Wiosna

Murgun
Murgun

Murgun Taluk po 12 latach przyzwyczaił się do Polski. Wiosenne słońce, tutaj na północy, jest wyczekiwane z utęsknieniem po zazwyczaj długiej zimie, pełnej szarości, wiatrów, śniegu i błota. Ludzie oczekują jasności, z nadzieją wyczekują zieleni i ciepła. Z radością zrzucają kurtki i czapki by cieszyć się powietrzem smagającym skórę. Jednak równie szybko zaczną narzekać.

Polacy lubią narzekać, wzdycha Murgun. Gdy przychodzi jesień, żałują lata a przecież jesień jest ukojeniem dla ziemi i zwierząt. Gdy nastaje zima Polacy narzekają, że jest szaro i chłodno ale oczekują śniegu, być może z powodu światła, które odbija się od białych połaci. Narzekają jednak na odśnieżanie, śliskie jezdnie, chłód i zasypane drogi. Zima jest snem dla przyrody ale Polacy na przekór nie chcą spać, chcą świętować, hałasują, kupują, ucztują. W czasie przedwiośnia znów, zdaniem mieszkańców tej krainy, robi się szaro i ponuro. Ludzie stają się nerwowi. Nawet w bardzo chłodne dni, jednak bardziej już nasłonecznione, jakby na przekór temperaturze, wybiegając na dwór w cienkich bluzach, bez czapek, porządkują, naprawiają, zamiatają. Nic dziwnego, spod resztek śniegu wyłania się błoto, śmieci i wszechobecna tu szarość. Gdy pojawi się zieleń zaledwie ukryje niezliczone śmieci.

Polacy mówią do siebie, dziwi się Murgun, ileż tu śmieci, co za bałagan i rzucają za siebie papier albo puszkę. W Amerykańskich czy Angielskich miastach jest gorzej, to samo we Francji ale czy to jest usprawiedliwienie, zwłaszcza w kraju, w którym jest wiele wspaniałych parków, łąk i lasów i niemal we wszystkich jest pełno śmieci? Gdy przyjdzie lato tutejsi ludzie zaczną narzekać to na upały, to znów na deszcz a potem, że już niedługo lato się skończy.

Murgun Taluk nauczył się, że nie należy Polaków krytykować. Również pod żadnym pozorem nie można im mówić co się o nich sądzi, zwłaszcza jeśli jest się przyjezdnym. Usłyszał w jakimś filmie, że nie należy krytykować, warto się dziwić. Nie jest zdziwiony Polakami. Dziwi się cudami natury lecz wtedy, jego polscy znajomi dziwią się, że on się dziwi. Mówią, że jest jak dziecko. Czy to nie dobrze cieszyć jak dziecko, dziwi się Murgun i sam sobie odpowiada. Tutaj nie dobrze być jak dziecko, gdyż tutaj dzieci się lekceważy. Cieszysz się jak dziecko oznacza: cieszysz się jak głupi. Dlaczego tyle lat tu mieszka? To długa historia lecz najważniejszy powód jest taki, że tu jest wyjątkowo pięknie o każdej porze roku.

Pytania graniczne

Czym jest piękno?

Czym jest piękno w ludziach?

Czym jest zdziwienie?

Czym jesteś zadziwiony?

Wiosna
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

5 komentarzy

  1. A mnie wciąż i nieodmiennie zadziwia dobro jakie jest w ludziach…
    Radość, którą chcą się dzielić i siła jaką znajdują aby iść do przodu każdego dnia.
    A najbardziej dziwi mnie to chyba zaczynam lubić ludzi…
    cóż, widocznie się starzeję

  2. W naszej kochanej ojczyźnie jest wiele pięknych miejsc, aby to dojrzeć trzeba odłączyć się od sieci, ( laptopów smartfonów itp )

  3. Czym jest piękno?
    ania świetnie odpowiedziała na to pytanie:> piękno jest w oczach obserwującego:> bo dwie osoby mogą spoglądać na to samo, i jedna z nich widzi piękno a druga nic nie dostrzega:>
    Czym jest piękno w ludziach?
    ich różnorodność, indywidualność, własne ścieżki/wybory życiowe, więc pięknem jest tu – ciekawość drugiego człowieka;d – np dlaczego pasjonuję się tym a nie innym?;d

    Czym jest zdziwienie?
    odkrywaniem czegoś nowego każdego dnia, o sb o świecie, no ba, taka otwarta postawa w tym;d w miejsce – mam dyplom, bagaż doświadczeń życiowych więc wiem już wszystko:>
    Czym jesteś zadziwiony?
    tym że jestem tu, że żyję, że mam ciało, umysł, nazwisko, jakąś historię osobistą, że wstaję rano i oddycham a w powietrzu jest tlen, zupełnie za free:> kto by pomyślał?;d że życie jest za darmo:> za całą resztę płacisz własnymi przekonaniami o nim w zależności jak chcesz aby wyglądało dla cb:>

  4. bo na przyklad….wlasnie kwitna na Jasnych Bloniach krokusy….przez kilkanascie dni w roku cale trawniki sa fioletowe…cud trwa chwile i trzeba tylko zdazyc je zobaczyc ;))))))))
    najlepiej w pogodny dzien.
    ludzie z aparatami uwijaja sie jak pszczolki.

    czy bylibysmy nimi tak zachwyceni gdyby kwitly caly rok???

  5. ;)))))))))
    moje zdziwoenie nie raz juz zdefiniowano jako naiwnosc.

    pukano sie w czolo nad moim zachwytem dla zmiennosci por roku i zycia ,nad entuzjazmem ,z ktorym wciaz fotografuje te same- a wciaz w nowych kreacjach widoki i elementy…te same drzewa,te same roze,te same co roku odradzajace sie rosliny….te same, zasypiajace zima drzewa…albo snieg ,ktory wiadomo ,zazwyczaj dlugo nie lezy.
    oczywiscie ,ze fajnie jest jezdzic bezpiecznie i bezmyslnie, prosto,czystymi drogami,ale za urode zycia doloze wysilku dla pokonania drogi do pracy w sniegu …

    Moje zycie splecione jest bardzo mocno z biologicznymi rytmami odradzania sie i odpoczynku,dni dlugich i krotkich, swiatla pelnego i przygaszonego…Strefa klimatu umiarkowanego oferuje najwiecej wrazen wrazliwym na urode zycia.
    ;)))))
    dobrze ze w takiej wlasnie strefie mieszkam.

Komentarze są wyłączone.