Szachy, które obserwujemy na arenie światowej, niestety z prawdziwą krwią i bólem ludzi, to narodowa gra Rosjan. Najwyraźniej wygrał car. Rosja zrobi teraz porządek w Syrii, może nawet w Libii oraz oczywiście na Ukrainie. Rosja teraz stawia warunki i bez wątpienia zachód przyjmie te warunki a społeczeństwa przestraszone islamem łykną nowe reguły bez mrugnięcia okiem. Oczywiście nie mówi się o tym, że państwa islamskie nie są jednorodne. Tylko koty nocą – wszystkie są szare. Państwa muzułmańskie obracają gigantycznym kapitałem, w znacznej mierze poza strukturą banków zachodnich. Mogą kupować na wolnym rynku co chcą za ceny wyższe od konkurencji,  nie licząc się z kalkulacją ekonomiczną. Inwestują w czasy, gdy z piasku zostanie wypompowana ostania baryłka ropy. Ludzie, którzy nic nie wiedzą na temat sporów politycznych w globalnym świecie reagują tylko emocjami na kolejne newsy mające wywołać lęk. I o to chodzi, by odwracać uwagę.

***

Walka sunnitów z szyitami toczy się nie tylko o wpływ w świecie islamu ale przede wszystkim o wypływ na gospodarkę światową. Mam pytanie do umysłu scalającego, tego który łączy fakty, łączy kropki? Z kim kilka tygodni temu dogadał się na Bliskim Wschodzie wielki żandarm amerykański? Jaki to kraj odstąpił od inwestycji w bombę nuklearną w zamian za zniesienie sankcji? Czy aby to nie jest kraj szyicki? Jaki to kraj sunnicki, jaki to ród królewski, był do tej pory wielkim przyjacielem rodziny Bushów i całej światłej demokracji amerykańskiej? Dla ułatwienia a może utrudnienia dodam, że z rodziny tej wywodził się słynny wróg Osama ben Laden, szpieg z resztą i agent kilku tajnych służb w tym kuwejckiej, jordańskiej i amerykańskiej. Sądzisz drogi umyśle analityczny i ty umyśle racjonalny i ty – synergiczny, że robią nas w jajo, w ciula, że propaganda wyprała miliardy głów?

***

U nas? Niestety w kraju o słabej demokracji politycy to najsłabsza klasa społeczna. Ktoś zdolny, kto może w biznesie lub w korporacji zrobić karierę po prostu nie idzie do polityki. Znajdują się w niej ludzie, którzy nie daliby rady zarządzać małym działem w małej średniej firmie a tymczasem aspirują do rządów na poziomie społeczeństwa i państwa. Obnoszą się – jedni z zegarkami jak kościelny od święta, inni ze swoja cnotą jak panna na wydaniu. Polska ludność jednak kupuje ten cały propagandowy bełkot. Demokracja, w której wybory ustalają podział władzy na co najmniej cztery lata, rządzi się mechanizmami manipulacji. Trzeba zrobić wszystko, żeby skołować ludzi i wygrać! Im głupsza i bardziej cyniczna władza tym bardziej zbliża się do scenariusza Grecji – daje, daje, rozdaje, podsyca animozje… a po nas choćby i potop.

***

Tymczasem według danych Biblioteki Narodowej aż 19 mln Polaków nie miało w ostatnim roku w rękach ani jednej książki (na 38 mln obywateli w tym uczniów, studentów, menedżerów, naukowców, urzędników, którzy z definicji powinni czytać). Ponad 10 mln nie ma ani jednej książki w domu, nawet wypożyczonej. Do tego 6,2 mln Polaków znajduje się poza kulturą pisma, czyli w 2014 r. nie przeczytało żadnej książki ani żadnego artykułu z prasy. Skąd czerpiąc wiedzę? Z telewizora i czasem z FB. Są paradoksalnie bardziej podatni na manipulacje niż ich dziadowie i pradziadowie – małorolni chłopi. Nie rozumieją najprostszych zjawisk, bo i skąd. A nawet nie rozumiom, choć u nas wszystkie mądre i każdy chętny do rządzenia.

***

Rynek książki umiera. To naturalnie w znacznej mierze niechlubna zasługa monopolistów – wielkich wydawnictw i wielkich sieci jak empik, które od lat stosując praktyki monopolistyczne i dumping cenowy – zarżnęły ten rynek ostatecznie. Ów stan rzeczy pogarsza stan czytelnictwa, gdyż zamiast książek wartościowych, które na długo pozostają z czytelnikiem propaguje się chłam w rodzaju „Zniszcz ten dziennik”. Skandaliczny produkt, który uczy młodzież agresji i braku szacunku do książek, wzmacnia bezsensowne, destrukcyjne zachowania i w efekcie przenosi ten nowy wzorzec na stosunek do wszelkich produktów w ogólności.

***

Profesor Czapiński opublikował właśnie badania „Diagnozy społecznej – Polacy, jacy jesteśmy” wykonywane co dwa lata od 2008 r. i wyszło z nich, że jesteśmy coraz bardziej zadowoleni z życia a jednocześnie odczuwamy niezadowalanie z obecnej sytuacji społeczno-gospodarczej. Polacy czują się ekonomicznie coraz bardziej usatysfakcjonowani ale Polska jest w ruinie! Mamy poczucie, że sukces zależy wyłącznie od nas samych ale oczekujemy od instytucji państwowych socjalistycznego podejścia i opiekuńczości państwa! Chcemy konkurencji i odgórnie ustalanych cen! Wolności gospodarczej i ustalenia limitów, cen minimalnych i maksymalnych, cenzury oraz prewencji państwa z karą śmieci włącznie! Swobody w podejmowaniu decyzji dotyczących wychowania, rodziny, karania własnych dzieci i jednocześnie nie chcemy edukacji seksualnej w szkołach oraz godzimy się na pozostawienie religii w tychże placówkach a także oczekujemy surowych kar dla rodziców krzywdzących swoje dzieci! Mamy się za naród liberalny i tolerancyjny jednocześnie wyznając poglądy skrajnie konserwatywne i ksenofobiczne! Jak tu żyć w takiej schizofrenii? Polska, o czym wspominałem  w innym poście,  najwyraźniej ma zespół Borderline Personality Disorder.

***

Tyle umysł analityczny i synergiczny. A co na to umysł tao, umysł obserwatora? Umysł tao słyszy padający deszcz. Przypomina sobie słowa de Mello: „natura deszczu jest zawsze taka sama, pozwala rosnąć chwastom na bagnach i kwiatom w ogrodach”. Umysł tao wsłuchuje się w deszcz i powtarza za Starym Mistrzem „gdy mówisz słowo <<sprawiedliwość>> właśnie zabijasz sprawiedliwość”.

Umysł tao mówi – weź oddech, z oddechem przychodzi nowe, z oddechem pojawia się życie. Odpuść. Jest flauta, jest fala i jest sztorm.

Volkswagen i straszni islamiści…dialogi umysłów
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

13 komentarzy

  1. Oglądając ten filmik można złapać odpowiednią perspektywę do wydarzeń:
    https://vimeo.com/139407849

  2. Myślę jeszcze… Diagnoza BPD nie wzięła się z niczego? Często kiedy piszesz tu Autorze szczegółowo o powstaniach, wojnach i ogólnie historii nas –Polaków myślę jaki wielki w nim udział agresji, krzywdy, pocisków i strzałów samotności, zdrad, łez, wystawienia przez sojusznika na śmierć i potem długo długo wielopokoleniowe sieroctwo. Tak się zastanawiam, że rachunek krzywd i win daje BPD albo i schizofrenię. Pytanie co dalej. Jakie może być lekarstwo gdzieś dalej i poza świadomością?

    @Andrzej S. pamiętasz ten fragment z deMello w którym mowa czym jest bezinteresowna pomoc? Ten, że coś liczy się jako taka, tylko gdy zachowasz ją w tajemnicy, nikomu nie powiesz szukając uznania, skryjesz dobro? Strasznie to trudne myślę, bo aby dobre uczynki naśladować muszą być modelowane?
    Pozdrawiam

  3. Czytam Twój dawny post “pole” W nim wspominasz słowa Michała: “Dobre uczynki zawsze zostaną ukarane, bo ludzie nie są wstanie znieść bezinteresownej pomocy.” ” […]od tego ma się przyjaciół, żeby być szczerym. Jeśli się jest w dodatku osobą rozpoznawalną, to aż korci, żeby trysnąć jadem w taką osobę, zwłaszcza, kiedy można to zrobić bezkarnie.”

    Jakże aktualne słowa! To tak w kwestii autorytetów. Stąd wiem, że każdy autorytet musi się sam chronić. Podobnie jak każdy trener, coach, doradca. Wszakże jest archetypowym liderem, autorytetem.

  4. @ Damian w szkole to już nie po kole tylko po kwadracie… dzieci miały połączyć obrazki rozpoczynające się od tej samej litery, córcia połączyła auto i autobus, pani powiedziała, że źle i podpisała dziecku auto jako samochód, który trzeba było połączyć z samolotem… Dziecko 6 latek teoretycznie nie umie czytać, czyli to wskazówka dla rodzica… Oczywiście pochwaliłam córcię, ze świetnie wymyśliła i , że można to ćwiczenie zrobić na różne sposoby… boję się jednak testów i tego, ze moje dziecko będzie miało problemy, ponieważ ma duży zasób słownictwa… Podobno ma być wprowadzany do szkół przedmiot związany z rozwojem kreatywności u dzieci…???!!! Tępota dorosłych mnie przeraża, jak uczyć dzieci kreatywności, skoro one ją mają, a starzy dawno zapomnieli co to jest?

  5. Chciałam się jeszcze podzielić tym, jak dobija mnie “magia telewizji”. Wczoraj oglądałam u przyjaciół program obudowujący domy dla skrzywdzonych i biednych rodzin. Poskąpiono na materiały na zewnątrz np. folię pod drewno (tak że elewację może szybko trafić szlak) i kobieta z trójką małych dzieci po samobójczej śmierci męża nie da rady tego odbudować; za to zrobiono super drogie tapety wewnątrz.
    Można powiedzieć nich się cieszy, bo gdyby nie telewizja dalej mieszkałaby w baraku. Co by szkodziło zrobić pożądne ocieplenie zamiast kosztownego w czasie kładzenia tapet.

    Pomoc – czy to działania takie jak dla bliskich i siebie czy czasem rzucanie ochłapu by inni widzieli że jest się bohaterem, który pomaga? Ostro to brzmi wiem. Może za ostro wiem, ale jakoś mnie pozory wkurzały i staram się sama nie robić w niczym fuszerki.

  6. incepcja i koncepcja = kilka lat temu oglądałem film “incepcja” mówiący jak myśli idee są jak wirusy, często chorobotwórcze.dla mnie wiara jest jedną z największych incepcji. jesteśmy przekonani że coś jest rzeczywistością choć nie mam żadnych przesłanek o tym.

  7. Przesada z tym borderline… Po prostu trafiło nam obserwować zmierzch cywilizacji, i jak to o zmierzchu rzeczywistość się “odkleja”. Jednocześnie, jesteśmy na szczycie krzywej Kondratiewa, a pik wysoki jest jak nigdy! Czeka nas ostra jazda, stoją włoski na rękach.

    Mowiąc o UE mamy tygiel mniej lub bardziej zdegenerowanych mysich stad (nawiązując do Utopii Calhouna), czego konsekwencją jest fakt, iz częsć stad rozumie lepiej (blok wschodni) bo tam coś jeszcze z instynktu zostało. Stada, gdzie dostęp do zasobów był lepszy odpowiedzialność oddana jest w ręce “władzy”, masa zaś za władzą ochoczo pójdzie choćby do rzeźni. Tam gdzie dostęp do zasobów był ograniczony, a ich dostępność rozszerza się od np. ćwierćwiecza (pokolenie), mamy swoisty konglomerat – zachwytu i podejrzliwości. Z jednej strony chłoniemy autorytet a z drugiej chętnie byśmy go sfalsyfikowali, bożyją jeszcze stare myszy, które wiedzą co jest na rzeczy (zupełnie jak przewodnicy u Kaczmarskiego).

    I tak, jak się zdaje Niemcy z DDR lepiej rozumieją, kto i jak rządzi niż ich pobratymcy z Zachodniej strony, choć jeden to kraj. Oni wiedzą, podobnie jak Polacy, że słowo pisane w gazecie nie jest prawdą objawioną, wiedzą, że telewizja wykonuje “misję” rządową. Lecz po cóż mieliby z tym walczyć, jeśli są inne miejsca gdzie źródło bije?
    ci, którzy wiedzą gdzie ono jest, są jeszcze w stanie go bronić. Przykładem może być tu ruch ACTA i Anonimowi, wbrew pozorom ten ruch nie zaczął się na wygodnym Zachodzie, gdzie w zasadzie projekt ACTA nie przekroczył progu szumu.

    Żyje więc w Polakach raczej coś na kształt schizofrenii paranoicznej. Ta jest logiczna, spójna, racjonalna, uparta, wydobyta z głębi naszych zniewolonych przez trzy wieki dusz. To schizofrenia oporu i braku akceptacji stanu rzeczywistego. W tym upatrywałbym tej dwoistości – wiemy jak jest, lecz wiemy jak mówić.

    Pytanie, czy schizofrenia parnoiczna jest w istocie chorobą, jeśli jej objawy nasilają się jedynie wtedy, kiedy pojawia się obiektywny rozdźwięk między rzeczywistością a informacją mainstreamową? Czy może raczej jest to umiejętność, która pozwala przetrwać, stawiając opór w każdych warunkach.

    Oczywiście na to możemy nałożyć jeszcze filtr czynników subiektywnych lecz faktycznych. Jeśli ktos miał na chleb z margaryną, a teraz może go obłożyć, notuje obiektywną poprawę ekonomiczną. Pytanie, jednak czy ta poprawa to efekt planowego działania rządów, czy może raczej mizeria tego obkładu jest efektem.

    Ta schizofrenia każe czuć pod skórą, tym bardziej, im bardziej “odklejają się” rzeczywistości – informacyjna i bezpośrednio doświadczana.

    Podsumowując, jakie tam borderline, Panie :)

  8. @Aniula
    System szkolnictwa tworzy błędne koło – produkuje nawyki, które polegają na schematycznym rozwiązywaniu problemów, następnie Ci młodzi ludzie opuszczają mury szkół bez umiejętności snucia refleksji, co uniemożliwia im dokonanie zmiany lub świadomej decyzji. Ale jak wiadomo – najłatwiej mi prawić takie wywody siedząc na krześle, w ciepłym zaciszu domowym, a nie przed gromadką młodych umysłów… :-)

  9. Zastanawiam się co leży w strefie wpływu każdego z nas. Obawiam się że dopóki proporcjonalnie więcej osób będzie się interesowało tym, co powie jakikolwiek polityk a nie aktywista będziemy zniewolonymi a nie wolnymi niewolnikami.
    W wiadomościach nie powiedzą nam przecież kim jest i o co walczy Farida Akhter.
    Żyjemy na wyeksploatowanej planecie, na której przeludnienie dotyczy ludzi biednych różnych ras, różnych kontynentow. W Chinach kobiety z biedoty za sterylizację otrzymują malakser. Dobrze jest mieć jedynaka, chłopiec coś znaczy dziewczynka nic. W Japonii juz teraz szkoły stoją puste. W Afryce może zabraknąć szczepionek albo jedzenia ale środków antykoncepcyjnych w bród. Półki się uginają.
    Eugenika kojarzy się z Hitlerem i należało ją przykryć, zataić, schować pod szlachetnymi hasłami. Wielkie koncerny, banki światowe, kilka rodzin koncentrujących większość finansowych środków na świecie to wciąż dziwne treści outsajderów, ludzi nie potrafiących robić kasy, którzy potrzebują za czymś schować zgorzknienie i zawiść.

    Ja często jestem przed pytaniem: czy potrafię sobie odmawiać, czy potrzebujemy tyle a tyle modnych ciuchów na nowy sezon, czy kasza gryczana z masełkiem i kefirem może zastąpić w diecie cheesburgera w Mcdonaldsie. Jest tylu głodnych ludzi w Polsce w duzych miastach, po cichu wyjadanie ze smietników nazywają freeganizmem (tak żeby jakoś przeżyć i nie czuć się gorszym od tych, którzy obowiązkowo muszą mieć jeden dom, jeden samochód, trampolinę dla dzieci w ogrodzie.

    Jesteśmy w dużym pytaniu o stosunek do konsumpcji.

    Nie zatrzymamy tego, co już się dzieje. Napływu innych ras, kultur do Europy. Geny się mieszają. To od strony hemofilii, wad genetycznych itp dobrze. Ludzie o poglądach konserwatywnych będą i mają z tym duży problem. Co leży w mojej strefie wpływu? Nie chcę się bać, chce przeżyć, rozumieć Koran i islam, rozumieć Biblię, Torę, każdą księgę i każdą religię. Zachować swój krytycyzm myślenia.
    Pocieszający jest fakt ile osób nie boi się refleksji. Oby ich było coraz to więcej…

  10. Dzień dobry Maćku, dziękuję za ten tekst, szukałam ciekawego, dającego do myślenia komentarza obserwując otaczjącą nas rzeczywistość i oto dziś znalazłam go na Twoim blogu:)) A propos’ umysłu tao – czytam ostatnio książkę Powrót do zmysłów, która przypomina o prostych narzędziach powrotu do obecności w teraźniejszości Pozdrawiam ciepło życząc dobrego popołudnia, czując jak moje palce dotykają klawiatury, a deszcz za oknem czyni dokładnie to co napisałeś…

  11. System edukacji mamy przestarzały i nie promujący myślenia.System :trzy razy z,jest nie efektywny i wręcz szkodliwy!W szkole najważniejszym jest zaliczenie działu i nauczyciel goni dalej z programem byle zdążyć do końca semestru.Nie ważne co uczniowie wynieśli z lekcji,ważne by zaliczyli.Odzwierciedlenie tej sytuacji mamy na drogach.Wszyscy przeszli testy ze znajomości prawa drogowego,po kursie nie pamiętają i nie stosują.Profesor Philip Zimbardo twierdzi ,że wizyta w Polsce przypomina mu wizytę w domu wariatów,gdzie każdy nauczyciel stara się udowodnić uczniowi,ze jest głupi.Sam słyszałem w radio,jak nauczyciel przodującej gdyńskiej trójki twierdził,że woli pracować z olimpijczykami-a co z innymi uczniami?Czyż nie jest to wyzwaniem dla nauczyciela,by zainspirować każdego ucznia do pracy i nauki?Inna sprawa to lekcje religii.Po pierwsze,jak można brać pieniądze za naukę religii?Czy nie jest to wbrew nauce Kościoła??Kolejna kwestia,dobór nauczycieli.Nauczycielka w szkole syna twierdzi,że buddyzm i masaż to grzech-sama tak a propos przychodziła do żony na masaż kręgosłupa!Jak w tak wychowanym społeczeństwie można mówić o czytelnictwie i wychowaniu elit rządzących?Zresztą nowo wybrany prezydent-sam osoba inteligentna,wykładowca akademicki,m.in.na UJ w spotkaniu z prezydentem Niemiec,mówi iż Polska nie jest krajem sprawiedliwym.Na spotkaniu z emigrantami z Polski,radzi nie wracać do kraju.Obiecywał nam prezydent, jeszcze jako kandydat na urząd,że będzie prezydentem wszystkich Polaków a jak na razie robi wszystko by ich poróżnić.Media reprezentujące różne strony polityczne przekładają język prezydenta na ten pasujący im do planowanego mieszania w głowach skołowanego społeczeństwa.Denerwującym stają się rozmowy rodaków,gdzie każdy zna się na polityce,Kościele,każdy jest wybitnym trenerem piłkarskim czy siatkarskim.

  12. Doskonały artykuł, świetny – w momencie kiedy TO piszę, widzę że to banał.
    To sama prawda, ale “ilu nas jest”, którzy tak właśnie obserwują, widzą i słuchając słyszą?? Ciekawa jestem, ilu??? W wieku 51 lat znów się zastanawiam czy nie wyjechać, daleko, w inną kulturę. Zmieniam pracę, którą lubię, bo coraz głupszych obsadzają na czołowych stanowiskach i nie da się nie tylko pracować ale i spokojnie myśleć, być..
    dziękuję za artykuł!!!

  13. Ostatnio pracuję z ludźmi, którzy są zmęczeni racjonalnością. Chcą odkrywać siebie w środku… są zaskoczeni, zaczynają słuchać swoich odczuć, uczą się odróżniać intuicję od strachu….dają sobie prawo do wewnętrznej asertywności…harmonizują umysł i dusze… syzyfowa praca… system szkolnictwa jest na razie nie do pokonania… hodowla lemingów trwa…

Komentarze są wyłączone.