Wielki Tydzień

śmierć i zmartwychwstanie
śmierć i zmartwychwstanie

Właśnie zbliża się ku końcowi najważniejszy tydzień dla chrześcijaństwa. Począwszy od 15 dnia miesiąca Nisan rozpocznie się święto Paschy upamiętniające ucieczkę Żydów z niewoli egipskiej. Będzie to piątek. Apostołowie Piotr i Jan na prośbę Jezusa przygotowują ucztę paschalną. Jak u wszystkich Izraelitów również w czasie tej wieczerzy pojawi się wino, chleb pieczony bez zakwasu, czyli maca i gorzkie zioła – symbol cierpienia narodu żydowskiego w niewoli. Będą też jajka na twardo i pieczony w całości baranek. Na środku stołu znajdzie się najpiękniejszy kielich, kielich dla proroka Eliasza, który według tradycji może pojawić się w każdym żydowskim domu nieoczekiwanie. Kielich również w czasie tej wieczerzy odegra ważną rolę. Jezus ustanowi Eucharystię.

Kilka dni wcześniej, w niedzielę Chrystus wjechał do Jerozolimy witany tryumfalnie jak Mesjasz, nowy król. Potem wypadki potoczą się błyskawicznie. Dla faryzeuszy poglądy Jezusa były nie do przyjęcia – rozbudzenie nadziei mesjańskich mogło grozić buntem wobec rzymskiego okupanta, Jezus krytykował nie tylko fałszywą, rytualną pobożność, lecz przede wszystkim zasady religijne przestrzegane od stuleci co do litery. Dlatego wydano na niego wyrok. Sąd świecki, należący do okupanta, następnie sąd Heroda Antypasa – tetrarchy jerozolimskiego i wreszcie sąd religijny Sanhedrynu – odsyłały skazańca. Nikt nie chciał podjąć decyzji. W końcu Poncjusz Piłat orzekł karę chłosty, po wymierzeniu której już dalej winnych nie karano, obowiązywało prawo o jednej karze, jednak tłum żądał śmierci.

W czwartek w nocy, tak jak dziś, w ogrodzie Getsemani Jezus zostaje pojmany. Ostatnie 12 godzin Jego życia przebiegnie na sądzeniu Go i torturowaniu. Przyjmuje się, że właśnie zaczynał się 7 kwietnia 33 roku. Jezus umrze około godziny 15 (według ówczesnej miary czasu była dziewiąta). Ukrzyżowanie to apogeum okrucieństwa, śmierć z wycieńczenia lub uduszenia. Kiedy czyta się historyczne opisy tej straszliwej kary nie sposób nie pomyśleć o tysiącach ludzi zgładzonych w ten przerażający sposób. Nie sposób też nie pomyśleć o naturze ludzkiej, która potrafi ukształtować i kata, i świętego – jednego pchając do wymyślnych tortur, drugiego do miłosierdzia. Czasem, w akcie łaski, łamano piszczele skazańców wiszących na krzyżu, by dłużej nie mogli podtrzymywać swoich umęczonych ciał i trwać w mękach. Kości Jezusa nie zostały złamane jak zapowiadało proroctwo. Taką relację daje nam tradycja i historia. Co się jednak wydarzyło? Jak to wpisuje się w życie współczesnego człowieka?

Jak pisze René Girard francuski antropolog i filozof – ofiara Jezusa była pierwszą, historyczną ofiarą niewinną, której niewinności nie dało się zatuszować. Wcześniej i później kozłami ofiarnymi stawali się pojedynczy ludzie i nawet całe narody, jednak w przypadku Jezusa nie udała się Mu przypisać żadnej winy, choć go oskarżano. Istotą chrześcijaństwa jest jednak Zmartwychwstanie. Pokonanie śmierci.

***

Myślę tej nocy nad paradoksem – miliony ludzi chorych, w szpitalach, hospicjach i w domach, modli się, marzy, błaga o wyzdrowienie, tęskni za życiem. Miliony bawią się w gry video, w których morduje się innych ludzi, równie wielu ogląda filmy pełne przemocy. Są też tacy, którzy po prostu nie szanują własnego i cudzego życia. Jednak równie wielu pełni  rolę katów z podobnym okrucieństwem jak dawni Rzymianie.

Jak to możliwe, że jako jednostki wciąż nie potrafimy się zmienić? Jak to możliwe, że jako cywilizacja wciąż nie wyciągamy wniosków? To co zrobiliśmy przez dwa tysiące lat z Pasją Jezusa, z doświadczeniem Jego nauki, sądu i śmierci zakrawa na przerażającą ironię, jakby wnioski wyciągał psychopata, który ochocza wyrusza na kolejną wojnę mordować i torturować niewinne istoty, jakby ciągle na naszych oczach odbywał się sąd przed Piłatem, a my stojący w tłumie przyglądamy się wciąż tej samej, niewinnej ofierze wykrzykując obelgi. Co najwyżej jak Szymon Piotr, ukochany uczeń, odwracamy głowy, wypierając się swego mistrza. A Jezus, choć przez setki lat wierzono, że wróci by stworzyć Królestwo Sprawiedliwości, wciąż milczy, pozostawia nam ludziom zadanie, któremu nie potrafimy sprostać. Chętnie oddalibyśmy odpowiedzialność w Jego ręce ale On – milczy, wskazał drogę i wstąpił do nieba, zniknął. Z Jego przesłania zrobiliśmy karykaturę – jajeczko, zajączek, kropidło, chrzanik i dyngus.

Przychodzą myśli, pytania. Taka noc, dzisiaj. Właśnie przed chwilą w Ogrójcu pojmali Jezusa. Wszyscy wiemy co się wydarzy i nikt nic nie robi!

Wielki Tydzień
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

4 komentarzy

  1. Na świecie jest wiele zła ale to nie Bóg je wyrządza tylko człowiek. Człowiek ma wolną wolę a chrześcijaństwo Tylko podpowiada jak ją wykorzystywać.

  2. Zmartwychwstanie Jezusa to dla mnie metafora.

    Śmierć egoizmu, złości, walki, chorej rywalizacji, gniewu, strachu.

    Powstanie z grobu ciemności do Światła, bezwarunkowej Miłości, takiegoż samego poczucia bezpieczeństwa płynącego z centrum nas samych – SERCA.

    Jezus umierając na krzyżu dał mi taki przekaz: poddaj się ciemności, niech myśli, że wygrała, zaakceptuj – nie walcz, Opór rodzi opór, napięcie narasta i trawi człowieka duszę i ciało. Odpuszczenie i pokochanie w sobie swych demonów powoduje, że jeden po drugim odpadają, ulatują, konają w cierpieniach narkotykowego głodu emocjonalnego. Wydaje się, że to Jezus umarł a tak naprawdę umarła egoistyczna strona człowieka.

    Jezus Zmartwychwstały uczy mnie, że szczęście, radość, spokój, równowaga mogą być obecne w moim życiu zawsze jeśli słucham swego serca, kocham bezwarunkowo, wybaczam i proszę o wybaczenie.

    „Ja Jestem drogą, prawdą i życiem.”

    Dziękuję Ci, że Ja Jestem w drodze do Światła.

  3. przejmujacy tekst.

    zadanie ,ktoremu nie potrafimy sprostac
    droga zbyt trudna,by pokonac ludzkie slabosci
    nauka nielatwa do przyjecia
    co temu na drodze stoi?
    egoizm?
    czy w tym swiecie mozliwe jest krolestwo sprawiedliwosci?

  4. Dobre.

Komentarze są wyłączone.