wojna

trojańska

Wojna trojańska – koan dla Heleny

Gościu od historii jak zwykle przynudzał:

– Wtedy bogowie mieszali się do spraw ludzi. Można ich było przekupić lub zjednać, lecz nigdy lekceważyć. Kiedy Menelaos król Sparty dowiedział się, że jego żona Helena została porwana przez Parysa, księcia Troi, zwołał wiec. Wojna. Grecy wyruszyli pod Troję. Agamemnon, brat Menelaosa został wodzem wyprawy. Zebrał ogromną armię.

Na słowa zebrał ogromną armię Arek ocknął się, rozejrzał zamglonym wzrokiem i kuksańcem obudził kolegę.

­– Coś o wojnie nawija, ocknij się Remek, o nawalance będzie.

– Flauta na morzu. Bezruch. Obraza wielkiej bogini – kontynuował pan od historii z przejęciem. ­– Aby przejednać Artemidę, która uciszyła wiatry, Agamemnon musiał złożyć w ofierze swoją córkę Ifigenię.

– Jak to w ofierze? –  zdziwił się Remek.

– Takie były czasy. Stos. Ofiara. Płomienie.

– Zarżnąć i spalić? –  zdziwił się Arek, ale po chwili znowu zasnął, gdyż dalej były nudy.

– Nudy – wymamrotał Remek.

 

– Odyseusz, także grecki król, król Itaki, pozostawił żonę Penelopę. Achilles wielki wojownik musiał oddać Agamemnonowi swoją ulubioną brankę Bryzejdę, gdy ta spodobała się królowi Myken. Agamemnon porwał Chryzejdę a potem poślubił Kasandrę. Mężczyźni i kobiety. Niewola i wojna. Niewolnice i wieszczki. Herosi i żołnierze – emocjonował się historyk.

– Co kurde, laski? – Arek znów się ocknął.

­– Nudy – ziewnął Remek i szarpnął za włosy Aśkę a potem szturchnął Arka, swego najlepszego kumpla. Aśka napluła na rękę i pomazała nią zeszyt Remka. Chwilowa szamotanina między dziewczyną a chłopakiem tak jak wybuchła nagle, tak zgasła. Pan od historii niewzruszony kontynuował.

– Najciekawsza i najstraszniejsza zarazem w tej opowieści wydawać by się mogła Artemida bogini płodności i śmierci. Składano jej żywe ofiary z ludzi i zwierząt a w Sparcie, królestwie Menelaosa, na ołtarzu bito chłopców do krwi by w ten sposób uczcić boginię. Krew i zdrada. Zemsta i odwet.

– Napierdalanka – powiedział Arek w półśnie – i co, kto wygrał ten Me me lanos, czy kto wreszcie?

– A może zainspiruje nas Kasandra córka króla Troi Priama, w której wróżby nikt nie wierzył za sprawą Apolla, którego miłość odrzuciła. – Nauczyciel kontynuował pokazując jakąś rycinę na slajdzie. Przyciemnione światło wyostrzało obraz z nieco zużytego już rzutnika, lecz przede wszystkim mile kołysało do snu wraz z opowieścią nauczyciela. Choć ten zmieniał intonacje, niekiedy mówił z emfazą, w innym momencie podniośle lub patetycznie w żaden sposób nie potrafił przeciwdziałać senności klasy błogo kołysząc uczennice i uczniów opowieścią o wojnie trojańskiej.  –  I choć Kasandra ostrzegała przed inwazją Greków Trojańczycy pozostali głusi na głos wieszczki. W końcu jednak Menelaos wybaczył Helenie, zaś Kasandra została uprowadzona do Myken jako branka jego brata Agamemnona. Mężczyźni i kobiety. Niewola i wojna. Krew i zdrada. Zemsta i odwet ­– emocjonował się historyk przerzucając kolejne slajdy.

­ – Ja tam bym żadnej Heleny ani innej dziewczyny nie porwał, nie opłaca się – Remek ziewnął rozdziawiając gardło. Przeciągnął się aż kości trzasnęły – ale Kasandry to bym posłuchał. Żal mi tego Hektora jej brata co zginął. I Troi mi żal. Masakra.

– Brawo Remek! – ucieszył się historyk niespodziewanie przerywając swoją opowieść. – Brawo! –  powtórzył. – Uważałeś! To cud, Remek! Wojny trojańskiej nie będzie!

– Jean Giraudoux – powiedział Remek całkiem już przytomny pakując opluty zeszyt do plecaka.

– Co za Żirody? – zdziwił się Arek.

–  Nie Żirody głąbie – Remek po koleżeńsku, lekko walnął Arka w glacę – tylko Jean Giraudoux, Wojny trojańskiej nie będzie, słynny dramat francuski nawiązujący do Iliady Homera, debilu.

Zadzwonił dzwonek. Uczniowie wstali i wyszyli a nauczyciel został sam w klasie nie poruszywszy nawet ręką, w której wciąż trzymał laserowy wskaźnik wskazujący twarz Agamemnona na slajdzie.

__________________________________________________________

zapraszamy na unikalny warsztat do SOSNOWCA

zajrzyj też na aktualności na FB

__________________________________________________________________

inne koany

starsze koany

zajrzyj do naszej księgarni

Wojna trojańska – koan dla Heleny
Oceń artykuł

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.